![]() |
O nas czyli poznajmy się lepiej - Wersja do druku +- Hipologia (https://forum.hipologia.pl) +-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Pleplanie, integrowanie się i inne pogwarki (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: O nas czyli poznajmy się lepiej (/showthread.php?tid=191) |
Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Cezary Szamreta - 03-27-2012 witamy w Hipologii! ta sympatyczna dziewczyna to musiała być Agnieszka Zabłocka, która była najwytrwalsza ze wszystkich na tym evencie! Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Małgorzata Rokicka - 03-27-2012 A, to pozdrawiam Cię Agniesiu! Dziękuję Sympatyczny Kolego :wink: Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Cezary Szamreta - 03-27-2012 bo my w ogóle jesteśmy okropnie sympatyczni - wystarczy zerknąć: http://www.facebook.com/ProHipicoBono Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Cejloniara - 03-27-2012 Małgosiu, jak cudownie, że z nami jesteś! powaliła mnie Twoja historia!! Chcę więcej!! ![]() ![]() ![]() Sympatyczna Agnieszka ![]() Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Bartosz Marchwica - 03-27-2012 Przebrnąłem przez powitalną historię i jestem pełen podziwu dla skromności Małgorzaty. Witamy w naszych progach i pozostaje tylko jedno życzenie... oby jak najwięcej TAKICH OSÓB zechciało przystąpić do Stowarzyszenia! Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Trota - 07-23-2012 Witajcie, pochodzę ze Śląska. Jestem podobnie jak Wy miłośniczką koni, niestety swojego nie posiadam choć bardzo bym chciała. Mam nadzieję, że to marzenie się kiedyś spełni. ![]() ![]() I tak do tej pory nie wsiadłam na konia bo ciągle coś. Jak nie brak czasu to brak transportu i tak kółko się zamyka. Obecnie z mężem prowadzimy smażalnię ryb na pięknym terenie, towarzyszą nam w życiu 2 niesamowite zwierzątka. Zulus - owczarek niemiecki długowłosy i kotka madame Pompadoure - dachowiec z krwi i kości. :wink: Mam nadzieję, że kiedyś dołączy do nas nieco większe zwierzę. ![]() Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Joanna Dobrzyńska - 07-23-2012 Witamy serdecznie Trota, jest taka piosenka Pink Floyd "The Gunner's dream" :...and hold on to the dream... Słuchałam jej właśnie wczoraj wieczorem i dobrze mnie nastroiła od dzisiejszych rozmów (...). Myślę, że trzymając się marzeń można je zrealizować i żadna kłoda pod nogi rzucona nie będzie przeszkodą nie do pokonania. Powodzenia! Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Benowa - 02-03-2013 Witajcie ![]() ![]() Czytam forum od kilku lat, i dlatego postanowiłam się ujawnić i podziękować za wiele cennych rad, których mi udzieliliście ![]() Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - AnnaRadomańczykMoroz - 02-03-2013 Witaj ![]() ![]() ![]() ![]() Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Ania Karkota - 02-10-2013 Witam ![]() Pochodzę ze Szczecina, jeżdżę konno od 15 lat, konkretnie ujeżdżeniem zaczęłam zajmować się od jakichś 11. Z moim pierwszym koniem "ujeżdżeniowym" wyrwanym spod ułana (a była to tak pojętna jak pozbawiona ruchu tarantowata kobyła) doszłam do Intera II i zaliczyłam kilka startów w zawodach rangi ogólnopolskiej, ku uciesze publiczności i zdziwieniu sędziów - no bo z tarantem na czworobok?! ![]() Mój już własny koń który po niej nastał, kupiony jako 9 latek, to udany sezon na ogólnopolskich zawodach a następnie smutna diagnoza - trzeszczki. Takie są konsekwencje zakupów pod wpływem szalonej miłości ![]() ![]() Równocześnie z decyzją o emeryturze podjęłam decyzję o poszukiwaniu młodego konia z którym mogłabym wrócić na czworoboki, ponieważ każdy z poprzednich trafiał w moje ręce już jako koń dojrzały z wszystkimi tego konsekwencjami. 2 lata temu znalazłam 2 latka po ogierze Christ, w marcu zeszłego roku przywiozłam go z łąk do stajni jako niespełna 3 latka. Miał być moim wymarzonym ogierem, niestety po przywiezieniu go do nowej stajni skrzydełka anioła opadły, a wyrosły diabelskie różki ![]() ![]() ![]() ![]() Co jeszcze - jestem zupełnie nietypowym pingwinem, moje konie chodzą na paddok, pracują dużo w lesie, dużo na drążkach. W stajni zawsze towarzyszy mi moja border collaczka Freya. Decyzję o przystąpieniu do forum podjęłam w trakcie ostatniego szkolenia z Gerdem w Poznaniu. to teraz kilka fotek: Tersk zwany Tereską ![]() ![]() Casino Royale zwany Młodym jako soczysty trzylatek i obecnie wracający pod siodło po półrocznej przerwie po zajazdce: ![]() ![]() i Freya - pies tysiąca imion, nawet nie będę wymieniać ![]() ![]() ![]() Miło mi Was wszystkich poznać ![]() Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Wojciech Mickunas - 02-10-2013 Witaj na naszym forum ![]() ![]() Pozdrawiam i życzę miłego czytania i pisania ![]() W.M. Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Cejloniara - 02-17-2013 Witaj Aniu! Cudne konie i niesamowity pies!! Fajnie, że jesteś z nami, dobrze mieć tu sportowców! ![]() ![]() Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Barbara Rzepiszczak - 02-18-2013 Witaj, Aniu ![]() I mam pytanie: jak się szkoli te psy do pilnowania i pracy z owcami? Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Ania Czerwik - 02-19-2013 przedstawiałam się już w jednym miejscu ale chyba to jest bardziej odpowiednie ![]() nie mam takich pięknych historii jak moi poprzednicy, choć moja przygoda z końmi jest dłuuuga zacznę od tego że nazywam się Ania, pochodzę ze śląska i mam 25lat. jeżdżę od 12 roku życia zaczynałam w prywatnej stajni u pana z osiedla który miał konia i dawał się "Wozić" bo nauką jazdy to nie było- uczyłam się sama z książki, jak nauczyć się dosiadu i pomocy z podręcznika - zapewniam że przeżycia bezcenne.. po kilku miesiącach takiej jazdy wziął mnie i moją koleżankę pod opiekę pewien pan, który trzymał tam konika na hotelu... i tu zaczyna się moje long story. pod skrzydłami Krzyska miałam wzloty i upadki.. przez okres dziecinnego buntu i uporu... okresu "ganaszowania koni bo ładnie wyglądają" po przygodę z rycerstwem i pokazami konnymi oraz sportem - ujeżdżeniem i skokami. teraz po tylu latach jestem Mu wdzięczna za wszystko... za ponad 6 lat nauki bez ponoszenia żadnych kosztów... miałam możliwość uczyć siebie, uczyć konie... dzięki tej przygodzie, mimo że sprzedał jednego konia na którym stawiałam pierwsze kroki, Tantal wrócił do nas na emeryturke- i za niego tez nie musieliśmy płacić- niestety kilka lat temu odszedł już.. Niestety nie zawsze było kolorowo, kiedy Mojego ulubionego konia(którego kupił jako świeżo zajeżdżonego) sprzedał bratu, a pracowałam z tym koniem długo, zgraliśmy się skakaliśmy coś więcej niż L, nawet wygraliśmy jedne zawody ujeżdżeniowe.. kiedy chciałam wejść w jakiś układ- dzierżawa, późniejsze kupno... zostałam postawiona przed faktem że koń jest sprzedany... boli serduszko jeśli ktoś zabiera przyjaciela... ale co można poradzić jeśli to nie moje... mając żal ogromny.. trochę moja przygoda przystopowała.. frajdy już nie było... potem Krzysiek przeprowadził się zabrał konia i... trzeba było sobie jakoś radzić miałam kilkumiesięczny epizod w stajni folblutów po torach... pracowaliśmy nad korekcją psychiki.. odbudową zaufania koni i.. zajeżdżaniem ogierów- 4 letnich które nigdy nic nie robiły... było miło czasem niebezpiecznie ale nowe doświadczenia są.. jednak z małych spięć z właścicielem wyszło że zrezygnowałam z żalem.. po maturze zawziełam się i wyjechałam dorobić w sportowych osrodkach.. w jednym wytrzymałam 1,5 miesiaca po patrzeniu na przekręty, sposób traktowania koni i po paskudnym wyrolowaniu mnie i wrobieniu w coś czego nie zrobiłam przeniosłam się do innego gdzie już było lepiej ale to wciąż daleko od domu... wylądowałam w końcu w łodzi na 3 lata, chciałam się ustatkować prawie założyłam rodzine(chwała że wtedy nie wyszło ![]() po zamknięciu rozdziału mojego życia wróciłam w strony rodzinne, teraz mam rodzine, męża 2 letnią prawie córeczkę.. 3 psy- i hodowle- napomknę że to border collie, i od miesiąca dzięki wspomnianemu już wyżej Krzyskowi stałam się posiadaczką 7 letniego wałaszka araba- Pat'a, śmieję się że mam konia w leasingu- bo teraz czeka mnie ratalne spłacanie ![]() a teraz krótkie przedstawienie inwentarza: Pat-żartobliwie zwany patykiem- przez brak brzuszka i umięśnienia ![]() ![]() niestety nie mam zdjęć lepszej jakości bo pogoda nie pozwala... moje bordery: Storm ![]() Gia Sissi ![]() ![]() jeszcze do ostatniego postu odnośnie szkolenia borderów do owiec: zależy od szkoły i od psa, jeden łapie szybciej jeden wolniej, jeden ma instynkt inny nie.. to tak samo jak z aqh i cow sensce ![]() uczy się psa albo na komendy albo na gwizdek... ciężko to opisać jeśli się w tym nie siedzi ![]() ![]() potem szlifuje się technike- na początku na balansie pies ma być na godz12. od przewodnika tzn człowiek owce pies, pies uczy się że jeśli owce idą pies przyjmuje pozycje leżącą jeśli stoją to on się rusza aby je popchnąć do przodu...itd, uczy się obiegać stado od lewej, od prawej, prowadzic stado tam gdzie przewodnik chce...itd itp...- temat rzeka ![]() my też pasiemy i ewentualnie moje psy biegają ze mną w konne tereny- jeden ma problem bo mu sie wydaje że koń to taka większa owca i trzeba paść, puki mu się tego przełącznika nie wyłączy w głowie bywa niebezpiecznie.. bo się konie irytują że małe g.. im się szwęda za zadem ![]() dotrwaliście do końca??? wow ![]() ![]() Re: O nas czyli poznajmy się lepiej - Ailusia - 02-20-2013 Barbara Rzepiszczak I mam pytanie: jak się szkoli te psy do pilnowania i pracy z owcami? Pasterstwo to magia ![]() ![]() No i witam nowe koleżanki! |