Strona 7 z 8

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: czw sty 06, 2011 7:10 pm
autor: Magdalena Jankowska
Obrazek

Pozwoliłam sobie wstawić zdjęcie Kasiuni I Pani Krystyny :)
Mam nadzieje że nie będzie krzyczała...:)

Kasia chodzi na padok już z nową koleżanką :)
Mam spokojne serducho o moja Dziunię :)

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: czw sty 06, 2011 9:45 pm
autor: Agatka
Mogłaś być spokojna o nią już od początku! :)
Pani Krysia to kobieta o złotym sercu. Ma podejście do koni...
Jest to chyba jedyna osoba której W OGÓLE nie wahała bym się dać konia na przetrzymanie :)

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: pt sty 07, 2011 5:30 pm
autor: Krystyna Kukawska
Dzisiaj u nas ślizgawica, więc konie zostały w stajni. Natomiast ze względu na wysoką temperaturę, zdjęłam Amishy derkę... i tak już zostanie. Chyba, że zdecydowanie będzie Jej zimno, to wtedy założę.

Za wklejenie mojego zdjęcia, Magda, należy Ci się lanie :wink:

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: sob sty 29, 2011 12:12 am
autor: Magdalena Jankowska
u Kasiuni wszystko w jak najlepszym porządku . Chodzi w towarzystwie klaczy Grypa . Pani Krystyna miała dołączyć jeszcze do dziewczyn nowego członka rodziny Wisełkę . Dziewczyny się na pewno dogadają . Kasia ponoć nie przejmuje się moją nieobecnością - nie ukrywam że cieszy mnie to - cały czas je słomę , która jest jej ulubionym daniem :)

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: wt lut 01, 2011 7:19 pm
autor: Magdalena Jankowska
Wstawiam zdjęcia z Wakacji Kasiuni...:)
Obrazek

tutaj z Wisełką - klaczka z interwencji - Futrzak:)

Obrazek

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: sob lut 26, 2011 1:26 pm
autor: Magdalena Jankowska
Byłam teraz w Polsce i niestety komplikacje po stomatolgou oraz straszna minusowa temperatura nie pozwoliły mi spędzić z Kasieńką tyle czasu ile bym chciała.
Kasieńka ma się dobrze . Pakuje się słomą tyel ile może . Nie długo trzeba będzie zrobić jej kopyta ehhh biedna Kasia i biedny nój narzeczony . No ale cóż jak mus to mus...
Mimo tego że Ksi u Pani Krysi jest dobrze to mamy nadzieję ze w przeciągu maksymalnie 4 miesiecy uda nam sie Kaśkę zabrać tu do Dani :)

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: sob lut 26, 2011 2:29 pm
autor: Krystyna Kukawska
Małe sprostowanie: Kasieńka przede wszystkim opycha się sianem :wink:

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: sob mar 19, 2011 2:44 pm
autor: Krystyna Kukawska
Dla przypomnienia: wstawiam parę zdjęć Kasi.

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: pt kwie 08, 2011 10:53 pm
autor: Magdalena Jankowska
I jestem znowu obecna dzięki Cezaremu :)
Tęsknię strasznie za moją kochaną lalunią !
Ale będę u niej już 12 maja . Jeszcze tylko miesiąc. Na przełomie miesiąca będę także wiedziała kiedy wracam do Polski. Tak czy inaczej mamy w planach z Kaską wyjazd do Zbrosławic na Mysląc o kinu 2012:)
Kocham tego konia tak że serducho wali jak oszalałe jak patrze na te zdjęcia. Wiem że jest w dobrych rękach i to mnie uspokaja.

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: ndz maja 22, 2011 7:39 pm
autor: Magdalena Jankowska
No i jak ten czas leci w czerwcu wracam do Polski i Kasieńka będzie ze mną .
Będziemy dalej sie rozwijać i ćwiczyć intensywnie.
Jakieś siodełko się skręci i będzie ok.
W czasie ostatnich odwiedzin u Kasi zrobiliśmy jej kopytka . Nie było żle sama Pani Krystynka nam pomagała .
Dziunia ma się dobrze , teraz od czerwca na zieloną trawkę pójdzie i znów bedzie wyglądała jak beczkowóz. Teraz wygląda jak żrebna ha ha ha ha:)

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: pt cze 10, 2011 7:54 pm
autor: Magdalena Jankowska
Obrazek

Strasznie nie wyrażne bo robione starą nokią i wysłane dzisiaj mmsem do mnie ...:)
Chciałabym wobec wszystkich tu zaglądających napisać iż Kasia przez czas naszej nieobecności była pod najlepszą opieką Pani Krystyny !!!!
Chcę jej serdecznie podziękować na łamach tego wątku za opiekę nad nią i kontakt ze mną :)Każdego dnia byłam o nią spokojna , Dziękuję Pani Krysiu !!!!!!!!

Kasia juz w domku , przyjechała do pieknego nowego boksu przystosowanego do jej potrzeb - szersze drzwi :)
Ja do Polski wracam już 18 czerwca więc niebawem powrócimy na Hipologie razem z Kaśką :)

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: pt cze 10, 2011 11:53 pm
autor: Krystyna Kukawska
Dzięki Magda :D
Brakuje mi Amiszuszki :cry: A jeszcze bardziej brakuje Jej Wisełce, która nie może się odnaleźć w stadzie.

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: sob cze 25, 2011 4:49 pm
autor: Magdalena Jankowska
Jestem już z Kasieńką :)
Kasia bardzo spokojna.
Niestety nabawiła się strychowania . Myślę że to od zmiany wielkości padoku . Nie potrafiła się na początku przestawić przez co wpadała na ogrodzenie i kręciła się w kółko tak jak w pensjonacie . Na małym wybiegu Kasia tak jakby straciła troszke równowagę . Duzy wybieg okazał sie dla niej znów nowością .
Po oprowadzeniu jej kilka dni po duzym wybiegu nawyk jakby ustapił .
Teraz nosi strychulce żeby ranka się zagoiła .
Za tydzień przestanę zakładać i zobaczę czy jest poprawa.
Wracamy do naszej nauki .
Zaczniemy id przypomnienia podstaw.
A tu Kasia pozdrawia iha ha ha ha
Obrazek

tu nieco blizej główka Pani Kasi :)
Obrazek

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: ndz cze 26, 2011 9:00 am
autor: Krystyna Kukawska
Amishuszka szczęśliwa, że wreszcie na trawce może sobie poszaleć :D

Re: Ślepy koń , jak sprawić by widział moimi oczyma ...

: wt lip 26, 2011 4:18 pm
autor: Magdalena Jankowska
I wrócił mój komputerek z naprawy :)
Z Kaśką przypomnieliśmy sobie co to znaczy
- stój spokojnie
- cofnij
- hop - hop - przy wchodzeniu pod górki :)
- wyjścia na koło w czasie lonżowania
- zmiany chodów

Jesteśmy na etapie budowy placu do trenowania .
Będą się tam znajdowały różne dziwadła .
Trochę czasu nam to zabiera więc nie często zaglądam .
No i mam niespodziankę Kasia ma siwą koleżankę :)
Ma na imię Nesja . Dziewczyny bardzo się zgrały . Nesja jest bardzo dobrą przewodniczka dla Dziuni. Nie przeszkadza jej że Kasia nie widzi i czasami ja zdepcze . Nawet mina jej się wtedy nie krzywi :)