Strachy na lachy i inne dziwadła

Zapraszamy do dyskusji
Awatar użytkownika
Ailusia
Posty: 826
Rejestracja: czw paź 11, 2007 12:03 am
Kontakt:

Post autor: Ailusia » czw gru 13, 2007 10:03 pm

O kurczę, on wygląda jak dzik! :lol:
Ze strumykiem - ja miałam tak z mostkiem. Żeby wejść na ujeżdżalnię, trzeba przekroczyć mostek nad rzeczką, który dudni a pod nim szumi i jeszcze są dziury w płytach betonowych. Wyklikałam :) 5 klików jednego dnia i ze 3 następnego, teraz już nie ma sprawy. Za spojrzenie, za powąchanie, za postawienie nogi, za wejście i nieruchomość, za spokojny krok naprzód. Następnego dnia - za skierowanie się "całą sobą" na mostek, za nieruchomość na mostku, za spokojny krok.
Gdybym miała do dyspozycji tylko negatywne wzmocnienie, to pewnie zrobiłabym coś w rodzaju negatywu klikania ;)
"After all is said and done, more is said than done." Posadź drzewo!

Awatar użytkownika
Trusia
Posty: 327
Rejestracja: pn paź 15, 2007 1:31 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Trusia » czw gru 13, 2007 10:04 pm

Kuca na barana i przenosimy przez strumyk!
Jeśli twój koń jest zbyt czysty, spędzasz z nim za mało czasu.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » czw gru 13, 2007 10:34 pm

Trochę za cięzki :lol:
Same pudła :P

Podpowiem, co przerobiłysmy - w sumie spedziłysmy tam pół godziny.

Odjechałam koniem , tak żeby mnie nie widział- nie pomogło.

Wjechałam koniem na łączkę, w nadziei , że pójdzie za nim- klapa.
Popędzanie kijkiem za zadem - rozstawił szeroko nogi- i nic

No i ?
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Trusia
Posty: 327
Rejestracja: pn paź 15, 2007 1:31 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Trusia » czw gru 13, 2007 10:43 pm

Odchudzamy kuca, żeby można było go wziąć na barana!
Czy można odchudzić kuca w pół godziny?

Przypomniałam sobie - on ogier. Szukamy atrakcyjnej kuco-panienki po drugiej stronie rzeczki.
Jeśli twój koń jest zbyt czysty, spędzasz z nim za mało czasu.

Awatar użytkownika
Anna Skalik
Posty: 219
Rejestracja: śr lis 28, 2007 12:44 pm
Lokalizacja: z Jury
Kontakt:

Post autor: Anna Skalik » czw gru 13, 2007 10:51 pm

Przypomniałam sobie - on ogier. Szukamy atrakcyjnej kuco-panienki po drugiej stronie rzeczki.
:lol: :lol:
Guli... na to nie wpadłaś.... :lol:

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » czw gru 13, 2007 11:02 pm

Nie było żadnej panienki, nawet brzydkiej jak noc :lol:

A kuc jest bardziej kudłaty niz gruby

tak wyglądał po powrocie z tej prawie 3-godzinnej wycieczki - spłaszczył się :D

Obrazek

czekam na dalsze pomysły 8)
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Trusia
Posty: 327
Rejestracja: pn paź 15, 2007 1:31 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Trusia » czw gru 13, 2007 11:21 pm

No to obiecujemy, że opublikujemy jego zdjęcie na forum i cały świat się dowie, że stchórzył - skoro on prawdziwy facet, to powinien unieść się ambicją. :!:
Jeśli twój koń jest zbyt czysty, spędzasz z nim za mało czasu.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » pt gru 14, 2007 12:02 am

Ale ze mnie gamoń- nie wpadłam na to :twisted:

Dalsza część.
Nudno sie zrobiło - tak kręcic bezradnie.
Wpadłam na znakomity pomysł :mrgreen:

Karabińczykiem przypięłam koniec smyczy do pierścienia siodła Kuby, a drugi koniec do kantara kuca.
No bo przeciez różnica wagi ok 250 kg powinna ruszyc wmurowanego drania :roll:
Ruszyłam koniem, szarpnęło- wyrwał się pierścień przy siodle, a karabińczyk walnął kuca w nos.

