Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
O nas czyli poznajmy się lepiej
#31
Ale mój fajny :lol: Mały przebieg i wogóle Big Grin
Odpowiedz
#32
zawsze można uprać, rozwiesić , a jak wyschnie będzie jak nowy hahaha Big Grin
<t></t>
Odpowiedz
#33
To może ja też krótko o sobie - kolejna przedstawicielka wyżu demograficznego, rocznik '79. Od '92 dekada "normalnego" koniarstwa. Wtedy jeszcze nie rozumiałam pytania, które mi jakiś obcokrajowiec zadał... "Konno jeździsz? O, a w jakim stylu?". Dyscypliny sportu (stylu angielskiego) odróżniałam, ale nawet nie przypuszczałam, jakie jest jeszcze poza tym bogactwo możliwości! W pewnym momencie, szukając stajni na wakacje, trafiłam do Anka Rancho - tam złapałam bakcyla parelliozy. W 2004 pojawił się Teo. I tak sobie własnej drogi szukamy. Badamy pogranicza (ale nie geograficznie). Wierzę w komunikację. I otwartość. Z wykształcenia jestem filolog polski. A męża brak, jeśli już ten temat poruszamy ;-)

Pęczek zdjęć jeszcze wrzucę.

"Początki": http://farm1.static.flickr.com/116/29525...fdc58c.jpg

Któreś wakacje... Zbrosławice.

[Obrazek: th_Zbroslawice.jpg]

Czasy Zaborowa:

[Obrazek: th_Elegia.jpg] [Obrazek: th_KonzZaborowa.jpg]

Pierwszy Hubertus (i pierwszy ukochany koń - Kora):

[Obrazek: th_KorazHubertusa.jpg]

I pomaganie w stajni w zamian za jazdy...

[Obrazek: th_zrebol.jpg]

A tu już ja z Teo jako PNH team:

[Obrazek: th_my.jpg]

Fiku miku:

[Obrazek: th_sus.jpg]

[Obrazek: th_klusik.jpg]

Pa ta taj:

[Obrazek: 1010860744_cd74cdc8cb_m.jpg]

I różne doszkalanki...

[Obrazek: th_Resizeof2005-05-2517-24-384215.jpg] PNH

[Obrazek: 1469427353_0ecfa16baf_o.jpg] RWYM

[Obrazek: kurczak1.jpg] kliker ;-)

[Obrazek: th_PIC02285.jpg] Tai Chi (też na temat!)

Lubię się uczyć. Dobrze, że tyle przede mną :-)

Klara
<t>Teolinek (You'll never shine if you don't glow.)</t>
Odpowiedz
#34
jejkuuuuu jaka fajna kura.......

idę robić kurnik, od wiosny kupuje kurę! Zaprzyjaźnię się z nią..może się uda?
<t></t>
Odpowiedz
#35
A, bo to Francesca, dla znajomych Frania ;-)
Fajna kurka. Tylko skupiała się na dość krótko.
Ale dobra nauczycielka z niej była!

Reszta uczestników zeszłorocznego kursu - z podopiecznymi:

[Obrazek: chickcamp.jpg]
<t>Teolinek (You'll never shine if you don't glow.)</t>
Odpowiedz
#36
Teolinku a jak gęsi....one się skupiają...bo ja bardzo lubię gęsi.
To bym kurkę kupiła i gęś. Nie wiem tylko co na to moje psy....bo dla nich to może być biegający rosół!
<t></t>
Odpowiedz
#37
Co prawda w lecie miałam taką parkę pod opieką*:

[Obrazek: 1479564062_0a58ff8e1f_o.jpg]

Ale szczerze mówiąc, nie próbowałam klikania z nimi.
Najpierw by trzeba je ze sobą oswoić, "uruchomić" kliker, i...
Podobno to mądre ptaszyska, więc kto wie! Może byłoby z nimi dużo zabawy?

W Stokrotce kury mieszkają w wolierze, więc ani kot, ani pies nie mają do nich dostępu. A gęsi, u Elaine, chodziły po podwórku swobodnie (tylko na noc były zamykane do budki), razem z dwoma dużymi psami. Psy miały najwyraźniej upodobanie do rosołu z królika, bo gęśmi się nie przejmowały - tylko na króliki polowały :-(

* Fajne są gęgawy, tylko czemu tak paskudzą?
(Same pozostając przy tym śnieżnobiałe.)
<t>Teolinek (You'll never shine if you don't glow.)</t>
Odpowiedz
#38
no i chyba muszą mieć wodę...zastanowię się. Muszę jeszcze pogadać jednak z psami....chociaż pewnie gadka odniesie skutek /albo i nie/ dopiero jak ptak przybędzie!
<t></t>
Odpowiedz
#39
Te dwie miały tylko plastikowy basenik, w którym mogły się taplać. No i wiaderko z wodą pitną (a właściwie to koniom wodę podpijały z ich wiaderek ;-))
<t>Teolinek (You'll never shine if you don't glow.)</t>
Odpowiedz
#40
no to kurka plus gęś...mam nowy plan na wiosnę, lecę robić kurnik!
Do jutra!
<t></t>
Odpowiedz
#41
U nas też są kury przystajenne, mają nawet swój wybieg, chociaż stadko koni po nim przebiega dwa razy dziennie Smile kury i chyba kaczki, na ile ja się znam Wink albo gęsi? Za to nasz sąsiad ma takiego pięknego koguta... koloru budyniowego... nie mogę się na niego napatrzyć, taki jest fantastyczny! I ogromny! Nawet nie wiedziałam że koguty bywają takie duże. Chyba że to nie kogut Wink
No dobrze, to teraz ja Tongue zdjęć zbyt wielu nie wkleję, bo skaner dopiero co został pogrzebany... a więc tylko najdawniejsze, pierwsze oficjalne zdjęcie na koniu:

