![]() |
Pogoda na jazdę konną dzieli się na bardzo dobrą i dobrą..?? - Wersja do druku +- Hipologia (https://forum.hipologia.pl) +-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3) +--- Dział: Pleplanie, integrowanie się i inne pogwarki (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=6) +--- Wątek: Pogoda na jazdę konną dzieli się na bardzo dobrą i dobrą..?? (/showthread.php?tid=72) |
- Ailusia - 12-07-2007 Hehe... a u nas dzisiaj padało: ![]() też tak macie, że zaczyna padać akurat jak dojeżdżacie do stajni? - Chiquita - 12-07-2007 Ailusia też tak macie, że zaczyna padać akurat jak dojeżdżacie do stajni? Oj, zdecydowanie tak ![]() Dojeżdżam do domu, jem obiad- dalej ładnie. Zacznę sie przebierać-znośnie. Idę do konia, zaczyna lać, padac śnieg, wiać, cokolwiek... Z niecierpliwością czekam na dzień, gdy pogoda (albo i ktos jeszcze) pozwoli mi pobyć z koniem w słoneczku ;D Ale, na szczęście, takie dni tez czasem się zdarzaja ![]() - Klara Naszarkowska - 12-10-2007 Ailusia, konik posrebrzany :-) Ja tam bym się za halę nie obraziła... Halę, halkę chociaż... Bo deszcz, błoto, śnieg i inne atrakcje są fajne - ale jak jest wybór. Czasem by człowiek wolał skrawek równego, przyjaznego podłoża. Ale może by się rozleniwił i zapomniał, jak wygląda mglisty, deszczowy las po zmierzchu? A fajnie wygląda :-) - Gaga - 12-11-2007 Teolinek Ale może by się rozleniwił i zapomniał, jak wygląda mglisty, deszczowy las po zmierzchu? A fajnie wygląda :-) Teolinku - wytłumacz to proszę mojej "nieleśnej". U mnie zmierzch = brykanie i "szybciutko do domu, bo w lesie straszy" :-( Jak zsiadałam, zby konia przyzwyczając - to próbowała wejść mi na ręce ;-) i chowała się za plecami (bo to tak strasznie w tym lesie) ![]() - Trusia - 12-11-2007 A mi wcale hala nie jest potrzebna. Wystarczy, żeby błota nie było. I znalazłam takie miejsce, tylko nie ma wolnych boksów. A kto nie widział tego, co się u mnie dzieje, to nie wie, co to błoto. Właściwie błoto to komplement dla tego, co się u nas dzieje. - Klara Naszarkowska - 12-11-2007 Gaga, ludzie są różni, konie są różne. Wy jesteście nieleśni, a my i owszem. Zwykle na początku sezonu nocnych marków Teo uważniej obserwuje świat, trochę ponasłuchuje, pogapi się. A potem to w sumie rutyna. Chociaż czasem w lesie mgła, wiatru nie ma, cicho... I nagle coś zaskrzypi. Albo przetupta. Wtedy obydwoje się robimy czujni :-P - Lutejaxx - 12-11-2007 no u mnie na wybiegu też zrobiło się straszliwe błoto...nigdy tam tego aż tyle nie było. Dlatego konie wypuszczam dalej ryzykując podniszczenie pastwiska. Codziennie sprawdzam strzałki i nic złego się nie dzieje. Najbardziej szkodzi kopytom gnój. Tak mi powiedział doświadczony kowal. (Rozmowa o strzałkach została przeniesiona TU. Teolinek) - Guli - 12-28-2007 Ok 2 tygodni temu pogoda była dobra, bo trochę sniegu leżało ![]() ![]() bez śladu ludzi ![]() i trochę ćwiczeń ![]() ![]() Teraz niestety śnieg zniknął, a mróz uniemożliwia jazde, bo okropna gruda, nawet na łąkach ![]() - Trusia - 12-28-2007 Ale pięknie! Zazdroszczę Ci! U mnie najpierw było błoto, teraz gruda, a w teren wyjechać nie mogę, bo do lasu jest kawałek dośc ruchliwą ulicą i boję się. Jednym słowem kicha na wszystkich frontach. ![]() - Klara Naszarkowska - 12-28-2007 U nas też tak twardo :-( (A śniegu na osłodę nie ma.) ![]() Nawet na tych drogach, na których zwykle jest znośnie, takich zielonych-mszasto-trawiastych beton istny. Wszystko przez zestaw wilgoć plus mróz... Napiło się wilgoci i skostniało. Może się uda znaleźć coś lepszego na łące, gdzie trawa była wyższa... Może się zrobił materacyk. Oby! - Guli - 12-28-2007 Ale widzę, że masz las 8) Jesli piaszczysto i widzę liście, to między drzewami powinno byc miękko ![]() Brakuje mi lasu ![]() U mnie glina , a małe liściaste zagajniki połozone są na zboczach i absolutnie dzikie , nieprzejezdne dla człowieka na koniu normalnej wielkości , choć większej szerokości ![]() Lasy iglaste, czy mieszane mam po drugiej stronie ruchliwej drogi nr 9 ![]() Jeszcze trzeba pokonać linię kolejową i drogę drugą , też krajową. Ewewntualnie jakos dotrzeć do Gór Swiętokrzyskich, które mają sporo jodeł i innych iglastych , choć oczywiście podłoże gliniaste. Ale to wyprawa na wiosnę , lub lato ![]() Jak leżało trochę śniegu, to łaki wyglądały tak- mozna było pokłusować ![]() Teraz trawa też zamarznieta na kość ![]() - Klara Naszarkowska - 12-28-2007 No właśnie zwykle między drzewami jest ok - a tym razem nawet tam twardo :-( Dlatego narzekam :-) Bo zwykle żadna pogoda mnie nie rusza. Tęsknotę za lasem rozumiem - w Anglii się bez nich dziwnie czułam. A i na południu jakoś bez lasów nieswojo. Ale chyba każdy czasem chce "czegoś innego". Jak się ma las, to się tęskni do "dalekiego horyzontu" i otwartych przestrzeni. Ja w tych mazowieckich krzaczkach cieszę się nawet większą łąką ;-) A las na zdjęciu to tzw. "Mały Las" - taki nasz park podręczny. Wystarczy godzinka, żeby go objechać. W sumie czuję się w nim jak w salonie - każdy jego kąt znamy z koniem. Dawno w Górach Świętokrzyskich nie byłam... Ale pamiętam, że ładnie, przyjaźnie, tak na ludzką skalę :-) - Anna Skalik - 12-28-2007 W lesie wcale nie jest lepiej. Miejscami twardo , a tam gdzie liście , przymarznięte pod spodem i ślisko. Tylko miejscami da sie przyśpieszyć. Łąki tez odpadają . Zmarznięte kępy traw i kretowiska to prawdziwe "potykacze" . Do tego bardzo twarde. :evil: - Trusia - 12-28-2007 To fakt, jak jeździ się w lesie, to bardzo ciągnie do otwartej przestrzeni. Ale przecież ta przestrzeń zaczyna sie tam, gdzie kończy się las. Lasu by mi brakowało. Ale co z tego, że go mam, i to blisko, skoro nie mogę tam dotrzeć ![]() - Guli - 12-28-2007 Wspomnienie wczesnej pięknej jesieni i dobrej pogody ![]() ![]() Na horyzoncie widac pasma Gór Swiętokrzystkich |