Hipologia
Konie a niskie temperatury - Wersja do druku

+- Hipologia (https://forum.hipologia.pl)
+-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Chów koni - i wszystko, co z nim związane (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Wątek: Konie a niskie temperatury (/showthread.php?tid=499)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


Re: Konie a niskie temperatury - Savannah - 11-18-2010

Dzięki Mazazel, artykuł b. ciekawy. To pocenie się i nadmierne futro by się zgadzały,ale nie występuje u dziadka nadmierne picie i wydalanie moczu. Pocieszające jest to, że nawet gdyby to był syndrom Cushinga,to koń może jeszcze długo z tym żyć...


Re: Konie a niskie temperatury - Katarzyna Suchecka - 11-19-2010

Wiecie co ja ogólnie uważam że konie jak chowane na dworze poradzą sobie z niskimi temperaturami.

Co zauważyłam tutaj (Londyn i okolice) konie pakuje się w derki już jak jest +10 stopni i tak chodzą cały czas, ani nie golone ani nic w tym rodzaju. Co dla mnie jest kompletnie bez sensu i nie zrozumiale, nie mówię tu o koniach w treningu ale zwykłych prywatnych i rekracyjnych.


Re: Konie a niskie temperatury - Savannah - 11-19-2010

No, niestety, w Polsce też jest taka "moda" na derkowanie koni już od wczesnej jesieni do późnej wiosny. Osobiście tego nie pochwalam...


Re: Konie a niskie temperatury - Marek Wiśniewski - 12-30-2010

Nie żebym był ekspertem, ale kilka(naście) sierściuchów różnego rodzaju posiadam, a drugie tyle posiada mnie... Zauważyłem, że im więcej ingerencji w naturę- tym bardziej wydelikacamy nasze zwierzęta i chyba je tym krzywdzimy.


Re: Konie a niskie temperatury - Julia z Orla - 12-31-2010

To ja z pretensją - bardzo bym chciała Szelkę zobaczyć w wersji winter! Czy piękna pani zapuściła futro? Wink

Konie najszczęśliwsze są gdy są gołe i brudne. Nawet nasz rodezjan daje sobie radę nago (troszkę ewentualnie niepocieszony przy porannym siku, kiedy to jest prosto spod swojej ciepłej i okrutnie śmierdzącej kołderki)!


Re: Konie a niskie temperatury - Martyna - 01-02-2011

Chciałam tylko w skrócie trzy słowa o moim delikatnym angloarabku Wink

Prawie nieofutrzony w tym roku, całe dnie na padoku a po zmroku w zimnej stajni Wink I do tego jeszcze pomimo "głodowej racji" musli Wink tyje! Wygląda i czuje się jak pączek w maśle!

I pomimo coraz dłuższych jazd (w największe mrozy mieliśmy tylko rozruch i szybkie ćwiczenia z ziemi - do pół godziny) w ogóle się nie poci. Nic a nic, co najwyżej trochę pod siodłem.

W życiu nie widziałam konia w lepszej formie niż Siwe 8)


Re: Konie a niskie temperatury - Joanna Dobrzyńska - 01-04-2011

Mnie wczoraj sąsiadka zapytała: Twoje konie tak chodzą po dworze, a mróz jest. Czy one nie marzną?
Nie będę walczyć ze stereotypami, z mieszkańcami mojej wsi, z tymi co hodowali dawniej konie. Wszyscy tradycyjnie chowają je jesienią, a wypuszczają dopiero wiosną. Są u nas na wsi konie, ale od jesieni ich nie widać. Derek nawet nie użyłam jak było u nas -24. Tylko moje małe kózki biegały wówczas w specjalnie "skrojonych" polarkach :lol: .


Re: Konie a niskie temperatury - Dia - 01-05-2011

Asio kózki w polarkach? To dopiero musiała być "atrakcja" :mrgreen:
W dawnej stajni w której stał mój koń ,ciągle "walczyłam" o to,żeby był puszczany na wybieg... Pewnego dnia przyjechałam, była piekna pogoda, słońce , snieg na padokach a konie stały w boksach :roll: Pytam stajennego czemu nie wypuścił ich a on mi na to ,że przecież mróz jest .. całe - 3 .... śmiać się czy płakać ? :evil: :lol:
Juz stoimy w innej stajni i wychodzi codziennie - goły, zdrowy i wesoły Smile


Re: Konie a niskie temperatury - Ola Wewiórska - 01-05-2011

Odnośnie koni i mrozów- jakiś czas temu, gdy przycisnęły mrozy, dzwoni do mnie pani w ramach interwencji dla TOZ i to takiej na już. Pani jeździ do pracy obok jakiejś stajni i codziennie rano widzi konie na padokach, "no a przeciez teraz takie kilkunastostopniowe mrozy!!! Te konie biedne tam marzną!". W pierwszej chwili odpaliłam jej, że mój koń teraz też jest na dworze, na mrozie, wczoraj też był i przed wczoraj i żyje i ma się dobrze więc w czym problem?...ale potem dotarło do mnie - na szczęście- że tak nie można i trzeba wytłumaczyć co i jak. Po dość długiej ale spokojnej rozmowie wyjaśniłam pani , że jeśli konie są przyzwyczajone, są dobrze zywione itp itd to krzywda im się nie dzieje, że to dużo lepsze niż gdyby miały całą zime stać w boksach i opuszczać je tylko na jazdy, że konie potrzebują ruchu, przestrzeni, towarzystwa ( nie tylko przez kraty boksu). Przyjęła do wiadomości i wyraźnie uspokojona zapytała tylko czy jeśli będą jakies problemy to może zno do mnie zadzwonić... do dziś nie dzwoniła! :p


Re: Konie a niskie temperatury - Iwona Gasparewicz - 01-05-2011

A ja jestem szczęśliwa, że nie udało mi się założyć automatycznych poideł i nie mam zamiaru tego robić dlatego, że
- nie patrzę ile jest na minusie tylko puszczam konie na całe dnie na dwór
- stajnia jest w dzień non stop otwarta- wietrzy się i konie wchodzą i wychodzą kiedy mają na to ochotę
- nie zamykam okiennic na noc ( no może zamknełam wtedy jak było -20)


Re: Konie a niskie temperatury - Marek Wiśniewski - 01-10-2011

Julia z Orla To ja z pretensją - bardzo bym chciała Szelkę zobaczyć w wersji winter! Czy piękna pani zapuściła futro? Wink (...)

Julio! Nie mam aktualnych fotek Szeliksa- wiem to jest moja mea culpa i nie tłumaczy mnie fakt obłożenia pracą, dodatkowych obowiązków, braku człowieka do pracy itp :roll:
Póki co musi Ci wystarczyć opis. Szelka zapuściła nie tylko futro, ale też konkretny bebzon (brzuch znaczy). Pogoda u nas paskudna, błoto i zero śniegu- ale ma się pogorszyć czyli polepszyć. Jak tylko spadnie śnieg i koń będzie wyglądał jak koń- a nie jak wypanierowany nosorożec, a ja będę miał wreszcie wolny weekend- natychmiast zrobię foty- słowo Zucha Big Grin
Póki co mała namiętnie korzysta z błotnych kąpieli czym doprowadza mnie do szału; godzinę dziennie, którą obecnie mam dla niej, spędzam na doprowadzaniu jej do jako takiego stanu; cóż- jak mawia znane porzekadło- "Jak nie masz co robić- spraw sobie siwego konia"...


Re: Konie a niskie temperatury - Dorota Hałaburda - 01-10-2011

no takSmile...ze srokatym mam troszeczke mniej robotyBig Grin...nie ma jak ciemne łatyBig Grin


Re: Konie a niskie temperatury - Julia z Orla - 01-11-2011

Ok, spróbuję się jakoś tymczasem obejść bez fotek Szelki w panierce (ale trzymam za słowo!). A błota zazdroszczę okropnie, bo tu gruda lodowa i konie mają wolne, a ja umieram z nudów.

Cytat:"Jak nie masz co robić- spraw sobie siwego konia"
Święta prawda Smile Albo trzy Wink


Re: Konie a niskie temperatury - Marek Wiśniewski - 01-18-2011

Zgodnie z obietnicą Big Grin niestety Szelix nawet czysty jak na Szelixa miał gęłboko w zadzie pozowanie, bo znalazł TRAWĘ...

[Obrazek: rnoci054jpga.jpg]

[Obrazek: rnoci060jpga.jpg]

dopiero przygodnie spotkany spacerowicz pomógł nam się jakoś zaprezentować

[Obrazek: rnoci057jpga.jpg]


Re: Konie a niskie temperatury - Katarzyna Suchecka - 01-18-2011

Nie wiem czemu ale mam wrażenie, iż tej Pani się nie podoba że ten obcy Pan ją trzyma i każe pozować.

Jeśli to jest Szelka jak jest brudna to czystego masz tego brudnego konia Big Grin .