Hipologia

Pełna wersja: Strzałki - pielęgnacja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Temat wydzielony z wątku pogodowego. Teolinek

DuchowaPrzygoda napisał(a):no u mnie na wybiegu też zrobiło się straszliwe błoto...nigdy tam tego aż tyle nie było. Dlatego konie wypuszczam dalej ryzykując podniszczenie pastwiska.

Codziennie sprawdzam strzałki i nic złego się nie dzieje. Najbardziej szkodzi kopytom gnój. Tak mi powiedział doświadczony kowal.

A u nas właśnie strzałki chyba się skiepściły Sad ale może to dlatego że konia opuściła jedną kolejkę u kowala i nie znalazł się żaden po drodze (tylko taki co ma dwie lewe ręce). I nawet nie pamiętam gdzie mam dziegieć, czy go zgubiłam czy wyrzuciłam czy schowałam do piwnicy czy co :? ale po kowalu chyba wypaćkam trochę.
Dzisiaj pogoda była najgorsza jaka może być, jedna szarość wisi w powietrzu! Okropieństwo.
Ailusia napisał(a):A u nas właśnie strzałki chyba się skiepściły : e (tylko taki I nawet nie pamiętam gdzie mam dziegieć, czy go zgubiłam czy wyrzuciłam czy schowałam do piwnicy czy co

Dziegieć nie leczy gnijących strzałek.
To impregnat, który tworzy warstwę ochronną , ale nie środek leczniczy.
Do leczenia to siarczan miedzi, lub jodyna
Na gnijące strzałki - jeśli nie jest to szczególnie zaawansowane - polecam żel Villate Veredusa. Fakt, cena może odstraszyć (coś koło 50zł), ale jest toto bardzo wydajne i niezwykle skuteczne... :-)
Od kiedy to odkryłam, nie używam dziegciu - nawet zapobiegawczo - nie ma sensu Big Grin
Gaga napisał(a):Na gnijące strzałki - jeśli nie jest to szczególnie zaawansowane - polecam żel Villate Veredusa

Gdzie można ten żel kupić?

Warto miec w apteczce.

Dziegieć też wyrzuciłam , jak przekonałam sie o jego nieskutecznym działaniu.
A ciagle byłam nim ubrudzona- ani tego zmyc, ubrania i buty poniszczone, bo zawsze złośliwie toto wylało się, albo pryskało na wszystkie strony, nawet po oczach, a to ból nie do opisania :roll:

Smutne, że niektórzy weterynarze tak bardzo utknęli w leczeniu sprzed 40 lat, ze dziegciem smarują całe kopyta , a nawet koronki.
A ja potem spirytusem próbowałam zmyć to świństwo z nóg końskich
ADMIN: Proponuję ostatnie wypowiedzi przenieść do nowego wątku o pielęgnacji strzałek w "Konie..."
Cytat:I nawet nie pamiętam gdzie mam dziegieć, czy go zgubiłam czy wyrzuciłam czy schowałam do piwnicy czy co
Po zapachu szukaj! :lol:
guli napisał(a):Gdzie można ten żel kupić?
w sklepach internetowych np w trok.pl
i w "naziemnych" sklepach jeździeckich ;-)
Specyfik jest w butelce z dziurką - jak... keczup na przykład ;-) kolor niebieski, nie brudzi (w znaczeniu spiera się), nie chlapie, nie śmierdzi - a działa ;-)
Może podzielić rozmowę na dwa tory:
-jak zapobiegać chorobom strzałek
-jak chore strzałki leczyć
Teraz zimą wiele stajni ścieli głęboko - co z jednej strony zapewnia ciepło ale z drugiej sprzyja gniciu strzałek.Do tego na wybiegach błocko -co nie tylko strzałkom gnijącym sprzyja ale i gruda się pojawia.
Mogę doradzić i profilaktycznie i leczniczo-podsypywanie podłogi w boksie preparatem Stalosan.Podsusza,odkaża i jeszcze odwania przy okazji.
A w stary dobry dziegieć - wierzę .Ale ja jestem starej daty.
No ja w ogóle jestem okropna jeśli chodzi o kopyta, właśnie się zmuszam żeby nie pominąć tej części w książce "prawdziwy świat koni", ale byłoby trudno bo to większość tej książki Wink
Kiedyś konia miała paskudne strzałki, konkretnie to wtedy kiedy ją kupiłam :roll: i kazali w tą szparę wpychać takie niebieskie coś, zatykać watką i zalepiać dziegciem. Przyłożyłam się do tego nawet za bardzo bo potem były trochę przesuszone, ale więcej nie wracałam do dziegciu.
Fajnie że jest coś mniej paskudnego Wink
Ailusia napisał(a):Kiedyś konia miała paskudne strzałki, konkretnie to wtedy kiedy ją kupiłam :roll: i kazali w tą szparę wpychać takie niebieskie coś, zatykać watką i zalepiać dziegciem.

