problemy z 4 latkiem

Zapraszamy do dyskusji
Awatar użytkownika
Julia z Orla
Posty: 1411
Rejestracja: czw wrz 25, 2008 5:02 am
Lokalizacja: Orle na Pojezierzu Wałeckim
Kontakt:

Re: problemy z 4 latkiem

Post autor: Julia z Orla » śr wrz 29, 2010 4:25 pm

chcę nauczyć go skupiania jego uwagi tylko na mnie gdy o to proszę
Chodzi bardziej o to, żeby skupiał uwagę na Tobie kiedy tylko pojawisz się na horyzoncie :) Powodzenia!
★Stajnia Equila
EQUIMECHANA - o biomechanice ruchu konia
"The horse already understands the human better than the human will ever understand the horse." D.Bennet

Awatar użytkownika
Magdalena Jankowska
Posty: 181
Rejestracja: wt cze 15, 2010 4:52 pm
Lokalizacja: Międzyzdroje , Czarnków

Re: problemy z 4 latkiem

Post autor: Magdalena Jankowska » śr wrz 29, 2010 5:02 pm

Cejloniara pisze:Czytam Julio co piszesz i nabieram coraz większego przekonania, że nie rozumiesz do czego jest kantarek sznurkowy
Tak jak lina 3,6 m kantar moze być dla nas dużą pomocą dydaktyczną , jednak musi być do tego umiejętnie stosowany . Kantar również ma uczyć Twojego konia lekkiego i miekkiego reagowania na nasze sygnały. Czasem spotykamy sie jednak z jeżdżcami którzy , by uzyskać jakąkolwiek reakcję z ziemi lub np skręt muszą za niego porządnie szarpnąć . Dodatkowo takie konie są często jeżdzone jednocześnie na oklep z odwróconym grzbietem i.. nieszczęśliwym wzrokiem ...Wszystko w imię dobra konia , jeżdziectwa naturalnego i tego okropnego wędzidła... nie o to w tym wszystkim chodzi. Nie ważne czy ktoś używa kantara , wedzidła czy sznurka na szyi , ważne Jak TEGO UZYWA!Wedzidło umiejętnie stosowane nie jest złą rzeczą.{>>>} kantar nieumiejętnie stosowany może konia odczulić zamiast uwrażliwić...
Nie wsiadaj na kantarze bez przygotowania z ziemi . To nie jest kwestia szczęścia , uda sie czy tez nie, a kwestia solidnego wypracowania pewnych reakcji z ziemi..

Julia z Orla pisze:Chodzi bardziej o to, żeby skupiał uwagę na Tobie kiedy tylko pojawisz się na horyzoncie :) Powodzenia!
A ja myślę że jesli Histeria go poprosi o uwagę, bo przecież jesli chcę z koniem pobyć na pastwisku to nie chcę by skupiał sie tylko na mnie , ale zeby wiedział że jesli go poproszę to skończy jeść trawkę i udamy sie np do boksu:)

Histerio tu linki które pomoga ci w pracy na kantarze , rozumiem że używasz sznurkowego czyli haltera?

http://www.hippika.pdm-promo.pl/prasa-kantary.htm

Histeria
Posty: 28
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 9:54 pm
Lokalizacja: Śląskie ;)

Re: problemy z 4 latkiem

Post autor: Histeria » śr wrz 29, 2010 6:17 pm

Jak na razie nie mam sznurkowego, pracuje na zwykłym kantarze.
Właśnie zależy mi na tym bardzo, żeby go uwrażliwić na najdelikatniejsze działanie kantara, bo prowadzenie go to czasami jakiś koszmar ! Więc może lepszy do tego byłby sznurkowy.

Okej Julio, czyli mam wymagać uwagi jak tylko zaczynamy się bawić, tak ?
A poza tym ten plan jest dobry ? Jest trochę ciężko bo on tak szybko reaguje, robi 10 ruchów na sekundę i ja muszę się bardzo skupić żeby kliknąć w odpowiednim momencie. No cóż, przy okazji poćwiczę refleks ;)

Dziękuję Wam bardzo dziewczyny !;)

P.S. Mój koń codziennie wyskakuje z padoku ! Nie wiem co mam z tym zrobić. Nie zostawiam go samego, zawsze jest z koniem, z którym dobrze się dogaduje. Więc nie wiem jaka jest tego przyczyna. Zawsze potem spaceruje miedzy padokami i skubie trawę albo wraca sobie do stajni.Nie jest to dla niego absolutnie żaden wysiłek, bo pastuch wisi o wiele za nisko, na dodatek jest bez prądu. No cóż, tak to jest jak sie trzyma konia w czyjejś stajni, na czyiś warunkach...

