Hipologia
Jęczmień dla konia ? - Wersja do druku

+- Hipologia (https://forum.hipologia.pl)
+-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Chów koni - i wszystko, co z nim związane (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Wątek: Jęczmień dla konia ? (/showthread.php?tid=475)

Strony: 1 2 3 4 5


Re: Jęczmień dla konia ? - Wojciech Mickunas - 12-10-2009

Zdecydowanie gniotownik :!: Owies gnieciony , to rozłamane ziarna ,które nadal wymagają od konia żucia , rozgryzania . Śruta to papka , której prawie gryźć nie trzeba , wskazana bezzębnym staruszkom :wink: Podczas żucia wydziela się ślina , której składniki rozpoczynają już w pysku konia proces trawienia.


Re: Jęczmień dla konia ? - Piotr Sabiniarz - 12-10-2009

Kreda pastewna występuje w formie pylistej i w formie granulatu. Z uwagi na łatwość zapylenia środowiska stajni najlepsza jest kreda w postaci granulatu, nie unosi się w powietrzu (alergie u koni :!: ).Kredę pastewną zadajemy koniom razem z paszami treściwymi. Jeśli chodzi o ilość kredy pastewnej to praktycy określają to jako - garść dodawana do paszy. Nie jest istotna ilość kredy pastewnej w stosunku do tego ile zadajemy paszy treściwej, bo ilość zadawanych pasz treściwych jest uzależniona od innych czynników, m.in: masy ciała, wykonywanej pracy, a także od wieku, budowy, konstytucji, temperamentu, indywidualnych zdolności wykorzystania paszy oraz stopnia zaawansowania w treningu. Zadając koniom kredę pastewną nieprzedawkujemy jej, bo organizm konia wykorzystuje jej tyle, ile jest mu niezbędne, natomiast nadmiar kredy jest wydalany z organizmu. Przyjmuje się, że dzienne zapotrzebowanie organizmu konia na wapń wynosi ok. 5 g Ca na 1 j.o.(jednostka owsiana) na każde 100 kg masy ciała konia czyli ok 25 g-30 g dziennie - wydaje się to zawiłe ale ma to sens Big Grin .
Są konie, które chętnie zjadają pasze treściwe z dodatkiem kredy pastewnej, ale też są takie cwaniaki, które zamieszają w żłobie, kreda opada na dno, a na górze pozostaje owies lub jęczmień. Po karmieniu stwierdzamy, że kreda jest prakrycznie nieruszona - dlatego warto podać kredę z paszami treściwymi "na mokro".

Jeśli chodzi o śrutowanie lub gniecenie ziarna to rzeczywiście najlepsze jest ziarno gniecione. Jednak śrutując jeczmień, nie ześrutowujmy go na mąke, bo jest to niewskazane :!: . Należy tak ustawić śrutownik, żeby śrut był gruboziarnisty. Dzięki temu jeśli podajemy go na sucho, zmniejszamy niewskazane zapylenie w stajni oraz powodujemy to, że konie lepiej go ośliniają. Jeżeli podajemy pasze treściwe na mokro to niezapominajmy o dodaniu pasz objętościowych, mam tu na myśli słomę, najlepiej ze zbóż ozimych - słoma ze zbóż ozimych jest twardsza od słomy ze zbóż jarych. Dzięki słomie, którą konie dobierają w trakcie jedzenia zwilżonego śrutu (również jedząc suchy śrut lub ziarno w całości) pasze treściwe są lepiej wykorzystane. Dzieje się to na skutek tego, że słoma nie jest łatwo trawiona, dłużej pozostaje w przewodzie pokarmowym, co powoduje u koni uczucie sytości przez dluższy czas oraz - co jest bardzo ważne - czas przeznaczony na strawienie słomy dodatnio wpływa na lepsze wykorzystanie pasz treściwych.

Z uwagi na dobro naszych koni - :!: pamiętajmy :!: - żeby wszelkie nowe pasze wprowadzac do jadłospisu koni bardzo powoli tzn. w małych ilościach. Każda zmiana powoduje zakłócenie dotychczasowej rownowagi w przewodzie pokarmowym.


Re: Jęczmień dla konia ? - Ewa Polak - 12-10-2009

Lepszy gniotownik bo z gniotownika masz takie płatki a ze śrutownika wychodzi coś w rodzaju mąki i łusek po zbożach. Tyle że koszt gniotownika jest straszny a śrutownik to używany za grosze można kupić.


Re: Jęczmień dla konia ? - jegrusia - 12-24-2009

A co myślicie, jeżeli klacz została odstawiona od jazd na miesiąc (taka przerwa po sezonie, zeby miała trochę wolnego), chodząca na pastwisko, pasz objętościowych ma do woli - siano po powrocie z pastwiska, rano i wieczorem, stoi na słomie do tego karmiona owsem gniecionym 2x dziennie, mimo nie zmniejszenia dawki owsa, nagle schudła? może być to spowodowane zmianą sierści na zimową? kiedy chodziła codziennie na treningi, była w lepszej kondycji, nie była taka chuda... dodam że klacz jest regularnie odrobaczana. co można dodawać do owsa, aby kondycja była lepsza? klacz jest łykawa, ale dotąd nie było z nią takich problemów...


Re: Jęczmień dla konia ? - jegrusia - 12-24-2009

słyszałam żeby do owsa dodawać trochę oleju roślinnego, takiego najzwyklejszego, podobno zawiera dużo witamin jest lepszy i tańszy niż mineralne dodatki. czy to jest dobry pomysł?


Re: Jęczmień dla konia ? - branka - 12-24-2009

Olej albo coś innego tłustego - np siemie lniane. Ja jak moja klacz nienajlepiej wyglądała na objętościowych zaczęłam jej podawac Linamix formy EquiForst - dodatek do paszy obfity w tłuszcz i białko. Aktualnie kobył je tylko siano i własnie Linamix i wygląda coraz lepiej Smile
Możesz też otręby ryżowe dać, możesz dawać ziarenka słonecznika... dużo jest opcji, w każdym razie pasze wysoko białkowe i obfite w tłuszcze będa tu wlaściwe.


Re: Jęczmień dla konia ? - Magda Pawlowicz - 12-24-2009

Czasem się zdarzają takie konie które chudną jak nie pracują.... Widziałam.... Jeśli to tylko o to chodzi to koń natychmiast sie poprawi jak wróci do pracy. Może to chodzi po prostu o to że koń jak nie pracuje to gorzej je?


Re: Jęczmień dla konia ? - branka - 12-24-2009

Moja klacz tak troche ma - jak chodzi to wygląda super bo błyskawicznie nabiera masy mięśniowej. Ale mimo wszystko może wyglądac dobrze jak ją wesprzeć jakimiś dodatkami do siana(to też kolejna sprawa - jakie koń dostaje siano, może sie zmieniło?).
Z drugiej strony też trzeba uważać z tonami żarcia jak koń nic nie robi...

No i jeszcze jedna rzecz - na jesień konie zmieniają sierść, potem robi się zimno i zużywaja energię na to i to sporo tej energii. Moga potrzebować więc więcej paszy by nie schudnąć.


Re: Jęczmień dla konia ? - Elmo - 01-20-2010

do wypowiedzi jednego z przedmowcow, dodam iz bardzo istotne w zywieniu a zwlaszcza w odpasaniu koni chudych jest by siano bylo zadawane ok pol godziny przed zadaniem paszy tresciwej.
co do kredy, konie nawet jak dostaja ja wymieszana na mokro moga nie wyjadac, i nie polecam podawania jej na okraglo, raczej w okresie kiedy konie zaczynaja lizac sciany itp.

jesli chodzi o jęczmien, polecam podawanie go z owsem, ja podaje miarke owsa calego i pol miarki jeczmienia grubo zesrutowanego, zmoczone przed podaniem, karmie tak swojego konia od kilku miesiecy i musze przyznac ze, dziala swietnie

musze jescze napisac swoja opinie na temat nie podawania owsa wogole, i trzymania koni na samym sianie.

niewiem jakimi kryteriami sie kieruja osoby ktore w ten sposob utrzymuja konie.
i chcialabym aby ktos mi wyjasnil zasade takiego zywienia.

w mojej stajni jest kon ktory na prosbe wlasciecielki ze wzgledu na jej bezpieczenstwo nie dostaje owsa, ale w zamian za to otrzymuje gotowa pasze, ktora w swym skladzie takze owsa nie zawiera, to kon rasy pierwotnej, wiec skromna dawka dwoch kg dziennie gotowej, pelnoporcjowej paszy mu zdecydowanie wystarcza.
mam coraz wieksze wrazenie, ze chow koni idzie jakims nowym torem, ktory nazwalabym NATURALNYM, bo coraz czasciej slysze ze konie, zyja naturalnie na dworzy 24 h na dobe, slysze o naturalnym werkowaniu, naturalnym jezdzeniu, czyzbysmy za moment mieli zwrocii koniom mnaturalną wolnosc, wypuscimy je i niech sobei zyja ? biegaja, po polach, lasach, autostradach, miastach......?


Re: Jęczmień dla konia ? - branka - 01-20-2010

Nie chodzi o to by je wypuscić, ale o to by trzymać je w warunkach zbliżonych do tych do jakich zostały przez naturę stworzone. I zeby były szczęśliwe psychicznie i zdrowe.
Ja nie karmię żadnymi paszami treściwymi poza lucerną i koń wgląda dobrze i ma sie dobrze, ma dosc energii na jazdy, a nie jest bezsensownie nadpobudliwy. Ja na pdostawie coraz wiekszej ilosci badań dotyczących żywienia doszłam do wniosku, że zdrowiej dla konia jest karmić go tylko sianem i sieczką. Ale ilu ludzi, tyle opinii, ja nie namawiam nikogo do pójścia moim śladem, aczkolwiek uważam go za własciwi Wink
Tak samo ze struganiem - strugam tak by naśladować ścieranie sie kopyta w naturze - nie oznacza to, że mój koń ma identyczne kopyta jak np mustang - ma inne z wielu wzgledów - np z tego, że nie ma tyle ruchu co koń w naturze, poza tym był całe zycie kuty. Ja naśladuje to jak sie w naturze kopyto sciera, ale nie oznacza to, z biorę model kopyta mustanga i robie kopyto mojego konia na identyczne - jakby sie tak na raz wystrugało kopyto konia domowego pod kkopyto mustanga to by sie go okulawiło.
Wszystko z głową, w podejsciu naturalnym nie chodzi o to by konie wypuscić na wolnosc i na nich nie jeździć, ale o to by konia karmić i trzymać w zgodzie ztym do czego jest stworzony, hodowla nie sprawiła nagle, że koń to istota, która do zdrowia potrzebuje mało ruchu i dużej ilości pasz niskoenergetycznych, pobieranych prawie non stop w ciągu dnia. Jakoś dziwnym trafem osoby karmiące wg 'modelu naturalnego' nie maja problemów z kolkami, wrzodami, narowami itp. Zresztą wielu wterynarzy podziela pogląd, że przede wszystkim koń powinien jeść siano i doskonale może sie tylko n anim mieć, w tym dr PRzewoźny, uznawany za najlepszego speca od koni sportowych w Polsce...


Re: Jęczmień dla konia ? - Elmo - 01-20-2010

moje teorie nie wziely sie z powietrza......moj kon byl w dobrej kondycji, w lato postanowilam nie dawac mu tresciwego, tylko trawa, siano, sloma, niestety kon po 15 min jazdy zaczynal sapac, nie mial checi do ruchu, byl wolny, szybko sie pocil, juz nawet zaczelam podejrzewac jakies problemy zdrowotne, ale postanowilam wlaczyc w zywienie pasze tresciwe i po pewnym czasie problem minąl, kon poprostu nie mial sily......
naturalne kopyta....postanowilam wziac kowala ktory zna i potrafi, cial mi konia naturalnie kilka miesiecy , kon chodzi coraz gorzej. teraz musze zmienic kowala bo nic dobrego z tego nie bedzie, a wczesneij nie mial problemow z kopytami.
jedynie nie mam zarzutow do naturalnego jezdziectwa, ale sama nie uprawiam takowego wiec moze dlategoSmile


Re: Jęczmień dla konia ? - branka - 01-20-2010

Nie każdy kto deklaruje, że struga naturalnie robi to dobrze, tak samo jak są źli kowale.

Co do żywienia - każdy ma swoje obserwacje, swoje konie. Jest wiele rodzajó pasz treściwych, zdrowszych od owsa i nie sprawiających, że koń jest nadpobudliwy. Choć nie twierdzę, że owies to samo zło, sama kiedyś go dawałam i było ok. Ale teraz jest po prostu o klasę lepiej, koń zdrowszy, pogodniejszy, nie otłuszczony, a mający dosć energii tej 'nie głupiej'.


Re: Jęczmień dla konia ? - Bartosz Marchwica - 01-20-2010

Ania ma wiele racji w tym, co pisze.
Dodam od siebie rzecz, wydawałoby się, oczywistą; jakość pasz jest głównym kryterium, jakim powinniśmy się kierować w odchowie koni. Co z tego, że koń ma siana "ad libitum" (do woli), skoro jest ono marnej jakości lub, nie daj Bóg, podgnite czy zagrzybiałe? Z zielonej runi zwierzaki same wybierają to, co dla nich dobre. Omijają nawet trujące rośliny, jeśli takowe występują. Susz nie daje im już takiej szansy.
I znów wychodzi, że "naturalne" jest najlepsze :lol:


Re: Jęczmień dla konia ? - Julia z Orla - 01-20-2010

A wiecie może gdzie w Polsce można przebadać siano pod kątem zawartości pierwiastków?


Re: Jęczmień dla konia ? - branka - 01-20-2010

Julia - na uczelniach rolniczych. Podstawowe badanie nie kosztuje dużo, czyli takie z oznaczeniem ilości włokna, cukru, jakichs podstawowych pierwiastkó jak wapno - ale takie szczególowe na większą ilość, kosztuje z tego co pamiętam nawet 200-300zł.. ale można znaleść sobie kogoś w odpowiedniej katedrze, kto robi doktorat z żywienia i może mu sie przydać do badań próbka siana.
Co do jakości siana to też prawda - z tymże wbrew pozorom mniej ważne od tego kiedy siano było zbierane, ważniejsze jest jaką ma zawartosć - tzn czy jest z jednejgo-dwu rodzajó traw, czy większej ilosci. NAjleppiej żeby było kilka rodzajó traw, do tego jakieś listki, czy mech, ziółka, itp. Bo jak karmimy sianem tylko z dwóch rodzajów traw to nie dostarczymy koniowi wszystkiego co mu potrzeba - wtedy poza sezonem pastwiskowym, warto uzupełniać dietę jakoś -właśnie sieczkami, czy ziołami czy jakąś paszą uzupełniającą dla koni nie wypasanych(teraz to jest od groma różnych rzeczy do wyboru do koloru). Z sieczek lucerna jest wyokoenergetyczna, ja np dawałam przez 2 miesiące sieczke wysokoeenergetyczną(zawartość białka była prawie 20%) i czuć to było po koniu, w sumie jescze było ok, ale koń na łące brykał jak był pod siodłem itp(tak z radosci i nadmiaru energii, nie jakos zlośliwie - ale już jej troche do główki uderzało :lol: ), teraz je sieczke Fibergy na bazie lucerny i słomy owsianej, jest niskoenergetyczna i rzeczywiście to czuć, koń jest żywym bo mało chodzi i jak już pójdzie na jazde to mu wesoło(zresztą to foblutka) ale czuje po koniu, że bardziej jest skupiony na tym co robimy niż na brykusianiu.