[Obrazek: dzidzia.jpg]

zrobione jakieś 17 lat temu, w Zakopanem mniej więcej. Potem działy się różne rzeczy... najkonkretniejszy epizod to z grubsza 10 lat w stajni "Wysoka 2" u trenera Andrzeja Szmyrki... pewnie gdyby klub nadal istniał to ja nadal jeździłabym w miarę normalnie, czyli mniej więcej tak jak na załączonym obrazku Wink ale od kiedy przestał istnieć nie znalazłam nic fajniejszego i w końcu stwierdziłam że albo własny koń, albo rzucam to wszystko! Tak pojawiła się Avra :lol: kiedy się pojawiła, miała równo dwa lata, minęło od tamtej pory jakieś półtora roku chyba. W tym czasie nauczyła się wielu różnych sztuczek, których nie sposób dziś zliczyć Tongue i w zasadzie niczego pożytecznego 8) ale dobrze nam z tym. Jest moim alter ego Wink
Z wykształcenia za momencik będę etnolożko-antropolożką kulturową, cokolwiek to znaczy. Ale na różne inne kształcenia mam ochotę. Aktualnie staram się wykroić własne koniarskie "ja" z mieszaniny różnych wpływów. No i trwa moja najdłuższa przerwa od jazdy konnej, którą zakończę dopiero jak znajdę dobry powód. Męża również brak, tych z odzysku przyjmę o ile zamieszkam w Tybecie, tam podobno poliandria Wink
<r><SIZE size="85"><s></s><I><s></s><COLOR color="#000080"><s></s>"After all is said and done, more is said than done." <e></e></COLOR><COLOR color="#00BF00"><s></s>Posadź drzewo!<e></e></COLOR><e></e></I><e></e></SIZE></r>
Odpowiedz
#42
Teolinek: Z kurą też bawisz się w
7 games???? Big Grin
<t>nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...</t>
Odpowiedz
#43
Whisperer, obawiam się że wręcz przeciwnie Tongue
A ja znalazłam jeszcze jedną fotę - trzy lata temu. To pierwsza jazda na sznurku, który okazał się zdecydowanie za krótki, co mi się wcale nie spodobało bo misterne rękodzieło wykonałam... ale potem go przedłużyłam i służył za cordeo aż do zupełnego zeszmacenia Wink

[Obrazek: bezoglowia.jpg]
<r><SIZE size="85"><s></s><I><s></s><COLOR color="#000080"><s></s>"After all is said and done, more is said than done." <e></e></COLOR><COLOR color="#00BF00"><s></s>Posadź drzewo!<e></e></COLOR><e></e></I><e></e></SIZE></r>
Odpowiedz
#44
No to teraz ja Smile ( pozno ten wątek zauważyłam)

Marta, rocznik 1979
Wykształcenie wyższe -politolog, studia licencjackie o specjalności integracja europejska
zawód wyuczony: brak
zawód wykonywany: chwilami "papierowy" instruktor jezdziectwa, ale głównie zawód "rencista" Smile
psy: 2 szt Yorkshirre terriera
inne zwierzęta: królica Fufka i rybki sztuk dwie
konie: niestety brak Sad
mąż: na razie kandydat, sztuk 1 póki co Big Grin
dzieci: dziekuję, nie jadam Wink
zainteresowania: sporty konne, archeologia, wedkarstwo, rpg, historia ( ta najbardziej zamierzchła)

A to ja:
ze żrebakiem
[Obrazek: f6cc3f3b449279a0.jpg]
na wałachu o imieniu Bonevill
[Obrazek: 6c660145645b89cc.jpg]
na wałachu o imieniu Pionek
[Obrazek: 88d20ede2495d2d4.jpg]

I moje psioły, Loki i Goofie
[Obrazek: daa4e1a1ab5fc28c.jpg]
<t>Pozdrawiam<br/>
Visenna</t>
Odpowiedz
#45
Jak wszyscy to wszyscy :!: Więc teraz krótko o mnie Big Grin
Mam naimię Marta, rocznik 1994. Aktualnie jestem w pierwszej gimnazjum (Gimnzajum nr.13 im. Unii Europejskiej we Wrocku). Jeżdżę konno prawie 3 lata, ale własnego konika jeszcze nie mam Sad Najbardziej interesuje mnie ujeżdżenie, ale we Wrocku bez własnego konia nie ma praktycznie szans. Obecnie jeżdżę w Stajni Krzyżanowice i moje ukochane koniki to Napar i Idasek Big Grin A jeśli chcecie zobaczyć kilka moich fotek to zapraszam na http://www.siwka.fbl.pl :!:
<t>I love dressage !!</t>
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości