Hipologia
Koń poznaje drągi... - Wersja do druku

+- Hipologia (https://forum.hipologia.pl)
+-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Konie chcą nas rozumieć (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=4)
+--- Wątek: Koń poznaje drągi... (/showthread.php?tid=704)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10


Re: Koń poznaje drągi ......... - pasiak92 - 05-10-2010

ja jako, z jeżdżę zwykle bez osób kompetentnych (czyt. trener/instruktor) muszę wszystko sprawdzać na swojej skórze. Nie ryzykuję, lecz małymi kroczkami robię nowe rzeczy które wcześniej przestudiuję dwa razy.

Z jedną klaczką bywają czasem problemy z chodzeniem na lonży w drugą stronę. Któregoś dnia postanowiłyśmy sobie pobiegać przez drążki. Pierwsze dla tych koni u nowego właściciela. Jako, ze nie znaliśmy zachowań tych koni postanowiliśmy większą ilość niż jeden spróbować takim sposobem, ze jedna na lonży trzyma jednego konia a druga biegnie.
Wtedy odkryłam, że wszelkie zmiany tępa czy stron nawet tej złej to pikuś. Konik był zainteresowany. Nie trzeba było poganiać. Wtedy koń był cudowny. Na głos reagował jak nigdy. Robiłam nawet ćwiczenia w stylu, ze szła stępem a prawie przed samymi drążkami prosiłam o kłus. Pięknie: tylko i wyłącznie na głos (nie używam bata).


Mam propozycję. A gdybyś zamiast skoków na koniu ustawił tylko różne przeszkody i sam pozwolił koniowi je pokonać.




Rozmowę o Jean d'Orgeixie przeniosłam do osobnego wątku: KLIKTeolinek


Re: Koń poznaje drągi... - Maria Masaz - 05-10-2010

Albo zmienił trochę styl jazdy nie obciążając krzyża.
Jedna wypowiedź człowieka, który chyba coś wie: korzystając z chwili przerwy w zajęciach domowych , napiszę co nie co.
Najpierw powtórzę za moim trenerem i kolegą. " Od czasów Caprilliego nikt nie wymyślił niczego przełomowego w skokach".
A było ich paru. Był jakiś australijczyk (chyba) co wymyślił że będzie się odbijał ze strzemion przed skokiem, aby odciążyć konia w trakcie lotu. Jest jego zdjęcie w Pallmanie. I na nim chyba się skończyło. Podobnie jest z Jean'em d'Orgeix. Naśladowców raczej brak tak naprawdę, bo nie ma wyników. A już brak na pewno brak na wysokim poziomie. Można by sądzić, że jeźdźcy to konserwa :-P, ale nie sądzę. Naśladowców nie ma bo metoda się nie sprawdza. Korzystając z innych dyscyplin sportu - jak ktoś odkryje skuteczną metodę na lepsze wyniki, chętnych jest od razu dużo. Przykłady skoki narciarskie - styl klasyczny (narty blisko siebie) został zastąpiony stylem V. Biegi narciarskie - krok klasyczny i krok łyżwowy. Skok wzwyż- najpierw styl nożycowy, potem przerzutowy, od wielu lat flop.
Czyli coś jest nie tak, jak nie ma chętnych
A co mi się nie podoba w szczegółach. Trudno opierać się na tylko tych zdjęciach,ale innych nie mam. Na żadnym z nich (oprócz ostatniego) koń nie wygląda na zadowolonego(uszy). Na każdym jest odgięty krzyżem. A to już poważny błąd. Odegnijcie się do tyłu w plecach i spróbujcie pobiegać i poskakać. Daleko nie zajedziecie.
Łydki na łopatkach - przejedźcie sobie i koniowi dłonią po łopatce i po boku. Zastanówcie się gdzie jest najbardziej czułe miejsce na dotyk, i najlepsze na niego reakcje nerwowe. Bardzo szybko dojdziecie do tego że na żebrach. To jest to miejsce gdzie możemy najlepiej oddziaływać łydkami na konia. Właśnie tam, a nie na łopatkach. A w sporcie chodzi o jak najszybsze reakcje w interakcji jeździec-koń, gdzie ułamki sekund decydują często o zrzutce lub nie.
Pooglądałem zdjęcia z Pruskiego - Dzieje konkursów hippicznych w Polsce - owszem często siedzą pod tylnym łękiem, ale nikt nie ma łydek na łopatkach. Są właśnie tam, w tym miejscu.
Wg mnie w dosiadzie tym pozostaje się poza ruchem konia. Jak to sprawdzić? Pojechać po górkę, jak będzie was ciągnęło do tyłu oznacza to wg mnie nic więcej niż że koń nas wyprzedza w ruchu, my się spóźniamy za nim. Zostajemy za jego środkiem ciężkości, czyli zaburzamy wspólną równowagę, a ta decyduje o powodzeniu na konkursie.
Dosiad ten uniemożliwia wg mnie jeszcze jedną rzecz którą niedawno odkryłem. Ale to jeszcze sprawa przemyśleń i ćwiczeń na sobie, i sprawdzenia na kimś innym
.... uśmiałeś się do łez Smile? i tak takie zebranie mi się nie podoba..


