I co MY na to?

Lektura obowiązkowa!
Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » śr lut 13, 2008 12:52 pm

Nikt nie mówi o przemilczaniu. Guli nie napisała też o galopadach po zaoranym polu a została tak potraktowana, jakby katowała konia kilometrowym cwałem po zapadającym się po brzuch błocie. Jest tu tak wiele nadinterpretacji w tej sprawie, że strach cokowlie powiedzieć, bo i tak inni odczytają, jak im się spodoba. Ty też hasha wyolbrzymiasz sprawę i zupełnie widzę nie rozumiesz, o co chodzi. Nie będę już odnosić się do konkretnych przykładów, bo wcalke nie chodzi o konkretne osoby. Chciałam się tylko zastanawić, dlaczego słyszę, że ludzie się boją pisać. A tu się jakieś wielkie tłumaczenie nie wiem z czego zaczęło.
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Awatar użytkownika
Gaga
Posty: 1127
Rejestracja: wt lis 06, 2007 8:58 am
Lokalizacja: NW

Post autor: Gaga » śr lut 13, 2008 1:23 pm

Cejloniara pisze:Jest tu tak wiele nadinterpretacji
Cejlonaro - jak wszędzie - szczególnie w przekazie nie-werbalnym... Nawet w werbalnym przekazie / dyskusji są i niedopowiedzenia i nadinterpretacje i nieporozumienia... Aby się ich pozbyć musielibyśmy się chyba zamienić w maszyny - wówczas przy niepełnej informacji wyskakiwałby "Błąd nr 23292023" i tyle ;-)
a tak "czego głuchy nie usłyszy to zmyśli" nawet nieświadomie czasami

Dodam, że rozumiem iż poniosło mnie w temacie galopu po zaoranym polu. Wyjaśniłyśmy sobie z Magdą wszystko prywatnie, koniec tematu.
Niebo nie może być niebem, jeśli nie ma tam konia, który by mnie przywitał

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » śr lut 13, 2008 1:34 pm

Gaga pisze:
Dodam, że rozumiem iż poniosło mnie w temacie galopu po zaoranym polu. Wyjaśniłyśmy sobie z Magdą wszystko prywatnie, koniec tematu.
Jeszcze tylko wyjaśnię nastepne nieporozumienie :wink:

Zaorane pole wygląda inaczej niz zabronowane :)

To ostatnie, jest gładziutkie jak stół i jesli nie padał deszcz to lżejszy koń ( jak kuc) nie zostawia nawet śladów.

Ja próbowałam galopu na zabronowanym , suchym, ale Kuba był mądrzejszy i odmówił, skąd pisałam o smiesznym i szalenie niewygodnym kłuso-galopie na krótkim , może 30-metrowym odcinku :)
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » śr lut 13, 2008 1:42 pm

Wiem Gaguś, że za dużo bym chciała wymagać od innych. Będę więc wymagać tylko od siebie :-)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

hashaa
Posty: 40
Rejestracja: śr sty 23, 2008 3:10 pm

Post autor: hashaa » śr lut 13, 2008 4:11 pm

Cejloniara - i mówisz że to ja przesadzam? ;) Spójrz np na siebie. Pierwsza reakcja to moralizowanie mi na pw. Myślę że możesz mnie dołączyć do osób które boją się pisać i odechciewa im się pisać. Znieczulica jaką tutaj widzę na pewne rzeczy mnie przeraża. Reakcja na zwrócenie uwagi dla guli zresztą też. Momentalnie międy innymi Ty na pw prawisz wykłady. I takie traktowanie za zwrócenie uwagi na forum spotkało nie tylko mnie. I nie tylko mnie zniechęciło do udzielania się tutaj.

Nie dziwi mnie że polskie jeździectwo stacza się na dno.
I to chyba tyle ode mnie.
Powodzenia w pracy z waszymi końmi.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » śr lut 13, 2008 8:01 pm

Szkoda hasha, że nie cchiałas poszukać ZGODY i jeszcze musiałas mi dowalić. To chyba nie o to chodzi.
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Post autor: Wojciech Mickunas » śr lut 13, 2008 9:49 pm

Od 1960 roku uczestniczę i obserwuję polskie jeździectwo i ni jak nie mogę zauważyć by " staczało się na dno" , a trochę w życiu widziałem oraz tu i tam byłem.
Na tym forum spotykają się różni ludzie i przez te prawie 5 miesięcy można było sobie o większości zabierających tu głos pewną opinie wyrobić. Są wśród forumowiczów takie osoby , którym ze spokojem i pełnym zaufaniem powierzyłbym swojego konia. Są też takie , którym bym żadnego konia nie powierzył , nawet takiego ,który by mi bardzo "podpadł". Każdy może siebie zapytać w której grupie się widzi?
Mam nadzieję ,że jeżeli to forum mimo wszystko przetrwa i pozostanie miejscem wymiany wiedzy , a nie miejscem wymiany złośliwości, to
może nadejdzie taki czas ,że pozostanie tylko ta pierwsza grupa.
Czego sobie i pozostałym , którzy tu zaglądają w ten przedwalentynkowy wieczór życzę :)
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Post autor: Karolina Jaskulska » śr lut 13, 2008 11:43 pm

