Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Zdrowie, hodowla, żywienie, sprzęt, stajnie, łąki itd.
Awatar użytkownika
Joanna Dobrzyńska
Posty: 911
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Kontakt:

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Joanna Dobrzyńska » wt lut 02, 2010 12:24 am

Moje siwo-srokate (sama dba tez o to by nie mieć żółtych plam więc jakoś odpada problem namolnego czyszczenia :!: ) zdrowe jak dotąd :D , ale siwe-siwe miewa się różnie. Siwą kupiłam z dość mocno przerzedzonym ogonkiem. Bardzo mocno go wycierała, rzep mocno skołtuniony. Robiono jej zeskrobiny z rzepa ogonowego, miała mieć podawane antybiotyki i inne leki. Nie chciałam faszerować konia chemią więc zrezygnowałam. Umyłam szamponem SC14, potem wszedł w uzycie krem o tej samej nazwie (Foran), kilka aplikacji i od 10 miesięcy mamy spokój z tarciem ogona i naprawdę pokaźny ogon. Pojawiły się za to w wielu miejscach podskórne "bąbelki", lekkie małe, ale miękkie zgrubienia, jakby pod skórą miała "fasolki". Wet zalecił smarowanie Hirudoidem, ale nie widzę by pomagało :| . Może jeszcze należy poczekać z efektami.
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Karolina Jaskulska » wt lut 02, 2010 8:38 am

ja się też spotkałam ,że siwe konie , często ulegają poparzeniom słonecznym na pysku , ale to dotyczy także koni z odmianami o innych maściach...
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: branka » wt lut 02, 2010 5:36 pm

Siwki i srokacze mozna latem jak jest słońce smarowac filtrem przeciwsłonecznym, szczególnie jeśli nie mamy cienia gdzie się moga schować(albo jeździmy cały dzień na słońcu). Smaruje się zazwyczaj tylko pysk, chyba że jest koniecznośc posmarowania większych partii ciała.

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Karolina Jaskulska » wt lut 02, 2010 10:43 pm

no tak też robimy :P
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Awatar użytkownika
Joanna Dobrzyńska
Posty: 911
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Kontakt:

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Joanna Dobrzyńska » śr lut 03, 2010 4:40 pm

Smarowałabym, ale mamy ten komfort, ze drzew pod dostatkiem, stajnia też w cieniu i otwarta w upał-włażą jak im za gorąco. Żadnych poparzeń.
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl

Awatar użytkownika
Katoda
Posty: 176
Rejestracja: śr lis 25, 2009 1:18 pm

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Katoda » pt lut 05, 2010 8:50 pm

My tu o upałach a za oknem taka zima :( Kurczę kiedy ona minie. . . . .
Konie w lato faktycznie dobrze zabezpieczyć jakimś kremem by nie dostały poparzenia, chociaż ja kiedy bywałam w stajni to nikt siwulców nie smarował, ponieważ chodziły po wybiego-sadzie i tam miały dość dużo cienia :).

Awatar użytkownika
Katoda
Posty: 176
Rejestracja: śr lis 25, 2009 1:18 pm

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Katoda » pt lut 05, 2010 8:51 pm

Podobnie jak u Asio :)

Awatar użytkownika
Katoda
Posty: 176
Rejestracja: śr lis 25, 2009 1:18 pm

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Katoda » czw kwie 01, 2010 6:08 pm

Odświeżę trochę post. :) Chciałam się Was zapytać jak to jest w takiej sytuacji:
- nowo zakupiony przyjaciel (koń) przyjechał do stajni, po wyprowadzeniu z przyczepy co należy zrobić?
"rozebrać go" z ochraniaczy - to na pewno, pooprowadzać, pokazać okolicę - przynajmniej tą najbliższą? pokazać innych kolegów? Inne zwierzęta? A może od razu na padok - samego, bądź do boksu? Jak to było z Waszymi końmi moi drodzy? :D

Awatar użytkownika
Bartosz Marchwica
Posty: 478
Rejestracja: wt gru 08, 2009 12:41 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Bartosz Marchwica » pt kwie 02, 2010 1:43 pm

Ja zwykle, by ograniczyć natłok bodźców, odprowadzam najpierw do boksu na parę godzin. Tam sianko i powolne zaznajamianie z najbliższym nowym otoczeniem.
Im więcej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

Awatar użytkownika
Katoda
Posty: 176
Rejestracja: śr lis 25, 2009 1:18 pm

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Katoda » pn kwie 12, 2010 9:43 am

Dzięki Bartel.

Znalazłam na innym forum pewien post "Jak dopasować ogłowie do konia".
Dziewczyna dostała porady, że na konia 165cm (2-latka albo prawie 3- latka) dobre będzie ogłowie medium BO - uwaga , TAKIE OGŁOWIE JEST DOBRE NA WIĘKSZOŚĆ KONI, a rozmiar FULL jest bardziej dla koni dużych bądź w ogóle zimnokrwistych.
Czy to jest rzeczywiście prawda? :? Wydaje mi się, że mierzy się łeb konia i wtedy dopasowywuje... ale dla większości medium jest ok? Jak sądzicie czy dostała poprawną odpowiedź ?

Awatar użytkownika
Dagmara Matuszak
Administrator
Posty: 726
Rejestracja: pt paź 12, 2007 12:52 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Własny koń - pytania i pewne obawy ...

Post autor: Dagmara Matuszak » pn kwie 12, 2010 11:23 am

Z mojego doświadczenia z niewielką pozornie próbką statystyczną (SP sztuk 3), wynika, że wychodzenie z założenia, iż jakiś sprzęt jest "dobry na większość koni" to utrudnianie sobie życia na własne życzenie :mrgreen:

Mierzenie za to (i noszenie przy sobie wymiarów zapisanych np. w komórce) znacznie je ułatwia :)

Z tym, że jeśli chodzi o ogłowie, to kluczowy wydaje mi się przede wszystkim rozmiar naczółka i - jeśli go używamy - nachrapnika. Resztę powinno dać się uregulować.

(A wiecie jak ciężko jest dostać w sklepie stacjonarnym naczółek w rozmiarze 44-45 cm :roll:)

165 cm w kłębie, jeśli ma łeb proporcjonalny do reszty ciała, to raczej w dwójeczkę nie wejdzie. Za uszami go będzie cisnąć :D.
They're dangerous at both ends and crafty in the middle.

ODPOWIEDZ