Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wegetarianizm
Jula na Youtubie wpisz OMC mycie twarzy olejem i wszystko będzie opisane. Stężenie bodajże 30/70...duuzo pisania ale wszystko tam jest.
<r><COLOR color="#00FFFF"><s></s>"Konia nie obchodzi jak wiele o nim wiesz, dopóki nie wie jak bardzo na nim Ci zależy"<e></e></COLOR> Pat Parelli<br/>
<COLOR color="#FF0000"><s></s><URL url="https://www.facebook.com/JezdzieckaZagroda">https://www.facebook.com/JezdzieckaZagroda</URL><br/>
<URL url="http://www.jezdzieckazagroda.pl">http://www.jezdzieckazagroda.pl</URL><e>
</e></COLOR></r>
Odpowiedz
W międzyczasie napisałam długiego posta, więc już go zamieszczę Wink

Otóż: miesza się 1 część oleju rycynowego (apteka) z 4 częściami oliwy z oliwek. Można modyfikować - olej rycynowy działa oczyszczająco i trochę ściągająco, więc przy suchej cerze można dodać więcej oliwy. Można zastąpić ją w całości lub częściowo innymi olejami, na przykład z awokado (cera dojrzała), pistacjowym, orzechowym, migdałowym (cera ze skłonnościami do trądziku) - ale oliwa sprawdza się doskonale i wychodzi taniej (w ogóle to jest bardzo wydajne i w sumie tańsze niż sklepowe kosmetyki). Mniej więcej łyżeczkę mieszanki wmasowuje się dokładnie w skórę twarzy, potem moczy ręczniczek w gorącej wodzie i taki wilgotny gorący ręcznik kładzie na twarzy na jakieś 30 sekund, a następnie wyciera się nim resztki oliwy wraz z ewentualnym makijażem i gotowe.

Ja to robię wieczorem, a rano nacieram twarz miodem (tylko od pszczelarza, nie z supermarketu), jak mam czas to zostawiam w charakterze maseczki, jak nie to od razu spłukuję wodą.

Włosy: łyżeczka sody oczyszczonej na filiżankę wody i tym się myje łepek jak szamponem (tyle, że się nie pieni Wink), potem spłukuje dokładnie wodą, a potem jeszcze raz wodą z odrobiną octu jabłkowego.

I wiecie co, stan skóry - i twarzy, i głowy - poprawia się nieprawdopodobnie. Nie uwierzyłabym, gdybym sama nie doświadczyła. Smile

JakubSpahisKolańczyk napisał(a):Ja od jakiegoś czasu nie jem mięsa istot żywych. Na szczęście wyznaczyłem sobie również datę końcową, bo bardzo mi tego brakuje. Chyba jednak wegetarianizm nie jest dla każdego.

