Hipologia
Zapiaszczenie - Wersja do druku

+- Hipologia (https://forum.hipologia.pl)
+-- Dział: Kategoria (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=3)
+--- Dział: Chów koni - i wszystko, co z nim związane (https://forum.hipologia.pl/forumdisplay.php?fid=5)
+--- Wątek: Zapiaszczenie (/showthread.php?tid=148)

Strony: 1 2 3


- Guli - 01-18-2008

sznurka neiktorzy wierzą ze podawanie oleju jest wskazane

Bo jest wskazane .

W każdej gotowej paszy jest olej, bo jest potrzebny .
W tym konkretnym przypadku ułatwia przesuwanie się paszy, czy treści odpadowej po jelitach, których koń ma strasznie dużo Smile

Taka samą rolę pełni siemię, to w nim tez jest olej, a dodatkowo śluz osłania ścianki jelit.

Ja podaję gotowane siemię lniane raz w tygodniu - dodatkowo dobrze wpływa na kopyta i sierść


- sznurka - 01-18-2008

Gotowe pasze to co innego
a podawanie oleju samodzielnie to co innego
nie mozna tez zapominac ze olej to dodatkowa energia
ale ja po prostu nie wierze w jego odpiaszczającą rolę


- Lutejaxx - 01-18-2008

nie tyle olej , ile kwasy tłuszczowe Omega3...zresztą bardzo korzystnie wpływające nie tylko na przewód pokarmowy konia .

Jeśli siemię ma mieć działanie odpiaszczające ma być podawane bez owsa! Rozgotowane oczywiście.


- Guli - 01-18-2008

DuchowaPrzygoda nie tyle olej , ile kwasy tłuszczowe Omega3...zresztą bardzo korzystnie wpływające nie tylko na przewód pokarmowy konia .

Napisałam w skrócie, bez wnikania Smile


Cytat:Jeśli siemię ma mieć działanie odpiaszczające ma być podawane bez owsa! Rozgotowane oczywiście.

Dlaczego bez owsa?
Traci swoje właściwości z owsem?


- sznurka - 01-18-2008

Duchowa skad wiesz o roli odpiaszczającej siemienia?
gdzie to wyczytałas?


- Lutejaxx - 01-18-2008

Gulaczku droga...ja nie chcę tutaj za bardzo forsować tej teorii ...dlatego może kiedyś jakiś ekspert tu sie wypowie.

Najlepiej z kliniki operującej konie..bo to oni z tego co słyszałam zalecają takie kuracje koniom mającym tendencje do zapiaszczenia.

A że bez owsa....no jak leczę przewód pokarmowy człowiekowi to wszelkie dodatki niestety osłabiają osłaniające działanie siemienia. I myślę, ze z koniem może być podobnie.

Sznurka może ja poproszę , żeby koleżanka zaprosiła tu znajomego, którego kuc był operowany w jednej z klinik /miał ponoć 4 kg piasku!/ i niech on coś napisze.


- Klara Naszarkowska - 01-18-2008

A nie jest tak, że to chodzi o zrobienie "gluta"? Niezależnie czy z babki płesznik, czy z siemienia? I żeby ten glut związał wodę i przewędrował przez przewód pokarmowy, zbierając po drodze ile się piachu da? Olej w kontekście odpiaszczania też chyba działa na zasadzie robienia ślisko?

Ja odpiaszczam Teo teraz dość często, co 4 - 6 tygodni. Od korzonków nie jestem w stanie odizolować.


- Wojciech Mickunas - 01-18-2008

Rozgotowane siemie lniane tzw. wyklejone , daje efekt ( oprócz składników jakie posiadają ziarnka lnu) śluzu w układzie pokarmowym, który pomaga w przemieszczaniu się treści pokarmowej wędrujacej jelitami. ( przy okazji pewno też zanjdującego sie tam piasku)

Olej roślinny podawany koniom w paszy to zupełnie co innego.Chodzi o dostarczenie tłuszczy roślinnych przydatnych w przemianie materii.


