Hipologia Portal
Witaj, Gość
Użytkownik Hasło
Szukaj na forum
Statystyki
 Użytkownicy: 580
 Najnowszy użytkownik: Basiarz
 Wątków na forum: 1,114
 Postów na forum: 36,154

Pełne statystyki
Użytkownicy online
Aktualnie jest 44 użytkowników online.

0 Użytkownik(ów) | 44 Gość(i)
Ostatnie wątki
Forum: Konie chcą nas rozumieć
Odpowiedzi: 170, Wyświetleń: 127,286
MariaRivera 09-30-2022, 10:32 AM
Forum: Chów koni - i wszystko, co z nim związane
Odpowiedzi: 80, Wyświetleń: 39,255
unikori 12-23-2019, 02:09 PM
Forum: Pleplanie, integrowanie się i inne pogwarki
Odpowiedzi: 0, Wyświetleń: 1,185
Jacob Spahis 07-11-2019, 12:47 PM
Forum: Konie chcą nas rozumieć
Odpowiedzi: 2, Wyświetleń: 1,817
Jacob Spahis 07-09-2019, 08:31 PM
Forum: Chów koni - i wszystko, co z nim związane
Odpowiedzi: 0, Wyświetleń: 1,005
Marzena Tamul 10-23-2018, 03:20 PM
Forum: Chów koni - i wszystko, co z nim związane
Odpowiedzi: 0, Wyświetleń: 1,567
maku 09-11-2018, 03:48 PM
Forum: Konie chcą nas rozumieć
Odpowiedzi: 4, Wyświetleń: 7,499
Piotr Sabiniarz 07-01-2018, 05:30 PM
Forum: Konie chcą nas rozumieć
Odpowiedzi: 21, Wyświetleń: 10,388
Jacob Spahis 04-04-2018, 10:01 PM
Forum: Chów koni - i wszystko, co z nim związane
Odpowiedzi: 5, Wyświetleń: 13,283
Marta Suchocka 07-26-2017, 12:09 PM
Forum: Konie chcą nas rozumieć
Odpowiedzi: 10, Wyświetleń: 16,649
Marta Suchocka 07-26-2017, 12:07 PM
bardanie ciepłoty konia histeryka
przez Joanna Dobrzyńska, 02-06-2014, 11:52 AM
Dziś rano karmiąc konie sianem na padoku zauważyłam w miejscu gdzie się wypróżniają krwiste ślady po moczu. Najprawdopodobniej wysikała się któraś wieczorem, bo sprowadzam je po zmroku jeśli tylko pogoda jest fajna. Odseparowałam klacze by móc stwierdzić która jest podejrzana o krwiomocz. Oczywiście zadzwoniłam do weta informując o sprawie, potem do drugiego (pomijam, że opinie dot krwiomoczu były różne) i je sobie zaobserwuję, może nawet zbiorę próbki do badania.
Temat mam pod kontrolą (własna obserwacja+wet) więc czerwonawe siuśki zostawiamy w spokoju.
Postanowiłam zbadać ciepłotę ciała i jak zwykle siwa... Panikuje na widok weta (kiedy go zobaczy z od 100m, sama mam problem z założeniem kantara :roll: -złapania jej więc już zawsze jest koń ubrany przed przybyciem lekarza), wet nie może pobrać krwi, ze szczepieniem są zawsze problemy, przy odrobaczaniu zawsze muszę dać jej się zapoznać z turbostrzykawką, bo jak podeszłam za pierwszym razem tak jak do innych- odsadza się, wszelkie zadrapania i skaleczenia też się ciężko opatruje u niej. Nie wspomnę o pomiarze temp, przy którym pierze zadem, a po porodzie który był cięższy niż wydalanie łożyska, z dutką trzeba było podwiązać łożysko w supeł...
Chodzi mi jednak o podstawową sprawę jaką czasem trzeba wykonać: pomiar temperatury ciała. Mam rtęciowy termometr- może zaopatrzyć się w drogi, taki dla koni, szybko mierzący?
Czy ktoś ma taki, godny polecenia?
Druga sprawa- miejsce pomiaru. Standard to odbyt, ale może jeszcze można w innym miejscu?
Mam ją 6-ty rok i zawsze przy ingerencji zw ze zdrowiem jest taka naładowana.
Chciałabym wiedzieć jakimi innymi sposobami można sobie poradzić z koniem histerykiem, który ma co dzień jest spokojny, łagodny. I niby tak na dobrą sprawę mamy do siebie zaufanie. Pozostaje w sferze domysłów, że to pozostałości po "poprzednim życiu", którego nie znam- klacz kupiłam jak miała 6 lat.
Praca sliversand też nie jest mi obca (...).

