![]() |
Higiena końska, czyszczenie, mycie itp. - Wersja do druku +- Hipologia (https://forum.hipologia.pl) +-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Chów koni - i wszystko, co z nim związane (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=5) +--- Wątek: Higiena końska, czyszczenie, mycie itp. (/showthread.php?tid=146) |
Higiena końska, czyszczenie, mycie itp. - Lutejaxx - 01-17-2008 Przczytałam o zaklejkach u konia branki i poczułam się jakbym nie dbała o arabka. Jakiż on ma talent do robienia sobie zaklejek!!!!!!!!!!!A przecież w szopie ma czysto....codziennie wyrzucam kupki i to często kilka razy. Klacz jest czyściutka, a ten zawsze zaklejony....już nie nadążam...i te zaklejki jakoś mocno sie trzymają, mimo, ze są świeże. Nie zawsze udaje mi sie usunąć do końca. Ależ facet z niego.....Podajcie mi sposoby na łatwe usuwanie zaklejek , teraz zimową porą, jak możecie! - sznurka - 01-17-2008 Codzienne czyszczenie koni powinno w zupełnosci wystarczyć - Tania - 01-17-2008 O,fajny temat. Miałam własnie pytać.Spotkałam kogoś,kto mi opowiadał jak dba o swojego konia i ,cytuję: "zawsze mu czyści puzderko" Chodziło o wałacha,bo ogier to chyba by tak sobie nie bardzo pozwolił. I jestem zaskoczona bo raczej się o czyszczeniu puzderka rzadko mówi. A jak już mowa o częsciach intymnych -to u klaczy pomiędzy piersiami /wymię/ zbiera się taka tłusta wydzielina.Ruszać to? Jakoś mi rozsądek podpowiada,że nie. - sznurka - 01-17-2008 Tania zerknij tutaj http://mickunas.izg.pl/viewtopic.php?t=52&start=0 - Gaga - 01-17-2008 Ależ po co codziennie czyścić konie?? ![]() Ja wychodzę z założenia, ze koń jest albo czysty, albo szczęśliwy... Fakt faktem teraz co 2-3 dni czyszczę, ale bez przesady. I przed derkowaniem w deszcz "przelecę szczotką" z grubsza. Jedynie kopyta staram się codziennie... - Tania - 01-17-2008 Kiedyś wyczytałam,że codzienne czyszczenie koni wzięło się z obyczajów wojskowych -żeby żołnierze mieli zajęcie i nie myśleli o głupotach.Podobno dlatego też tyle sprzączek różnych do czyszczenia mieli.Tak opowiadał pewien starszy Pan z okolic Tarnobrzega-hodowca arabów. A na zdjęciach w albumach o koniach,przedstawiających dzikie konie-wyglądają one bardzo czysto. Jednak popieram częste czyszczenie-bo lubię to robić . - sznurka - 01-17-2008 Nie ma przeciez przymusu jednak ja nie wyobrazam sobie by wypuscic konia na padok ze slomą w ogonie czy zaklejkach, kazdy ma wolny wybor poza tym czyszczac codziennie konia zapewniamy mu masaz to raz, dwa, że czyszczac jestesmy w stanie zauwazyc wszelkie zmiany w siersci, skorze, itd. A kopyta wiadomo ze codziennie no coz moze ja jestem "dziwna" - Tania - 01-17-2008 Nie jesteś dziwna. Na pewno są tu posiadacze siwych koni - ci jak zaniedbają to potem mycie nawet nie pomaga. - Guli - 01-17-2008 Przyznam , że też mnie poruszył sposób usuwania zaklejek , który opisywała Branka :? Jak poznałam Kube, to przez ponad pół roku nie był czyszczony. Oczywiście, że sierść miał poprzerastaną gnojem. Tak wyglądał w 2005 roku ![]() Mordowałam ludzi na forach, co z tym zrobić, jak usunąć. Ale nie posunęłam sie do wyrywania, czy wycinania. Jeździłam na takim ![]() I na wiosnę wraz ze zmianą sierśc, wszystkie zaklejki same odpadły, przy zwykłym czyszczeniu ![]() Akualne zdjęcia Kuby często pokazuje. Jest czysty, bez zaklejek, mimo, że wcale nie czyszczę go codziennie, tylko przed jazdą dokładniej i czasem sprawdzam brzuch. Stoja przeciez razem w jednym boksie, więc kup podwójna ilośc. A i tak są czyste. Może dlatego , że codziennie sprzątam do czysta, zostawiając tylko suchą słomę, a może z innego powodu- nie wiem. Natomiast codziennie rano, przed wypuszczeniem , czyszczę kopyta , żeby nie wychodziły z gnojem ![]() - Gaga - 01-17-2008 sznurka Nie ma przeciez przymusuMusiałabym wstawać ok 3ciej aby zdążyć nakarmić, wyczyścić, zadać siano na pastwiskach, sprawdzić "stan ogólny" , serdecznie wyprosić na pstwiska i pojechać do pracy... Mi nie przeszkadzają trociny w ogonach na pastwisku - jak wracam, to praktycznie nic już nie ma :-) a zaklejki - doczyszczam zwyczajnie "jeżykowym" zgrzebłem i tyle chociaż mam konie o stosunkowo praktycznej maści ;-) tyle, że na moich kurz widać a z zimowej sierści nie doczyści się go do końca... ![]() - sznurka - 01-17-2008 Gaga, ja mam 2 konie, to raptem chwila dłuzej - morwa - 01-17-2008 Guli na twoich zdjęciach jak dla mnie nie ma strasznych zaklejek, a tylko mocny brud. Myślę, że zaklejki, o których pisała branka musiały wyglądać o wiele gorzej - jak u koni z naprawdę długą sierścią zimową (np. u zimnokrwistych), które stoją w stajni na "materacu". Ja pamiętam takie zaklejki ze stajni w której zaczynałam jeździć - też raz kazali mi je wyciąć, bo nic ich nie ruszało, a jak odłaziły, to z sierścią. Takie zaschnięte placki (swoją drogą, to może chyba odparzać?) Ja księżniczkę czyszczę co rano z drobnych zaklejek właśnie, bo ani to ładne ani zdrowe ![]() - sznurka - 01-17-2008 ufff nie jestem sama :lol: - Guli - 01-17-2008 morwa Guli na twoich zdjęciach jak dla mnie nie ma strasznych zaklejek, a tylko mocny brud To były zaklejki- zapewniam Cię ![]() Nie do ruszenia, szczotką , czy nawet metalowym zgrzebłem. Przy używaniu tego ustatniego rozlegał się okropnie denerwujący chrobot , a i tak wszystko zostawało, bo sierść była sklejona. Na drugim zdjęciu Kuba ma zimową, długą sierść - latem jest gładki , jak ogolony ![]() - Gaga - 01-17-2008 sznurka Gaga, ja mam 2 konie, to raptem chwila dłuzejMoze i chwila, ale jak się wstaje ok 5:30 to każda chwila dłużej do przespania jest cenna |