Metoda Jeana d'Orgeix

Zapraszamy do dyskusji
Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Wojciech Mickunas » sob maja 15, 2010 10:08 am

Przez tydzień miałem ograniczony dostęp do sieci więc zaglądałem na forum bardzo sporadycznie .
Co do metody i osoby Jeana d Orgeix to puki co podpisuje się pod tym co pisze Ania.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

Awatar użytkownika
Artemor
Posty: 165
Rejestracja: pt mar 28, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Rathcoole C.O. DUBLIN

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Artemor » sob maja 15, 2010 12:50 pm

http://www.youtube.com/watch?v=VSdbM3vJ ... re=related popatrzcie na skok tej dziewczyny właśnie metodą jeana ,mam nadzieje że mój siwy będzie tak gibał w przyszłym tygodniu :) Podoba mi się przenoszenie zrównoważenia w ostatnich foule najazdu :)
"A z tyłu za nim bardzo zmęczony 11sto letni Artemor wychodowany w janowie podlaskim cudownie skaczący dzisiaj "

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Wojciech Mickunas » sob maja 15, 2010 1:24 pm

Szkoda że nie rozumiem francuskiego :) Ale mimo to życzę sukcesów .
A tak przy okazji co to znaczy : "przenoszenie zrównoważenia " ? bo jak mi Bóg miły nie jaram :wink:
jak można "przenieść zrównoważenie "? Proszę o wyjaśnienie .
A skok tego kania w moim pojęciu "gibania" ni jak się nie mieści . Ale każdy ma prawo mieć swoje zdanie .
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

Awatar użytkownika
Artemor
Posty: 165
Rejestracja: pt mar 28, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Rathcoole C.O. DUBLIN

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Artemor » sob maja 15, 2010 1:39 pm

Chodziło mi tylko o to że Jean poswięca dużo czasu na ćwiczenia cofnięcia środka ciężkości konia w stronę zadu to nazywa cofnięciem zrównoważenia oczywiście według jego metody tak to wygląda jak zresztą na filmie chyba ze trzy foule przed przeszkodą jeźdźiec wyraźnie przenosi środek ciężkości konia w stronę zadu,i skok . Tak jak pan napisał kazdy ma swoje zdanie ale mnie to osobiście się bardzo podoba :) Ciekaw jestem jak by tak policzyć ile styli jazdy jest na świecie ???? (chodzi o skoki rzecz jasna ) Pozdrawiam .
"A z tyłu za nim bardzo zmęczony 11sto letni Artemor wychodowany w janowie podlaskim cudownie skaczący dzisiaj "

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Wojciech Mickunas » sob maja 15, 2010 3:05 pm

"Styli" może jest i kilka , ale przyciąganie ziemskie i zwiazana z tym równowaga jest jedna . Zauważył i zrozumiał to pierwszy Caprilli na początku zeszłego wieku . Później było tak , że niektórzy korzystali z jego przemysleń i praktycznych dokonań w większym stopniu , niektórzy w mniejszym . Byli i są nadal i tacy którzy postępują po swojemu i mimo tego odnoszą sukcesy . ( vide Janek K i Artemor , którego jak mniemam cenisz przyjmując nick taki a nie inny.) Ale Janek K nie dla tego odnosił sukcesy, że jeździł "swoim" niepowtarzalnym stylem , ale pomimo tego . Dowodem na to jest fakt ,że kiedy pracował na zgrupowaniu przed Moskwą pod okiem Mariana Kowalczyka ( zbieżność nazwisk) , który potrafił namówić Janka na zmianę stylu jazdy , efekty wcale nie były gorsze . Mało tego na turnieju w miejscowości Waldorf ( nie mylić z Walendorfem ) Janek dostał nagrodę specjalną dla najlepiej stylowo jeżdżącego jeźdźca zawodów.
Na temat metody i osoby pana d Orgeix miałem przyjemność rozmawiać z Jackiem Le Goff - niekwestionowanym autorytetem światowym , twórcą potegi Amerykańskiego WKKW . Ci Panowie dobrze się znają , bo obaj są z tego samego pokolenia i łączy ich wiele lat kontaktów. Uzyskałem wiedzę , która przekonała mnie, iż dobrze zinterpretowałem to co zobaczyłem na kasetach wydanych przed laty w Polsce i co przeczytałem w jego ksiażce wydanej kiedyś przez Zbrosławice ( książka godna polecenia , kasety mniej , choć dla kogoś kto ma już odpowiednią wiedzę , dają materiał do przemyśleń ).
Wracając do słownictwa , bo ono jest bardzo ważne i powinno być jasne , zrozumiałe i zgodne z rzeczywistością .
Nadal nie jestem w stanie pojąć jak można "cofnać zrónoważenie" ? Trzeba by zacząć od zdefiniowania słowa "zrównoważenie" i wówczas można by się dopiero zastanowić czy da się to cofnać , czy nie ? Inaczej to jest po prostu gadanie o czymś co nie istnieje . To jest między innymi jedna z bolączek naszego jeździectwa i "hamulec" sukcesów - ja to nazywam : "pozorną" lub " rzekomą" wiedzą . Te wszystkie "wycofywania się" , i inne bardzo fachowo i tajemniczo brzmiące określenia , za którymi kryje się tak na prawdę wszystko i nic. :wink:
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

Awatar użytkownika
Artemor
Posty: 165
Rejestracja: pt mar 28, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Rathcoole C.O. DUBLIN

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Artemor » sob maja 15, 2010 4:01 pm

Cenię Pana Janka był jest i będzie wspaniałym jeźdźcem dla mnie , Pan również .
Jezeli chodzi o to całe zrównoważenie to jak ja zrozumiałem JO definiuje to po prostu "środek ciężkości konia " . I myslę że coś takiego istnieje chyba :)
"A z tyłu za nim bardzo zmęczony 11sto letni Artemor wychodowany w janowie podlaskim cudownie skaczący dzisiaj "

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Wojciech Mickunas » sob maja 15, 2010 5:09 pm

Oczywiście że istnieje tyle, że twierdząc iż "zrównoważenie" jest jednoznaczne ze środkiem ciężkości możnaby również twierdzić, że odważnik jest równoznaczny z wagą :wink: W jednym i drugim przypadku mowa jest o 2 różnych rzeczach . :!:
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

Awatar użytkownika
Artemor
Posty: 165
Rejestracja: pt mar 28, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Rathcoole C.O. DUBLIN

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Artemor » sob maja 15, 2010 5:40 pm

Więc źle zrozumiaem całą sprawę :) Dziekuje za wyjaśnienie .
"A z tyłu za nim bardzo zmęczony 11sto letni Artemor wychodowany w janowie podlaskim cudownie skaczący dzisiaj "

Ania Dobrowolska
Posty: 76
Rejestracja: ndz lis 25, 2007 9:35 pm
Lokalizacja: pomorskie - Szczerbięcin
Kontakt:

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Ania Dobrowolska » sob maja 15, 2010 10:45 pm

Też uważam, że równowaga albo jest - albo jej nie ma.

A moje dalsze spostrzerzenia, to niestety znów trochę krytyczne: nie podoba mi się ingerencja ręki przed samym skokiem. Szczerze mówiąc wygląda to tak jak gdyby tylko działała ręka - tak wygląda i myślę, że jest to tym bardziej niebezpieczne, gdy zobaczy to jeździec który jest w początkowej drodze poszukiwania.

Awatar użytkownika
Artemor
Posty: 165
Rejestracja: pt mar 28, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Rathcoole C.O. DUBLIN

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Artemor » sob maja 15, 2010 11:25 pm

Bardzo łatwo sobie namieszać w główce tym wszytskim ale gdy wykonasz już dobrą pracę przygotowawczą na płaskim myślę że działanie reki nie jest takie straszne . Ja np jeżdżę tym sposobem tydizeń dopiero na płasko żadnych skoków jak narazie ale czuje jak koń subtelnie reaguje na moja rękę ,wszytsko się dzieje bardzo delikatnie .W początkowej fazie szkolenia to wygląda jak wygląda . A propo tego tajemnieczego sformułowania "ZRÓWNOWAŻENIA" TO NAPISZĘ ŻE NA FILMIE LEKTOR MÓWI "i cofamy na zad zrównoważenie konia " ale tu nie chodzi pewnie o żadne zrównoważenie tylko po prostu cofnięcie środka ciężkości konia i mocniejsze zangażowanie zadu . Pewnie jest tam jakiś błąd z przełożeniem na polski z francuskiego . Jak zacznę trening na przeszkodach będę pisał na bieżąco jak to wygląda z moim koniem . Ale właśnie ta ingerencja ręki jest potrzebna na kilku foule przed odskokiem i nie myślę że z krzywdą dla konia .
"A z tyłu za nim bardzo zmęczony 11sto letni Artemor wychodowany w janowie podlaskim cudownie skaczący dzisiaj "

Ania Dobrowolska
Posty: 76
Rejestracja: ndz lis 25, 2007 9:35 pm
Lokalizacja: pomorskie - Szczerbięcin
Kontakt:

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Ania Dobrowolska » ndz maja 16, 2010 8:57 am

Proponuję zobaczyć film, gdzie młoda zawodniczka Daria Kobiernik skacze parkur bez ogłowia.
http://www.youtube.com/watch?v=hgaXZNIinBc
Przejazd godny naśladowania, a działanie wodzy - ŻADNE. Więc po co przeszkadzać koniowi ręką skoro są dowody, że nie trzeba?
Miłego oglądania

DuchowaPrzygoda

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: DuchowaPrzygoda » ndz maja 16, 2010 9:20 am

a ja sie cieszę, ze nie umiem nic, lub prawie nic!

Cieszę sie, ze moge po 3 miesiacach wsiąść na swego konia , ktory nic nie robił w sensie pracy z siodła. I pojechać na nim bez wędzidla w teren spokojnym stepem. Cieszę sie, żę moglam w swoim życiu jezdzic konno po swojemu: gubic sie w lasach, spac z koniem w przydrożnych rowach i wracac nad ranem do stajni.

mogę liczyc na swoje konie gdy kładę sie miedzy ich kopytami i sobie razem z nimi drzemię. A kon, ktory był postrachem innych, po 4 latach w zasadzie sie mną opiekuje. Ze moge uspic konia nucąc zwykła kołysankę dla dzieci.

Tyle, że jak mowilam, nie mam ambicji sportowych i nigdy ich nie mialam. Kazdy ma swoją drogę....

Awatar użytkownika
Artemor
Posty: 165
Rejestracja: pt mar 28, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Rathcoole C.O. DUBLIN

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Artemor » ndz maja 16, 2010 11:01 am

Pewnie że tak bardzo ładnie to ujełaś :) Duchowa przygodo . Do Ani może zastanów śię lepiej jak ona zrobiła tego konia że chodzi bez ogłowia????? L klasę mogła pojechać ale nic wyżej . Ja tylko przypomnę że metoda JO to jedna z wielu po prostu tu tak a tam tak WEDŁUG NIEGO on był pomysłodawcą .
"A z tyłu za nim bardzo zmęczony 11sto letni Artemor wychodowany w janowie podlaskim cudownie skaczący dzisiaj "

Ania Dobrowolska
Posty: 76
Rejestracja: ndz lis 25, 2007 9:35 pm
Lokalizacja: pomorskie - Szczerbięcin
Kontakt:

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Ania Dobrowolska » ndz maja 16, 2010 1:04 pm

Artemorze, rozmawiamy o metodzie Jd'O i doskonale rozumiem, że są to jego sposoby, wskazówki itp. Jednak wątek zaczął się pytaniem: Co myślicie o tej metodzie? Tak więc przytaczam swoje własne spostrzeżenia i swoje własne opinie o poszczególnych elementach.
A że jestem osobą szukającą właściwej drogi do osiągnięcia pewnych celów w pracy z koniem, szukam wszędzie, szukam dowodów i konstruktywnych analiz różnych metod pracy z koniem.

Harmonia o jakiej mówi Duchowa Przygoda jest czymś pięknym i niesamowitym. I ja również często zatracam się z koniem w objęciach przyrody. I też bez wędzidła czasem sobie spacerujemy. A że mam chęci do spróbowania swoich sił również w sporcie szukam metod, które nie są sprzeczne lub nie zniszczą tego, co osiągnęłam do tej pory. Stąd moje krytyczne zdanie na temat działania ręki.

A Darii będę kibicowała aby za kilka lat, gdy jej koń będzie starszy i bardziej doświadczony, aby przejechała bez wędzidła parkur o 40 cm wyższy. A może pokaże nam to znacznie szybciej.
I moim zdaniem nie chodzi tu o ty by jeździć bez ogłowia konkursy, tylko by właśnie pokazać procent oddziaływania na konia przez wędzidło.
Akurat element stanowczego działania ręką przed przeszkodą w ogóle do mnie nie przemawia. I to jest właśnie moja droga:o)

Awatar użytkownika
Artemor
Posty: 165
Rejestracja: pt mar 28, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Rathcoole C.O. DUBLIN

Re: Metoda Jeana d'Orgeix

Post autor: Artemor » ndz maja 16, 2010 1:54 pm

Jesli to twoja droga to trzymaj się jej konsekwentnie .
"A z tyłu za nim bardzo zmęczony 11sto letni Artemor wychodowany w janowie podlaskim cudownie skaczący dzisiaj "

ODPOWIEDZ