Re: Koń poznaje drągi... - Artemor - 05-11-2010

Ja tak naprawdę czytam twoje wypowiedzi MARJO i oczom nie wierzę Smile Wtedy tak jeźdźili wszyscy z czołówki swiatowej prawie . Jeżeli dla ciebie brązowy medal na IO indywidualnie i złoty jako trener także na IO to brak wyników to co dla ciebie jest wynikiem ?????????????? Moze ty masz jakis super styl pokaż go nam . A jeżeli chodzi o sytuację obecną no cóż czasy się zmieniły teraz jeżdżą inaczej i nie mozna mówić że nie ma wyników bo jeźdźiec z takim stylem jak d'orgeix to już przeszłość praktycznie są tam jakieś jednostki tylko . Spójrz na wielkiego Nelsona styl podobny odbiegający bardzo od dzisiejszego http://www.youtube.com/watch?v=kBnRHWEHxMo .


Re: Koń poznaje drągi... - Maria Masaz - 05-11-2010

Historia - i w czym tu dyskusja ... dzisiaj się jeździ inaczej i tyle (chociaż czytałam wypowiedzi innych ludzi na temat tego sportowca i różne myśli do głowy mi przychodziły. Poza tym były opinie, że na odznaki brązowe powinni pozwolić na ten styl... - nie mnie to sądzić, chociaż w ogóle edukacja jeździecka dla mnie na tym poziomie niewiele warta jest. Gdy widzę młodych instruktorów (ba zawodników), którzy szarpią konie ( ustawiają na wędzidle, chcą zacząć pracować zadem - śmiechu warte, do tego trzeba czasu, koń samoistnie podstawi w końcu ten zad jak będzie się go odpowiednio trenować - też te *błędy robiłam), walą batem i jeszcze wsiadają na młodziaki z niedopasowanym siodłem i siadają tak jakby byli na fotelu -- ręce odpadają, krzyczeć mi się chce na nich, a koni żal) to co widzisz to cytat, który mniej i więcej mi się spodobał (ocena bardzo subiektywna, bo dodać należy do tego sposób w jaki się wypowiadał ten gośćWink ) i chodziło nie o wyniki Jeana, ale o wyniki jego naśladowców, kontynuatorów. - zresztą jak byk jest napisane w powyższym cytacie.
TEraz jeżdżą jak chcą - tak mi się wydaje i jeszcze krzykną ci - ..uj ci w dupę nie twój interes....
Wyższa szkoła też nie jest dla mnie pasująca - powięzie naderwane (część z tych koni zapewne w ogóle już nigdy nie będzie w stanie unieść głowy bez wysiłku)
A teraz naprawdę wracam do pracy Smile
pozdrawiam
ps *też robiłam błędy, ale nie nosiłam się z wielkim ego i nie mówiłam wszem i wobec przecież jestem instruktorem i na zawody jeżdżę, wiem co robię :mrgreen:
- gdybyś teraz mnie zobaczył na koniu to byś parsknął śmiechem i ja przez tydzień miałabym zakwasy - bynajmniej mielibyśmy ubaw oboje Big Grin , może pół siad jako tako by mi wyszedł - może...
ps jak styl odbiegający... hm.. jest przez cały czas do przodu pochylony - ta linia jest między piętami , a głową. Głupieje podaj mi linka do współczesnego jeżdżenie... - W. Fox Pit pasuje ?


