Pomoże mi ktoś? [podskubujący hucuł]
Pomoże mi ktoś? [podskubujący hucuł]
piszę tylko żeby zakończyć post...
otóż wziełam go do pracy... sama zaczęłam z nim pracować (głównie z ziemi), czyściłam boks chodziłam na spacery (w ręku) po dłuższym czasie dopiero wsiadłam i zaczęłam wszystko od nowa.... ujeżdżanie. Jest teraz w stajni prywatnej jeżdżę na nim regularnie (jest mój) i czasem dosiada go moja przyjaciółka.
DOgadujemy się świetnie, nie boi się wody(podczas mycia z węża), jeździ na hackamore, ponieważ okazało się że głównym problemem był pysk przez któy kojarzył sobie człowieka z bólem, nikogo nie zaczepia, nie gryzie
nawet zaczeliśmy skakać i zajęliśmy pierwsze miejsce w klasie miniLL (plus kilka innych drobnych osiągnięć). Niby nic ale jak na mnie (młodą amazonkę) i konia o mocnym temperamencie to wg mnie duży sukces.