Weksel ani drgnął :twisted:
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Ailusia
Posty: 826
Rejestracja: czw paź 11, 2007 12:03 am
Kontakt:

Post autor: Ailusia » pt gru 14, 2007 12:15 am

:lol:
Już wiem - przeprowadziłaś go tyłem! :P
"After all is said and done, more is said than done." Posadź drzewo!

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » pt gru 14, 2007 8:14 am

Ja też bym próbowała tyłem. Mój znajomy tak konia do przyczepy wprowadza. Ostatnnio nawet koń tyłem jechał. Wyglądał przekomicznie, bo jechałam za nim. Rozglądał się, na świat sobie patrzył, grzywę mu rozwiewało... bardzo miły widok :-)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » pt gru 14, 2007 9:43 am

Tyłem w tak straszliwy rów z wodą , którego nie można było pokonac przodem?
Przecież sprawdzał przed nim podłoże kopytami- nic z tego :D
Czas ucieka - córcia moja była coraz bardziej zdesperowana, bo groził jej nocleg na tej łące.
Kuc pewnie nie miałby nic przeciw, bo trawy jeszcze tam było trochę.

Wyczerpały się pomysły?
Przyznaję, że mnie też w końcu zabrakło :)
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Trusia
Posty: 327
Rejestracja: pn paź 15, 2007 1:31 pm
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Trusia » pt gru 14, 2007 10:17 am

No to zasypujemy rów.
Pomysł ze smyczą rzeczywiście super.
Jeśli twój koń jest zbyt czysty, spędzasz z nim za mało czasu.

Tania
Posty: 266
Rejestracja: pt lis 09, 2007 1:16 pm

Post autor: Tania » pt gru 14, 2007 10:26 am

U nas było tak śmiesznie ze strachami.W hali wiszą rózne bannery reklamowe.Konie pilnie je czytają i zawsze wiedzą,że jakiś przybył.
I jeden przedstawia zdjęcie z dużą głową konia.
Najpierw ogier się zaogierzył na fotkę,ale mu przeszło.Inne konie patrzyły pilnie .I przywykły.
I kiedyś banner się jednym rogiem oderwał! Ucho koniowi z fotki zwisało i oko! Wybuchła panika prawdziwa.A niby konie takie niemądre.
Poprawiliśmy i się uspokoiły.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » pt gru 14, 2007 10:38 am

Nie umiem powiedzieć jak bym sobie poradziła. Wiesz guli, przez interneto to się nie da. Trezba być na miejscu, na żywo itd. hehehe
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » pt gru 14, 2007 11:52 am

Trusia pisze: .
Pomysł ze smyczą rzeczywiście super.
Jak większośc moich pomysłów- niestety :oops:

Chyba jednak zdobędę tę nagrodę :wink:

Córka wreszcie wpadła na pomysł.
Wzięła smycz- uwiąz i stojąc troche za zadem, zrobiła z niej śmigło.
Ja trzymałam z przodu wodze i widziałam , jak w miarę zbliżania się przerażającego furgotu, oczy Weksla robią się coraz większe, aż w przypływie desperacji wykonał rozpaczliwy skok przez rów, wpadając oczywiście na mnie i na konia stojącego spokojnie po drugiej stronie, na drodze.
Wsiadłysmy na konie i nawet nie zdążyłam skrócic pusliska, które wydłużyłam przy wsiadaniu, juz galopowaliśmy wąwozem z zakrętami pod górę,
Dałam sobie spokój ze strzemieniem , bo kuc najwyraźniej wkurzony swoją "wpadką"włączył dopalacz :lol:
Wpadlismy na górę, kuc otrząsnął się ,porozglądał, bo zupełnie nowy teren i ruszył żwawym kłusem.
I zupełnie odblokował się na galop, chyba dzięki temu.
Gdzie zobaczył ładne niezaorane ścierniko , albo wygodną w miarę drogę to galopował - oczywiście mamy takie odcinki niezbyt długie, ale wystarczające, żeby koń miał możliwość pobiegac swoim krokiem i wyprzedzać kuca z niekłamaną zresztą satysfakcją :D
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

ODPOWIEDZ