zaklinacz koni

Zapraszamy do dyskusji
ewa151255
Posty: 12
Rejestracja: sob sie 14, 2010 9:59 pm

zaklinacz koni

Post autor: ewa151255 » czw wrz 30, 2010 8:53 pm

co myślicie o tzw." zaklinaczach koni"? może ktoś zna zaklinacza z Lwówka Śląskiego :D

Awatar użytkownika
Magdalena Jankowska
Posty: 181
Rejestracja: wt cze 15, 2010 4:52 pm
Lokalizacja: Międzyzdroje , Czarnków

Re: zaklinacz koni

Post autor: Magdalena Jankowska » czw wrz 30, 2010 9:47 pm

Nie ma zaklinaczy koni:)

ewa151255
Posty: 12
Rejestracja: sob sie 14, 2010 9:59 pm

Re: zaklinacz koni

Post autor: ewa151255 » pt paź 01, 2010 7:31 am

a jeśli mówi otym lekarz weterynarii- wielki miłośnik koni?a też sceptycznie podchodzę do " cudotwórców",ale tonący brzytwy się chwyta

Awatar użytkownika
Krystyna Kukawska
Administrator
Posty: 578
Rejestracja: czw lut 07, 2008 11:03 pm
Lokalizacja: woj.wielkopolskie

Re: zaklinacz koni

Post autor: Krystyna Kukawska » pt paź 01, 2010 8:44 am

A mi się wydaje, że to kwestia nazewnictwa. Bo przecież są ludzie, którzy potrafią się dogadać z końmi.

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: zaklinacz koni

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pt paź 01, 2010 8:46 am

a co rozumiesz Ty (ewa151255) pod pojęciem "zaklinacz koni" ?? :)
niegdyś Pokusa27 :)

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: zaklinacz koni

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pt paź 01, 2010 8:58 am

Krystyna Kukawska pisze:A mi się wydaje, że to kwestia nazewnictwa. Bo przecież są ludzie, którzy potrafią się dogadać z końmi.
Dokładnie tak samo uważam, są ludzie, którzy potrafią i przede wszystkim chcą :!: (i mam nadzieję, że jest ich coraz więcej) wpatrzeć się w konia, odczytywać ich zachowanie, interpretować je i odpowiednio się do tego odnieść. A to powoduje, że powstaje niesamowita nić porozumienia, która ułatwia pracę z koniem. Jakby się tak zastanowić to żadne czary, ale dla wielu tzw.miłośników koni zbędne.
niegdyś Pokusa27 :)

Jacob Spahis
Posty: 2308
Rejestracja: ndz cze 15, 2008 7:09 pm
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: zaklinacz koni

Post autor: Jacob Spahis » pt paź 01, 2010 10:12 am

Ja uważam, że są ludzie obdarzeni darem szczególnym i to w takim stopniu, że wymyka się to naszemu pojmowaniu. Osobiście znam tylko jednego i jest nim handlarz. Konie słuchają go w stopniu nieprawdopodobnym. Inni ładują konia godzinami, a facet podchodzi, bierze za uwiąz i wprowadza do przyczepy. Tak zwyczajnie.

Jest wielu ludzi niezwykle utalentowanych i wielu z ogromnym doświadczeniem i wiedzą. I jednostki, które wszystko to "mają".
"Naprzód z długą swobodnie opuszczoną szyją o rozluźnionych, lecz elastycznych mięśniach, z lekkim przodem, czułym pyskiem i sprężystym zadem!" (A. Królikiewicz)

http://www.bazakoni.pl/horse_86431.html

Awatar użytkownika
AnnaRadomańczykMoroz
Posty: 319
Rejestracja: pn cze 16, 2008 9:38 am
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: zaklinacz koni

Post autor: AnnaRadomańczykMoroz » pt paź 01, 2010 10:27 am

Zgadza się, mają to coś, ale żeby to "coś" się ujawniło trzeba się trochę zajmować tematyką w sensie obserwować i wyciągać wnioski.
niegdyś Pokusa27 :)

ewa151255
Posty: 12
Rejestracja: sob sie 14, 2010 9:59 pm

Re: zaklinacz koni

Post autor: ewa151255 » śr paź 06, 2010 8:13 am

Zaklinacz koni to ktoś, moim zdaniem"kto ma niesamowite możliwośći nawiązywania więzi z koniem", ktorego konie słuchają,bez bata i kuksańców.
Wiem że konie są bardzo inteligentne i potrafią wykombinować nie jedno.Jestem zbulwersowana postawą szefa jednego z okręgowych związków hodowców koni,który stwiedził jeśli koń zachowuje się dziwnie nie nakeży go leczyć tylko do żeźni.( nie widział konia,koń bez oznak agresji-problem jest pewnie zdrowotny)Aż mnie zatrzęsło