Dziś rano karmiąc konie sianem na padoku zauważyłam w miejscu gdzie się wypróżniają krwiste ślady po moczu. Najprawdopodobniej wysikała się któraś wieczorem, bo sprowadzam je po zmroku jeśli tylko pogoda jest fajna. Odseparowałam klacze by móc stwierdzić która jest podejrzana o krwiomocz. Oczywiście zadzwoniłam do weta informując o sprawie, potem do drugiego (pomijam, że opinie dot krwiomoczu były różne) i je sobie zaobserwuję, może nawet zbiorę próbki do badania.
Temat mam pod kontrolą (własna obserwacja+wet) więc czerwonawe siuśki zostawiamy w spokoju.
Postanowiłam zbadać ciepłotę ciała i jak zwykle siwa... Panikuje na widok weta (kiedy go zobaczy z od 100m, sama mam problem z założeniem kantara :roll: -złapania jej więc już zawsze jest koń ubrany przed przybyciem lekarza), wet nie może pobrać krwi, ze szczepieniem są zawsze problemy, przy odrobaczaniu zawsze muszę dać jej się zapoznać z turbostrzykawką, bo jak podeszłam za pierwszym razem tak jak do innych- odsadza się, wszelkie zadrapania i skaleczenia też się ciężko opatruje u niej. Nie wspomnę o pomiarze temp, przy którym pierze zadem, a po porodzie który był cięższy niż wydalanie łożyska, z dutką trzeba było podwiązać łożysko w supeł...
Chodzi mi jednak o podstawową sprawę jaką czasem trzeba wykonać: pomiar temperatury ciała. Mam rtęciowy termometr- może zaopatrzyć się w drogi, taki dla koni, szybko mierzący?
Czy ktoś ma taki, godny polecenia?
Druga sprawa- miejsce pomiaru. Standard to odbyt, ale może jeszcze można w innym miejscu?
Mam ją 6-ty rok i zawsze przy ingerencji zw ze zdrowiem jest taka naładowana.
Chciałabym wiedzieć jakimi innymi sposobami można sobie poradzić z koniem histerykiem, który ma co dzień jest spokojny, łagodny. I niby tak na dobrą sprawę mamy do siebie zaufanie. Pozostaje w sferze domysłów, że to pozostałości po "poprzednim życiu", którego nie znam- klacz kupiłam jak miała 6 lat.
Praca sliversand też nie jest mi obca (...).

Ucieczka od pomocy
przez Behemot, 02-02-2014, 09:21 PM
Witam, mam problem z 12 letnią klaczą. Klacz ta jest bardzo spokojna i ufna, nigdy nie brykała, nie zachowywała się agresywnie w stosunku do człowieka. Problem w tym że na jeździe, na wszelkie pomoce reaguje ucieczką. Na lekkie przyłożenie łydki wyrywa do przodu po czym zwalnia, aż znowu muszę dać sygnał łydką i znów rusza gwałtownie do przodu. Tak samo jest gdy używam wodzy lub dosiadu. Próbowałam ja rozluźnić, jeździłam na luźnej wodzy i próbowałam skręcać od zewnętrznej, ale za każdym razem przyłożenia wodzy do szyi klacz gwałtownie ruszała do przodu. Cokolwiek zrobię ona przyśpiesza. Niestety ma też tendencje do taranowania, tzn. bierze wszystko na pierś, dlatego nie nadaje się do skoków, gdyż włazi w przeszkody. Da się to jakoś skorygować? Co mam robić? Z góry dziękuję z odpowiedź.
Ucieczka od pomocy
przez Behemot, 02-02-2014, 09:21 PM

