Hodowla, programy hodowlane, rasy, rozwój

Zdrowie, hodowla, żywienie, sprzęt, stajnie, łąki itd.
Awatar użytkownika
Gaga
Posty: 1127
Rejestracja: wt lis 06, 2007 8:58 am
Lokalizacja: NW

Post autor: Gaga » czw sty 10, 2008 2:41 pm

Aga, jeśli USG w porządku, to nie ma czym się martwić :-)
Niebo nie może być niebem, jeśli nie ma tam konia, który by mnie przywitał

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Post autor: Wojciech Mickunas » czw sty 10, 2008 5:25 pm

Oj ludzie, ludzie :!: :!: :!: Dziecko prowadzajace ogiera na ogłowiu z wytokiem pałętajacym się pomiędzy końskimi nogami :!: Karygodne
Gdzie tam są jacyś odpowiedzialni dorośli :?:
Powiedzą pewno; co tam przesada przecież nic się nie stało. Bo Pan Bóg wysłał Anioła Stróża by pilnował. A ja widziałem okute kopyto wspiającego sie konia ladujące na głowie bez kasku, Nikomu nie radzę ogladąć efektów takiego zdarzenia! Ludzie trochę wiecej wyobraźni i odpowiedzialnośći :!: Mówi to wam facet który na koniach "zjadł zęby" przez 46 lat zajmowania się ni mi.
To a propos filmiku agi "o ogierze w roli głównej"
Ostatnio zmieniony czw sty 10, 2008 5:28 pm przez Wojciech Mickunas, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sznurka
Posty: 280
Rejestracja: wt paź 09, 2007 8:47 am
Kontakt:

Post autor: sznurka » czw sty 10, 2008 5:28 pm

Panie Wojciechu moze własnie ktos "przesadnie" ufał koniowi...
ruda z rudymi na sznurkach
http://www.konisiefajowe.blog.pl

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Post autor: Wojciech Mickunas » czw sty 10, 2008 5:32 pm

To już nie ma nic wspólnego z zaufaniem .To jest po prostu brak wyobraźni, nieodpowiedzialność i niestety głupota. :!: ( wolałbym takich okresleń nie używać, ale w tym kontekscie czuję się usprawiedliwiony.)

aga
Posty: 84
Rejestracja: pt lis 23, 2007 10:53 pm
Lokalizacja: giżycko

Post autor: aga » czw sty 10, 2008 5:48 pm

Panie Wojtku nieuwieży Pan ale to dzieje się w państwowej stadninie

Awatar użytkownika
sznurka
Posty: 280
Rejestracja: wt paź 09, 2007 8:47 am
Kontakt:

Post autor: sznurka » czw sty 10, 2008 6:22 pm

Wojciech Mickunas pisze:To już nie ma nic wspólnego z zaufaniem .To jest po prostu brak wyobraźni, nieodpowiedzialność i niestety głupota. :!: ( wolałbym takich okresleń nie używać, ale w tym kontekscie czuję się usprawiedliwiony.)
to i ja wiem....
ruda z rudymi na sznurkach
http://www.konisiefajowe.blog.pl

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » czw sty 10, 2008 8:01 pm

Mi tez kazano ogiery prowadzać i je rozgrzewać do jazdy w mojej pierwszej pracy kilka lat temu. a byłam dzieckiem takim jak ta dziewczynka na zdjęciu. Bałam sie tego i wymigwałam, ale oni swoje(ci co te konie jeździli). Skończyło się 2 wypadkami ze stajennymi dziewczynami(na szczęście nie mną), które zostały staranowane przez jednego z ogierów.Ja powiedziałam temu dziękuję, ale i tak przez głupotę za późno - ale do licha dorośli sa od tego, by to dzieciom uświaodmić, w tym przypadku własciciele koni. A tamte ogiery były niby swietnie wychowane.Także popieram zdanie, że to głupota obsługa ogierów przez dzieci!
Mój obecny pracodawca wakacyjny, 3 razy mi powtarzał że ma 2 ogiery i czy na pewno chce pracować w ich towarzystwie(pomimo, że jestem pełnoletnia i że nie będe ich osobiście dogladać jako kobieta - ale to za granicą, u nas jakoś się takich zasad nie przestrzega :? )

Awatar użytkownika
Gaga
Posty: 1127
Rejestracja: wt lis 06, 2007 8:58 am
Lokalizacja: NW

Post autor: Gaga » pt sty 11, 2008 8:06 am

branka pisze:A tamte ogiery były niby swietnie wychowane.Także popieram zdanie, że to głupota obsługa ogierów przez dzieci!
"ło matko" obejrzałam filmiki... :shock:
Moim zdaniem takie dzieci nie powinny wogóle być luzakami dużych koni - czy to ogierów, czy klaczy. Przecież w razie spłoszenia się, czy po prostu tego, że koń sobie postanowi gdzieś iść - silny dorosły ma problem ,a taki dzieciak :?: :!: :evil:
Niebo nie może być niebem, jeśli nie ma tam konia, który by mnie przywitał

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » pt sty 11, 2008 9:45 am

To zjawisko wysługiwania się dziećmi wcale nie jest rzadkie.