Ja na przykład przez długi czas obserwowałam forum zanim się odezwałam, bo bałam się właśnie czegoś takiego , jak wysmiania...
większość forumowiczów to osoby, które wiele lat już jeżdża mają własne konie i bardzo dużo doświadczenia, a na pewno większą wiedzę ode mnie... i przyznam, że bałam się trochę odzywać , bo jak czasami tu widać nie wszyscy są wyrozumiali, choć żeby wejśc na ten poziom, na którym się obecnie znajdują, musieli przejść jak każdy przez wszystkie etapy.
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » śr lut 13, 2008 11:49 pm

Wojciech Mickunas pisze: . Są wśród forumowiczów takie osoby , którym ze spokojem i pełnym zaufaniem powierzyłbym swojego konia. Są też takie , którym bym żadnego konia nie powierzył , nawet takiego ,który by mi bardzo "podpadł". Każdy może siebie zapytać w której grupie się widzi?
Ponieważ obawiam sie, że pytanie to będzie mnie okropnie dręczyć, więc na wszelki wypadek napiszę :

Nie mam miejsca u siebie na dodatkowego konia , nawet "mocno podpadniętego" :D

Mam nadzieje, że Trener zajrzy tu dopiero jutro, czyli w Walentynki, więc będzie wyrozumiały 8)
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Tania
Posty: 266
Rejestracja: pt lis 09, 2007 1:16 pm

Post autor: Tania » czw lut 14, 2008 8:49 am

.............
Ostatnio zmieniony pt lut 15, 2008 9:13 am przez Tania, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » czw lut 14, 2008 2:00 pm

Można na Was liczyć :-)

\%/
_|_ na zdarowie!
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

DuchowaPrzygoda

Post autor: DuchowaPrzygoda » czw lut 14, 2008 3:48 pm

Ja rozumiem Cejloniarko tak: mamy prowadzić dyskusje również kontrowersyjne w taki sposób, żeby nikt nie czuł się obrażony? Tak?

Myślę, ze u nas tak to jest....z jakimiś tam wyjątkami.

Cezary ja trenowałam trochę sporty walki po to właśnie by jak najmniej w życiu codziennym walczyć z drugim człowiekiem.

I szybko mi się rozjaśniła sytuacja: ja nie rozmawiam z drugą osobą po to , żeby ją "przegadać"...ale po to, żeby się z nią dogadać!

Walka w dyskusji jest dla mnie tak naprawdę obrzydliwa / mająca podtekst dokopywania/..a i istota omawianego problemu wtedy gdzieś ulatuje.

A napić sie to zawsze chętnie......! I konika kolejnego chętnie..i właściciela tegoż konika też chętnie...i wszystkich, którzy chcieliby ze mną czasem powłóczyć się po puszczy.

Tania
Posty: 266
Rejestracja: pt lis 09, 2007 1:16 pm

Post autor: Tania » pt lut 15, 2008 9:33 am

Po namyśle-reguły gry obowiązujące tutaj są dla mnie zbyt trudne do zrozumienia.
Zatem -dziękuję za znajomość i żegnam się.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » pt lut 15, 2008 10:09 am

Tania! No coś Ty???? Kobieto nie dramatyzuj! Co się stało??
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Awatar użytkownika
Ailusia
Posty: 826
Rejestracja: czw paź 11, 2007 12:03 am
Kontakt:

Post autor: Ailusia » sob lut 16, 2008 1:53 pm

Ja powierzyłabym swojego konia Teolinkowi! Ale Teolinek by nie zechciał :lol:
Będziemy się licytować? ;)
DuchowaPrzygoda pisze:I szybko mi się rozjaśniła sytuacja: ja nie rozmawiam z drugą osobą po to , żeby ją "przegadać"...ale po to, żeby się z nią dogadać!
Myślę że to bardzo słuszna słuszność. Forum ewoluuje jak każde inne, muszą jeszcze być [różne koniarskie fora o charakterze bardziej towarzyskim, podobnie do K.Ch.N.R.], bo na jednym by się wszyscy nie zmieścili, takie mam wrażenie... ze swoimi osobowościami i charakterami 8)
Dobrze jak się potrafią dwa fora dzielić a jednocześnie szanować, chociaż nie przypominam sobie takiej relacji poza jednym przypadkiem który nas nie dotyczy. Ale może z czasem. Ja wolę traktować fora "funkcjonalnie"; to jest dla mnie bardziej towarzyskie, inne jest dla mnie bardziej edukacyjne, jeszcze inne duszoszczipatielne 8) jeszcze inne mi powtarza, że moje ideas są wrong and backwards :lol: no i tak się jakoś toczy...
Ostatnio zmieniony pt lut 22, 2008 11:35 pm przez Ailusia, łącznie zmieniany 1 raz.
"After all is said and done, more is said than done." Posadź drzewo!

ODPOWIEDZ