Żywienie koni (+ściółka w boksie)

Zdrowie, hodowla, żywienie, sprzęt, stajnie, łąki itd.
Awatar użytkownika
Stajenny
Posty: 126
Rejestracja: pn paź 29, 2007 2:32 pm
Kontakt:

Żywienie koni (+ściółka w boksie)

Post autor: Stajenny » śr paź 31, 2007 7:30 pm

Obecnie na rynku dostepne jest wiele gatunkow specjalistycznych pasz.Przy aktualnych cenach zboza staja sie one dosc ciekawa alternatywa dla owsa.Co o tym myslicie i moze macie juz jakies doswiadczenia ktorymi mozecie sie z nami podzielic.Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!

DuchowaPrzygoda

Post autor: DuchowaPrzygoda » czw lis 01, 2007 5:11 pm

zdecydowanie preferuję naturalną żywność dla koni. Wiem, że pasze specjalistyczne są niby też naturalne...ale ja jakoś nie ufam temu.

Dla ludzi też produkuje się np. naturalne soki...ale konserwowane najprzeróżniejszymi E..

Moje konisie mają zwykłe sianko, zwykły owies , marchewkę...itp.

Wiem jednak, że żywi się paszami specjalistycznymi konie sportowe. W tym temacie nie zabieram głosu bo się nie znam.

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Post autor: Wojciech Mickunas » czw lis 01, 2007 6:16 pm

Postaram się namówić jakiegoś eksperta od żywienia koni na wypowiedź w tej kwestii.

Asia Koko
Posty: 2
Rejestracja: czw paź 25, 2007 10:41 pm
Kontakt:

Post autor: Asia Koko » czw lis 01, 2007 8:11 pm

popieram naturalna, choc w okresie zimy podaje mojemu konikowi mesz z dodatkiem dodatkowych witamin w proszku, czasem jeszcze jak sie zdaza, ze jest malo trawy na padokach czy konik pracuje wiecej to sypie mu jakies musli -tak na uzupelnienie i dla urozmaicenia diety
na cadzien moj konik dostaje owies, siano, marchew, ale je rowniez jablka, gruszki, buraczki... takze na monotonnosc w diecie raczej nie narzeka :) w wakacje jak uciekal z padoku i pobiegal do sadu, ktory jest razem z ogrodkiem warzywno-owocowym to zjadal truskawki, poziomnki, maliny, rzodkiewke, itd, nawet sliwki!! nigdy nie mial po tym jakis problemow z ukladem pokarmowym. Na szczescie teraz jest podwyzszone ogrodzenie na padoku i juz nie demoluje ani sadu ani ogrodka :D

Awatar użytkownika
Asia Cieślik
Posty: 270
Rejestracja: śr paź 10, 2007 9:25 am
Lokalizacja: Tychy, śląsk

Post autor: Asia Cieślik » czw lis 01, 2007 10:23 pm

Ja też chyba raczej jestem za naturalnym żywieniem. Chociaż jak byłam w Irlandii to te konie dostawały tylko gotowe żarcie. Szybko po tym tyły (no nie licząc tego że dużo dostawały).
Ja też się za bardzo nie znam, ale co mi mówiono to: jest godowa pasza lepiej zbilansowana, tam już masz witaminy i mikroelementy, nie trzeba się martwić czy aby na pewno nasz konik wszsytko dostaje; tylko niektóre konie mogą reagować na nie alergią. Nic więcej mi nie wiadomo.

U nas dostawały cubes (dla różnych grup koni: w średniej pracy i lekkiej) i mix (też ten podział; w tym była kukuruydza, soja i nie pamiętam co jeszcze), a i condition nuts (dla koni na przybranie masy, naprawdę działa).
Konie miały ładne kopyta, świecącą sierść i energię. Z tą sierścią to jest chyba najlepszy dowód na skuteczność karmy, bo nawet siwki się świeciły! A jak przyszły do nas zaniedbane konie, to bardzo szybko było widać różnicę. Od razu poprawa.
Tylko czy to nie będzie miało jakiś skutków ubocznych?

Jestem za owsem jeśli dodajemy owoce, jabłka i witaminy. Z drugiej strony ja nie mam aż takiej wiedzy żeby sama odpowiednio wszystko zbilansować.

Mojego psa karmię suchą karmą przemysłową, żeby w miarę miał te składniki co potrzebuje i kaszą z mięsem.

Może z końmi można jakoś podobnie. Trochę przemysłowej paszy, żeby nie było niedoborów i normalnie owies, jabłka?

Awatar użytkownika
Ailusia
Posty: 826
Rejestracja: czw paź 11, 2007 12:03 am
Kontakt:

Post autor: Ailusia » czw lis 01, 2007 10:56 pm

Najbardziej naturalne żywienie byłoby pewnie "tym, co znalezione", czyli samą trawą. Moja konia ma teraz chyba najbardziej urozmaiconą dietę w swoim życiu; owsa dostaje nie za dużo, w obecnej stajni konie dostają raz dziennie (cały dzień są na dworze), a ona na razie dostaje tą samą porcję podzieloną na dwa razy (rano i wieczór) bo w poprzedniej stajni była karmiona trzy razy dziennie. Ale może na wiosnę przejdziemy na raz dziennie. Podstawa to owies, siano i trawa (o dziwo jeszcze jest), oraz na padoku czasem spadnie z drzewa jakieś jabłko :D dostaje też witaminy, a ja robię mesz 2-3 razy w tygodniu (ale jednorazowo mało, jakieś 3/4 miarki chyba). Kiedyś gotowałam sama, ale teraz kupuję gotowy, po pierwsze dlatego że kucharka ze mnie średnia :P a po drugie dlatego, że w gotowym są różne dodatki (słonecznik, otręby, płatki, oleje). Do meszu dosypuję na zmianę czosnek albo magnez (raz jedno, raz drugie, bo dowiedziałam się że czosnek wypłukuje magnez :roll: ). Jako nagrody daję jakieś końskie ciasteczka (chociaż psy uważają że to psie ciasteczka) ale ostatnio wpadłam na to, żeby używać paszy bez owsa (granulat) jako nagrody, w ramach dalszego urozmaicania diety ;) wprawdzie nagrody to już symboliczna ilość, ale zawsze coś, no i jednak mniej symboliczna jak ktoś stosuje metodę klikerową :P
Więc na dzień dzisiejszy konia je: owies, siano, trawę, jabłka, witaminy, mesz, czosnek, magnez, ciasteczka i granulat. Podobno w zimie szykują się jeszcze marchewki.

Widzę że o psach też było - ja na starość zaczęłam dawać też puszkę jako dodatek do suchego, mojej goldence która całe życie jadła suchą karmę (bez entuzjazmu). Jest zachwycona puszką, aż mi głupio że wcześniej na to nie wpadłam :oops: to była ta epoka kiedy większość uważała że sucha karma to ideał i nie należy się w to mieszać z żadnymi dodatkami. Ale jednak różnie bywa. A z kolei psiarze stosujący kliker od małego przyzwyczajają szczeniaki do zróżnicowanej diety, żeby potem nie było niespodzianek z nagrodami. Tak też z konią obecnie robię i z przyszłym psem też mam zamiar tak robić.
"After all is said and done, more is said than done." Posadź drzewo!

jasmina
Posty: 258
Rejestracja: wt paź 09, 2007 9:40 pm

Post autor: jasmina » pt lis 02, 2007 10:32 am

mój koń dostaje owies raz dziennie, dwie garści dosłownie i wystarcza o dziwo, wygląda dobrze. Do tego latem na noc koszona lucerna lub siano, cały dzień trawa, od czasu do czasu marchew, witaminy.
No zimę owies dwa razy dziennie. trochę więcej:)

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Post autor: Wojciech Mickunas » pt lis 02, 2007 10:55 am

Kochani ! Podstawą końskiej diety jest dobrej jakości SIANO!
Bez owsa , czy innych treściwych ,koń przeżyje i będzie się miał dobrze jeśli dostanie dobrej jakości SIANO. Oczywiście konie , które pracują muszą dostawać "paliwo energetyczne" , bo w sianie jest tego za mało.
W naturze konie owsa nie jadały. To człowiek wymyślił owies jako karmę dla koni. Owies zawiera niestety substancje , które niekorzystnie wpływają na ogólnie mówiąc i w przenośni " koński rozum" . Dla tego niektórym nadpobudliwym koniom zaleca się dietę bezowsianą.
Prawidłowe karmienie koni nie jest takie proste, więc postaram się jeszcze znaleźć kogoś mądrego, by na ten temat coś powiedział.
Renomowane firmy produkujące pasze dla koni robią to w oparciu o solidne badania naukowe i można do nich mieć zaufanie. Oczywiście bywają też nieuczciwi , którzy sprzedają badziewie , ale takich jest na szczęście mniej. Nie wymieniam nazw żeby nie być posądzonym o zarabianie na reklamie.
Słyszałem też ,a propos suchej karmy dla psów,że niektóre firmy dodają do niej środki uzależniające psa i bywa tak,że pies jednej firmy karmę zjada chętnie , a innej mniej.Może to tylko plotki, nie wiem.

Awatar użytkownika
Asia Cieślik
Posty: 270
Rejestracja: śr paź 10, 2007 9:25 am
Lokalizacja: Tychy, śląsk

Post autor: Asia Cieślik » czw lis 08, 2007 9:58 pm

Co jest lepsze dla konia:
siano czy sianokiszonka?
trociny czy słoma?
Jakie jest Wasze zdanie? Odnośnie siana to sama nie wiem, ale wydaje mi się, że troty lepiej chłoną wilgoć i nie ma takiego gnoju. Bo nawet jak u mnie w stajni sprząta się codziennie to przy słomie nie jest tak sucho.

Awatar użytkownika
Stajenny
Posty: 126
Rejestracja: pn paź 29, 2007 2:32 pm
Kontakt:

Post autor: Stajenny » pt lis 09, 2007 5:23 pm

Jezeli chodzi o sciolke dla koni to oba rozwiazania sa bardzo dobre.Ale trzeba pamietac, ze jezeli sie decydujemy na uzywanie trocin w stajni, to musza byc to trociny odpylone, z pewnego zrodla.Warstwa trocin musi byc gruba,i boks musi byc sprzatany minimum 3 raz dziennie.To prawda, ze boks wyscielony trocinami wyglada schludniej ale wilgoci(moczu)jest w nim tyle samo co w boksie ze sloma.Tyle ze przy slomie odrazu widac, a trociny nieco "oszukuja".Co wazne slome konie moga sobie skubac i zabijaja nude, przy trocinach tej mozliwosci nie ma.Z moich obserwacji wynika, ze stan kopyt stojacych na trocinach nie jest tak dobry jak koni na tradycyjnych sciolkach.Ja osobiscie jestem zwolennikiem slomy w boksie i sprzatania konikom raz dziennie minimum.Pozdrawiam!!!

Awatar użytkownika
Trusia
Posty: 327
Rejestracja: pn paź 15, 2007 1:31 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Trusia » pt lis 09, 2007 5:42 pm

tarisa pisze:Co jest lepsze dla konia:
siano czy sianokiszonka?
Siano. Niektórzy żywieniowcy wręcz twierdzą, że sianokiszonka w ogóle się nie nadaje dla koni, a tylko dla krów.

Awatar użytkownika
Solfernus
Posty: 6
Rejestracja: ndz lis 04, 2007 11:24 pm

Post autor: Solfernus » pt lis 09, 2007 9:34 pm

Moim skromnym zdaniem uważam... że bez przyczyn bez podstawnych jakimi są choroby np: układu oddechowego czy też otyłość u koni nie trzeba "stawiać" konia na trocinach.
Jeśli już stoi kon na trocinach trzeba pamietać aby kilka razy dziennie wybierać mu bobki oraz mokre trociny. Nie wspomne o pielegnacji boksu ze słomą...

Jeśli chodzi o pasze "specjalistyczne"... To wszystko zalezy od intensywności wykonywanej pracy jaką kon wykonuje.Jeśli koń jest w treningu ujeżdżeniowym czy tez skokowym to automatycznie powinien posiadać więcej "energii",którą znajduje w paszy ,owsie, sianie.

koń musi zawsze mieć do dyspozycji sól, pod postacią kostki do lizania, ta bowiem jest mu niezbędna do trawienia protein.

Koń, który nie wykonuje żadnej pracy, nie potrzebuje takiej ilości pożywienia wpostaci owsa jak ten, który pracuje lub poddawany jest intensywnemu treningowi. Zbyt obfite karmienie może być równie szkodliwe jak niedożywienie. Przekarmione zwierzę łatwo rozpoznać, gdyż jego brzuch nienaturalnie wystaje po obu stronach, a mięśnie są zwiotczałe. Stan taki nie nastąpi, jeżeli koń otrzyma właściwe pożywienie i rozsądną porcję ruchu.

Zużycie energii przez konia domowego, od którego wymaga się siły, szybkości i długotrwałej pracy w zaprzęgu lub pod siodłem, jest zróżnicowane. Jeśli nie zapewnimy koniowi wysokokalorycznego pożywienia, nieosiągalnego w warunkach naturalnych, może stracić kondycję. podawany pokarm musi być zbilansowany pod względem energetycznym, zawierać pozostałe składniki odżywcze, witaminy i dodatki mineralne niezbędne dla utrzymania konia w doskonałej kondycji.
Takie niezbędne dodatki są składem pasz, musli ( jak zawał tak zwał.)
"Młodość zawsze źle się kończy: kończy się"

Sowa
Posty: 137
Rejestracja: wt paź 16, 2007 12:27 pm
Lokalizacja: Gdynia

Post autor: Sowa » sob lis 10, 2007 6:10 pm

Duska pisze:
tarisa pisze:Co jest lepsze dla konia:
siano czy sianokiszonka?
Siano. Niektórzy żywieniowcy wręcz twierdzą, że sianokiszonka w ogóle się nie nadaje dla koni, a tylko dla krów.

A jak z innymi kiszonkami? Np z buraczanych liści , czy tzw. wysłodkami?
Pamiętam ze w zimę, dziadkowe konie też to dostawały i jadły mało się nie dławiły . choć dostawały tego nieduze porcje, tak z 1/4 tego co krowy.

Co z suszoną lucerną? czy podawanie lucerny powinno = ograniczeniu ilości owsa?


I dlaczego nie widzę zeby teraz podawać owies z sieczką? Kiedyś chyba standardowo dodawano do zbóż sieczkę , zeby konie lepiej gryzły, wolniej jadły (i na dodatek miało je to chronić przed ochwatem :?: )
A teraz nigdzie nie widziałam nawet sieczkarni, sypie się koniom czyste ziarno.
Być jak Lucky Luke

Awatar użytkownika
Julie 1
Posty: 282
Rejestracja: wt paź 09, 2007 7:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Julie 1 » sob lis 10, 2007 7:55 pm

Duska pisze:
tarisa pisze:Co jest lepsze dla konia:
siano czy sianokiszonka?
Siano. Niektórzy żywieniowcy wręcz twierdzą, że sianokiszonka w ogóle się nie nadaje dla koni, a tylko dla krów.
Sianokiszonka!!!
Nie mylić z kiszonką dla krów :!:
Od ponad miesiąca karmimy sianokiszonką i jestem bardzo zadowolona.
Przekopiuję to co napisałam na innym forum:
________________________________________
Oczywiscie kompletnie się nie opłaca przy 1-3 koniach, ale już powyżej 5, jeśli nie ma upalnego lata, to nie widzę żadnych przeciwskazań.

W zasadzie same plusy:

-Strasznie smakuje koniom,

-Nie trzeba przechowywać w pomieszczeniu,

-Nie zawiera kurzu,

-Więc: wszystkie kaszlaki przestają kaszleć,

-Co może okazać się zbawienne dla koni z objawami COPD zwanym obecnie RAO (polecam artykuł w poprzednim "ŚK"),

-Daje się mniej niż siana,

-Zawiera dużo białka i witamin, jest jakby w połowie trawą (a nie jak siano - w 25% lub mniej trawą)

-Więc: daje się mniej owsa i nie trzeba dawać dodatkowych witamin,

-Co się wiąże z tym, że: konie zbyt "energicznie" reagujące na owies są spokojniejsze, przy jednoczesnym zachowaniu zdrowia i kondycji,

- Jest lekko wilgotna, więc konie nie muszą tak popijać jak siana i nie trzeba dostarczać aż tyle wody (np. na padok, co oszczędza czas),

-Im większa ilość koni, tym taniej się kalkuluje (taniej niż siano),

- Pięknie pachnie,
_______________________________

Kto z Was karmi sianokiszonką?
Jedyne negatywne opinie jakie słyszałam/czytałam pochodzą od ludzi, którzy znają sianokiszonkę tylko ze słyszenia, a nie osobiście.
Na zasadzie "nie próbowałem, ale nie lubię" ;-)

Awatar użytkownika
Asia Cieślik
Posty: 270
Rejestracja: śr paź 10, 2007 9:25 am
Lokalizacja: Tychy, śląsk

Post autor: Asia Cieślik » sob lis 10, 2007 8:09 pm

Jak pracowałam w Irlandii to konie były karmione sianokiszonką. Jak była dobrej jakości to koniom bardzo smakowało. Faktycznie nie ma kurzu co jest wielkim plusem. A czytałam w ŚK o sianie i sianokiszonce to właśnie doszłam do wniosku że lepsza sianokiszonka, jednak chciałam się zapytać lepiej wiedzących ode mnie :)
Czemu słoma jest lepsza? Bo trochę nie rozumiem. Tak samo ze sprzątaniem. Faktycznie sprzątaliśmy 2 razy dziennie ale czy bobek na słomie to nie jest ten sam co bobek na trocinach?

ODPOWIEDZ