Awatar użytkownika
Magdalena Jankowska
Posty: 181
Rejestracja: wt cze 15, 2010 4:52 pm
Lokalizacja: Międzyzdroje , Czarnków

Re: problemy z 4 latkiem

Post autor: Magdalena Jankowska » śr wrz 29, 2010 9:43 pm

Plan dobry , zobaczysz sama że pierwszyą osobą która wprowadzi poprawki będziesz Ty sama ..
zachowania konia nie da się przewidzieć , ale zawsze warto miec założenie żeby nie iśc na trening i dopiero myśłeć co się będzie robiło...

Ps. co do uciekania z padoku... to może mu się nudzi? wykorzystaj to skoro konisko nudzi się jak stoi na padoku ,i sam funduje sobie wycieczki to przemyśl plan treningowy tak aby ćwiczenia nie powtarzały się zbyt często.

A. Makacewicz mówi że konie uczą się na 3 góra 5 razy. Potem ćwiczenie które ma uczyć wykonuje automatycznie...

Ja z moją Kasicą jak ciągła to robiłam bardzo małe koło... koń ciągnie robie małe koło kręcę sie tak aż czuję ze koń odpuszcza zatrzymuję czekam aż przezuje , idę dalej - działam na zasadzie wzmocnienia - wytwarzam nie wygodę kiedy koń zachowuje sie nie tak ...


przy cofaniu musisz uwarzać by cofał sie równo, bo nauczy się np bardziej cofać w prawo czyli odbijać zadem i z siodła bedzie problem ...

ale trzymam kciuki

Awatar użytkownika
Julia z Orla
Posty: 1411
Rejestracja: czw wrz 25, 2008 5:02 am
Lokalizacja: Orle na Pojezierzu Wałeckim
Kontakt:

Re: problemy z 4 latkiem

Post autor: Julia z Orla » czw wrz 30, 2010 11:45 am

Okej Julio, czyli mam wymagać uwagi jak tylko zaczynamy się bawić, tak ?
Nie, masz wymagać uwagi od momentu kiedy koń Cię w ogóle zauważy. Czy wchodzisz do boksu czy też pojawiasz się na łące, na której koń się pasie. To bardzo, bardzo ważne. Konie w ten sposób traktują swojego przewodnika, zwróć uwagę na to jak w stadzie konie ciągle obserwują kątem oka konia, który jest najwyżej w hierarchii. U mnie w stadzie jest np. taka zależność - kucyk Gabryś jest wyżej w hierarchii od konia Ametysta. Kucyk ciągle przypomina koniowi, że powinien mieć na niego oko, bo w przeciwnym wypadku kucyk będzie mu musiał o sobie przypomnieć odganiając go kawałek (czasami wystarczy, że zrobi groźną twarz, a czasami musi go ostro pogonić - zależy czy koń stracił go z oczu przez chwilową nieuwagę czy też był totalnie rozkojarzony). Kucyk, jako ten odważniejszy i bardziej spostrzegawczy spełnia swój obowiązek wobec konia - pilnuje, żeby ten pamiętał o swoim miejscu w szeregu, żeby zapewnić stadu bezpieczeństwo (w końcu liczy się szybkość reakcji) - a koń czuje się z kucykiem bezpiecznie, ponieważ wie, że kucyk nad nim czuwa i nie pozwoli mu się zapomnieć. Trochę jak w wojsku - mały kapral i zwykły szeregowiec, tylko dużo bardziej "humanitarnie". Kapral pojawia się na horyzoncie, szeregowiec staje na baczność, salutuje i nawet jak patrzy przed siebie to kątem oka obserwuje kaprala, co też kapral wymyśli. No i tu wszystko już zależy od charakteru kaprala, bo szeregowiec może poświęcać mu pełną uwagę z szacunku i głębokiego zaufania, ale też i ze strachu. Popróbuj po swojemu, a jak będziesz miała problem to napisz. Wklejałam już tu gdzieś link do analogii Harrego Whitneya z eksplodującym pudełkiem - wpadłaś na niego może? Mógłby Ci się bardzo przydać.

