Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Zdrowie, hodowla, żywienie, sprzęt, stajnie, łąki itd.
Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: Zła praktyka [handel końmi, hodowla]

Post autor: Karolina Jaskulska » śr sty 20, 2010 7:43 pm

Zostałam wychowana w szkółce ,w której bat był nieodzownym elementem jeźdzca i bez niego nie można było na konia wsiąść.
I tak jakoś się przyzwyczaiłam , że zawsze go miałam i przez wiele lat z nim jeździłam,
teraz od miesiąca ,kiedy bat został przez przypadek połamany przez psa, nie używam bata wcale...
powiem Wam ,że to jest naprawdę świetna sprawa ,bo więcej zastanawiam się np. DLACZEGO koń nie chce ruszyć, DLACZEGO się zatrzymał... staram się jeszcze bardziej wczuć w konia , spojrzeć z jego punktu widzenia, zamiast bezmyślnie działać, ponaglając konia lekkim pacnięciem batem. Wszystko da się uzyskać , może czasem postoimy w miejscu przy jakimś niewidocznym dla mnie strachu... ale jakoś mi to nie przeszkadza :P

To smutne,że czasem prowadząc lekcje początkującym ,obserwuję,że jeźdzcy zamiast pomyśleć przez chwilę, od razu zabierają się do bicia ,kopania, szarpania.... i to ludzie dorośli jak i dzieci, którzy jeszcze w tym sporcie nie siedzą... takie zachowania już są zakodowane, tyle się widzi w internecie i telewizji.
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Awatar użytkownika
Katarzyna Suchecka
Posty: 176
Rejestracja: wt gru 08, 2009 6:36 pm
Lokalizacja: leszno/londyn
Kontakt:

Re: Zła praktyka [handel końmi, hodowla]

Post autor: Katarzyna Suchecka » czw sty 21, 2010 4:20 pm

Nie lubie jezdzic z batem ale kiedy prosze zeby mi bata nie dawac to instruktorka mnie wysmiewa i mowi ze nie pojade tak jak chce, jak jej tlumacze ze ja chce wyczuc konia to mowi mi ze po co skoro przez to nie zrealizujemy lekcji? I jak tu zrobic cos po swojemu?
....ogromny wilk, jedno z trójki dzieci, jakie Loki miał z olbrzymką Angerbodą.

Fenrir-wilk zerwie łańcuchy i połknie słońce.
http://www.suchecka.com
https://www.facebook.com/KatarzynaSucheckaPhotography

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: Karolina Jaskulska » czw sty 21, 2010 6:54 pm

zmienić stajnie , skoro nie potrafią uszanować Twojego zdania
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Awatar użytkownika
Katarzyna Suchecka
Posty: 176
Rejestracja: wt gru 08, 2009 6:36 pm
Lokalizacja: leszno/londyn
Kontakt:

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: Katarzyna Suchecka » czw sty 21, 2010 8:31 pm

Ciezko bo to i tak najlepsza w okolicy.
....ogromny wilk, jedno z trójki dzieci, jakie Loki miał z olbrzymką Angerbodą.

Fenrir-wilk zerwie łańcuchy i połknie słońce.
http://www.suchecka.com
https://www.facebook.com/KatarzynaSucheckaPhotography

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: Karolina Jaskulska » czw sty 21, 2010 10:03 pm

no ja tego nie rozumiem, jeżdżąc bez bata przecież nie stwarzasz zagrożenia i chyba nie przeszkadzasz innym na lekcji? czy jeździsz na jakimś opornym koniu, że trenerka tak nalega na obecność bata???
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Awatar użytkownika
Katarzyna Suchecka
Posty: 176
Rejestracja: wt gru 08, 2009 6:36 pm
Lokalizacja: leszno/londyn
Kontakt:

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: Katarzyna Suchecka » ndz sty 24, 2010 9:01 pm

nie tylko kon nie bedzie galopowal ani klusowal tak chetnie jak sie ma bat w rece, kon sie nie wyrywa ani nie wariuje tylko nie robi wszystkiego odrazu trzeba sie bardziej wysilic, a co w tym zlego? Nic! Ale instruktorom i tak sie to nie podoba.
Kon nie jest oporny ale jest przyzwyczajony ze jak nie ma bata to nie musi robic wszystkiego jak chce jezdziec, a trenerce latwiej jak kon rob to co wszystkie inne.
....ogromny wilk, jedno z trójki dzieci, jakie Loki miał z olbrzymką Angerbodą.