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: zaklinacz koni

Post autor: Wojciech Mickunas » śr paź 06, 2010 8:24 am

Ewa 151255 napisała
Zaklinacz koni to ktoś moim zdaniem " kto ma niesamowite możliwości nawiązywania więzi z koniem
Warto więc zastanowić się jak to jest że jedni "mają możliwości" , a inni ich nie mają ? Skąd się te "możliwości" biorą ? Czy każdy może je mieć ? czy tylko niektórzy ?, a jeśli tylko niektórzy to dla czego ? :)
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

Awatar użytkownika
KaJaa
Posty: 42
Rejestracja: wt sty 13, 2009 10:49 pm

Re: zaklinacz koni

Post autor: KaJaa » śr paź 06, 2010 11:25 am

Wydaje mi się, że to po prostu zespół wrodzonych lub częściowo nabytych cech charakteru o tym decyduje. Tak samo mamy ludzi, którzy wzbudzają w innych szacunek i nie muszą nic konkretnego robić, aby ludzie poddawali się ich przywództwu. To samo tyczy się koni. Niektórzy ludzie są tak silnymi osobowościami, a do tego cechuje ich niezwykły spokój, który wzbudza zaufanie u zwierząt. Myślę, że w tym tkwi sedno sprawy ;)

Maria Masaz
Posty: 470
Rejestracja: śr sty 13, 2010 8:39 pm
Lokalizacja: Polska
Kontakt:

Re: zaklinacz koni

Post autor: Maria Masaz » śr paź 06, 2010 12:01 pm

KaJaa pisze:Wydaje mi się, że to po prostu zespół wrodzonych lub częściowo nabytych cech charakteru o tym decyduje. Tak samo mamy ludzi, którzy wzbudzają w innych szacunek i nie muszą nic konkretnego robić, aby ludzie poddawali się ich przywództwu. To samo tyczy się koni. Niektórzy ludzie są tak silnymi osobowościami, a do tego cechuje ich niezwykły spokój, który wzbudza zaufanie u zwierząt. Myślę, że w tym tkwi sedno sprawy ;)
Jednak bez uprzedniej wiedzy nie można zawiele zdziałać nawet gdy ma się to coś :) , poza tym wiele "sztuczek" można się nauczyć
Maria

Karolina Jaskulska
Posty: 805
Rejestracja: sob lut 02, 2008 11:48 pm

Re: zaklinacz koni

Post autor: Karolina Jaskulska » śr paź 06, 2010 9:52 pm

myśle,że wpływ ma obcowanie, obserwowanie i poznawanie koni.
Z charakterem się zgodzę częsciowo, bo wielu z nas ma wybuchowe charaktery, jednak przy koniach się wyciszamy, potrafimy schowac niektóre złe cechy do "kąta" ;P
nie ma trudnych koni, są tylko trudni ludzie...

Awatar użytkownika
santi08
Posty: 119
Rejestracja: pn sty 11, 2010 2:46 pm
Lokalizacja: Stołuń

Re: zaklinacz koni

Post autor: santi08 » pt paź 29, 2010 5:10 pm

By poznac konia, trzeba go obserwowac :!: Usiąść na łące, czy przy padoku i zobaczyć jak koń zachowuje się przy innych koniach, co go denerwuje i jak reaguje na ciebie. Tak robił Monty i mu to wyszło, poznał konie i teraz się z nimi porozumiewa :wink:
Możesz przekonać konia prawie do wszystkiego, ale nie możesz go do niczego zmusić...

Ania Dobrowolska
Posty: 76
Rejestracja: ndz lis 25, 2007 9:35 pm
Lokalizacja: pomorskie - Szczerbięcin
Kontakt:

Re: zaklinacz koni

Post autor: Ania Dobrowolska » śr lis 03, 2010 9:24 pm

Czytając jedną z książek Monty'ego pamiętam jak wspominał o swojej wadzie wzroku. Nie pamiętam teraz dokładnie, ale chyba prze całe swoje życie nie rozróżniał kolorów. Gdy był już dorosłym, znanym na świecie koniarzem nadarzyła się możliwość szkieł czy innego korektora, które umożliwiły mu zobaczenie świata w kolorach. Po tym doświadczeniu stwierdził, że świat kolorów bardzo rozprasza i że prawdopodobnie nie dostrzegłby tych wszystkich drobnych szczegółów w świecie zwierząt, gdyby widział barwy.
Może to właśnie małe 'ułomności', inności, osobowe cechy indywidualne. I pewnie w każdej takiej osobie - 'zaklinaczu', 'wspaniałych koniarzach'- jest to coś innego, czego nie można do końca określić. Choć wydaje mi się, że cechą wspólną większości jest pewnego rodzaju spokój i opanowanie, które my- ludzie- też wyczuwamy.

ODPOWIEDZ