Mnie zdarzało sie spotkać "instruktorkę" 12-letnią z gołym okolczykowanym brzuchem i w klapkach
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Anna Skalik
Posty: 219
Rejestracja: śr lis 28, 2007 12:44 pm
Lokalizacja: z Jury
Kontakt:

Post autor: Anna Skalik » pt sty 11, 2008 3:19 pm

Chciałabym powrócic do głównego tematu.
Dlaczego obecnie preferowane sa coraz wyższe konie ?
Obserwuję tendencje do przesuwania w górę wzrostu we wzorcach rasy.Wyłączając oczywiście hodowle zachowawcze ( kn czy hc ).
Czy jest to spowodowane ludzkimi ambicjami sportowymi ?
Dalej , wyżej , lepiej...bez oglądania się na kłopoty zdrowotne tych " przerośniętych " osobników .

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Post autor: Wojciech Mickunas » pt sty 11, 2008 3:33 pm

Z tego co wiem to jest już stopniowy odwrót od tej tendencji.
Ponieważ młodzież mamy coraz dorodniejszą a i sądzono, że te wyższe konie wyżej skoczą , "podnoszono" w różny sposób wzrost koni.
Okazało się jednak ,że te przerośnięte nadmiernie konie wcale nie muszą lepej skakać od tych "normalnych" , a za to dostaczają innch problemów.
Każda przesada prowadzi na manowce. Tak więc wzrost nie jest najważniejszym kryterium stanowiącym o dzielności koni. Olimpiadę w skokach wygrała nie tak dawno "Touth of class". 157 cm. , puchar Świata "Japalup de luz " też 157 cm. Jedyny koń w historii, który 2 razy pod rząd wygrał złoto Olimpijskie we WKKW , nowozelandzki "Charisma "- 158 cm. To nie centymetry skaczą , ale SERCE!

Awatar użytkownika
Anna Skalik
Posty: 219
Rejestracja: śr lis 28, 2007 12:44 pm
Lokalizacja: z Jury
Kontakt:

Post autor: Anna Skalik » pt sty 11, 2008 9:10 pm

Dziękuję za odpowiedź.
:D
Pocieszył mnie Pan , bo troche sie przeraziłam widząc ostatnio małą hodowlę małopolaków , z których najmniejszy miał 170 w kłębie.
Hodowca stwierdził z przekonaniem , że takie " olbrzymy " są chętniej kupowane , bo idą do sportu . :?

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » pt sty 11, 2008 9:52 pm

Ooo, to były niższe niż moja Branka :D Myślałam że Carisma był duży(tak wygląda na zdjęciach:P). Tylko niektóre konie(jak mój)sa małe, ale mają przy tym krótki krok i mało wydajny galop. Co prawda można nad tym pracowac, ale nie wiem do jakiego stopnia. Poza tym takie pchły co skaczą takie ogromne przeszkody jak na Olimpiadach trafiaja się bardzo żadko i kosztują niemało. Co nie zmienia faktu, że czuje się oszukana twierdzeniem jakoby mój kon był za mały by skakać duże parkury(a takie słowa kiedys wielokrotnie słyszałam).

Co do ogierów jeszcze:u nas w stajni, np jak jedna w dziewczynek(młodsza ode mnie, ma może 14 lat, prowadziła ogiera i ten zaczął ją wąchać i zachowywać niebezpiecznie, to dostał od osoby dorosłej kaskiem po głowie kilka razy i to miało go uspokoić...I potem się dziwić, że ten koń byl coraz gorzy i gorszy, a ja coraz bardziej go nie lubiłam isię go bałam:/ dlatego teraz mam uraz do ogierów, nie chciałabym miec żadnego nawet jakby mi za to płacono, choć spotkałam na szczęscie i takie, co sa sympatyczne:)

Awatar użytkownika
Trusia
Posty: 327
Rejestracja: pn paź 15, 2007 1:31 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Trusia » pt sty 11, 2008 10:07 pm

Dioda pisze: Hodowca stwierdził z przekonaniem , że takie " olbrzymy " są chętniej kupowane , bo idą do sportu.
Ja zauważyłam, że nie tylko do sportu. Jak ludzie kupują konia do prywatnego uzytku, powiedzmy "rekreacyjno-jakiegośtam", to też wolą dużego. Jak mówię, że mam nadzieję, że Truskawka już nie będzie rosła, to patrzą na mnie dziwnie. A ja i tak szepczę jej do ucha "Nie rośnij proszę". Bardzo mnie zmartwiły przykłady koni z tego wątku, które tak bardzo wyrosły np. w 6 roku życia. Ja mam nadzieję, że Truskawka ma już za sobą duże przyrosty i że to, na co ją jeszcze stać, to jakieś 2-3 cm.
Jeśli twój koń jest zbyt czysty, spędzasz z nim za mało czasu.

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » pt sty 11, 2008 10:17 pm

Wiesz to zależy od konia i warunków.Moja np urosła bo nagle zaczęła w 4 roku zycia dostawac dobrze jesc, plus witaminki, pastwisko - to czego nie miała własciwie nigdy wczesniej. Ale jak kon cale zycie był normalnei zywiony, to juz chyba dużo nie urośnie, może właśnie takie 2cm najwyżej.Chociaz ekspertem nie jestem, więc nie powiem ze na pewno tak będzie.

ODPOWIEDZ