Dziadek do orzechów?

Zapraszamy do dyskusji
jasmina
Posty: 258
Rejestracja: wt paź 09, 2007 9:40 pm

Dziadek do orzechów?

Post autor: jasmina » czw paź 30, 2008 5:00 pm

Miałam głęboko zakorzeniony w głowie pogląd,z e wędzidła pojedynczo łamane nie sa dla koni najlepsze. Chodzi o powstawanie efektu dziadka do orzechów. Ostatnio jednak znajoma oświecila mnie mówią, że najnowsze badania, zdjęcia RTG itp dowodzą innej rzeczy- ze nie ma takiej opcji.
Mam na kompie fragment artykułu na ten temat ze zdjęciami, po niemiecku, gdyby ktoś chciał chętnie prześle.
Sama nie wiem co już na ten temat myśleć.

Fragment ktory posiadam dotyczy munsztuka, o wędzidle pojedynczo łamanym będę miała mam nadzieje ze za tydzień;)

Awatar użytkownika
Klara Naszarkowska
Administrator
Posty: 689
Rejestracja: czw paź 11, 2007 11:12 am
Kontakt:

Re: dziadek do orzechów?

Post autor: Klara Naszarkowska » czw paź 30, 2008 5:34 pm

Niemieckiego nie znam, ale nawet na same obrazki chętnie bym popatrzyła :-) Ciekawy temat, bo pamiętam na przykład TE badania dr Clayton, dotyczące różnych wędzideł - jak się w pyskach układają, jak działają. Też z rentgenami.
Teolinek (You'll never shine if you don't glow.)

jasmina
Posty: 258
Rejestracja: wt paź 09, 2007 9:40 pm

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: jasmina » czw paź 30, 2008 6:00 pm

podaj e-mail to chętnie prześle:)

Awatar użytkownika
Dagmara Matuszak
Administrator
Posty: 726
Rejestracja: pt paź 12, 2007 12:52 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: Dagmara Matuszak » śr lis 05, 2008 7:52 pm

jasmina pisze:
Fragment ktory posiadam dotyczy munsztuka, o wędzidle pojedynczo łamanym będę miała mam nadzieje ze za tydzień;)
czy to są może skany ode mnie? :mrgreen: to jutro powinnam mieć ciąg dalszy.
They're dangerous at both ends and crafty in the middle.

jasmina
Posty: 258
Rejestracja: wt paź 09, 2007 9:40 pm

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: jasmina » śr lis 05, 2008 11:19 pm

Bezpośrednio na pewno nie, a czy pośrednio.... Niewykluczone, zwłaszcza, że widze, ze z Krakowa jesteś;)

Awatar użytkownika
Waniutek
Posty: 36
Rejestracja: pn paź 08, 2007 7:34 pm
Lokalizacja: z raju

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: Waniutek » wt lis 25, 2008 2:56 pm

Ja polecam wędzidło podwójnie łamane Rotary. W razie czego dam namiary na sklep gdzie można je kupić. :D

DuchowaPrzygoda

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: DuchowaPrzygoda » wt lis 25, 2008 3:53 pm

chciałam mojej kobyłce wędzidło podwójnie łamane, oliwkowe...a gdzie tam!!!!!! Ależ mi wodze wyrywała z rąk.!!!

Nie wiem co jest , ale ona lubi tylko jedno wędzidło: cienkie, stare, pojedynczo łamane...na tym możemy jeździć, owszem. Albo kantarek, też lubi.

A myślałam, że właśnie podwójnie łamane i oliwkowe będzie dla niej najfajniejsze...hm.

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: branka » wt lis 25, 2008 7:33 pm

Każdy koń inaczej reaguje. Poza tym nie każda oliwka podwójnie łamana będzie pasować każdemu koniowi. Ja jak jeszcze używałam wędzideł, to miałam podwójnie łamane, chyba Sprengera i ono jedyne w miare pasowało mojemu koniowi - w sensie, że się nie zapierała, nie rzucała głową, itp. Było wyprofilowane lekko tak, że miało się układać na języku tak by się w niego nie wrzynać - to jest problem łamanych wędzideł, to oplatanie się wkoło jezyka - jak ktoś mocno działa ręką, to koń czuje bardzo mocny dyskomfort.
Co do dziadka do orzechów to wydaje mi się, że jednak jest w tych zwykłych wędzidłach, bo sama to próbowałam na sobie i widziałam także na szczęce konia, ale są tez wędzidła tak profilowane, że efekt dziadka jest zmniejszony(a są i takie, że jest zwiększkony...). W każdym razie jak zwykłe to bym zakładała grube i lekkie, bo działa wtedy lżej.

