Hipologia
Transformator w poblizu domu i pastwiska - Wersja do druku

+- Hipologia (https://forum.hipologia.pl)
+-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Pleplanie, integrowanie się i inne pogwarki (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Wątek: Transformator w poblizu domu i pastwiska (/showthread.php?tid=587)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Piotr Sabiniarz - 01-31-2010

Duchowa, ja prawie płaczę nad każdym drzewem, które się wycina lub amputuje gałęzie, nie wiadomo w imię jakich idei. Są wycinane w miejscach, w których naprawdę nikomu nie przeszkadzają (nie zgarażają :winkSmile. Takie okaleczone drzewa przywolują mi na myśl "Ecce homo" Adama Chmielowskiego.
Duchowa nakręć film z petycją, napewno ją podpiszę Big Grin.


"... Cóż znaczą mali, gdy zmagają się giganci..." Cry


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Lutejaxx - 02-01-2010

no wiec wlasnie ja tez kocham drzewa , przeciez nie dlatego wynioslam sie na odludzie, zeby teraz patrzec jak np.z beda wycinac moj ukochany dąb!!!!!
No i planowalam od tamtej strony posadzic swierki,juz mi nie wolno.....a to jest ograniczanie praw wlasnosci. I mysle, ze tym tropem pojde...

w ogole to jest strasznie, bo pelno dolow nie zakopanych, o terenie z Nahajka nie ma co marzyc bo nogi polamie.Doly sa aktualnie zasypane sniegiem i pewno dluuugo jeszcze tak bedzie. A nie zostawie malej jak jade na Lunce.
Oczywwcie Inspektor Nadzoru Budowlanego uwaza, ze Zaklad Energetyczny robi wszystko zgodnie z prawem, i nie bedzie sie zajmowal jakimis dolami!!!!Ani niczego sprawdzal, DOWIEDZIALAM SIE TYLKO, CZEGO MI NIE WOLNO BEDZIE ROBIC NA MOJEJ DZIAŁCE... ale czekam na oficjalna odpowiedz, ciekawa jestem czy bedzie mial odwage napisac mi to samo co powiedzial przez telefon.

Teraz jest strasznie. PIJANI pracownicy jezdza ciezkim sprzetam 100 na godzine nasza lesna droga i ostatnio moi znajomi wpadli przez nich do rowu bo musieli uciekac gdzies...waska tu droga. Pijani klada tez uziemienie,nikt ich nie kontroluje, widocznie dla kierownika za duze mrozy! Byl tylko pierwszego dnia na budowie.
Niestety co do samych pracownikow to juz nie chce zadzierac , bo oni i tak uwazaja, ze malo mila jestem, ciagle tylko wypytuje co i gdzie robia: a poza tym jakas dziwna bo co mnie obchodzi kilka drzew czy jakies dolki.

Poki co w Zakladzie Energetycznym nie chcieli mi skserowac projektu /chodzi o to, ze miedzy transforamtorem a slupem przepiecioym nieoficjalnie sie dowiedzialam ma byc linia wysokiego napiecia, a nie sredniego, jak mi mowia/ bo ponoc nie jestem dla nich strona... Sad .
Ale jezeli to prawda to oni niedopelnili obowiazku bo przy liniach wyoskiego napiecia powinien byc na terenach Natura 2000 robiony raport srodowiskowy!!!! No, ale tego nie moge sprawdzic....

Piotrze dzieki za troske... Big Grin Big Grin Big Grin ale ja filmiku nie umiem krecic....poza tym tu petycja nic nie da,bo sprawa dotyczy tylko mnie tak naprawde...stacja transformatorowa stoi w lesie, zniszcza tylko jedno drzewo, moj dab.... No, chociaz z nimi nigdy nic nie wiadomo..!!Bo moze uznaja ze transformator jednak nie moze stac wsrod drzew?


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Lutejaxx - 02-01-2010

a jednak rozwalaja mi ogrodzenie , jestem zalamana!!!
Po prostu slupy sa tak blisko ogrodzenia , ze sprzet ciezki nie wyrabia sie z robota i musza np, koparka wjezdzac na siatke i mojie slupki uszadzajac je.....na moje slowne protesty uslyszalam tylko glosne salwy smiechu. Nie wiem co robic. Dzwonilam raz jeszcze do Inspaktora: powiedzial, ze sobiue jakos poradze. I tyle,

Mam dosc wszystkiego, nie wiem na ile jutro rozwala reszte, ale jak mi konie wyjda na zewnatrz to.....po prostu brak mi juz sily. Policji naszej nie wezwe bo oni do niczego sie nie nadaja, juz to przerabialam...