Ale rózne są konie mojej wystarczy troche więcej niż siano i już jest wesoła i do przodu, inne konie sa np. takie, że na i wysokoenergetycznych paszach będą ospałe. Ale warto poczytać sobie trochę o badaniach dotyczących uwalniania energii - konie jedzące owies mają dużo energii, ale tylko bezpośrednio po zjedzeniu owsa i potem w stałych odstępach czasu sa okresy kiedy energii jest uwalnianej bardzo dużo i takie kiedy koń nie ma jej prawie wcale, czasem widać takie 'wypalone konie' które jedzą zboża, szczególnie na zawodach. Konia nosi i nosi i nagle robi się ‘flakiem’. Tak jest koń skonstruowany, że nienajlepiej wykorzystuje pasze z dużą zawartością cukru, nie radzi sobie z nim - i nie chodzi tu teraz o kopyta, że cukier jest na nie szkodliwy(to jest dobrze udokumentowane badaniami), tylko o to, że konie chodzące sport lepiej sobie radzą, gdy jedzą pasze wolno uwalniające energie, tzn takie z większą zawartością białka i tłuszczu, niż cukru(owszem tego cukru taki koń chodzący dużo sport może troche dostać więcej niż koń nic nie robiący, ale tu dochodzi kwestia kopyt, ale powiedzmy, że to już inna sprawa Wink ja sobie zdaję sprawę z tego, że są konie które bez sporej dawki paszy treściwej nie przejdą wysokiego parkuru, z drugiej strony, o czym już pisałam kiedyś, konie u Dermotta Lennona, dla którego pracowałam jadły po miarce paszy niskoenergetycznej, z dużą zawartością włókna i siano i jakoś GP chodziły bez problemu – ale kilka koni jadło pasze bardziej energetyczne, w tym dwa owies, ale do owsa dostawały wysłodki niemelasowane i jakiś dodatek witaminowy – ale i tak tego razem wychodziła jedna miarka na karmienie, taka zwykła jak np. egersmanna!! Jak słysze co ludzie dają swoim koniom rekreacyjnym i to porównam z tym co jadły tamte konie chodzące duży sport, to się za głowę łapię!).
Pasze bogate w cukier są dobre dla koni wyścigowych, szczególnie tych biegających na krótkich dystansach, które mają jedną gonitwę dziennie, podaniem im np. kukurydzy w odpowiednim czasie spowoduje, że będą miały maksymalną ilosć energii na te 2-3 min biegu – zauważcie, że producenci pasz coraz bardziej korzystają w nowoczesnych badań i rzeczywiscie koniom wyscigowym proponują bomby cukrowe – a koniom na do WKKW pasze raczej wysokobiałkowe. Kilka lat temu pasze dla ochwatowców to były pasze z niską zawartoscią białka – teraz już są to pasze z niską zawartością cukru, odkąd wiadomo że cukier jest jedną z bezpośrednich przyczyn ochwatu. Programy zywieniowe się intensywnie zmieniają, szczególnie na zachodzie jest już troche firm, które praktycznie we wszystkich paszach obniżają zawartość cukru, w stosunku do tego co proponowały 2-3 lata temu. Dużo cukru dalej proponują koniom wyścigowym, ale znacznie obniżają go w paszach dla koni skokowych, a już szczególnie rekreacyjnych – ‘cool mixy’ zazwyczaj mają zwiększoną ilość włókna i białka, pasze dla koni pokazowych zwiększoną ilość tłuszczu itp.
Choć jest jeszcze jedna sprawa – kto robi badania. Jeśli firma która potem sprzedaje produkty to należy do tego podchodzić z przynajmniej lekką rezerwą – a niestety wiekszosć badań robia własnie producenci pasz.
Nie da się zaprzeczyć, że w naszym kraju konie jadły kiedyś tylko siano i owies i odnosiły sukcesy sportowe. Z drugiej strony jak rozmawiam ze starszymi weterynarzami, to nasze konie sportowe podobno miały np. złe wyniki krwi. W każdym razie ja sama dawałam kiedys owies i jak pisałam – było ok., koń skakał, chodził na zawody itp. Ale teraz nie ma pierścionków ochwatowych jakie miał wtedy i nie nosi go tak, jest dużo bardziej skupiony na pracy niż kiedyś – ale ja jednocześnie odkąd zmieniłam sposób żywienia, zmieniłam też sposób jeżdżenia i pracy z koniem, wiec trudno określić tak naprawde co miało jaki wpływ.
Owies jest o tyle dobrym ziarnem, że zawiera sporo włókna, tak samo słoma owsiana - z jednej strony jest cukier, z drugiej jest cenne włókno. Jak duży, pracujący koń dostanie trochę owsa, to mu nic nie będzie, jak będzie go jadł dużo to od razu to będzie widać po kopytach niestety.

Hihi, wyszedł mi oftopic Big Grin