I proszę Cię raz jeszcze - rozważ zakup sidepulla. Tutaj są całkiem sensowne - http://www.siodlarnia.com/index.php?page=produkt_lista (trzeba wpisać w wyszukiwarkę "ogłowie bezwędzidłowe")

Na wyskakiwanie nic nie poradzisz, dopóki ogrodzenie będzie takie jakie jest. W stajni pensjonatowej, w której kiedyś staliśmy dziewczyny radziły sobie kupując własne paliki z plastiku, taśmę i elektryzator.
★Stajnia Equila
EQUIMECHANA - o biomechanice ruchu konia
"The horse already understands the human better than the human will ever understand the horse." D.Bennet

Histeria
Posty: 28
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 9:54 pm
Lokalizacja: Śląskie ;)

Re: problemy z 4 latkiem

Post autor: Histeria » czw wrz 30, 2010 2:46 pm

Dzięki Julia, dzięki Magda ;)

Postaram się być takim kapralem, żeby szeregowy słuchał mnie z szacunku, a nie ze strachu ;)
I postaram się o jego uwagę.
Niestety nie wpadłam na tego linka, mogłabyś go wstawić ?;)

Co do tego wyskakiwania to rzeczywiście chyba nie mam co zrobić, bo przeskakuje przez każdy rodzaj ogrodzenia, nawet przez te najwyzsze którym ogrodzona jest ujeżdżalnia...

Magdo z robieniem kółek też już próbowałam, ale mało praktyczne na wąskiej dróżce. A z cofaniem dobrze to wychodzi, pilnuje żeby robił to prosto ;)

Jak na razie największą przeszkodą jest pogoda ;( Nie mogę poswiecic mu tyle czasu ile chce, bo na dworze jest zimno, pada i błoto, a hala jest pusta dopiero od 20. Dlatego razem spędzamy tylko czas od 20 do 21.

Histeria
Posty: 28
Rejestracja: ndz wrz 26, 2010 9:54 pm
Lokalizacja: Śląskie ;)

Re: problemy z 4 latkiem

Post autor: Histeria » pt paź 08, 2010 4:04 pm

Witam wszystkich ;)
Chciałam z dumą poinformować, że są postępy ;)
wczoraj wsiadłam pierwszy raz, koń szedł chętnie, do przodu, od łydki. Był skupiony i nawet nie zwracał uwagi na wracające do stajni konie ;)
Wymagania oczywiscie minimalne. Na poczatku tylko przejscia ze stój do stępa, i za każdą pozytywną reakcje marchewka ;)
Potem trochę pokłusowalismy, wszystko było super, koń szedł luźny z nosem przy ziemii.
W związku z tym, ze jednak zostalam przy wędzidle, koń miał cały czas luźne wodze.
I teraz mam pytanie, kiedy mogę go sprobować wziąć na kontakt ?
Boje sie troche, ze straci znowu ochotę i nie będzie chciał iść...
dzisiaj chce jeszcze utrwalić reagowanie na łydkę, czyli przejścia stój- stęp, stęp-kłus i stój-kłus.
Jutro będzie miał wolne, a pojutrze spróbujemy zagalopowań.

A nasza praca wyglądała mniej więcej tak :
-najpierw ćwiczylismy skupianie uwagi co załapał bardzo szybko. teraz tylko wystarczy ze potrzasne lekko uwiązem, albo powiem halo i juz mam skupionego konia.
-chodzilismy na spacerki, coby sie nauczyc szacunku, czyli nie wlażenia na mnie, co robił notorycznie.
-cwiczylismy przesuwanie, w bok, do przodu, do tyłu
-potem w związku z tym, ze zaczał szalec (tak ma jak nie chodzi pod siodłem) zaczełam go lonżowac, ale to nie była taka zwykła lonża. uczyliśmy się reagowania na komendy głosowe, ogólnie zachęcałam go do tego zeby sie poruszal do przodu sam z siebie. za każde dobre przejscie natychmiast marchewka ;) czyli w sumie lonza polegala tylko na przejsciach, nie bylo latania w kółko.

Wiem ze jeszcze mamy mnostwo do zrobienia, ale mysle ze idziemy w dobrym kierunku ;)
No i osiągnełam to czefgo mi bardzo barakkowało ;) Koń zawsze rży jak przychodze i odprowadza mmnie jak odchodze ;)

Awatar użytkownika
Dorota Hałaburda
Posty: 257
Rejestracja: czw lip 29, 2010 9:27 pm
Lokalizacja: Skwierzyna/Lubuskie
Kontakt:

Re: problemy z 4 latkiem

Post autor: Dorota Hałaburda » pt paź 08, 2010 11:00 pm

Piszesz, że chcesz utrwalić reagowanie na łydkę. ...staram się aby koń reagował na dosiad aktywizujący i wstrzymujący bez stosowania łydki. ...polecam:)
Lekko zboczyłam z tematu, wiem:)..przepraszam
Nie jestem Idealna, ale idealnie sobie z Tym radzę:)

ODPOWIEDZ