![]() |
Podkuwanie koni skraca im życie ? - Wersja do druku +- Hipologia (https://forum.hipologia.pl) +-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Chów koni - i wszystko, co z nim związane (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Wątek: Podkuwanie koni skraca im życie ? (/showthread.php?tid=415) |
Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Lutejaxx - 01-09-2010 Krystyna Kukawska No cóż. Ludzie lubią popadać w skrajności! Bez przesady z tym cierpieniem podkutych koni. kryska no cóz ,ludzie lubią wierzyć w kłamstwa tym bardziej ze tak byli uczeni ... odpowiem tak: niejednego konia widziałam ,dotykałam ,macałam,dosiadałam ..w podkowach i bez ![]() wiele kopyt także widziałam ,dotykałam ,macałam ..i wiem bardzo dobrze jak wyglądają kopyta koni kutych przez kilka lat czy latami w różnym wieku ,takze bosych żle struganych , wiem skąd wiele kulawizn z tym związanych i innych powszechnych problemów kopytowych ,przykładów moglabym wymieniac w nieskonczoność .... wiem także ze coraz wiecej ludzi zaczyna kapować dlaczego ich konie nie są w pełni sprawni i wiem ze coraz wiecej ludzi -wlascicieli koni odchodzi od kucia koni ,zastępując butkami i korygując kopyta do naturalnego kształtu ,wiem ile roboty jest w przywracaniu kopyt do zdrowia ,wiem ile koni koni cierpi mając złe kopyta ,wiem ile obecnie koni jest leczonych metodą Strasser i to jest najważniejsze [ilośc problemów kopytowych i odpowiednie ich leczenie ] a jest tego masa . pzdr Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - branka - 01-09-2010 Jest jeszcze jeden wielki plus nie kucia - nie mam problemu z wpychaniem się śniegu w kopyta ![]() Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Lutejaxx - 01-09-2010 DuchowaPrzygoda to kon moich Przyjaciol, ma prawie 30 lat, byla kuta systematycznie zima do san, byla kuta tez u poprzedniego wlasciciela non stop: duchowa ,fajny konik ,mozesz pokazac jego kopyta ?, bo wiesz to ze ma prawie 30 lat i nie jest wychudzony nie znaczy ze zdrowy .. takich koni znam parenaście pytanie-skąd mozesz wiedziec ze ten konik zdrowy? badałas go? mial robione różne badania? pisząc ten post odnosze wrażenie ze ty np widząc człowieka 30-40 letniego ,dobrze wyglądającego ,mówisz od razu ze jest zdrowy ![]() a bez badań tym bardziej szczegołowych nie mozna powiedziec -jestem zdrowy bo sie dobrze czuje ![]() wymienic mozna takich przykładów dużo ,nawet w mojej rodzinie gdzie ciocia sie dobrze czuła ,swietnie wyglądała a badania wykryły co innego ![]() Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Lutejaxx - 01-09-2010 Ania Guzowska Jest jeszcze jeden wielki plus nie kucia - nie mam problemu z wpychaniem się śniegu w kopyta brawo aniu ! wiele plusów jest koni bosych i na dodatek szczęśliwych i tak powinno być Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Lutejaxx - 01-09-2010 Cytat:pisząc ten post odnosze wrażenie ze ty np widząc człowieka 30-40 letniego ,dobrze wyglądającego ,mówisz od razu ze jest zdrowy hahaha Sen, jak ja kocham Twoje argumenty hahahaha :lol: masz racje, jak spotkam dobrze wygladajacego 40-latka to koniecznie kaze mu zrobic badania na AIDS! Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Magda Pawlowicz - 01-09-2010 Ania Guzowska Jest jeszcze jeden wielki plus nie kucia - nie mam problemu z wpychaniem się śniegu w kopyta To prawda! Ale tez kucie przy takim śniegu było by całkiem bez sensu! Nawet koń mający kopyta w złym stanie po śniegu takim głębokim będzie chodził dobrze. Ja to nawet skakać zaczęłam! Zupełnie nie jest też ślisko-nawet w tych miejscach gdzie jest pod spodem lód jest dobrze. A jak ładnie!!! Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - milka2206 - 01-09-2010 śledzę tę dyskusję z zapartym tchem i wręcz hobbystycznie za każdym razem wchodzę na ten post sprawdzając czy a nóż coś nowego się nie pojawiło... Ale tym razem niestety stwierdzenie o szczegółowym sprawdzaniu 30-latka szczerze mnie rozbroilo. Bo jakoś nie wiem dlaczego ale wydaje mi się ze owe 'szczegółowe' badania u każdego konia, człowieka czy innego zwierzęcia bez względu na wiek i samopoczucie napewno znalazłyby to znamienne 'coś' - więc może pozostawmy w spokoju konia który wygląda dobrze, czuje się dobrze, ma swoje lata i nie wpedzajmy go w jakąs hipochondrię szukając mu chorób na siłe.... Dodam że moim marzeniem jest nie kucie konia - w pierwszej chwili jak zaczęłam czytać o natyralnym werkowaniu to byłam zatwardziałą przeciwniczką kucia ale jakoś mój pogląd stał się o wiele bardziej liberalny. Poza tym wiele argumentów tutaj przytaczanych - czyli różnorodnych i takich z którymi ciężko mi dyskutować po stronie osób które są za ODPOWIEDZIALNYM (ze tak pozwolę sobie podkreślić to słowo) kuciem i wciąż tych samych, ogranych i wręcz nużących po drugiej stronie mój liberalizm wzrasta. No i akurat w tym przypadku świata nie nawróce - musi się nawrócic sam bo wyobrazam sobie że większosci osób z mojej stajni raczej nic nie przekona do nie kucia ![]() Kończąc - uważam że to co jest obecnie nazywane naturalnym werkowaniem na przyszłość i uważam że pozostawianie koni bosych jest najlepszym możliwym rozwiązaniem - niestety wiąże się to z podejściem całościowym do konia na które niewiele osób może sobie pozwolić (środowisko, jedzenie, ruch etc.). Dla ludzi najzdrowiej byłoby wyhodować własne warzywa i przyrządzać z nich potrawy a jednak idziemy do sklepu i w najlepszym wypadku kupimy żywnośc ekologiczną - a i tak skonczy się na produktach które mają rozbudowany skład i są dla nas niezdrowe - no i tutaj znajdzie się cała lista argumentów dlaczego najzdrowsze wyjście nam jednak nie pasuje (bo czas, bo pieniądze, bo umiejętności, po przestrzeń etc) - jest to rozwiązanie wymuszone przez otoczenie. Że tak sobie pozwolę zarzucić artystowską metaforą to w moim przypadku rozkucie konia równałoby sie załozeniem wlasnego warzywniaka ![]() Nie mogę obecnie zapewnić koniowi odpowiedniego środowiska, ruchu 24h, jedzenia - a kopyta są do tego niejako dodatkiem. Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Lutejaxx - 01-09-2010 milka pewnie dlatego Barcy Clark uważał ze zwierzeta sa obdarzone naturalną odwagą pozwalającą im zaakceptować i przyzwyczaić sie do bólu wywołanego przez długi czas ,strach przed karą oraz nagroda w postaci pokarmu pod koniec pracowitego dnia powodują ze zwierzeta ukrywają swoje cierpienie a własciciele koni są zadowoleni z ich stanu. Ludzka duma jest tak wielka ze nie pozwala spojrzeć prawdzie w oczy ,autor z pogardą mówił o tych którzy najpierw zmuszali konie do wzmożonej pracy a kiedy przemęczone zwierze nie było w stanie słuzyc ,po prostu oddawali do rzeżni ,pisał tak: ,,każdego roku tysiące koni jest zabijanych karygodnym barbarzynstwem jakim jest przybijanie podków do kopyt ,niestety popularnosc tego haniebnego zjawiska jest tak duża,ze jego prawdziwe oblicze z trudem wychodzi na jaw,całe wieki przemineły z zaślepieniu w którym prawda spotkała sie z ignorancją i brakiem uwagi a bezmyślne przyzwolenie na powtarzanie błędu poglębiało niezrozumienie ,, ![]() Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Julia z Orla - 01-09-2010 :? Zwierzęta świadomie ukrywają cierpienie, bo wiedzą, że dostaną kolację? I o co znowu chodzi z tym zabijaniem podkuwanych koni, bo ja naprawdę nie wiem! Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Nora Borodziej - 01-10-2010 Ja podtrzymuję swój - zignorowany przez sen - argument, że dobry kowal, to ortopeda. Ja też wolałabym chodzic bez wkladek, lecz cóż z tego, skoro mam płaskostopie poprzeczne? Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - branka - 01-10-2010 Ja miałam ogromne płaskostopie i wyleczyłam je do przyzwoitego poziomu nigdy nie mając żadnych wkładek. Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - milka2206 - 01-10-2010 sen - też byłam kiedyś mocno ideologicznie nastawiona do świata - niestety wiem jacy ludzie potrafią być względem zwierząt - tacy byli, są i niestety będa. Tutaj leży główny problem którego ja nie byłam w stanie zrozumieć - tych ludzie poprostu zadne argumenty nie przekonają, oni ogólnie nie widzą w swym postępowaniu nic złego, poprostu brakuje tutaj jakiejkolwiek empatii i cokolwiek im spróbujesz wytłumaczyć to będzie dla nich jakbys mówiła chińszczyzna. Najśmieszniejsze jest to że ta dyskusja ma 25 stron i jestem skłonna się załozyć, że każdy użytkownik który się tutaj udzielał miał takie same poglądy na początku jak i na końcu, albo paradoksalnie i mocniejsze bo nie uznawał argumentów drugiej strony. Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Nora Borodziej - 01-10-2010 Aniu, rozbroiłaś mnie, ale pozostaję przy swoim poglądzie ![]() Milka - masz prawdopodobnie rację i już Cezary zauważył, że argumenty wszelkiej maści zostały rzucone. Może czas zakończyc ten wątek? Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - branka - 01-10-2010 Heh, ja zawsze lubiłam ćwiczyć stopy, a nie zakładac wkładki, które jeden lekarz powiedział mi że nic nie dają ![]() Ja bym była ostrożna w porównywaniu ludzi i koni, wkładki dla konia a człowieka to zupełnie co innego ![]() Re: Podkuwanie koni skraca im życie ? - Bartosz Marchwica - 01-10-2010 Nie kończcie! Już się przyzwyczaiłem, że ilekroć kliknę "nowe posty", to pojawia się dr Strasser na zmianę z kontrargumentami :mrgreen: A tak na serio, to w przypadku moich ogonów nigdy nie było mowy o kuciu, bo... nie było takiej potrzeby. Jednak konie chodzące godzinami po bruku (vide: dorożki w Krakowie, na przykład) kute być powinny - i już. Z zastrzeżeniem, że odbywa się to regularnie, z rozczyszczaniem i rozkuwaniem na czas "wakacyjny". To pisałem ja, Bartel. :lol: |