Ja jakbym miała kiedykolwiek jeszcze kiedyś użyć jeszcze wędzidła(choć nie planuję), to kupiłabym proste(choć lekko profilowane kształtem), niełamane, nie metalowe(tylko tez nie z gumy - są takie kauczukowe materiały specjalne jakieś - w kazdym razie powinno być jak najmiększe, wtedy będzie się układać w miarę nieźle). To chyba najłagodniejsze wędzidło dla konia jak sobie patrzyłam na działanie na czaszce konia(tzn na szczęce) i wcale nie działające ostrzej, niż zwykłe cienkie wędzidło(mają bardziej rozłozone działanie na całą szczękę, czyli moim zdaniem są wręcz łągodniejsze).
Na szczęście problem doboru wędzidła mi odpadł, więc nie muszę się martwić skąd takie wędzidło kauczukowe wytrzasnąć(w Irlandii mieliśmy takie jedno bardzo fajne, miękkie a nie niszczące się i było podobno bardzo drogie).

Jeszcze jeśli chodzi o dobó wędzidła, to czasem jest tak że pierwszego dnia koń chodzi źle, a potem nagle znacznie lepiej. Czasem też pierwszy dzień jest swietny, a potem zaczynaja się problemy - warto pokombinować trochę, by dobrac jak najłagodniejsze dla danego konia.
No i można też kupić(lub zmontować ze starego ogłowia, co ja teraz robię) ogłowie dr Cooke'a :)


Awatar użytkownika
Rasa
Posty: 27
Rejestracja: pt lis 21, 2008 11:23 am

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: Rasa » wt lis 25, 2008 9:52 pm

Na stronie http://www.mikmar.com jest filmik po angielsku, jak gość opowiada o wędzidłach, nie zachwalając przy tym mikmarów. No, chyba, że coś opatrznie zrozumiałam, a nie zrozumiałam wszystkiego, ale może się komuś przyda [albo ktoś zrozumie i przetłumaczy ;)].
Swoją drogą, mikmaru bałabym się wsadzić do pyska konia za sam wygląd....
"Więc trzeba i poddanych fantazyje wiedzieć, pierwej konia zrozumieć niźli na nim siedzieć..."

Awatar użytkownika
Emila
Posty: 135
Rejestracja: śr lis 19, 2008 1:46 pm
Lokalizacja: Dolnośląskie, stajnia Piskorzów
Kontakt:

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: Emila » pt sty 02, 2009 8:24 pm

Mój mięśniak bardzo pozytywnie przyjął zmianę wędzidła z grubego, putego metalowego na gumowe proste. I chyba nie założyłabym mu już metalowego bo to trochę tak jakby mi ktoś walił łyżką po zębach brrrrrrr, przepraszam ale takie mam skojażenie
Koń jest zwierzęciem przestrzeni, jego piękno, to czysty symbol wolności

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: branka » pt sty 02, 2009 9:04 pm

Co potwierdza moją teorię, że gumowe proste to dośc łagodne i przyjemne dla pysku wędzidła :)

Awatar użytkownika
Myszata
Posty: 18
Rejestracja: pt paź 05, 2007 8:44 am
Kontakt:

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: Myszata » ndz sty 04, 2009 3:01 pm

ciekawe rzeczy!

przyglądałam się zdjęciom, filmiki widziałam

ale nadal sądze, że podwójnie łamane lepsze, bo mniej zgniata szczęke ;)
"Nie ważna jest metoda, narzędzia czy technika, najważniejsze jest podejście!"

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: branka » ndz sty 04, 2009 3:21 pm

Tzn podwójnie łamane na pewno działa na mniejsza powierzchnię szczęki - tylko na kąciki. Proste będzie działać na cała szczękę i może trochę ugniatać język jak jest niewyprofilowane. Dlatego najlepsze są proste lekko profilowane i z jak najmiększego materiału(dlatego wciąż fascynują mnie wędzidła kauczukowe<w każdym razie takie to giętkie jak kauczuk, może to i jakaś guma> ale nie wiem czy takie w Polsce można kupić, bo nie widziałam tak miękkich u nas.
No i podwójnie łamane sprengera są fajne, bo są profilowane tak, że się w jezyk nie wżynają, tylko układaja na nim(łącznik jest ustawiony pod kątem 45 stopni). Moje wędzidło było własnie podwójnie łamane sprenegra, ale starszy model, nie profilowany tak pod kątem - ale i tak koń na nim chodził fajnie w prównaniu z innymi wędzidłami, pewnie dlatego że sprengery są z auriganu, z moich obserwacji wynika, że konie fajnie chodzą na auriganie.

Awatar użytkownika
Myszata
Posty: 18
Rejestracja: pt paź 05, 2007 8:44 am
Kontakt:

Re: Dziadek do orzechów?

Post autor: Myszata » ndz sty 04, 2009 3:23 pm

możliwe
szkoda tylko, że mają też swoją cenę :(...
co do kauczukowych, takich rasowo kauczukowych chyba nie uświadczysz w Polsce, ale można kupić proste bez nierdzewnego pręta, kiedyś miałam na takie ochotę, ale przez neta pomacać się nie da...
"Nie ważna jest metoda, narzędzia czy technika, najważniejsze jest podejście!"

ODPOWIEDZ