Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Zapraszamy do dyskusji
Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » pt gru 18, 2009 1:10 pm

Jak wiadomo, lepiej jezdzic konno mozna tylk poprzez doskonalenie wlasnego dosiadu. Istnieja rowniez takie fajne pozycje w literaturze, np. "Jak lepiej jezdzic konno?" Christoph'a Hessa i Petry Schlemann. W tej ksiazce znalazlam ciekawe opisy, jak doskonalic dosiad, np cwiczac dosiad wyscigowy. Jezeli jednak moja trenerka nie ma czasu na odrebne walkowanie ze mna na lonzy tego dosiadu (na jazdach jest zawsze wiecej osob niz jedna), jakie cwiczenia powinnam sama wykonywac, np zeby poprawic pozycje nogi (bylam uczona przykladania lydki co takt, np w klusie anglezowanym, niestety moja lydka "nie przyklada sie", tylko lata od przodu do tylu) kiedy sie pilnuje, problem znika, gdy zas znowu koncentruje sie na koniu, np wykonujac wydluzenie, znowu sie pojawia. Trenerka kazala mi jezdzic bez strzemion. Rzeczywiscie, poprawilo to bardzo moja rownowage i dosiad stal sie ladniejszy, gdy jednak strzemiona wrocily, problemy sie odnowily. Jakie cwiczenia mozna wykonywac samemu, nie ryzykujac powstawania trudnych przeciez do naprawienia zlych nawykow? dodam rozwniez, ze na mojej kobylce xx, ktora nie jest zbytnio brzuchata, siodlo ma dosyc grube tybinki, ciezko mi jest jednoczesnie przylozyc lydke i kolano... za to na mojej klaczy wielkopolskiej, na ktorej jezdze w innym siodle, jest ona wieksza od folblutki, okraglejsza, lydki ukladaja sie zupelnie poprawnie, nawet znika moje "majtanie" noga. Czy budowa konia rowniez ma wplyw na dosiad jezdzca? Czy ja poprostu marudze...

Podczas skokow np. czesto zdarza mi sie pozostac przed ruchem, lub za. Na niektorych zdjeciach dosiad jest dobry, ale moja "gora" jakby nadal wykonuje nazwany przez pana Trenera "polstercz". Czy moze to byc spowodowane za krotkimi strzemionami? czy zas polsiad, taki, jak widnieje np w "Zasadach jazdy konnej", z mocno przylozonym tulowiem do konskiej szyi zalezy tez od wysokosci przeszkody? ja skacze zazwyczaj do metra, czasami troche wyzej.

Z gory dziekuje wam za odpowiedz!!
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » pt gru 18, 2009 1:22 pm

PS. gdy jezdzilam bez strzemion, lepiej udawalo mi sie oddzialywac na konia dosiadem, poprzez sam dosiad wykonywac zupelnie poprawna parade, zmiany kierunku, chodu, tempa... Jednak wtedy mojej partnerce brakowalo nieco ustawienia, byla jakby "rozciagnieta". Kiedy jezdze w strzemionach, z kontaktem jest lepiej, ale trudniej mi gleboko usiasc w siodlo i wczuc sie w ruch. przepraszam ze mam tyle pytan, ale uwazam ze sa to dosyc wazne sprawy, ktorych nasi trenerzy nieraz nie sa w stanie wyjasnic, bo w dzisiejszych czasach, wiadomo, kazdemu brak czasu.
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » pt gru 18, 2009 2:07 pm

no i na marginesie: to czy w parkurze kon tez ma byc ustawiony z nosem w pionie (tzw kontakcie) czy raczej powinnam mu pozwolic nosic glowe tak jak mu wygodniej? zauwazylam ze klacz z ktora wspolpracuje lepiej skacze, kiedy podczas najazdu ma swobode glowy i szyi. Mimo to w wysokich konkursach widze konie, ktore galopuja w parkurze w ustawieniu. W mojej stajni zawodnicy takze jezdza roznie. Moja trenerka mowi, ze raczej powinna miec mozliwosc wyciagniecia glowy...
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

