Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Zapraszamy do dyskusji
DuchowaPrzygoda

Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: DuchowaPrzygoda » pn sty 25, 2010 9:46 pm

siedzialam sobie na allegro i jakos tak.... :(

http://allegro.pl/item890045950_okazja_ ... ml#gallery

co sadzicie o zajezdzaniu koni w tak mlodym wieku????? Bo mnie jest smutno jak patrze na takie obrazki....

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: wiek konia a zajezdzanie pod siodlem....

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pn sty 25, 2010 9:54 pm

Sadze, ze powino sie reagowac. Kiedys juz znalazlam takie ogloszenie z innym koniem, mial 2,5 roku i chodzil juz pod siodlem. Wyslalam wiadomosc do oglaszajacego sie, ze to przegiecie, ale watpie, zeby cos zadzialalo :( mozna jedynie nie wykazywac zanteresowania i tym samym nie wspierac takiego postepowania.
niegdyś Pokusa27 :)

DuchowaPrzygoda

Re: wiek konia a zajezdzanie pod siodlem....

Post autor: DuchowaPrzygoda » pn sty 25, 2010 10:01 pm

moim zdaniem powinno to byc jakos karane....a, przynajmniej upominane przez przedstawicieli jakichs organizacji zajmujacych sie zwierzetami:
W sprawie tej oferty dzownily juz 3 osoby uswiadamiajac wlascicielom jakie moga byc skutki jezdzenia na zrebaku. . Osoba ta /kobieta/milczala, po czym odkladala sluchawke....przemysli???? Pozostaje miec tylko nadzieje....

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: wiek konia a zajezdzanie pod siodlem....

Post autor: branka » pn sty 25, 2010 10:09 pm

Masakra, zobaczcie na jego grzbiet.. a potem sie dziwić, że tyle koni ma kissing spine syndrom albo inne problemy grzbietowe.
Ja już w tej chwili bym nie wsiadła na konia młodszego niż 4 lata, dla mnie to minimum by zacząć wsiadać - tzn próby przewieszania się, praca z ziemii wcześniej - jak najbardziej. Ale praca z jeźdzcem na grzbiecie nie wcześniej niż 4 lata. Ale sama swojego konia kiedyś zajeździłam jak nie miał nawet 3 lat...
grunt to uświadamiac ludziom, że źle robią, tylko nie każdy umie i chce słuchać... Na ogłoszenia na allegro interweniowąłma kilka razy pisząc do ludzi wystawiających takie konie lub pisząc do administratorów - ale jak to mawiają głową muru nie przebijesz.

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: wiek konia a zajezdzanie pod siodlem....

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pn sty 25, 2010 10:15 pm

Duchowa, to moze zglos naduzycie, ja nie mam jak, bo mnie zablokowali :oops:
niegdyś Pokusa27 :)

DuchowaPrzygoda

Re: wiek konia a zajezdzanie pod siodlem....

Post autor: DuchowaPrzygoda » pn sty 25, 2010 10:16 pm

a moze osoby odpwiedzialne za paszporty powinny edukowac ludzi w tej kwestii?????

wiesz Ania nawet niespelna 3 lata to jednak nie zrebak 1,5 roczny!!!! Poza tym spojrz na faceta, on troche wazy, podejrzewam ze z 3 razy wiecej niz TY....no i hucul, rasa pozno dojrzewajaca!

Moje konie tez byly zajezdzane powyzej 4 roku zycia, ale Nahajke juz wiem, ze zajezdze wstepnie wczesniej /dosiad remontowy ....tzn, odciazajacy/ po czym pojdzie na rok znowu na pastwiska.

ps.a jak sie zglasza naduzycie???

DuchowaPrzygoda

Re: wiek konia a zajezdzanie pod siodlem....

Post autor: DuchowaPrzygoda » pn sty 25, 2010 10:22 pm

juz wiem, a moze my jako hipologia.pl....a z czasem jakby sie dalo jakies stowarzyszenie /??????/ moglibysmy blokowac takie ogloszenia???

