Nastolatki czy problemowo?

Lektura obowiązkowa!
Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Cejloniara » pn cze 15, 2009 11:06 am

Zaczynam tu wątek dotyczący "działu dla nastolatków" (nawiązuje do postów, które pojawiły sie w wątku "jak przekonać mame do kupna konia"). Bardzo proszę o podanie choć jednego sensownego powodu, dla którego nastolatki nie mogą siedzieć przy stole i dyskutować z "dorosłymi"? Takie podejście uważąm za wysoce szkodliwe, nie fajne, i wszytsko inne na "nie". Ja mam swoje małe (ok 14 lat) przyjaciółeczki końskie, które lubią Cejlona i inne nasze konie i chętnie nas odwiedzają, uczą się, pytają o różne rzeczy (choć w ogóle u nas nie jeżdżą!!), rozmawiają ze mną na gg i bardzo mi przykro, że krępują się odzywać na forum... też bym się krępowała na ich miejscu ze strachu przed potraktoiwaniem "wysłac młodziez do ich getta". Sory, że się tak bulwersuje ale zawsze lubiłam dzieciaki i przykro mi czytać takie rzeczy.

Prędzej chciałabym zaproponować, czy nie dobrze by było stworzyć dodatkowy dział, gdzie będą posty typu "konkretna ja mam konkretny problem, prosze po porade, konsultację, ocenę, pomysł". Bez podziału wiekowego.
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Awatar użytkownika
Julia z Orla
Posty: 1411
Rejestracja: czw wrz 25, 2008 5:02 am
Lokalizacja: Orle na Pojezierzu Wałeckim
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Julia z Orla » pn cze 15, 2009 2:01 pm

A może właśnie by się nie krępowały gdyby miały swoje miejsce u nas? Takie gdzie nie ma głupich pytań i można zapytać o wszystko?
★Stajnia Equila
EQUIMECHANA - o biomechanice ruchu konia
"The horse already understands the human better than the human will ever understand the horse." D.Bennet

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: branka » pn cze 15, 2009 8:25 pm

Ja bym była za wydzieleniem wątku dla 'początkujących' czy coś w tym stylu.

Inna sprawa, że na forum istnieje tyle wątków, że każdy powinien sobie znaleśc miejsce na pytanie. Jak ktoś tworzy osobny temat typu, 'upsss co zrobić z raną', można go przekierować do innego wątku, gdzie była tego typu dyskusja, albo poprosić go by trochę zmienił temat, np na - pierwsza pomoc dla konia. Żeby nie powstawało tysiąć podobnych tematów, tylko niech nowi uzytkownicy najpierw sprawdzą czy nie było interesującego ich tematu, a dopiero potem tworzą swój wątek...

Awatar użytkownika
Julie 1
Posty: 282
Rejestracja: wt paź 09, 2007 7:03 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Julie 1 » śr lip 08, 2009 8:06 pm

Właśnie jestem bliska odejścia definitywnie z innego forum z powodu nastolatek, które nazywamy "sweet kucysie".
One nie czytają tego co już było i codziennie zakładają nowe, dokładnie takie same wątki.
Uprzedzam. Są jak szarańcza.
Rozmowa przy jednym stole OSOBIŚCIE, to zupełnie co innego.

Joanna Misztela
Posty: 181
Rejestracja: pt lut 27, 2009 8:00 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Joanna Misztela » pt paź 09, 2009 12:35 am

ja myślę ze kwestia osobnego działu dla młodzieży jest dobrym wyjściem/ takim samym jak zielone listki dla młodych kierowców. uczą nas innego podejścia. to co jest dopuszczalne u młodego umysłu nie zawsze jesteśmy w stanie zaakceptować u starszego.
więcej mamy cierpliwości w tłumaczeniach, bardziej spokojne podejście. Mysle ze to idzie na korzyść nastolatek :D

jak najbardziej wspólne rozmowy dzieci z dorosłymi ale bywa i tak ze jest tez czas na podzielenie stołów :D

Awatar użytkownika
Iwona Gasparewicz
Posty: 256
Rejestracja: czw paź 11, 2007 9:16 am
Lokalizacja: mazury
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Iwona Gasparewicz » śr lis 11, 2009 12:26 am

Może nie jestem nastolatka ale. Mam często takie pytania hmm co by się nadawały do działu DLA LAIKÓW i własnie tam nie krępowałabym się pytać a kto chce nie zaglada do takiego wątku no nie?

rozbrykany kucyk
początkujący
początkujący
Posty: 118
Rejestracja: ndz lip 18, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: śląsk

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: rozbrykany kucyk » pt lip 23, 2010 9:06 am

popieram! wybralam to forum nie bez powodu- dostalam "wskazanie"ze sa tu ludzie ktorzy znaja sie na rzeczy a nie ktos kto mi kolejna ciemnote bedzie wciskal;p nie jestem wprawdzie nastolatka juz dawno no ale w sumie zaczynam sie uczyc wiec po co mam kogos denerwowac lub sluchac glupich uwag ;)kazdy sie uczyl kiedys;p
missing my unicorn....