Jacob Spahis
Posty: 2309
Rejestracja: ndz cze 15, 2008 7:09 pm
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: Jacob Spahis » pt gru 18, 2009 3:03 pm

jegrusia pisze:ze raczej powinna miec mozliwosc wyciagniecia glowy...
Nie raczej, ale na pewno. Koń balansuje przy pomocy głowy i szyi. Pozbawienie tej ożliwości to samoutrudnianie. Jazda na kontakcie tak, ale głowa musi być swobodna i zaufanie do ręki. Wtedy jest optymalny skok.
"Naprzód z długą swobodnie opuszczoną szyją o rozluźnionych, lecz elastycznych mięśniach, z lekkim przodem, czułym pyskiem i sprężystym zadem!" (A. Królikiewicz)

http://www.bazakoni.pl/horse_86431.html

Awatar użytkownika
Bartosz Marchwica
Posty: 478
Rejestracja: wt gru 08, 2009 12:41 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: Bartosz Marchwica » pt gru 18, 2009 5:30 pm

jegrusia pisze:Czy moze to byc spowodowane za krotkimi strzemionami? czy zas polsiad, taki, jak widnieje np w "Zasadach jazdy konnej", z mocno przylozonym tulowiem do konskiej szyi zalezy tez od wysokosci przeszkody? ja skacze zazwyczaj do metra, czasami troche wyzej.
Półsiad zależy od wysokości skoku, wszystko sprowadza się do wyrównania środków ciężkości - konia i jeźdźca. Zawsze powtarzam - chodzi głównie o równowagę, tak, by jak najmniej przeszkadzać koniowi. To jest podstawowe zadanie jeźdźca w skoku.
Im więcej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pt gru 18, 2009 5:59 pm

jegrusia pisze:(bylam uczona przykladania lydki co takt, np w klusie anglezowanym, niestety moja lydka "nie przyklada sie", tylko lata od przodu do tylu)
hmm...a mnie wlasnie odwrotnie uczono, lydke przykladac delikatnie i absolutnie nie co takt, gdyz inaczej kon coraz bardziej bedzie sie znieczulal na lydke. Chodzi przeciez o to, zeby kon reagowal na delikatne pomoce :) Ale czesto slysze od innych wlasnie lydki na przemian, nawet w stepie, czy co takt w anglezowanym klusie :? a moze to "majtanie" sie nog ;) wynika z tego, ze za slabo wykorzystujesz strzemiona, znaczy nie opierasz sie wystarczajaco mocno. Nie, zebym sie wymadrzala, bo mam ten sam problem, ale w galopie :) Moj trener - instruktor czesto kaze mi odstawic obydwie nogi w bok tak mocno jak sie da, a nastepnie opuscic konczyny wzdluz bokow konia, przy czym nogi maja byc ciezkie.
niegdyś Pokusa27 :)

Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » pt gru 18, 2009 8:21 pm

Pokusa27 pisze:
jegrusia pisze:(bylam uczona przykladania lydki co takt, np w klusie anglezowanym, niestety moja lydka "nie przyklada sie", tylko lata od przodu do tylu)
wynika z tego, ze za slabo wykorzystujesz strzemiona, znaczy nie opierasz sie wystarczajaco mocno. Nie, zebym sie wymadrzala, bo mam ten sam problem, ale w galopie :).
Pokusa 27 wlasnie to moze byc to, skoro jezdzac bez strzemion moj problem sie zmniejsza. Zapytam trenerki, co o tym sadzi.

szczerze, fajne jest to forum, nie przypuszczalam ze tak szybko mi odpowiecie :)
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pt gru 18, 2009 8:25 pm

No masz, pewnie, ze odpowiemy :lol: ja z pewna doza niesmialosci co prawda udzielam rad, bo sama mam mnoooostwo nauki przed soba, ale pisze o tym co zaleca mi moj trener i co faktycznie dziala :)
niegdyś Pokusa27 :)

Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » pt gru 18, 2009 8:34 pm

to normalne ze tyle pytamy... po to sie uczymy... tylko jak pisalam, kiedy o tym pamietam problem staje sie mniej uciazliwy, ale jak tu sie skupiac tylko na jednej rzeczy w czasie jazdy, przeciez jest tyle zadan do wykonania na treningu...
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pt gru 18, 2009 8:36 pm

no nie jest to latwe, trzeba swoje wyjezdzic :) ja zawsze slysze podczas treningu "skontroluj swoje cialo pokolei od gory do dolu" i to wiele razy w ciagu jazdy, w koncu sie utrwali :)
niegdyś Pokusa27 :)

Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » pt gru 18, 2009 9:04 pm

A ja nawet czesto zagladam w lustro hali, niestety jest ono juz tak brudne ze niewiele widac ;D hehe nie no tak zle to moze az nie jest... wiem wiem godziny godziny... ja jezdze tak srednio po2 konie dziennie, nieraz nawet bylo ich wiecej (tak na wakacje to z 5 ;D) widze u siebie jakies efekty, ale i tak nigdy nie jestem w pelni zadowolona, bo zawsze jest tyle rzeczy do poprawienia... ach, jak ja tesknie za latem, zeby wreszcie wydostac sie z tych 4 scian...
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » pt gru 18, 2009 9:07 pm

u nas wogole takie czasy nastaly w Jaroszowce, ze "swiezy jezdzcy" wsiadaja na konie ktore dopiero co wrocily z torow. ale to inna kwestia chyba... czasami mam juz dosyc tych treningow, ale i tak zawsze czekam na ta 16, kiedy mamy trening... ah te konie, cale zycie nam zabieraja... ;P
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

Awatar użytkownika
Magda Pawlowicz
Posty: 916
Rejestracja: ndz sty 04, 2009 6:02 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: Magda Pawlowicz » pt gru 18, 2009 9:55 pm

jegrusia pisze: Czy budowa konia rowniez ma wplyw na dosiad jezdzca? Czy ja poprostu marudze...



Oczywiście że zarówno budowa konia jak i budowa siodła mają wpływ na dosiad! I to bardzo duży!
I sprecyzuj czy chodzi ci o dosiad skokowy? Piszesz o skokowych treningach i o półsiadzie-a więc chyba skoczek?
Jeśli tak to-skoro temat jazdy bez strzemion już był-proponuję jazdę w oparciu o stremię. A więc przede wszystkim ćwiczenie wstawania w strzemionach we wszystkich chodach, potem również w trakcie pokonywania kawaletek. Potem częste zmiany dosiadu-rytmicznie-w galopie np 4 foule w siodle 4 stojąc w strzemionach, potem po 3 po 2 i po 1. Smiesznie to wygląda taki trochę "galop anglezowany" ale bardzo dobrze poprawia równowagę i oparcie o stremię. Oczywiście długość strzemion musi być tak dobrana żeby łatwo było się podnosić-a więc strzemiona krótkie, typowo skokowe. Siodło najlepiej płaskie o dość długim siedzisku.
PS Ćwiczenie jest z podręcznika D Orgeix i wielokrotnie przerabiałam je z różnymi osobami ZANIM zaczęli skakać. Taki wstęp do skoków. I oczywiście ćwiczenie trzeba robić najpierw na luźnej wodzy! Jak na zupełnie luźnej (za klamerkę) będzie wychodziło to potem można powtórzyć całość na kontakcie, zwracając uwagę by zachowywać kontakt stały i bardzo lekki.

I jeszcze co do koni skoczków "pozawijanych" w parkurach-uważam to za nieporozumienie totalne! Popatrz jak jeżdżą NAPRAWDĘ dobrzy zawodnicy-światowa czołówka nie nasza!

Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » sob gru 19, 2009 12:06 am

szczerze mowiac to chodzi mi ogolnie o dosiad. ja jezdze narazie wszechstronny konkurs konia wierzchowego - narazie niskie klasy, potem moze zostane przy dyscyplinie, albo sprecyzuje ;) chodzi mi wiec zarowno o dosiad na treningach skokowych jak i na ujezdzeniowych. dziekuje za odpowiedz ;)
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

Awatar użytkownika
jegrusia
Posty: 54
Rejestracja: pt paź 23, 2009 12:18 pm

Re: Jak samodzielnie doskonalic dosiad?

Post autor: jegrusia » sob gru 19, 2009 12:12 am

ps. wczesniej jezdzilam na stubbenie skokowce - poczym moja trenerka stwierdzila, ze to wlasnie przez jazde w tym siodle na dlugich strzemionach (jezdzilam w nim takze ujezdzeniowo) i to niby bylo powodem mojego zlego ulozenia nog. w tamtym siodle bylo mi naprawde bardzo wygodnie, ale niby wlasnie przez wysuniete do przodu poduszki itp. Teraz jezdze na siodle wszechstronnym na jazdach ujezdzeniowych. w sumie usiasc mozna glebiej... ale nie wiem czy stubben mogl byc powodem moich niespokojnych lydek. moze to wlasnie przez to nieprawidlowe przykladanie lydki co takt?
"Kiedyś przychodzi taki czas, że pasja przestaje być pasją i staje się sensem życia"

ODPOWIEDZ