![]() |
Mała rzecz, a cieszy :D - Wersja do druku +- Hipologia (https://forum.hipologia.pl) +-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Pleplanie, integrowanie się i inne pogwarki (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: Mała rzecz, a cieszy :D (/showthread.php?tid=66) |
Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Joanna Dobrzyńska - 03-06-2009 Coś się kończy i coś się zaczyna. Myślę, ze to Wam wyjdzie na zdrowie, a jak do tej pory liczę jeszcze na Ciebie podczas weekendów- wiosna się zaczyna i wypada robić już porządki z łąką, ujeżdżalnią i wokół stajni. A pod koniec roku dołączymy do Was z wielka przyjemnością. Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Dagmara Matuszak - 03-06-2009 Do nowej stajni czy do nowego mieszkania? Edit: teraz dopiero przeczytałam post Asio - chyba jednak o stajnię chodzi? :mrgreen: Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Cejloniara - 04-06-2009 No i pojechałam na moim prawie "nieleśnym" koniu na spacer, sama. Tzn. z koniem, no ale tylko ja i ten koń (Cejlon dokładniej). W nowej stajni mamy las (na koniec lutego się przeprowadziłam). Bo w starej go nie było, były pooooola, które nie pomagały mojemu koniowi w terenie się skupić (jak ktoś ma fukającego na przestrzeń wariata, to wie, o czym piszę heh). Mój koń od 11 listopada do połowy marca był bezrobotny totalnie. Aż wstyd ale nic zupełnie nie robiliśmy. Teraz rozpoczęłam prace i zabawy, ale mamy troszkę utrudnione warunki: padok do jazdy jest w remoncie, a dokładniej jego nawierzchnia. Zostaje nam mały plac podwórka pod stajnią i las. Ale jak ja mam sama (z koleżanką mi się terminy nie zgrywają) do lasu pojechać????? W terenie ostatni raz byłam na tych zawodach rajdowych na początku października. A i wcześniej to na palcach jednej ręki można nasze „wyprawy” policzyć. Jakoś się nie składało. Już nie wiem, w którym z nas, we mnie, czy w koniu, więcej strachu się zakotwiczyło. No ale dość z tym, postanowiłam. Będę próbowała! Pierwsze próby odjechania od stajni i padoków kończyły się na ostrym sprzeciwie konia w połowie dróżki do wyjazdu. Kłócić się z nim już nie chcę. Dlatego w sobotę bardzo dużo sobie porozmawialiśmy z ziemi o różnych rzeczach, oswoiliśmy stary rozrzutnik do nawozu, worki z nawozem, beczki, żywopłot, biegające dzieci, drzwi od stajni, cienie na ziemi itd. Poturlaliśmy też razem beczki, poskakaliśmy przez nie i poczuliśmy się bardziej razem. W niedzielę (5 kwietnia, ah zapamiętam tą datę) osiodłałam kawalera, wsiadłam i zapodałam kierunek na las. Koń ruszył raźno i bez oporów i tak zwyczajnie wyjechałam na pierwszy nasz wspólny samodzielny spacer w nowej stajni i terenie. Nie powiem, że koń był olewaczy, był podekscytowany i pełen energii ale cały czas kontrolowany, bardzo ciekawski i czasem wesoły. Dość szybko wróciliśmy, bo chciałam konia nagrodzić w ten sposób za dzielność większą od mojej. Jestem bardzo szczęśliwa. Pół nocy snułam plany, gdzie teraz wyruszymy! :-) Re: Mała rzecz, a cieszy :D - branka - 04-06-2009 Zazdroszczę lasu, u nas tylko takie imitacje rosną jakieś ![]() Ja dzisiaj miałam rano zajęcia i potem pojechałam zaraz do stajni, wzięłam mojego konia i konia kolezanki na pole w miejsce gdzie było cicho i spokojnie, tyko słychać było ptaszki, trzmiele, muchy i takie tam różne żyjątka... ![]() ![]() A teraz do nauki... ![]() Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Gaga - 04-06-2009 Super Cejlonaro :-) !! Ja niestety nie mam nadal powodów do radości. Konia chora, wstaję codziennie o 5 aby podać leki, stajnia , psa i kota na moim łbie (ojciec ostatnio ogłosił strajk i nie pomaga), a jeździk nie przeszedł przeglądu i miewam problemy z uruchumieniem silnika (nie przeszedł z innego powodu) ![]() Heh głęboki oddech i za 20 minut jak najszybciej do domku - o ile oczywiście jeździk dziś nie zawiedzie pod biurem ![]() Re: Mała rzecz, a cieszy :D - branka - 04-09-2009 Jej ja o 5 to czasem zasypiam a Ty wstajesz ![]() Miałam dzisiaj fajną jazdę ![]() ![]() Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Dagmara Matuszak - 04-15-2009 Ania Guzowska Też bez strzemion a wodze zawiązałam na szyi i skakałam z rękami po bokach czy na plecach - Respekt ![]() Moja dzisiejsza mała rzecz, co cieszy (poniekąd): dzisiaj dzwoniliśmy do UK, żeby zażądać zwrotu pieniędzy za zamówione w styczniu zimowe buty do jazdy - no i proszę, trzy godziny później do drzwi zapukał kurier z butami. Nie wiem, czy był tu jakiś związek przyczynowo-skutkowy, ale z butów się cieszę - następna zima przyjdzie na pewno :mrgreen: Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Magda Pawlowicz - 04-15-2009 No cóż, lepiej późno niż wcale ![]() Ja kiedyś kupiłam czaprak na allegro, długo go nie było więc wypisałam maila z ponagleniem , za kilka dni dostałam czapraczek. A za dwa tygodnie jeszcze jeden ![]() Grunt to porządek w biurokracji! Sorry bo chyba trochę offtop :oops: Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Dagmara Matuszak - 04-15-2009 myślę, że to jak najbardziej w temacie - ja bym się cieszyła, gdybym zamiast jednego czapraczka dostała dwa :lol: Re: Mała rzecz, a cieszy :D - branka - 04-15-2009 Ja czekałam dłuugo na gaitery do butów dla konia - ale dostalam gratis ciasteczka dla konia, które Branka kocha ![]() A mnie cieszy dzis awans Manchester United do półfinału LM - może nie graja teraz jakos super, ale wygrywają, czyli jest ok ![]() A w niedzielę mam zawody, haha... Ale zdecydowałam, że konia będzie sobie leciec - dzisiaj ja puściłam i olałam jej pędzenie, tylko pilnowałam by to nie było takie jakieś dziie latanie, a żeby szla do zadu i skakała super, w szeregu było troche daleko a dobrze skakała, jak było bliżej też dobrze - ogólnie mocne tempo jej pomaga, bo ona jest mała i ma małe możliwości, więc zeby mieć z czego skoczyć to musi trochę isć ![]() Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Lutejaxx - 05-13-2009 Pierwszy spacerek bez wędzidła od mniej więcej roku, jak podobny spacerek zakończył się moim dłuższym przymusowym urlopem ![]() Zakładałam mu ogłowie i tak jakoś pluł tym wędzidłem ,tak go nie mogłam dopasować i ułożyć, ciągle je memlał i pogryzał aż się wkurzyłam i stwierdziłam, że jedziemy bez ![]() ![]() Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Cejloniara - 09-11-2009 To się stało wczaoraj, mój pierwszy taki raz. Chyba więcej pisać nie muszę. Szczęście tryska mi uszami eh ![]() Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Ola Wewiórska - 09-11-2009 Taka jazda to frajda, nie? ![]() ![]() Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Emila - 09-13-2009 My też się przeprowadzamy, do własnej stajni ![]() A co do przepisów co do sprzętu na zawodach to powinny zostać zmienione, coraz więcej osób zaczyna jeździć bezwędzidłowo, naturalnie, a nawet bezsiodłowo i moim zdaniem te przepisy z czasem mogą zacząć dyskryminować takie osoby. Przynajmniej ja bym się tak poczuła będąc w sytuacji Ani która kombinuje jak tu pojechać w zgodzie ze sobą i z prawem Re: Mała rzecz, a cieszy :D - Gaga - 10-30-2009 Jak pech to pech - Kara ma naderwane ścięgno (dokłądnie przyczep) - wypadek na pastwisku :'-( , Darco miał ropę w workach powietrznych. Karą czeka długa rehabilitacja, ale Darco już dochodzi do siebie :-) wczoraj wdrapałam się na pierwszą od kilku tygodni "prawię jazdę" czyli stępowanie czarnucha na oklep... Pierwszy raz miał jeźdźca oklepowego i ... był bardziej zdziwiony nową białą kurą u sąsiadów, niż "czymśtam na górze" ;-) jestem z malucha dumna... Jedyny minus Darco to ponad 170 cm w kłębie - nie mam schodków, ciężko się wgramolić na górę w gumowcach ;-) ale dzieciak stał i patrzył na moje próby z politowaniem ;-) Schodki postaram się jakieś wybudować w najbliższy weekend ![]() |