Spahis - a można spytać, co Cię skłoniło do tej próby? Smile
<r><SIZE size="85"><s></s><I><s></s><COLOR color="#808080"><s></s>They're dangerous at both ends and crafty in the middle.<br/>
<e>
</e></COLOR><e>
</e></I><e>
</e></SIZE></r>
Odpowiedz
Dagmara Matuszak napisał(a):Spahis - a można spytać, co Cię skłoniło do tej próby?
To nie próba tylko wykonanie. Smile Przez określony czas nie jem mięsa istot żywych. Taki czterdziestodniowy post wegetariański. Smile
<r>"Naprzód z długą swobodnie opuszczoną szyją o rozluźnionych, lecz elastycznych mięśniach, z lekkim przodem, czułym pyskiem i sprężystym zadem!" (<I><s></s>A. Królikiewicz<e></e></I>)<br/>
<br/>
<URL url="http://www.bazakoni.pl/horse_86431.html">http://www.bazakoni.pl/horse_86431.html</URL></r>
Odpowiedz
Dagmara, ta oliwa z olejkiem to jest mistrzostwo! Żałuję, że kupiłam parę dni wcześniej krem, bo teraz chyba będzie musiał się zmarnować :)
<r><SIZE size="85"><s></s><URL url="http://stajniaequila.blogspot.com/"><s></s><COLOR color="#80BF00"><s></s>★Stajnia Equila<e></e></COLOR><e></e></URL><br/>
<URL url="http://equimechana.blogspot.com/"><s></s>EQUIMECHANA - o biomechanice ruchu konia<e></e></URL><br/>
<I><s></s>"The horse already understands the human better than the human will ever understand the horse."<e></e></I> D.Bennet<e>
</e></SIZE></r>
Odpowiedz
Prawda? Mnie to pomogło też na zmiany atopowe, nieznaczne co prawda, ale od lat nawracające. Teraz mam spokój Smile.
<r><SIZE size="85"><s></s><I><s></s><COLOR color="#808080"><s></s>They're dangerous at both ends and crafty in the middle.<br/>
<e>
</e></COLOR><e>
</e></I><e>
</e></SIZE></r>
Odpowiedz
Na mnie też przyszła kolej. Całe życie nie zastanawiałam się wogóle nad tym co jem. Szkoła, po szkole konie, potem studia, pośpiech, praca i łapu capu byle co byle jak. Nigdy nie roztrząsałam specjalnie skąd się bierze wędlina w sklepie czy w jaki sposób jest produkowana. Po studiach dziecko i właśnie od tego czasu gdy byłam w ciąży zaczęłam bardziej przykładać uwagę do tego czym kichy napycham :-) bo przecież nie byłam już sama w swoim ciele. Podczas karmienia mięso odpadało bo niestety okazało się jakiej jest jakości. Dzidziolek był niczym papierek lakmusowy. Jak tylko zjadłam coś x to za chwile wysypka albo coś innego. No i tak jakoś wyszło że stałam się wegetarianką nieświadomie. O wegetarianizmie zaczęłam w sumie czytać niedawno ale doszłam do wniosku że w sumie i tak już to praktykuję więc czemu by nie na serio. Od stycznia tego roku całkiem odstawiłam mięso i tłuszcze zwierzęcego pochodzenia i jak do tej pory widzę same pozytywy i wiem że już tak zostanienie.
<t></t>
Odpowiedz
Zamieszczam przepis na Fasolkę po Bretońsku Wegetariańską Smile


Składniki

ok 400g białej fasoli

3 średnie cebule

1 duża puszka pomidorów lub ok 1l gęstego przecieru pomidorowego (przecieru, nie koncentratu)

3 średnie cebule

1 czubata łyżka suszonego majeranku lub dwie Wink

3 łyżki oleju

2 ząbki czosnku

sól, pieprz

3 listki laurowe

3 ziarenka ziela angielskiego

kilka łyżek posiekanej natki pietruszki

Wykonanie

Fasolę moczę na noc, następnego dnia płuczę i gotuję pod przykryciem w nowej wodzie około 2 godzin (w sumie, łącznie z połączeniem z sosem). Przez pierwszą godzinę gotowania fasoli utrzymuję poziom wody zbliżony do poziomu strączków, potem należy ją redukować, przed dodaniem pomidorów z cebulą powinien być minimalny, ale taki by nie przypalić ziaren.

Jak fasola zaczyna mięknąć, na rozgrzanym na patelni oleju smażę pokrojoną w kostkę cebulę- do zeszklenia, dorzucam zmiksowane żurawiem pomidory i podgrzewam chwilę. Fasolę solę (ok 1 płaskiej łyżki), mieszam, po kilku chwilach dodaję pomidory z cebulą, wrzucam listki laurowe, ziele angielskie i majeranek, podgrzewam wspólnie ok 15 min, wrzucam natkę pietruszki, dosmaczam jeśli trzeba, wciskam przez praskę czosnek, mieszam i wyłączam. Gotowe, smacznego!


Może komuś się Przyda Big Grin
<t>Możesz przekonać konia prawie do wszystkiego, ale nie możesz go do niczego zmusić...</t>
Odpowiedz
Robię coś takiego tylko w wersji na szybko:
puszka fasoli, może być biała lub kolorowa
puszka krojonych pomidorów
cebula
czosnek
przyprawy wedle gustu, ale majeranek koniecznie
jedna lub dwie kostki bulionu warzywnego jak ktoś nie ma własnej roboty bulionu
makaron
W garnku na małej ilości oleju duszę cebulę do lekkiego zrumienienia, dodaję puszkę fasoli, puszkę pomidorów, na drugim palniku gotuję makaron i po ugotowaniu mieszam, przyprawiam, i w 15-20 minut jest pożywny posiłek. Od dawna używam tylko makaronu ciemnego.
Smacznego Smile
<r><URL url="http://www.kontestacja.com">http://www.kontestacja.com</URL><br/>
<br/>
<URL url="http://surowadieta.blogspot.com/">http://surowadieta.blogspot.com/</URL></r>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości