Pasożyty

Zdrowie, hodowla, żywienie, sprzęt, stajnie, łąki itd.
jasmina
Posty: 258
Rejestracja: wt paź 09, 2007 9:40 pm

Pasożyty

Post autor: jasmina » pn sty 14, 2008 6:57 pm

Wydzielone z wątku "Szkodniki stajenne". Teolinek
branka pisze:Słuchajcie może to nie dokładnie o tym temat, ale chciałam was ostrzec przeciwko pasozytom(to tez skzodniki tylko wewnętrzne, więc mysle że mogę to tu napisac).Znajomym włascielki naszej stajni, którzy trzymają konie na wsi razem z bydłem na jednm terenie, zaatakowały kunie gzy bydlęe!Kto wie co to jest giez bydlęcy będzie wiedział, że to koszmar - koniom wychodza teraz przez grzbiet takie małe larwy, najpierw robia sie kulki i potem pękają i wychodzi larwa. Skóra się cała swini, jest to okropne!Poz atym te gry przechodzaprzez rdzeń kręgowy, czytaliśmy wczoraj o tum, że niby bydłu to nie szkodzi, ale jakoś nie chce mi sie wierzyć, że ten giez nie robi ucisku na tknaki i że przechodzi tak masowo i nic nei robi. Podobno te gzy jak nie mają krów to atakują własnie różne zwierzęta wtym konie, jesli nie zostały odrobaczone na zimę. Więć jak ktoś z was trzyma konie w pobliżu krów to odrobaczajcie je regularnie!Bo od gza to chyba tylko tasiemiec jest gorszy :?
Najgorsze jest to, że tego gza teraz nie można truć, tylko dopiero jak cały wyjdzie więc ci znajomi muszą się pogodzić z wychodzącymi z grzbietu koni larwami.
ale te ich konie to tam były w ogóle osłabione, dlatego je pewnie to cholerstwo tak łatwo zaatakowało - jeden tarancik od nich przyszedł to był bardzo chudziutki, a potem przyszla kobyła która nie chiała jesc siana i słomy przez kilka dni :shock: Okazało się że po prostu ich nie znała :shock: Pierwszy raz w życiu takie cos widziałam, ale naprawde ona dopiero po 4 dniach zjadła swoje siano - a trawe na padoku normalnie zjadała, dziwactwo!!
ojej! U nas konie latem z krowami po jednej łące chodzą ale iwermektyną odrobaczone na jesień... Działa ona na ten rodzaj pasożyta?

to ja pociągnę temat- czym i jak często odrobaczacie swoje konie?

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » pn sty 14, 2008 7:18 pm

Ok ale ja nie wiem jak przełozyc komentarze o pasożytach z tego działu do nowego, niech mi ktos pomoże :oops:
ps Iwermektyna działa na gza, nawet w bardzo małej ilości więc nie martw się.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » wt sty 15, 2008 12:31 pm

Widziałam na przedniej nodze kuca kiedys przyczepione jajeczka gzów, bo one w takie miejsca składają jaja.
Podrażniony koń zaczyna je zlizywać i w ten sposób dostają się do przewodu pokarmowego

Dlatego powinno oglądać nogi i natychmiast usuwać jajeczka, nawet wycinając sierść.

Natomiast jedynym skutecznym terminem do wytrucia ich jest przełom XI/XII- wtedy kiedy przedostana sie do przewodu pokarmowego.

W czasie wędrówki po organach , żaden środek podany do paszczy nie będzie skuteczny.
Wyczytałam o tym :)

Ja zrobiłam badania kału koni na obecnosc pasozytów.
Koszt niewielki , przy niewielkiej ilości koni, a ma się pewność.
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » wt sty 15, 2008 12:35 pm

No wlasnie, jak one już wyłażą to za pózno na trucie - okropność. Ja na szczęście pod koniec listopada odrobaczałam i u nas w stajni nic się nie dzieje(a mogło bo 2 konie są od tych ludzi, o mają gzy w stajni)

Awatar użytkownika
sznurka
Posty: 280
Rejestracja: wt paź 09, 2007 8:47 am
Kontakt:

Post autor: sznurka » wt sty 15, 2008 3:36 pm

ile razy do roku odrobaczacie?
ruda z rudymi na sznurkach
http://www.konisiefajowe.blog.pl

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Post autor: Wojciech Mickunas » wt sty 15, 2008 4:03 pm

Dwa razy w roku to absolutne minimum. Optymalnie jest co 3 miesiące . Warto też sprawdzać specyfik by wiedzieć jakie pasożyty zwalcza i dobierać do cyklu rozwojowego tych paskudztw.
Ostatnio zmieniony wt sty 15, 2008 8:37 pm przez Wojciech Mickunas, łącznie zmieniany 1 raz.

Jędrek z lasu
Posty: 39
Rejestracja: czw sty 10, 2008 3:15 pm
Lokalizacja: Puszcza Białowieska

Post autor: Jędrek z lasu » wt sty 15, 2008 4:09 pm

Czołem,
przydałoby się by ktoś to usystematyzował, bo od początku jest wiele nieścisłości w tym wątku a świat owadów jest jeszcze bardziej różnorodny niż gryzoni i łatwo myli się gatunki.
Bo np giez koński to tak na prawdę zupełnie inny owad niż potoczny "giez" a i oba gatunki dla konia stanowią bardzo różne zagrożenie. itd ...

Może jest jakiś ekspert (?)

Co do odrobaczania to minimum jest 2 razy, po sezonie pastwiskowym ...., i tu można wile napisać a koniki głodne :wink:

Awatar użytkownika
sznurka
Posty: 280
Rejestracja: wt paź 09, 2007 8:47 am
Kontakt:

Post autor: sznurka » wt sty 15, 2008 4:11 pm

ja stawiam na 4 razy
wybieram gotowe pasty, słyszalam nieciekawe historie od weterynarza o podawaniu iwermektyny samej, nie jest dopuszczona dla koni ale wiadomo ze sporo ludzi tak odrobacza nadal.
Czy w jednym roku powinno się zmieniać pasty odrobaczające? Czy raczej korzystac z tej samej cały cykl? Przyznam się ze nigdy się nad tym za bardzo nie zastanawialam, ale z drugiej strony zmieniając pewnie ejstesmy w stanie bardziej celnie działac, a stosujac non stop to samo pewnie i pasożyty się uodparniają.
ruda z rudymi na sznurkach
http://www.konisiefajowe.blog.pl

jasmina
Posty: 258
Rejestracja: wt paź 09, 2007 9:40 pm

Post autor: jasmina » wt sty 15, 2008 5:59 pm

mi wet doradził odrobaczanie dwa razy w roku- stwierdził, ze tyle wystarczy. Wcześniej odrobaczałam 3 razy w roku.

Prawdą jest, ze jeden środek może przestać działać na pasożyty i trzeba je (tj. preparaty) zmieniać co jakiś czas?

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » wt sty 15, 2008 7:03 pm

Częstotliwosc odrobaczania zalezy od sposobu chowu koni.
Przebywające głównie w stajni, czy na wybiegach powinny byc odrobaczane dwa razy.
Te, które spedzają czas na pastwiskach dodatkowo w 6 i 14 tygodniu wypasania , ze względu na słupkowce.
Ksiazka " Zdrowy jak kon" opisuje przerażający świat tych paskudztw.
Szkód , jakie mogą poczynic w organiźmie konia.
Teraz "po sezonie", węc nie jestem bardzo w temacie :)

Trzeba tez pamietac, że wszystkie pasty sa truciznami, które wpływają negatywnie na wątrobe konia.

Jesli chodzi o jajeczka składane na skórze, czy nogach konskich, to tak postępuje giez koński.
Natomiast te guzki na skórze konia powodują larwy gza bydlęcego.

Usuwanie kup z pastwiska powoduje zmniejszenie nawet 10-krotne liczby larw na 1 kilogram trawy :shock:

Na szczęście wyłączenie na rok pastwiska z użytkowania, powoduje wyginięcie wszelkiego paskudztwa z braku żywiciela
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » wt sty 15, 2008 9:26 pm

Napisałam że chodzi mi o gza bydlęcego -nie takiego zwykłego co lata latem koło brzucha konia.
Ja odrobaczam dośc często bo u nas ciagle przychodza i odchodzą nowe konie - ale wychodzi 3 razy do roku(czyli co 4 miesiące). Srodki dobiera weterynarz(a własciwie to dziewczyna, która jest na 5 roku weterynarii i u nas trzyma konia i pracuje w stajni w weekendy, choć konsultuje się z weterynarzami).
Co do specjalistów - no własnie, zna sie ktos na tym szerzej?Ja poza nazwami 3 środków to mam małe pojęcie o robakach:P
Ale o gzie wyczytaliśmy w poradniku weterynaryjnym - tak były te informacje, o których pisałam.

SylwiaodMargot
Posty: 47
Rejestracja: śr paź 24, 2007 10:23 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: SylwiaodMargot » wt sty 15, 2008 10:26 pm

odrobaczanie zbyt częste także nie jest dobre dla konia...oprócz tego, że pasty są swego rodzaju trucizną, co zostało wspomniane juz wcześniej, zbyt częste odrobaczanie i utrzymywanie "sterylności" układu pokarmowego jest szkodliwe, ponieważ powoduje rozleniwienie układu odpornościowego konia

obecność pasożytów jest rzeczą naturalną i nie szkodzi koniowi, szkodzi ich nadmiar, odrobaczanie ma utrzymać populację pasożytów na właściwym poziomie, ponieważ warunki w jakich żyją konie "domowe" obecnie są bardzo odmienne od naturalnych

pasożyty obecne w organiźmie naturalnie pobudzają do aktywności układ odpornościowy konia...gdy ich brak układ się rozleniwia, nie pracuje prawidłowo i zaczyna sam szukać sobie "wrogów" i w ten sposób powstają ALERGIE tak popularne w dzisiejszym świecie

nie wydaje mi się także aby wyłączenie pastwiska z użytkowania na jeden sezon powodowało wymarcie całego paskudztwa :roll: poprostu zwierzęta pasożytujące tak łatwo nie "wymierają" są one wyjątkowo odporne na niesprzyjające warunki, chociażby nawet taka pluskwa czy kleszcz potrafią siedzieć wiele miesięcy a nawet lat (pluskwa) w ukryciu i "hibernacji" w oczekiwaniu na pojawienie się żywiciela... :evil: część zginie ale napewno nie wszystko

Awatar użytkownika
Trusia
Posty: 327
Rejestracja: pn paź 15, 2007 1:31 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Trusia » wt sty 15, 2008 10:30 pm

Branka, to co napisałas to brzmi jak horror!
guli pisze:Widziałam na przedniej nodze kuca kiedys przyczepione jajeczka gzów, bo one w takie miejsca składają jaja.
Guli, zazdroszcze Ci, że "widziałaś kiedyś'. U nas w sezonie jest to widok codzienny. Składają jaja nie tylko na nogach. A usunąć te jajeczka jest bardzo trudno. Próbowałam róznych patentów. Ale mam nadzieję, że w przyszłym sezonie "gzowym" będzie mi łatwiej, bo zakupiłam specjalny nożyk do usuwania jaj gzów.
Jeśli twój koń jest zbyt czysty, spędzasz z nim za mało czasu.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » wt sty 15, 2008 10:44 pm

SylwiaodMargot pisze:

pasożyty obecne w organiźmie naturalnie pobudzają do aktywności układ odpornościowy konia...gdy ich brak układ się rozleniwia, nie pracuje prawidłowo i zaczyna sam szukać sobie "wrogów" i w ten sposób powstają ALERGIE tak popularne w dzisiejszym świecie
To juz sama nie wiem, co o tym myslec.
W literaturze silnie podkresla sie niebezpieczeństwo zarobaczenia konia, prowadzące nawet do smierci.
Larwy niektórych pasozytów wędrują po całym organiźmie , trafiaja do płuc, wywołując zapalenie, a w końcu atakuja prawie wszystkie narządy : jelita, watrobę , układ oddechowy , naczynia krwionosne, a w końcu mózg.
Powoduja niszczenie tkanek, wkradają białko i inne składniki pokarmowe z jelit , przy czym zatruwaja zywiciela toksycznymi produktami swojej przemiany materii.

Niektóre pasozyty osadzając się w naczyniach krwionośnych mogą powodować zakrzepy krwi - w wyniku zaczopowania tętnicy udowej może powstac kulawizna .
Niedokrwienie jelit ( słupkowce) prowadzic może do kolki paralityczneuj.

Niektórzy weterynarze twierdzą, że większosc kolek , które nie sa wynikiem złej paszy, powodowane są niedokrwieniem jelit wywołana przez pasozyty.

Hmm chyba swoim zbadam kał
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

morwa
Posty: 48
Rejestracja: pn paź 15, 2007 5:48 pm

Post autor: morwa » wt sty 15, 2008 10:53 pm

Ja rudą za radą weterynarz odrobaczam dwa razy w roku, a przed ewentualnymi kolejnymi odrobaczeniami (czyli też ok 2 razy w roku) robię badanie kału (może "robię" to za dużo powiedziane, bo rudą mam dopiero nieco ponad rok i robiłam je tylko dwa razy ;) ). Właśnie po to, żeby nie odrobaczać "na zapas".
Ale ciągle mam wątpliwości, czy takie badanie wykryje wszystkie paskudztwa. Bo coś mi się mgliście kojarzy, że kiedyś czytałam, że niekoniecznie.

ODPOWIEDZ