Wysłodki buraczane

Zdrowie, hodowla, żywienie, sprzęt, stajnie, łąki itd.
Awatar użytkownika
Barbara Rzepiszczak
Posty: 86
Rejestracja: ndz wrz 04, 2011 8:12 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Barbara Rzepiszczak » sob lut 11, 2012 10:41 pm


Awatar użytkownika
Gaga
Posty: 1127
Rejestracja: wt lis 06, 2007 8:58 am
Lokalizacja: NW

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Gaga » pn lut 13, 2012 9:00 am

Tanie??? :shock:
Ja płacę 40 zł za 50 kg, czyli dokładnie 3 razy mniej, niż w Atosie... :shock:
Niebo nie może być niebem, jeśli nie ma tam konia, który by mnie przywitał

megi
Posty: 1
Rejestracja: pt lut 17, 2012 4:47 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: megi » wt mar 06, 2012 4:14 pm

Gaga pisze:Tanie??? :shock:
Ja płacę 40 zł za 50 kg, czyli dokładnie 3 razy mniej, niż w Atosie... :shock:
Można wiedzieć od kogo kupujesz? Mam blisko do Siedlec :) (jeśli chodzi o woj. mazowieckie)
Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś
Antoine de Saint-Exupéry

Awatar użytkownika
Gaga
Posty: 1127
Rejestracja: wt lis 06, 2007 8:58 am
Lokalizacja: NW

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Gaga » czw mar 08, 2012 10:32 am

Nie mam pojęcia
przywozi mi mój przedstawiciel handlowy, mieszkam w Szczecinie
Niebo nie może być niebem, jeśli nie ma tam konia, który by mnie przywitał

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Karolina Jaskulska » czw lut 14, 2013 7:23 pm

Tak się złożyło, że stałam się posiadaczką wysłodków toffi melasowanych.
Zupełnie nie wiem jak je rozgryźć.

Koń obecnie dostaje 4 kg owsa (w połączeniu z jęczmieniem) dziennie i siano do woli w ciągu dnia oraz troche marchwi (0,5-1kg )
3 razy w tygodniu mesz złozony z otrąb, siemienia, miodu, wychodzi miska około 2 kg (??)
Pracujemy codziennie około 1h, praca raczej średnio ciężka.
Wygląda dobrze, kopyta ma ładne, sierśc błyszcząca, oko bystre (czasem zbyt bystre ;) )

Chciałabym, żeby koń je dostawał na sniadanie i żeby zastapiły chociaż po cześci poranny owies. Jak to przeliczyc, ile owsa obciąć ? Może lepiej dać je wieczorem, kiedy koń nie ma siana pod dostatkiem ? Prosze osoby obeznane o pomoc :))
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Awatar użytkownika
Dorotka Bogusz
Posty: 131
Rejestracja: wt gru 01, 2009 2:07 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Dorotka Bogusz » czw lut 14, 2013 9:52 pm

Energetycznie 1 kg owsa - za 1 kg wysłodków. Ale aby utrzymać proporcje fosforu do wapna dobrze jest do wysłodków dodać otręby pszenne. One mają trochę mniej energii ale generalnie kilogram mieszanki za kilogram owsa - pod względem energii.

Jeżeli w nocy brakuje siana to ja bym dała wysłodki wieczorem.
Każdy konik płowy
ma złote podkowy.

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Karolina Jaskulska » czw lut 14, 2013 11:59 pm

super, bardzo dziekuję :) O tym stosunku wapniowo- fosforowym duzo czytałam , tylko nie wiedziałam jak przeliczyć owies.
Dzisiaj była próba. Koń niechętnie, ale zjadł, mam nadzieję, że w końcu się przekona do tej paszy.
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Awatar użytkownika
Krystyna Kukawska
Administrator
Posty: 578
Rejestracja: czw lut 07, 2008 11:03 pm
Lokalizacja: woj.wielkopolskie

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Krystyna Kukawska » pt lut 15, 2013 9:17 am

Dorotka Bogusz pisze:Jeżeli w nocy brakuje siana to
... to źle. Należy tak rozdzielić siano, żeby koń dostał więcej na noc. :wink:

Awatar użytkownika
Dorotka Bogusz
Posty: 131
Rejestracja: wt gru 01, 2009 2:07 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Dorotka Bogusz » pt lut 15, 2013 8:33 pm

Popieram....
Każdy konik płowy
ma złote podkowy.

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Karolina Jaskulska » sob lut 16, 2013 12:35 pm

Niestety, pensjonat to pensjonat.
Siano w dzień jest cały czas dostępne, na noc dostają, ale małą porcję, która nie starcza do rana.
Maja ścielone obficie słomą, więc ją też mogą skubać.

Staram się dbać, jak mogę...
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Awatar użytkownika
Magda Pawlowicz
Posty: 916
Rejestracja: ndz sty 04, 2009 6:02 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Magda Pawlowicz » sob lut 16, 2013 6:19 pm

to w takim razie wysłodki na wieczór to bardzo dobry pomysł. Konie się tym bardzo ładnie "zapychają" i mniej siana im trzeba zauważyłam to u siebie w stajni.

Awatar użytkownika
Joanna Dobrzyńska
Posty: 911
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Kontakt:

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Joanna Dobrzyńska » sob lut 16, 2013 7:26 pm

Skarmiam: 1 "miarka" owsa +1 "miarka" suchych wysłodków (namoczone 4 do 5x puchną), do tego 1 "miarka" otrąb. Czy proporcja otrąb jest odpowiednia?
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl

Awatar użytkownika
Dorotka Bogusz
Posty: 131
Rejestracja: wt gru 01, 2009 2:07 pm

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Dorotka Bogusz » czw lut 21, 2013 12:26 am

Asio jezeli zważysz miarki owsa, wysłodków i otrąb to odpowiem. Niestety nie dość że miarki są różnej wielkości o ile miarka owsa waży z reguły około 0,9 kg to z otrębami i wysłodkami nie jest tak prosto bo ich waga zależy od grubości granulatu i stopnia rozdrobnienia.
Każdy konik płowy
ma złote podkowy.

Awatar użytkownika
Joanna Dobrzyńska
Posty: 911
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Kontakt:

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Joanna Dobrzyńska » czw lut 21, 2013 9:59 pm

Postaram się zdobyć wagę i potem podam moje proporcje.
Zauważyłam już, ze wysłodki różnią się miedzy sobą. Jednych dawałam 2 kubki na wiaderko 5 l, a innych, by wypełniły tą samą pojemność trzeba było dać 3 kubki. Akurat nie operuję standardowymi miarkami lecz ... kubkami ok 300ml, mam małe konie i staram się by podstawą diety stanowiło siano. Wszelkie dania dawane do żłobu stanowią jedynie niewielki dodatek. Konie wyglądają zawsze okazale.
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl

Awatar użytkownika
Karolia
Posty: 60
Rejestracja: sob lut 09, 2013 10:29 pm
Lokalizacja: Jelenia Góra/Szczepanów

Re: Wysłodki buraczane

Post autor: Karolia » pt lut 22, 2013 9:47 pm

Magda Pawlowicz pisze:to w takim razie wysłodki na wieczór to bardzo dobry pomysł. Konie się tym bardzo ładnie "zapychają" i mniej siana im trzeba zauważyłam to u siebie w stajni.
To prawda, konie mojej przyjaciółki dostają w sezonie zimowo- jesiennym po wiadrze już napęczniałych wysłodków. Wcześniej na 3 konie balot siana (dodatkowo mieszanego ze słomą) starczał na max 5 dni teraz na 10 a nawet 14 dni!

Zostałam fanką wysłodków^^ Nasze potwory strasznie wychudły po sezonie pastwiskowy. Naprawdę zaczęły wyglądać dramatycznie: żebra na wierzchu pomimo zimowej sierści, kłęby górzyste a za nimi głębokie doliny. Szok! Zęby sprawdzone, wynik badania kału na robale idealny. Siana dostawały do oporu, owsa ilości odrzutowe i dalej chudły pomimo zerowej pracy. Poziom stresu... lepiej nie mówić =='
Szczęśliwie przypomniały mi się wysłodki. Zaczęliśmy od 1/4 dużej miarki (nasza ma 2 kg - akurat na 4 konie), kręciły nosem i jeść nie chciały. Zmieszaliśmy pół na pół z owsem, zaczęły łaskawie jeść. Co tydzień, zwiększaliśmy ilość wysłodków i zmniejszaliśmy domieszkę owsa.
Teraz dostają 3 x dziennie po 2 duże miarki, kuc półtora. Owies dostają tylko 2 konie po pół kg do kolacji.
Wysłodki są w formie peletu niemelasowane. Dwie duże miarki wsypuję do wielkiego wiadra zalewam b. ciepłą (nie wrzącą) wodą dolewam szklankę oleju (rzepakowy jak nie ma to słonecznikowy) po 3 lub 4 godzinach połowę przesypuję mniejszego wiadra dolewam ok. 2 miarki ciepłej wody i po pół godzinie już można skarmiać. Kiedy mam dodaję marchew tartą, inaczej dostają całą.
Największy uparciuch ponad 3 tygodnie kręcił nosem na wysłodki. Bardzo pomogła tarta marchewka. Teraz już wcina wysłodki bez dodatków aż miło się patrzy.
Się rozpisałam :) Tuczące właściwości wysłodków w naszym przypadku (czy raczej naszych koni^^). Wyglądało to tak:
pół dużej miarki - konie dalej chudły,
1 - przestały chudnąć,
2 - duże miarki + olej - ładnie stopniowo przybierają na wadze.
Dodam, że teraz mają piękną sierść, prawie natychmiast po podaniu wysłodków nabrała połysku. W tej chwili aż miło na nie popatrzeć i nie grozi już nam wymiana popręgów == Myślę, że już na stałe jesienią będziemy się przestawiać na wysłodki.
Do wysłodków łatwo wmieszać biotynę czy inne niechętnie zjadane rzeczy.
Jeszcze jednym plusem podawania wysłodków jest duża zawartość wody, a zimą konie mniej chętnie piją. Staram się, żeby przynajmniej wieczorna porcję dostawały na ciepło.
Kolejną pozytywną zmianą jest rodzaj energii ^^ w porównaniu do owsa.
Owies - kop energetyczny na początku a potem równia pochyła. Wysłodki - dość równy poziom energii delikatnie opadający.
Minusy: -wymagają bezwzględnej obowiązkowości w przygotowywaniu
-często trzeba się naszukać, żeby znaleźć źródło
"Wiem, że nic nie wiem." Coraz bardziej...

ODPOWIEDZ