Tylko mam pewna watpliwosc: czy wowczas taki kon nie pojdzie na mieso???????No wlasnie....moze lepsza edukacja?

nie, no, jednak NIE WIEM.... :(

Awatar użytkownika
Monika Szumert
Posty: 83
Rejestracja: śr kwie 02, 2008 4:31 pm

Re: Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: Monika Szumert » pn sty 25, 2010 11:10 pm

Niestety...
takich ogłoszeń jest na allegro bardzo wiele.
Czasem jest napisane, że taki koń jest ujeżdżony, chodzi w zaprzęgu..ale czasem wygląda to tak, jakby pierwszy raz miał na grzbiecie jeźdźca, tylko do zdjęcia (więc konik surowy, ale za to kolejny "świadomy" właściciel oczekuje konia ujeżdżonego..dajmy na to, dla dziecka :evil: )
W większości przypadków jest to, moim zdaniem niewiedza ludzka..ale z drugiej strony jak się grzecznie zwróci uwagę, ze to jeszcze źrebak, reakcja jest- niestety często taka- jaki źrebak, 2 lata ma, dorosły koń, ile może żreć za darmo.. :(
Smutna prawda..
A czy rzeczywiście można temu jakoś przeciwdziałać? Wątpię. A jeśli tak, czy aby na pewno z pożądanym skutkiem? Czy nie będzie właśnie tak, że takie konie albo pójdą na rzeź, albo będą przez owego nieświadomego(lub,co gorsza, świadomego) właściciela użytkowane, zapewne niewłaściwie?

Ale gdyby tak wyłapywać takie ogłoszenia i wysłać choćby jakąś delikatną notkę, na temat czy zdają sobie sprawę, że zajeżdżanie , użytkowanie konia w tak młodym wieku ma bardzo zły wpływ na jego przyszłość. Niestety argumentem nie może być to, że za rok takiego konia sprzedadzą za lepszą cenę..Bo ceny koni są u nas jakie są. A dla większości takich ''hodowców'' to tylko rok dodatkowego karmienia bezużytecznego konia.. Przykre, ale prawdziwe..i tylko koni żal :cry:
Gdy zajrzymy w glab wspanialego, dzikiego serca konia, musimy zywic nadzieje, ze znajdziemy tam nasze wlasne serce..

Awatar użytkownika
Piotr Sabiniarz
Posty: 104
Rejestracja: pn lis 23, 2009 12:39 am

Re: Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: Piotr Sabiniarz » wt sty 26, 2010 10:44 am

Tak patrzę na to ogłoszenie i zastanawiam się, kto jest cięższy koń czy ów "człowiek". Do zestawu jeszcze brakuje tego, że konik jest zaźrebiony, bo niestety często się zdarza, że młode 2 letnie klaczki i młodsze, są ujeżdżane i zaźrebiane :cry: .
Właściciele to tłumaczą na różne sposoby:
- bo koń, który ma tendencje do wzrostu w górę - przyhamuje,
- bo czasu szkoda, a to jest rok straty nie zaźrebiając dwulatki,
- bo ogierek się zerwał i akurat klaczka była w rui i na wybiegu, itp.
Stwierdzenie, że "...koń ma paszport..." w ustach takiego kogoś brzmi jak wielki atrybut konia. Ktoś te paszporty wydaje.
Może instytucja (PZHK), która tym się zajmuje, poprowadziłaby również szkolenia na temat podstaw :!: hodowli koni, w ramach wydawania paszportu i prowadzenia ewidencji wyźrebień.
Wśród "hodowców" w naszym kraju panuje pogląd, że trzeba wcześnie, szybko itp. Wystarczy dla porównania zobaczyć w jakim wieku startują konie w zawodach w Niemczech.
Czasem mam wrażenie, że w Polsce tylko o kilogramy chodzi, bo im większa rotacja, tym popyt większy.
Czy można to zmienić? Przemawianie do takiego człowieka z ogłoszenia niewiele pomoże, bo jak koń nie pójdzie pod siodło, to pojedzie na wycieczkę do Włoch o ile nie zahaczy o Rawicz.
Tego typu ludzie zawsze mają alternatywę :cry: .
Ostatnio zmieniony wt sty 26, 2010 12:33 pm przez Piotr Sabiniarz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Joanna Dobrzyńska
Posty: 911
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Kontakt:

Re: Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: Joanna Dobrzyńska » wt sty 26, 2010 11:42 am

Z każdą rasa jest nieco inaczej, ale o ile wiem, hc to rasa późno dojrzewająca :!: :!: :!: . Czy to musi tak być, że im więcej się poznaje ludzi, tym bardziej się ich trzeba wstydzić?
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl

Awatar użytkownika
Joanna Dobrzyńska
Posty: 911
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Kontakt:

Re: Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: Joanna Dobrzyńska » wt sty 26, 2010 11:51 am

Teraz doczytałam Wasze... Wcześniej pod wpływem impulsu napisałam co myślę i to trafnie.

Piotrze:
Piotr Sabiniarz pisze:Wśród "hodowców" w naszym kraju panuje pogląd, że trzeba wcześnie, szybko itp. Wystarczy dla porównania zobaczyć w jakim wieku startują konie w zawodach w Niemczech.
I nie tylko hodowców. Tyle, ze my mamy swoje poczucie czasu wciąż uciekającego, a konie, maja, ale inny czas: tu, teraz, karmienie, padok...
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl

Awatar użytkownika
Ela Rapta
Posty: 171
Rejestracja: śr lis 28, 2007 3:37 pm
Lokalizacja: małopolska

Re: Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: Ela Rapta » wt sty 26, 2010 11:59 am

Tak ogłoszeń jest sporo. Oto kolejne http://ale.gratka.pl/ogloszenie/3224159 ... obacz.html z tym ,że ma założone siodło a od siodła do pierwszego wsiadania jest juz niewiele. Jest lonzowana a ma dopiero rok co może świadczyć, że właścicel nie wie do końca o co chcodzi w lonżowaniu i kiedy sie je zaczyna.
Roksa

:.kataśka.:
Posty: 5
Rejestracja: pt lis 21, 2008 2:23 pm

Re: Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: :.kataśka.: » śr sty 27, 2010 11:48 pm

Tak to jest jak nieświedomi ludzie mają konie. Jak powiedziałam moim znajomym w szkole, że mam konia 3 latka to stwierdzili, że to już taki starszy konik. Chociaż nie powiem byli i tacy co mówili: boże jaki maleńki^
W niektórych stajniach panuje przekonanie, że na im młodszego konia wsiadasz tym lepiej jeździsz. :evil: No, ale są ludzie i......

DuchowaPrzygoda

Re: Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: DuchowaPrzygoda » czw sty 28, 2010 11:06 am

wiekszosc ludzi, jest OK..przynajmniej ja spotykam o wiele rzadziej tych nieswiadomych i agresywnie zakompleksionych. No, ale niestety bywaja i tacy.... :(

Natomiast tutaj no to ja tez nie czuje sie do konca w porzadku bo czlowiek sobie pogadal, pogadal ...i co, nic dla konia. ech.....

Elu, na zrebaka mozna siodlo zakladac, zwlaszcza lekkie. Akurat ja bym tego pod znecanie sie nad zwierzetami nie podciagnela natomiast jazda na zrebaku huculskim - powinna byc karana.

kiedys myslalam, ze przejechanie sie na koniu 2, 5 letnim nic nie szkodzi...no, tak sie zajezdzalo konie w osrodkach powszechnie. przynajmniej w tych, gdzie bywalam. Ale zmienilam zdanie...oczywscie zajezdzanie, a zajezdzanie...mozna i 2,5 latka jezeli to jest wstepne przyuczenie /obarczone ostroznoscia i zasadami/ale , potem wolnosc, wolnosc i wolnosc...