Re: Koń poznaje drągi... - Artemor - 05-11-2010

http://www.youtube.com/watch?v=2Gac0aMJWNQ Najwybitniejszy jeźdźiec na swiecie moim zdaniem współczesny ,wyśmielity stylista , zawsze jego przejazdy oglądać to prawdziwa frajda i tylko się uczyć .


Re: Koń poznaje drągi... - Karolina Jaskulska - 05-15-2010

już sobota, czekamy na relacje Tongue


Re: Koń poznaje drągi... - Wojciech Mickunas - 05-15-2010

Artemor napisał
Cytat:Spójrz na wielkiego Nelsona , styl podobny odbiegający bardzo od dzisiejszego
Dla mnie mało podobny to po pierwsze , a po drugie : przecież tak dzisiaj jeździ Rodrigo ! a wygrał już wszystko co było do wygrania :!:


Re: Koń poznaje drągi... - Artemor - 05-15-2010

Z tego co wiem i widziałem w tv to Rodrigo jeźdźi 100% inaczej niż jego ojciec zobaczmy czy tak jeźdźi Rodrigo ?????? http://www.youtube.com/watch?v=gq_8UdCT75A zwróćmy uwagę jak ten koń ma ustawioną głowę . A tak jeźdźi Rodrigo http://www.youtube.com/watch?v=TR7umVq3J6Q czy to tak samo panie trenerze ????


Re: Koń poznaje drągi... - Wojciech Mickunas - 05-15-2010

Drogi młodszy kolego ! Nie ma czegoś takego jak szablon ustawienia głowy konia !! Każdy koń jest inny ! Ustawienie głowy nie jest synonimem ,zebrania , czyli stopnia zaangażowania zadu konia ( co przy skokach jest bardzo ważne . ) Jedne konie mają zad zaangażowany i podstawiony przy wysoko uniesionej głowie , a inne przy "zganaszowanej" , bo to nie są mechanizmy a żywe organizmy .Gdyby to były "mechanizmy" to mogłoby być tak ,że opuszczam głowę -zad się podstawia ( czy odwrotnie jak kto woli , albo jak co z czym jest połączone trybami czy innymi mechanicznymi połączeniami :wink: ).
Są konie , które nie dadzą się namówić na "zganaszowanie" żadnym sposobem , a zad mają podstawiony i niosą 3/4 cieżaru na tylnych nogach . Częściej się spotyka odwrotną sytuację : Koń "zganaszowany" a zad gdzieś tam z tyłu i 3/4 cieżaru konia na przodzie . Takie konie widuje sie często pod jeźdźcami, którzy nie wiedzą na czym polega ujeżdżanie konia i koncentrują się głównie na pozycji końskiej głowy . Takie konie nie mogą wysoko i czysto skakać Sad
Widzę ,że próbując oceniać style jazdy patrzysz niestety nie na to co jest istotne .
P.S. Gdyby Nelson przeczytał , że jego syn jeździ 100% inaczej niż on mógłby się lekko zdenerwować . Tyle lat pracy na nic :wink:


Re: Koń poznaje drągi... - Artemor - 05-15-2010

Ma Pan rację . Cóż z racji mojego wieku nie trudno o pomyłki . Praktyka czyni mistrzem . Co do styli Nelsona i Rodrigo jeżeli tam nie ma wyraźnych róznic (zapomnijmy o głowie konia wogóle o koniu )pomiędzy jeźdźcami prowadzącymi konia to ja musze być ślepy niestety . Druga sprawa nie staram się nikogo oceniać anijego stylu !! To nie moja działka . " Ale Janek K nie dla tego odnosił sukcesy, że jeździł "swoim" niepowtarzalnym stylem , ale pomimo tego " Mógłby mi pan to wyjaśnić Panie Trenerze ??????.....


Re: Koń poznaje drągi... - Artemor - 05-18-2010

Skoki koń super gorzej jeźdźiec ........


Re: Koń poznaje drągi... - Maria Masaz - 05-18-2010

Przyjąłeś już Irl zwyczaj stopy od konia Wink ?
pozdrawiam,
ps przecież tam też masz paru dobrych nauczycieli - drodzy, ale może warto wsiąść parę lekcji korekcyjnych..


Re: Koń poznaje drągi... - Artemor - 05-18-2010

Właśnie mam parę kontaktów ,naraźie jeżdżę na konsultacje ,wiesz tu jest troszkę inaczej niz w Polsce a ja nie jestem Irlandczykiem fakt że mam taka prace to naprawdę Ręka Boga w tym wszytskim Smile Juz raz byłem u jednego wybitnego Irlandzkiego olimpijczyka nie chce uzywać nazwisk ale straszny z niego patenciarz niestety więc mu podziękowałem .Znajdę kogos dobrego wkrótce a pieniążki zawsze jakoś się znajdą Smile No i czywiście forum też jest jedna z dróg rozwoju Smile


Re: Koń poznaje drągi... - Maria Masaz - 05-18-2010

Na wakacje przyjedź do Pana Wojciecha Smile (chyba, że nie znajdzie czasu ) - ja bym tak zrobiła Smile
pozdrawiam
wziąć nie wsiąść - automatyczne przekształcenie


Re: Koń poznaje drągi... - Wojciech Mickunas - 05-18-2010

Artemor napisał
Cytat:....to ja muszę być ślepy niestety
Nie musisz być wcale ślepy żeby widzieć rzeczy mało istotne, a nie dostrzegać rzeczy istotnych .
A co do Janka K i jego sposobu jazdy . Pisałem poprzednio że Janek "przypilnowany" przez trenera Mariana K. potrafił jeździć bardzo stylowo i równie skutecznie . Odnosił sukcesy pomimo tego, że jego styl jazdy odbiegał czasami bardzo od "normy" , czy od obowiązujących zasad , ponieważ rekompensował to wieloma cechami które posiadał , a które bardzo się przydawały w jeździe . Jakie to cechy : niezwykła sprawność fizyczna, odwaga , waleczność , świetne "oko" w ocenie odległości do przeszkody i coś takiego wewnątrz siebie co sprawiało ,że konie były mu bezgranicznie posłuszne i szły jak to się mówi " w wodę i w ogień" . To był tak zwany "samorodny talent". To co inni musieli wypracowywać podczas żmudnych treningów , jemu wychodziło "samo z siebie". Zdecydowanie bardziej jednak pasowały mu konie tzw." idące "
P.S. Co do zdjęcia powyżej ; Siedzisz w skoku tak ,że gdybym pomiędzy Twoje siedzenia a siodło włożył palec mojej ręki to musiałbym zawołać "ałaaa!" ( tak to wygląda na zdjęciu ) .Wolałbym żeby było tak, że pomiędzy Twoim siedzeniem a siodłem umieszczone jajko przepiórki nie powinno być zgniecione , ani nie powinno spaść na ziemię :wink:
Druga sprawa to budowa przeszkody : dwa wiszące drągi tworzą okser , a w nim w środku są beczki . A groundline? , specjalnie fałszywa ? czy nieświadomie ?