Niebieskie, czyli siarczan miedzi. Zresztą zdaje się, że Villate też go zawiera.
Dziegieć może nawet pogorszyć stan strzałek, bo tworzy warstwę, która nie przepuszcza powietrza, a jak powszechnie wiadomo, gnicie strzałki wywołują bakterie anaerobowe, które w warunkach beztlenowych czują się fantastycznie.
Czyli - profilaktycznie tak, leczniczo raczej nie. Raczej (nie jest to elegancka metoda, ale skuteczna Smile) splunąć na watkę, zanurzyć ją w siarczanie i wpakować do dziury. Żele to trochę droższa opcja. A jak nie mają tego fifka do aplikacji (tańsza wersja droższej opcji) doskonale się sprawdza duża strzykawa. Big Grin
ja też starej daty i wierzę w dziegieć...a nawet go stosowałam na już gnijące strzałki i znacznie polepszył sie ich stan.
Stosuje dziegieć od czasu do czasu i hmmm nie miałam jakoś jeszcze klopotów z gnijącymi strzałkami :-) Normalnie cuda!
Nie wiem, jak to z tym dziegciem jest - na logikę zaklajstrowanie dziegciem nie pomoże, może jeśli powietrze ma szansę dostać się do "ogniska choroby", to dziegieć spełnia swoją rolę i wysusza... u nas to siarczan najlepiej zdawał egzamin. czasem stosowałam veredusowy dziegieć w sprayu po struganiu, profilaktycznie.
no, a odkąd trafiłam do mojej aktualnej stajni (stajni jako idei, bo miejsce uległo zmianie, ale zarząd ten sam Big Grin), skończyły się problemy strzałkowe.
Hadriana napisał(a):Nie wiem, jak to z tym dziegciem jest - na logikę zaklajstrowanie dziegciem nie pomoże, .

Nie pomoże.
Konie nie będąc jeszcze moimi i z racji nigdy wczesniej nie werkowanych kopyt miały podgniłe strzałki.
Smarowałam dziegciem przez kilka tygodni- następna wizyta kowala, znowu zgniłe.
A w gnoju nie stały, bo było codziennie sprzątane.
Zeby miało sens dziegciowanie, to nalezy najpierw odkazić, wybic świnstwo woda utlenioną, jodyną ( bo działa na grzyby dodatkowo) i to dopiero zaklajstrować.
Nie stosuję dziegciu od prawie roku ,czasem siarczan miedzi ,za to regularnie są werkowane, codziennie czyszczone i problem skończył się.
Ja z taką niesmiałą prosbą wyjdę...
Moglibyście wstawić zdjęcia kopyt z gnijącymi strzałkami?? Wiem co to jest, czytałam opisy jak wygląda, wiem jak leczyć... Ale nigdy nie widziałam tego "na żywo". Nie wiem, jak wizualnie rozpoznac gnijące strzałki. Albo nigdy nie widziałam, albo nie wiem, ze widziałam Tongue
Stron: 1 2