Witam, mam problem z 12 letnią klaczą. Klacz ta jest bardzo spokojna i ufna, nigdy nie brykała, nie zachowywała się agresywnie w stosunku do człowieka. Problem w tym że na jeździe, na wszelkie pomoce reaguje ucieczką. Na lekkie przyłożenie łydki wyrywa do przodu po czym zwalnia, aż znowu muszę dać sygnał łydką i znów rusza gwałtownie do przodu. Tak samo jest gdy używam wodzy lub dosiadu. Próbowałam ja rozluźnić, jeździłam na luźnej wodzy i próbowałam skręcać od zewnętrznej, ale za każdym razem przyłożenia wodzy do szyi klacz gwałtownie ruszała do przodu. Cokolwiek zrobię ona przyśpiesza. Niestety ma też tendencje do taranowania, tzn. bierze wszystko na pierś, dlatego nie nadaje się do skoków, gdyż włazi w przeszkody. Da się to jakoś skorygować? Co mam robić? Z góry dziękuję z odpowiedź.

Rollkur - zakazany w Szwajcarii
przez Jacob Spahis, 01-04-2014, 07:20 PM
Nie mogłem odszukać wątku o rolkurze, więc zakładam nowy wątek tym bardziej, że...

http://horsesinternational.com/sport/rol...swiss-law/

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Od 1 stycznia ten kraj oprócz pieniędzy i Gwardii Szwajcarskiej ma także ochronę koni przed barbarzyńskimi metodami. Smile

Nie mogłem odszukać wątku o rolkurze, więc zakładam nowy wątek tym bardziej, że...

http://horsesinternational.com/sport/rol...swiss-law/

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Od 1 stycznia ten kraj oprócz pieniędzy i Gwardii Szwajcarskiej ma także ochronę koni przed barbarzyńskimi metodami. Smile

Lonżowanie Młodziaka
przez teqilla, 12-27-2013, 06:45 PM
Pracuję z klaczą,która ma 2 lata i 9 m-cy.Dogadujemy się prawie zawsze.Prawie,bo przy lonżowaniu (3 razy w tygodniu po 20-30 min.) klacz na jedną stronę (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) chodzi idealnie,tzn.reaguje na polecenia "stęp,kłus,galop,stop" a na drugą stronę ucieka do zewnątrz wyrywając mi lonżę z rąk.Czasami nam się uda pracować normalnie na dwie strony,ale to rzadkość.Nie wiem co robić,jestem cierpliwa i próbuję za każdym razem od nowa,mając nadzieję,że w końcu się uda.Są na to jakieś skuteczne sposoby?
Koń jest lonżowany na prostokątnym placu.
Lonżowanie Młodziaka
przez teqilla, 12-27-2013, 06:45 PM

Pracuję z klaczą,która ma 2 lata i 9 m-cy.Dogadujemy się prawie zawsze.Prawie,bo przy lonżowaniu (3 razy w tygodniu po 20-30 min.) klacz na jedną stronę (zgodnie z ruchem wskazówek zegara) chodzi idealnie,tzn.reaguje na polecenia "stęp,kłus,galop,stop" a na drugą stronę ucieka do zewnątrz wyrywając mi lonżę z rąk.Czasami nam się uda pracować normalnie na dwie strony,ale to rzadkość.Nie wiem co robić,jestem cierpliwa i próbuję za każdym razem od nowa,mając nadzieję,że w końcu się uda.Są na to jakieś skuteczne sposoby?
Koń jest lonżowany na prostokątnym placu.

Boże Narodzenie 2013.
przez Wojciech Mickunas, 12-24-2013, 01:32 PM
Wszystkim hipologicznym forumowiczom ( którzy ostatnio coś mało aktywni Sad ) Życzę spokojnych i Błogosławionych Świąt w gronie najbliższych Smile Pociechy z czworonożnych przyjaciół i pomyślności w Nowym 2014 Roku Smile
Boże Narodzenie 2013.
przez Wojciech Mickunas, 12-24-2013, 01:32 PM

Wszystkim hipologicznym forumowiczom ( którzy ostatnio coś mało aktywni Sad ) Życzę spokojnych i Błogosławionych Świąt w gronie najbliższych Smile Pociechy z czworonożnych przyjaciół i pomyślności w Nowym 2014 Roku Smile

Rycerstwo i łucznictwo konne w XXI wieku
przez Martyna, 12-23-2013, 08:31 PM
Chciałabym Wam zaproponować coś ciekawego a jednocześnie coraz bardziej popularnego w Polsce: jazdę na koniu w wersji średniowiecznej i joust (czyli pojedynek na kopie) oraz łucznictwo konne we wschodnim stylu.

