Uparta dominantka

Zapraszamy do dyskusji
Jacob Spahis
Posty: 2309
Rejestracja: ndz cze 15, 2008 7:09 pm
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Uparta dominantka

Post autor: Jacob Spahis » ndz mar 06, 2011 1:36 am

tomira pisze:Spahis, każdy ma swoje doświadczenia.
Zgadzam się. Ponieważ nie jest to częste, więc podkreślam. :)
"Naprzód z długą swobodnie opuszczoną szyją o rozluźnionych, lecz elastycznych mięśniach, z lekkim przodem, czułym pyskiem i sprężystym zadem!" (A. Królikiewicz)

http://www.bazakoni.pl/horse_86431.html

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Uparta dominantka

Post autor: Cejloniara » wt mar 15, 2011 11:36 pm

tamirxo, jak Wam idzie?? :):):):) prosimy o relację!!
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Awatar użytkownika
Zuza
Posty: 48
Rejestracja: ndz sty 13, 2008 6:40 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Uparta dominantka

Post autor: Zuza » czw mar 17, 2011 12:36 am

Na moje 'oko', problem klaczy wynika z negatywnych doświadczeń podczas owego przepychania (swoją drogą widziałam takowe w wykonaniu jednej z lepszych amazonek dresażowych i koń absolutnie nie był szczęśliwy).
Moja klacz miała także złe doświadczenia z poprzednim właścicielem/właścicielami i gdy pierwszy raz na nią wsiadałam, miałyśmy problem. Klacz uciekała, wzbraniała się. Ale to wynikało z jej stresu/lęku/obaw itd.
Zastosowałam więc parellową metodę 'approach&retreat', czyli rozłożyłam całą procedurę od siodłania po wsiadanie i dochodziłyśmy do momentu, w którym pojawiał się jakikolwiek opór (stawała, cofała się, napinała mięśnie itd) - wtedy ja się wycofywałam, czyli zmniejszałam wywieraną na nią presję. Klacz pojęła szybciutko, że w żadnym wypadku nie ZMUSZĘ jej do czegoś co jest jej niemiłe/czego się boi, dzięki czemu zyskałam jej zaufanie i po iluś minutach wsiadłam na konia który stał spokojnie. To samo było z zakładaniem ogłowia...
Sądzę, że takie podejście by się Wam przydało, bo klacz ma problem właśnie z tym, że została siłowo zmuszona do czegoś, na co gotowa może nie była. Straciła zaufanie i szacunek do jeźdźca. A bez tego żadna jazda nie ma sensu, chyba, że zamiast partnera chcemy robota :(

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

tamirxo
Posty: 35
Rejestracja: pn wrz 27, 2010 8:56 am

Re: Uparta dominantka

Post autor: tamirxo » śr lip 04, 2012 4:51 pm

Witam i przepraszam, że długo nie odpisywałam. Ćwiczyłam. Problemy z koniem powoli znikają w niepamięć. Łasychy działają, pierwsza klasa. Koń się wyciszył :P a jeżeli mamy problem z przejściem obok straszydeł to.... ha idziemy tyłem. Super sprawa polecam wszystkim. Dziękuję za porady 8)

ODPOWIEDZ