Fenrir-wilk zerwie łańcuchy i połknie słońce.
http://www.suchecka.com
https://www.facebook.com/KatarzynaSucheckaPhotography

Awatar użytkownika
norel
Posty: 63
Rejestracja: wt lis 10, 2009 6:35 pm

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: norel » pn sty 25, 2010 4:57 am

no tak...pytanie tylko czego Ty masz szanse sie w tym momencie nauczyc oprócz siedzenia na koniu?...
temat rzeka. Nie wiem czemu koniarze za plecami to obsmarowuja sie na całego.Ja tam jak nie mam takiego konia jak klient chce to podaję mu adresy kilku okolicznych koniarzy (w druga to raczej nie działa :lol: ) a co mi to zalezy? Nikomu tez sciemy nie wciskam-wrecz czasem zniechecam delikwenta jak mi sie nie podoba.

Maria Masaz
Posty: 470
Rejestracja: śr sty 13, 2010 8:39 pm
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: Maria Masaz » ndz sty 31, 2010 3:02 pm

norel pisze:no tak...pytanie tylko czego Ty masz szanse sie w tym momencie nauczyc oprócz siedzenia na koniu?...
temat rzeka. Nie wiem czemu koniarze za plecami to obsmarowuja sie na całego.Ja tam jak nie mam takiego konia jak klient chce to podaję mu adresy kilku okolicznych koniarzy (w druga to raczej nie działa :lol: ) a co mi to zalezy? Nikomu tez sciemy nie wciskam-wrecz czasem zniechecam delikwenta jak mi sie nie podoba.
:) po tym ost. poście uśmiałam się na całego :) tak, prowadzenie własnej stajni i trzymanie czyiś koni lub uczenie nie zawsze jest łatwe i właściwie to dobra metoda : wysyłać trudnego klienta do konkurencji :mrgreen: Społeczność koniarska w Polsce jest mała, ale ogólna wiedza o koniach chyba jeszcze mniejsza, bo jak tu się uczyć - skoro najwięcej można się dowiedzieć o "złych" ?
Maria

Awatar użytkownika
sepet
Posty: 95
Rejestracja: wt sty 29, 2008 4:31 pm
Lokalizacja: Bolęcin
Kontakt:

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: sepet » czw lut 04, 2010 11:54 pm

Może wsadzę kij w mrowisko, ale osobiście twierdzę, że problemem nie jest sam bat czy też np. ostrogi, lecz wiedza i umiejętność posługiwania się tymi pomocami. Byłbym daleki od potępiania każdego, kto siada na konia z palcatem, czy też w ostrogach. Natomiast stanowczo sprzeciwiam się "chodzeniu na skróty" i zastepowaniu kompetencji batem czy kopaniem ostrogami.
Niestety takich obrazków nie brakuje.
Są jednak sytuacje w których użycie palcata jest konieczne i wskazane i nie można na odmiany przeginać w drugą stronę.
A więc - jak we wszystkim: umiar, wyczucie, inteligencja i kultura.
Ale podobno (przynajmniej kiedyś tak twierdzono) jeździectwo to sport dla ludzi z klasą, kulturalnych i inteligentnych...
Mikołaj Rey

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pt lut 05, 2010 12:01 am

Osobiscie zgadzam sie z Toba w 100% ! Dlatego tez ja nie odwazylabym sie dosiasc konia w ostrogach, za slabo siedze i najwyzej narobilabym bigosu :) Uzycie bata itp. tez trzeba miec opanowane. Ale jak patrze na dziewczynki na koniach, ktore nie maja do konca pojecia czego wlasciwie od tego konia chca i probuja swoj brak umiejetnosci i swiadomosci zastapic batem, to mnie szlag trafia.
niegdyś Pokusa27 :)

anonimexZ
Posty: 19
Rejestracja: ndz lut 28, 2010 10:35 am

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: anonimexZ » sob mar 27, 2010 7:44 pm

JEŚLI MOGĘ WRĄCIĆ SIE DO DYSKUSJI TO TAKIE POSTEPOWANIE W SWIADKU KOŃSKIM , DOROWNUJE SZOWINIZMOWI.
TAKI PRZYPADEK OPISAŁ W SWOJEJ KSIAŻCE DOKTOR MILLER KIEDY TO W CZASIE JEDNEJ ZE SWOICH WIZYT DOPATRZYŁ SIE TALENTU UJEŻDŻENIOWEGO W MŁODYM KONIU, POSTANOWAIŁ ZAJĄĆ SIE JEJ DALSZYM ROZWOJEM I ZNALEŻĆ DLA NIEJ WŁAŚCICIELA KTÓRY TEN TALENAT WYKORZYSTA. DYSKUSJA Z PRZYSZŁYM WŁAŚCICIELEM TRWAŁA TAK DŁUGO JAK ÓW WŁAŚCICIEL DOWIEDZIAŁ SIE ZE JEST TO ARAB.
NIESTETY PRZYKŁAD Z ZAGRANICY ALE JAKRZE U NAS AKTUALNY.
MAM ZNAJOMYCH KTÓRZY HODUJA KONIE I ICH KONIE SĄ NA SERIO DOBRE , NO ALE NIE UZNAJĄ FOLBLUTÓW;)

RÓZNE PRZYKLADY SĄ W KONSKIM ŚWIECIE.
NIESTETY ILE KROĆ JEŻDZĘ PO OKOLICZNYCH HODOWLACH I OGLADAM KONIE ZAL MNIE ŚCISKA.
BO STAJNIA DOBRA , FAJNE MIEJSCE ITD .KLACZE ZE ZREBAKAMI OSOBNO SA ,ZA PŁOTEM PADOK Z PRZESZKODAMI, KARUZELA...
IDE DO STAJNI (POKIEROWANA OGŁOSZENIEM W MARKOWEJ GAZECIE KONSKIEJ)PYTAM O KONKTETNEGO KONIA, MÓWIE PANI ZE SZUKAM KONIA Z PREDYSPOZYCJAMI DO UJEŻDZENIA , PANI PROWADZI DO SUPER WYOLIWKOWANEGO KASZTANKA. PUSZCZA GO NA PADOK, CHŁOPAK FAJNIE SIE RUSZA. MÓWIE ZE CHCE SKORZYSTAĆ Z MOŻLIWOŚCI PRZEJAŻDŻKI , PANI MÓWI NIE JA WSIĄDE PIERWSZA I POKARZE , PANI WSIADA I CO WIDZĘ , WIECEJ SPRZETU NIŻ TALENTU;)KOŃ CHODZI JAK JELEŃ A PANI Z POŁOŻONA RĘKĄ W STOJĄCYM DOSIADZIE POKAZUJE UMEJETNOŚCI MŁODEGO KONIA KTÓRY MA SUPER PAPIER ALE NIESTETY PSYCHICZNIE TO ON SUPER NIE JEST. PANI ZSIADA, JA MÓWIE ZE JESZCZE POCZEKAM ZAJRZĘ DO STAJNI PANI Y , WIĘC PANI DOWIEDZIAWSZY SIE ZE TAK STOI SPRAWA ZACZYNA;) A WIE PANI ZE W TEJ STAJNI TO ...ITD ITD

WIĘC PYTAM PO CO OCZERNIAĆ INNE KONIE , JEŚLI ÓW KONIE W NICZYM NIE ODBIEGAJĄ OD MOICH

WIEM ZE RYNEK RZADZI SIE SWOIMI PRAWAMI ALE... PONOĆ KONIE TO JEST ZAJĘCIE NALEŻĄCE DO ELITY!!!
WIĘC DRODZY PAŃSTWO NIE MIESZAJMY SIE Z PLEWAMI!!!!
Ty nie widzisz , staram Ci sie przekazać całe piekno tego świata i postrzegać go Twoimi brązowymi oczyma...

Awatar użytkownika
Stajenny
Posty: 126
Rejestracja: pn paź 29, 2007 2:32 pm
Kontakt:

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: Stajenny » sob mar 27, 2010 8:03 pm


Awatar użytkownika
norel
Posty: 63
Rejestracja: wt lis 10, 2009 6:35 pm

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: norel » śr mar 31, 2010 12:01 am

Tak jest!
Własnie o tym mówiłam-ja przynajmniej jak nie mam konia jakiego oczekuje kupiec to mu nie wmawiam że ten to bedzie idealny dla niego-bo i po co? skrzywdziłabym tylko konia którego pewnie szybko by odsprzedano bo nie spełnia wymagań akurat tej osoby.
Z drugiej strony kupujacy także maja skłonnośc do "łapania za rękę" jak sie daje palec....
kiedy z dobrego serca pomagam kupujacemu w formalnosciach które już nie powinny mnie obchodzic-typu jak zbadac krew i gdzie,pobiore,wysle, czy w inny sposób pomoge,to czesto jeszcze musze się dopraszac o zwrot za lekarza,kuriera czy paliwo..
Tak na zasadzie-aha,skoro mi pomaga,robi to za mnie to widocznie nie ma nic lepszego do roboty i stac ja na to zeby mi to "fundnać".
Też niefajne.

Awatar użytkownika
pasiak92
Posty: 304
Rejestracja: pn lut 15, 2010 7:14 pm
Kontakt:

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: pasiak92 » śr mar 31, 2010 4:37 pm

I teraz trafiłam na temat który jest baaardzo często!

W ogóle to odwołam się do kilku spraw tuta rozważanych
1. (obmowa innych stajni) W mojej okolicy jest już dość sporo miejsc gdzie można zacząć jeździć(ok.5-6) w odległości do 20 km. Ja zaczynałam jeździć na grubaskach jak w wielu wątkach wspominałam. Często jeżdżąc w tereny mijaliśmy położony nie daleko pensjonat(tam też jeżdżą mają kilka koni i halę) i oczywiście równie często słyszeliśmy jak z nas szydzili, że my na takim "czymś" jeździmy. Pewnego dnia wracając już z terenu przejeżdżaliśmy koło tego pensjonatu gdy przegalopowaliśmy koło nich na oklep! co dla nas było normalką im mało co oczy nie wyszły na wierzch! Często pozory mylą! Chciałam tylko dodać, że byłąm w pewnym OJ. Byłam po raz 1.wszy więc pytalisie ile jeżdżę i gdzie się uczyłąm. powiedziaąłm co i jak, ale przed tem byłąm także gościnnie na 2 lekcjach jazdy stylem klasycznym ponieważ do tej pory moja jazda inaczej wyglądała. Na co pani słysząc tylko gdzie ja jeździłam odrazu chciała mnie wysłać na lonżę. Nie zgodziłam się. Jeździłam normalnie we wszystkich chodach (na początku zanim przyjechałam bałam się kompromitacji, ponieważ moja kol. tam często jeździ a ja nie chciałam być gorsza:D wiem ambicja:D) dopiero gdy posadzili mnie poźniej na mieszankę zimnioka z wlkp na oklep to się ździwili baardzo pozytywnie. Ponieważ ten koń przeważnie galop zaczyna od bryknięcia, dlatego rzadko kto na niej galopuje na oklep, a ja jeździłam normalnie. Nawet jeździłam przez koziołki, które ona przeskakiwała:D Często stajnie nawzajem psują sobie opinię, co moim zdaniem jest złe, bo powinni się trzymać razem.

2. Co jeśli chodzi o naukę jeździectwa przez młodzież i dzieci. Często głównym jednak powodem odstaraszającym od jazdy jest jednak cena. Teraz z roku na rok ceny wzrastają. 2 lata temu godzina kosztowała 25-30 zł z instr, a teraz 45 z instr. I oczywiscie brak prawdziwych instruktorów, którzy wytłumaczą i pokażą. Moim zdaniem nie ten jest instruktorem kto ma "papier" lecz ten kto wie coś, ma doświadczenie i umie dotrzeć zarówno do"uczniaka" jak i zrozumieć czemu kon tak postępuje.

3. sprzedaż konia dla laika. tutaj mam dwa przypadki które mnie aż rażą. Mój brat sprzedawał klacz. Kupiec chciał klacz spokojną i doświadczoną by uczyć przy niej konie chodzenia w wozie, bryczce itp. Brat zanim sprzedał ją powiedział wszystko na jej temat zarówno dobrego ale przede wszystkim złego, by nie było zaskoczenia. Powiedział, ze ona jest spokojna, lecz on musi pokazać, jej, zę się nie boi. Zawieźli klacz do nowego włąściciela. po 2 dniach dzwoni on do mojego brata i mówi, zę koń szaleje, ze kopie, gryzie i wogóle. Mój brat pojechał tam a koninka była mega spokojna. On wrocił do domu a ten nowy właściciel znowu nie mógł sobie dać rady. A on poprostu jak ona go straszyła a on odrazu uciekał. Oczywiście koń wrócił do mojego brata, ponieważ ten pan stierdził, zę tan koń jest niezrównoważony:))
potem powiem o innym przypadku:)
"Jeździć konno moze nauczyć się każdy, ale jazda w harmonii z koniem jest sztuką"
Wilhelm Museler
" Do celów pożądanych wiodą drogi trudne..."
http://www.photoblog.pl/zmienna92
http://zmienna92.bloog.pl/

Awatar użytkownika
Magda Pawlowicz
Posty: 916
Rejestracja: ndz sty 04, 2009 6:02 pm

Re: Zła praktyka [handel, hodowla, edukacja]

Post autor: Magda Pawlowicz » śr mar 31, 2010 7:05 pm

No cóż... Myśmy kiedyś sprzedali kobyłę przy której oprzęgaliśmy młode konie, taki koń na 200% w zaprzęgu. Po czym dowiedzieliśmy się że ona nie chce ciągnąć :shock:

Co do tej lonży: uważam że źle do tego podchodzisz. Lonża nie jest niczym dyskryminującym ani poniżającym! Jest bardzo dobrym narzędziem do poprawy dosiadu, działania pomocami (choćby dlatego że można kazać puścić wodze z ręki). ja też bardzo chętnie osoby nowe w stajni sadzam na lonżę, czasem na jedną lekcję, czasem na kilka. Potem postęp w pracy jest znacznie szybszy! I dotyczy to róznież osób już umiejących jeździć!

ODPOWIEDZ