No, ale jak to jest z arabami i folblutami z wyscigow, bo tam 2 letnie juz startuja przeciez? kolezanka mi mowila, ze one sa zajezdzane normlanie, nie w dosiadzie odciazajacym...ale blizej tego nigdy nie wiedzialam. jak to jest z tymi konmi pozniej, bo przeciez czesc z nich calkiem zdrowo chodzi sobie w rekreacji nawet po poznego wieku. No wiec moze sie myle myslac, ze dopiero 4 lata to najlepszy wiek?

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Wiek konia a zajeżdżanie pod siodłem....

Post autor: branka » czw sty 28, 2010 4:50 pm

Folbluty sa zajeżdżane w wieku 1,5 roku. Te co idą na tory. Ale na początku są jeżdżone mało obciążająco i jeżdżą na nich w większości bardzo lekkie osoby. Nie jest to dobre, że tak wcześie są zajeżdżane, ale przynajmniej nie chodzą z jakimś wielkim obiążeniem. Gorzej jest to, że są robione na szybkiego i fatalnie się odbija to na ich psychice. Mało jest koni wyścigowych, które sa robione w miarę powoli, przynajmniej nie w naszym kraju.
Araby sa zajeżdżane w wieku 2,5 roku i startują jako 3 latki po raz pierwszy, tak samo półkrewki. To też za wcześnie, ale co zrobić. Płoty konie chodzą od 4 roku zycia.
Ale konie westowe też sa zajeżdżane szybko, w wielu zawodach 'zaklinaczy koni' czy zawodach koni rasy american quarter horse biora udzial 2-3 latki. Owszem, wyglądają jak dorosłe konie z zewnątrz, ale kościec jest na takim samym poziomie rozowju jak u hucuła. Co prawda takie rasy które nazywa się 'szybciej dojrzewającymi" mają więcej mieśni np dzięki którym może byc bardziej oszczędzany kręgosłup, tylko że jak ktos jeździ na 2 latku to siłą rzeczy nie bardzo miał kiedy porzadnie porpacowac z koniem nad wyrobieniem odpowiednich mięsni grzbietu z ziemii. Mnie niezmiennie dziwi, że przodownicy natural horsemanship szczyca się tym, że zaladowali siodło i ogłowie na 2 letniego konia i pomykaja na nim stepem i kłusem, a po kilku dniach i galopem. I co z tego, a gdzie czas na rozwój tego konia, na przygotowanie do pracy z obciążeniem?
Jest wiele rzeczy, które mi się podobają w nucie NH, ale jest równie wiele, które do mnie nie przemawiają i to jest jedna z nich. Bo ja rozumiem, że dzikie konie latające po górach maja nieźle wyrobione wszystkie mięśnie i jak si ena takiego wsiądzie z dnia na dzień to pół biedy - ale te techniki są stosowane także na koniach, które spędzają wiekszą częśc dnia w stajni i są nierozwnięte w wieku 2-3 lat i robi im się krzywde jeżdżąc na nich bez poświęcenia wcześniej odpowiedniej ilości czasu na pracę z ziemii.

Ale to w ogle dotyczy sportu, ze się wszyscy spieszą. 4 latki gorącokrwistych ras, tez chodzą konkursy 100-110cm, a badania kliniczne pokazują, że jest to szkodliwe dla ich zdrowia. Ale kto o tym myśli, ważne jest szybko zrobić konia... Tylko, że potem 90% zdolnych 4-5 latków gdzieś przepada...
Sa jeźdzcy którzy nie jezdżą konkursów dla 4 latków, albo jeżdżą je sporadycznie, jak koń ma prawie 5 lat, ale w domu te konie sa bardzo rzadko skakane, więc takie konie ucza się skakania na zawodach. Ale tylko najelpsi jeźdcy sa w stanie sobie na cos takiego pozwolic, bo ich umiejętnosci sa wystarczające do tego. Dlatego mnie ten caly sport tak irytuje... Tak samo taki Sloothak czy Ellen Whitaker skaczą GP na 7latkach - jestem ciekawa, czy w wieku 15 lat te ich konie będą dalej w czołówce. Może tak, zobaczymy, ale mam dziwne przeczucie, że nie, że zaczna się kontuzje, zaczną się zrzutki...

ODPOWIEDZ