Na co dzień zajmujemy się pokazami w całej w Polsce (można nas spotkać pod Grunwaldem, w Malborku pod zamkiem i w trakcie oblężenia oraz na innych imprezach), więcej informacji na http://www.facebook.com/prkonna lub http://www.polskarewiakonna.pl. Zaś poza sezonem zajmujemy się szkoleniem koni i jeźdźców.

W tej chwili w naszej stajni pod Warszawą (Cisówka, k. Pustelnika, powiat miński) organizowane są KLINIKI JOUSTOWE: http://www.facebook.com/events/194037707454181/ oraz treningi ŁUCZNICTWA KONNEGO.

Po pierwsze, może się tego nauczyć każdy, kto opanował swobodne poruszanie się w galopie. Więcej wymagań nie mamy. Po drugie mamy bezpieczne konie, a nasze szkolenia to świetna zabawa Smile O poprzednim szkoleniu joustowym można poczytać w miesięczniku Gallop (sierpień 2013).

Chętnie podzielimy się naszą wiedzą oraz zaprezentujemy oryginalne techniki jazdy konnej w zbroi i z bronią. Zapraszamy też do dyskusji na powyższe tematy w tym wątku. Chętnie obalimy mity i wyjaśnimy np. na czym polegały oryginalne turnieje konne na kopie.

P.S. Jeśli administratorzy uznają, że powyższy wątek powinien znaleźć się w całości w ogłoszeniach, proszę o informację... jednakże umieszczenie go w ogłoszeniu zniweczy możliwość dyskusji.
Forum: Konie chcą nas rozumieć
Brak odpowiedzi

Chciałabym Wam zaproponować coś ciekawego a jednocześnie coraz bardziej popularnego w Polsce: jazdę na koniu w wersji średniowiecznej i joust (czyli pojedynek na kopie) oraz łucznictwo konne we wschodnim stylu.

Na co dzień zajmujemy się pokazami w całej w Polsce (można nas spotkać pod Grunwaldem, w Malborku pod zamkiem i w trakcie oblężenia oraz na innych imprezach), więcej informacji na http://www.facebook.com/prkonna lub http://www.polskarewiakonna.pl. Zaś poza sezonem zajmujemy się szkoleniem koni i jeźdźców.

W tej chwili w naszej stajni pod Warszawą (Cisówka, k. Pustelnika, powiat miński) organizowane są KLINIKI JOUSTOWE: http://www.facebook.com/events/194037707454181/ oraz treningi ŁUCZNICTWA KONNEGO.

Po pierwsze, może się tego nauczyć każdy, kto opanował swobodne poruszanie się w galopie. Więcej wymagań nie mamy. Po drugie mamy bezpieczne konie, a nasze szkolenia to świetna zabawa Smile O poprzednim szkoleniu joustowym można poczytać w miesięczniku Gallop (sierpień 2013).

Chętnie podzielimy się naszą wiedzą oraz zaprezentujemy oryginalne techniki jazdy konnej w zbroi i z bronią. Zapraszamy też do dyskusji na powyższe tematy w tym wątku. Chętnie obalimy mity i wyjaśnimy np. na czym polegały oryginalne turnieje konne na kopie.

P.S. Jeśli administratorzy uznają, że powyższy wątek powinien znaleźć się w całości w ogłoszeniach, proszę o informację... jednakże umieszczenie go w ogłoszeniu zniweczy możliwość dyskusji.

Arabski ogierek - ogłoszenie
przez Myszata, 12-02-2013, 08:31 AM
Z góry przepraszam za taki temat, nie wiedziałam gdzie i czy mogłabym go wogóle umieścić.
Jednak zależało mi aby ktoś z "naturalistów" go zobaczył.
Mam na sprzedaż niedługo rocznego arabka, ogierka. Kupiłam go żeby nie trafił do handlarza, ma iście mustangowy charakter i z tego względu sądzę, że na moim "levelu" jeszcze sobie z nim nie poradzę. Nie mam na tyle czasu i przede wszystkim tracę na to ochotę.
Źrebak jest opisany, ma zbadaną krew, dobrych rodziców. Potrzebuje tylko bardziej odpowiedniego (najlepiej naturalnego) właściciela.
Do człowieka przyzwyczaja się bardzo mozolnie, woli towarzystwo swoich współbratymców. Jak już uda się go złapać jest bardzo spięty, powoli się uspokaja. Przy werkowaniu kopyt o dziwo nie sprawia wielu problemów, poza drobnym odsadzaniem. Potrafi chodzić i ustępować na uwiązie, ale ma tendencję do wkraczania w strefę człowieka. Na spacerach w lesie odważny.
Czy ktoś z forumowiczów byłby zainteresowany?
Arabski ogierek - ogłoszenie
przez Myszata, 12-02-2013, 08:31 AM

Z góry przepraszam za taki temat, nie wiedziałam gdzie i czy mogłabym go wogóle umieścić.
Jednak zależało mi aby ktoś z "naturalistów" go zobaczył.
Mam na sprzedaż niedługo rocznego arabka, ogierka. Kupiłam go żeby nie trafił do handlarza, ma iście mustangowy charakter i z tego względu sądzę, że na moim "levelu" jeszcze sobie z nim nie poradzę. Nie mam na tyle czasu i przede wszystkim tracę na to ochotę.
Źrebak jest opisany, ma zbadaną krew, dobrych rodziców. Potrzebuje tylko bardziej odpowiedniego (najlepiej naturalnego) właściciela.
Do człowieka przyzwyczaja się bardzo mozolnie, woli towarzystwo swoich współbratymców. Jak już uda się go złapać jest bardzo spięty, powoli się uspokaja. Przy werkowaniu kopyt o dziwo nie sprawia wielu problemów, poza drobnym odsadzaniem. Potrafi chodzić i ustępować na uwiązie, ale ma tendencję do wkraczania w strefę człowieka. Na spacerach w lesie odważny.
Czy ktoś z forumowiczów byłby zainteresowany?

dosiad, pomoce , jazda konna
przez Diablica92, 11-14-2013, 06:15 PM
Chciałbym założyć ten temat dla osób które nie mają trenerów/ instruktorów a które chciały poddać swoje umiejętności ocenie.


Proszę ocenić moją jazdę oto filmik
http://www.youtube.com/watch?v=tSjyerjVPdw

Ocena; co jest dobre a co nie w stylu jazdy, błędy jakie są popełnione
propozycje nowych ćwiczeń
dosiad, pomoce , jazda konna
przez Diablica92, 11-14-2013, 06:15 PM

Chciałbym założyć ten temat dla osób które nie mają trenerów/ instruktorów a które chciały poddać swoje umiejętności ocenie.


Proszę ocenić moją jazdę oto filmik
http://www.youtube.com/watch?v=tSjyerjVPdw

Ocena; co jest dobre a co nie w stylu jazdy, błędy jakie są popełnione
propozycje nowych ćwiczeń

Zagalopowanie, galop
przez Behemot, 11-01-2013, 12:30 PM
Mam pytanie odnośnie galopu. W jednej książce przeczytałam, że po sygnale do zagalopowania, gdy koń już galopuje, zewnętrzna łydka nadal znajduje się za popręgiem i tak przez cały czas galopu. Łydkę odstawia się gdy chcemy przejść do kłusa. Ja zawsze robiłam tak, że dawałam sygnał do galopu, a gdy nastąpił pierwszy foule, łydka wracała do pozycji wyjściowej. Więc jak to jest? Podczas galopu łydka zewnętrzna przez cały czas jest za popręgiem, czy tak jest tylko przy zagalopowaniu i później wraca na miejsce?
Zagalopowanie, galop
przez Behemot, 11-01-2013, 12:30 PM

Mam pytanie odnośnie galopu. W jednej książce przeczytałam, że po sygnale do zagalopowania, gdy koń już galopuje, zewnętrzna łydka nadal znajduje się za popręgiem i tak przez cały czas galopu. Łydkę odstawia się gdy chcemy przejść do kłusa. Ja zawsze robiłam tak, że dawałam sygnał do galopu, a gdy nastąpił pierwszy foule, łydka wracała do pozycji wyjściowej. Więc jak to jest? Podczas galopu łydka zewnętrzna przez cały czas jest za popręgiem, czy tak jest tylko przy zagalopowaniu i później wraca na miejsce?

Moczówka u koni
przez Karolia, 10-19-2013, 04:58 PM
Moczówka - niezdolność zagęszczania moczu. Objawy: częste oddawania moczu, wydalenie bardzo dużych ilości moczu o jasno żółtej barwie, zwiększone pragnienie.
Szukam informacji o tej chorobie, mechanizmach jej działania i wpływie żywienia. Przeglądałam kilka ogólnych książek o chorobach koni - brak wzmianek. Może są jakieś specjalistyczne pozycje? Będę wdzięczna za namiary na książki i artykuły.
W sieci jest niewiele informacji dotyczących koni, o psach i ludziach sporo. Metody leczenia różne, leki od Ibuprofenu po Minirin (sztuczny odpowiednik wazopresyny ADH).
Będę rozmawiać jeszcze z innym weterynarzem, ale zawsze lepiej przyjść na rozmowę "uzbrojonym" w trochę wiedzy Wink
Na razie z kryptycznej wypowiedzi pierwszego weta dowiedziałam się:
1) Koń nie powinien wychodzić na trawę :| i mieć usunięte z diety wszelkie dodatkowe źródła soli.
2) W zasadzie to jednak może być na pastwisku jeśli ma zapewniony stały dostęp do wody. >< I bądź tu człowieku mądry :/
W razie problemów podaje się zastrzyk z wapnem.
Z praktycznego punktu widzenia interesują mnie 2 rzeczy:
Jakimi badaniami diagnozuje/potwierdza się moczówkę?
Jak to w końcu jest ze świeżą trawą? Z solą? Lizawka jest wykluczona. A inne suplementy mineralne i wzmacniacze stawów?
Się rozpisałam troszkę :lol: Schorzenie na szczególnie straszne nie wygląda, przynajmniej w tej łagodnej postaci, jednak dość rzadkie. Może akurat ktoś z forumowiczów miał kontakt z koniem z moczówką?
Moczówka u koni
przez Karolia, 10-19-2013, 04:58 PM

Moczówka - niezdolność zagęszczania moczu. Objawy: częste oddawania moczu, wydalenie bardzo dużych ilości moczu o jasno żółtej barwie, zwiększone pragnienie.
Szukam informacji o tej chorobie, mechanizmach jej działania i wpływie żywienia. Przeglądałam kilka ogólnych książek o chorobach koni - brak wzmianek. Może są jakieś specjalistyczne pozycje? Będę wdzięczna za namiary na książki i artykuły.
W sieci jest niewiele informacji dotyczących koni, o psach i ludziach sporo. Metody leczenia różne, leki od Ibuprofenu po Minirin (sztuczny odpowiednik wazopresyny ADH).
Będę rozmawiać jeszcze z innym weterynarzem, ale zawsze lepiej przyjść na rozmowę "uzbrojonym" w trochę wiedzy Wink
Na razie z kryptycznej wypowiedzi pierwszego weta dowiedziałam się:
1) Koń nie powinien wychodzić na trawę :| i mieć usunięte z diety wszelkie dodatkowe źródła soli.
2) W zasadzie to jednak może być na pastwisku jeśli ma zapewniony stały dostęp do wody. >< I bądź tu człowieku mądry :/
W razie problemów podaje się zastrzyk z wapnem.
Z praktycznego punktu widzenia interesują mnie 2 rzeczy:
Jakimi badaniami diagnozuje/potwierdza się moczówkę?
Jak to w końcu jest ze świeżą trawą? Z solą? Lizawka jest wykluczona. A inne suplementy mineralne i wzmacniacze stawów?
Się rozpisałam troszkę :lol: Schorzenie na szczególnie straszne nie wygląda, przynajmniej w tej łagodnej postaci, jednak dość rzadkie. Może akurat ktoś z forumowiczów miał kontakt z koniem z moczówką?

Strony (112): Wstecz 1 2 3 4 5 112 Dalej