- Jędrek z lasu - 01-18-2008

Czołem,
To co stosuje Duchowa to tzw MESZ Big Grin co prawda do meszu oprócz siemienia lnianego dodaje się owies i otręby pszenne ale te dodatkowe składnik są po to by konie chętnie to jadły i dostarczały łatwo przyswajanych składników. Jak ktoś chce mogę podać przepis z Hodowli Koni Pruskiego bo tam jest. Mesz pobudza działanie kiszek i właśnie dzięki temu sprzyja oczyszczaniu ich. Jest również wskazany dla koni starszych które mają również problem z przyswajaniem.
Ale to w międzyczasie Sznurka napisała

A ja również zwróciłbym uwagę nie na to gdzie kładziecie to siano tylko jakie one jest. Siano w kostkach bardzo często zawiera bardzo dużo piachu ze względu na sposób zbioru- jak ktoś źle ustawi maszynę to można go nabić kilogramami. Dlatego konie często przegrzebują i przewracją siano by ten piach wytrząsnąć. My zawsze zbieramy sporo siana luzem bo jest najlepszej jakości i choć roboty przy zbiorze jest dużo więcej to warto bo konie się nim zajadają.
A jak ktoś chce się zorientować czy konie są zapiaszczone to można zawsze namoczyć i przepłukać odchody - piasek zostanie na dnie naczynia i będzie widać choć troszkę czy konie dostaja dużo piachu z paszą Big Grin


- Lutejaxx - 01-18-2008

tak, Teolinku dokładnie o to chodzi...tyle, że siemię działa ogólnie korzystnie na cały organizm...człowieka...więc konia też! Jak jest konik osłabiony np. bolem czy głodówka to dostarcza mu mnóstwa składników pokarmowych. A zaraz potem inne żarcie też lepiej się wchłania. Chodzi mi o stopień przyswajalności składników, bo proces wchłaniania wydłuża się.

Czasem wydaje mi się, ze koń organizmowo to taki człowiek trochę i odwrotnie..haha


- Jędrek z lasu - 01-18-2008

Czołem,
ojej porażka,
tak długo pisałem że w między czasie przybyła cala strona mądrości Big Grin


- Guli - 01-18-2008

Jędrek z lasu . Siano w kostkach bardzo często zawiera bardzo dużo piachu ze względu na sposób zbioru-.... Dlatego konie często przegrzebują i przewracją siano by ten piach wytrząsnąć.

Owszem ,konie przetrząsają siano, ale nie tylko z tego powodu Smile
Kuc robi to namiętnie, żeby wybrać właśnie ten "drobiazg" i najpierw to zjada, a potem łodygi.

On ma wręcz manię przetrząsania, dlatego często zawiesza się w siatce, bo próbuje to siano z niej wykopać.

Ja podaję siemie rozgotowane, wczesniej namoczone, żeby więcej śluzu było ,z otrębami pszennymi, ale bez owsa (kucowi bez).

Tez uważam, że i olej i śluz ułatwia przesuwanie masy pokarmowej , w tym piasku


- dakron - 01-19-2008

Mnie dobił kiedyś pewien właściciel pensjonatu do którego wstawiłam zwierza na lato, oświadczył że nie będzie go wypuszczał codziennie na wybieg bo się zapiaszczy. Facet miał swoją wizję pomimo sporych łąk w posiadaniu, więc po 2 tygodniach użerania się poszukałam nowej stajni.
To mniej więcej tak jak z zakazem wypuszczania koni w grupie bo się pokopią.
:roll:


- Visenna - 01-19-2008

Cytat:Mnie dobił kiedyś pewien właściciel pensjonatu do którego wstawiłam zwierza na lato, oświadczył że nie będzie go wypuszczał codziennie na wybieg bo się zapiaszczy.
To i tak był lepszy od tego którego ja znam, dla niego zapiaszczenie to bzdura...najprawdopodobniej dlatego, że dzieje sie dosć długo, tzn. piach się musi zbierac jakiś spory okres czasu w jelicie, żeby doszło do bóli. A dla jego krótkiego rozumku do pojecia jest tylko efekt natychmiastowy, tzn podajemy koniowi 10 kg dzikich jabłek - wieczorem kon kolkuje, itp.
Ale to też taki człowiek, który uważa że wszoły to każdy kon ma normalnie co roku na wiosnę, i że tego nie trzeba leczyc, bo wszłoy same znikną z wypadniętą sierścią. Poniekąd ma rację, ale ile się koń do tego czasu nacierpi, ile mu pasożyty odporności wrąbią, to tego już pod uwagę nie bierze :/ A jaki był zdziwiony, jak się okazało że jeden z moich podopiecznych koni reaguje na wszoły gorzej niż tylko ocieranie łbem - mianowicie cały łysieje i robią mu się sączące ranki (miał chyba uczulenie)! Grzybicę mi wmawiał :/ Ale nawet wtedy nie widział powodu, zeby potraktować swoje źrebaki środkiem przeciw pasożytom, choć ewidentnie mu je na koniach pokazałam. I ten człowiek prowadzi hotel dla koni...


- Trusia - 01-19-2008

Jędrek z lasu A ja również zwróciłbym uwagę nie na to gdzie kładziecie to siano tylko jakie one jest.
Przecież jedno nie wyklucza drugiego.