Im sie wydaje, ze jak sama kobieta w lesie, bez wsparcia zadnego to mozna wszystko. W koncu Zaklad Energetyczny potega jest i basta!!!!!! Sad Sad Sad
jeden chcial mnie zlinczowac za to, ze robie zdjecia.....niewiem czym sie to wszystko skonczy bo oni pija!!!!


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Karolina Jaskulska - 02-01-2010

a ten dąb jakiś pokażny może jest? może ustanowić go pomnikiem przyrody? zainteresować ekologów?
Nie znam się, ale staram się pomóc :oops:
nie daj się !


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Lutejaxx - 02-01-2010

wiesz dzis juz nawet nie myslalam o drzewku ..czulam sie jakbym nic nie znaczyla....oni robia co chca, zachowuja sie jak chca, chodza po mojej dzialce bo tak im wygodniej...a, ze to ekipa mocncyh facetow to ....moglabym tylko zastrzelic.... Sad Sad Sad
na ten czas nie mam pojecia jak z tego wybrnac ...czuje sie jak zdeptana szmata jak oni tak chodza kolo mnie albo jak niszcza ze smiechem ogrodzenie.....

...mam nadzieje,ze oni mi krzywdy niezrobia, jednak nie zachowuja sie zbyt normalnie....np, zastawiaja mi moja brame
i sie denerwuja, ze ja musze wyjechac z domu...a, czasami musze. Albo jadac waska droga nie ustepuja ani troche...


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Jerzy Leon Święch - 02-01-2010

Niewiele masz czasu. Powinnaś jak najszybciej zainteresować sprawą lokalne media. Prasa, radio. Oni powinni to kupić. W tej chwili to jedyna możliwość. Jeśli chodzi o Policję, to nie zawracaj sobie głowy najbliższym posterunkiem. O tym jak reaguję powiadom Oficera Dyżurnego Komendy Wojewódzkiej Policji. Dzwoniąc zaznacz, że cała ekipa pijana jeździ sprzętem, również po drogach publicznych. Do prasy i radia możesz dzwonić już teraz. W zasadzie nie masz innego wyjścia w tej chwili, tylko iść w ten sposób na całość. Do KWP też możesz dzwonić teraz. Wszystkie numery znajdziesz w internecie.
Nie daj się. Powodzenia. Smile


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Jerzy Leon Święch - 02-01-2010

W tej chwili w Radiu Białystok, które obsługuje również teren na którym mieszkasz, ma dyżur sympatyczna pani red.. Telefon do niej to 85 745 62 46. Ona tam przyjmuje również interwencyjne sprawy tak jak Twoja. Działaj. Szkoda czasu.
Powodzenia. Smile

Tel. do Gazety Współczesnej 85 748 74 40, 42, 43, 44

Oficer Dyżurny KWP Białystok 85 654-48-50


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Wojtas - 02-01-2010

... i przede wszystkim twarde dowody, zdjęcia, ksero, filmy i nagrania. Nic "na gębę", i na lamenty, to po prostu nie działa. Nawet jeśli aparat fotograficzny, kamerę i dyktafon musiałabyś pożyczać na drugim krańcu województwa.


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Julia z Orla - 02-01-2010

Przygodo, koledzy dobrze Ci radzą - zadzwoń do Wyższej Instancji, powiedz jak się sprawy mają, powiedz, że zgłaszasz sprawę do mediów, bo masz tego powyżej uszu i nie wiesz co robić. Policja na media ma uczulenie. Nadmień też, że czujesz się zagrożona, bo pijane osiłki łażą Ci po posesji, a mieszkasz sama.

No i koniecznie zadzwoń do redakcji lokalnej gazety (np. Wyborczej) - jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że zajmą się Twoją sprawą, a wtedy panowie policjanci na pewno bardziej zmobilizują się do pomocy (wiem z doświadczenia).

Normalnie mi adrenalina podskakuje jak czytam co tam się u Ciebie wyprawia - ja bym ich wszystkich wypędziła gazem łzawiącym! Przydałyby Ci się psy z ostrymi zębami, nikt by nie pchał się za Twoje ogrodzenie. Paranoja!


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Jerzy Leon Święch - 02-02-2010

Napisz coś :!: Nic się Wam nie stało :?:


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Lutejaxx - 02-02-2010

Big Grin
nie,nie zyjemy, /nie siedzialam dzis na forum!/nawet czuje sie lepiej , no coz, sztuka zycia polega na wygrzebywaniu sie z dolkow glownie .....
, zreszta oni dzis zupelnie inaczej sie zachowywali.Az sie zdziwilam!
Moze juz zaczelo cos dzialac, te moje wszystkie pisma podocieraly tam gdzie trzeba...cos sie dzieje, ale jeszcze nie wiem co ....moja intuicja podpowiada mi, ze mam jakies szanse. Chociaz nie wiem na jakiej podstawie!!! Zobaczymy czy sie sprawdzi????

Zadzwonilam do radia Bialystok, serdecznie dziekuje za namiary....dziennikarka z ktora rozmawialam wydaje sie byc sensowna osoba, wiec podzialamy jeszcze razem. Odgrzebalam tez jakas tam zaniedbana znajomosc..ale sie nie obrazlila owa znajomosc, na szczescie....

Wspieraja mnie przyjeciele, ktorzy staraja sie teraz mieszkac bardziej tutaj /2 km ode mnie/ niz w Warszawie.
Nie znosze walczyc, ale jak juz sie tego podejmuje - bardzo rzadko- to wykorzystuje wszystkie mozliwosci.... Big Grin Dzieki raz jeszcze.


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Jerzy Leon Święch - 02-02-2010

Życie jest jak znarowiony koń, często bryka!

Wszystko się zgadza Smile


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Lutejaxx - 02-03-2010

ale jaja....wczoraj byl Inspektor nadzoru budowlanego /dlatego byli tacy grzeczni pracownicy/ i dzis dostalam maila, ze nie stwierdzil zadnych uszkodzen ogrodzenia!!!!!!!!
A ja mam zdjecia sprzed uszkodzen i aktualne....!!!!!! Mam jak stal pierwszy slup i bylo ok, i jak drugi i tam wyraznie wszystko widac.

Do kitu z takimi inspektorami....na szczescie te zdjecia wyslalam tez wczesniej np. do radia. Dzis byla dziennikarka i mimo, ze nie dalo sie po sniegu wejsc dalej to widziala golym okiem jak to wyglada. I ona WIDZIALA!!!!

I jak tu teraz wierzyc Inspektorowi, ktory twierdzi, ze uziemienie jest prawidlowo prowadzone, jezeli on nie zauwaza ewidentnych bledow, widocznych golym okiem?????

a moze dla nich siatka lesna to nie jest ogrodzenie? Ale to jest wazne ogrodzenie, bo przy tym uszkodzeniu jakie mam na dzialke spokojnie wejda dziki. I spokojnie wyjdzie pies, a wtedy mysliwi go zastrzela bo nie wolno, zeby psy blakaly sie samopas po lesie. Wiec dla mnie to JEST ogrodzenie.

ps. wlasnie sie dowiedzialam, ze ogrodzenie MUSIALAM uszkodzic sama...... Sad Sad Sad /a;e tego nie da sie uszkodzic az tak bez sprzetu ciezkiego... Sad Sad Sad


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Jerzy Leon Święch - 02-03-2010

Wszystko zależy od tego, komu ten "inspektor" służy.
Spróbuj jeszcze tak jak wcześniej ktoś radził zainteresować sprawą lokalne wydanie Wyborczej.
Radio i prasa działają niezależnie i mają nie koniecznie taki sam krąg odbiorców.
Smile


Re: Transformator w poblizu domu i pastwiska - Lutejaxx - 02-03-2010

jutro dziennikarka jest poumawiana z urzednikami w Starostwie i u Energetykow....poki co powiedziano jej, ze nie jestem dla nich strona w sprawie, wobec czego nie beda brac mnie pod uwage.

Poczekam do jutra, zobaczymy czego dowie sie jeszcze, oprocz zasugerowania, ze to nie oni uszkodzili ogrodzenie...bo nie ma tam sladow ich dzialanosci, oprocz postawionego slupa...... Confusedhock:
Ale w konsekwencji oznacza to, ze gdyby cos tam naprawiali przy stacji i niszczyli moje mienie to....ja musialabym za to placic......

no i jezeli Inspektor klamie w tej sprawie to jak mozna miec do niego zaufania w sprawie uziemienia???? zaczynam znow sie bac...ale spokojnie, cos sie wymysli.

Napisalam notatke do redakcji Sprawy dla Reportera , wyslalam zdjecia....biorac pod uwage fakt, ze tam sie czeka...pospieszylam sie.Zobaczymy co bedzie dalej......ale musze jakos podejsc do tego spokojniej bo skacze mi juz niebezpiecznie cisnienie.....