ZIELONY LISTEK-jestem początkujaca ;p proszę o wyrozumiałość

Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Martha » pt lip 23, 2010 2:53 pm

ZIELONY LISTEK jaki ma rozbrykany kucyk to świetny pomysł - zawsze inaczej się patrzy na taką osobę, przede wszystkim trzeba pamietać o wyrozumiałości i cierpliwości. Sama jestem nastolatką i wiem, że czasem błahe (z pozoru) pytania mogę denerwować tych bardziej doświadczonych, ale to oczywiście nie tylko kwestia wieku;) na szczęście ja najpierw szukam i czytam, zanim napiszę i zapytam...wnikliwość to podstawa, a to forum daje ku temu duuuże możliwości!
pozdrawiam :mrgreen:

rozbrykany kucyk
początkujący
początkujący
Posty: 118
Rejestracja: ndz lip 18, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: śląsk

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: rozbrykany kucyk » pt lip 23, 2010 3:30 pm

zielony listek kiedys byl u kierowcow i to byl super pomysl! kazdy na nich uwazal i oni czuli sie bezpieczniej -byli bardziej widoczni na drodze. szkoda ze brak juz tego zwyczaju.
co do koni- niektore rzeczy sa tak proste jak sznurek w kieszeni ,a jak kazdy wie sznurek w kieszeni nie jest prosty;p czytam to forum i naprawde jest to odchlania wiedzy- problem sprawia mi troche slownictwo-pewnych rzeczy nie rozumie ze wzgl.na brak podstaw...ktos tu opisuje skomplikowany problem a ja pytam"jezu a gdzie jest potylica u konia?" :mrgreen: noo ,mozna sie wkurzyc;p ciesze sie jednak ze jest tu wiele osob zyczliwych:)
missing my unicorn....

ZIELONY LISTEK-jestem początkujaca ;p proszę o wyrozumiałość

Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Martha » pt lip 23, 2010 3:48 pm

oh tak, mnie by się przydał zielony listek :P świeżo upieczony kierowca ze mnie...

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Wojciech Mickunas » pt lip 23, 2010 4:31 pm

Po skonsultowaniu sprawy ze stroną techniczną forum spróbujemy wprowadzić znaczek zielonego listka dla początkujących . Też uważam że to dobry pomysł i nie wiem czemu zlikwidowano takie oznakowanie dla początkujących kierowców . Pamiętam , że na widok takiego listka , starałem się wzmóc swoją uwagę , by nie utrudniać nowicjuszowi zadania :)
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

rozbrykany kucyk
początkujący
początkujący
Posty: 118
Rejestracja: ndz lip 18, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: śląsk

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: rozbrykany kucyk » pt lip 23, 2010 6:34 pm

zgadza sie! to ja sie bardzo ciesze ze moglam pomoc i czekam na znaczek :mrgreen:
mysle ze najlepiej byloby deklarowac sie przy rejestracji : doswiadczony czy nowicjusz w sprawach konskich i automatycznie znaczek by sie pojawial:) pozdrawiam wszystkich cieplutko!
missing my unicorn....

ZIELONY LISTEK-jestem początkujaca ;p proszę o wyrozumiałość

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Cejloniara » ndz lip 25, 2010 10:01 pm

Znaczek jest rewelacyjnym pomysłem :) Od razu mnie ten listek ujął. To bardzo przykre czytać na różnych forach, jak młodzież jest nie zrozumiana, jak się jej ledwo co dorosłe panny czepiają. Zapomniało się, jak było się młodym, miało się fantazje, pomysły, różne zabawy i jak kręciło się pojęcia i nazwy. Nie wiem, co się ze mną porobiło "na starość" ale jestem w stanie zrozumieć nawet "kofane konisie" :)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: Martha » pn lip 26, 2010 1:09 pm

hehe, Cejloniara "koffane konisie" :D każdy od czegoś zaczyna...

rozbrykany kucyk
początkujący
początkujący
Posty: 118
Rejestracja: ndz lip 18, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: śląsk

Re: Nastolatki czy problemowo?

Post autor: rozbrykany kucyk » pn lip 26, 2010 8:43 pm

mysle ze "koffane koniesie" nie sa problemem w necie. gorzej kiedy taka "koffana" bierze sie za uprawianie instruktarzu i dostaje konia do reki, majac uczyc innych :evil:
missing my unicorn....

ZIELONY LISTEK-jestem początkujaca ;p proszę o wyrozumiałość

ODPOWIEDZ