Strona 5 z 7

Re: "Zakład naprawczy"

: śr kwie 03, 2013 10:17 pm
autor: Magda Pawlowicz
Witaj w klubie:-) Mi też się nie chce, tyle że ja muszę!

Ale przynajmniej ziemia mi porozmarzała i już w miarę miękko jest, coś tam się daje zrobić...

Re: "Zakład naprawczy"

: śr kwie 03, 2013 10:46 pm
autor: Ania Czerwik
hehe na szczęście ja nie muszę... i żałuję że hali nie mam ale...coś za coś jak to mówią... dla mnie praca w padającym ostrym śniegu wpadającym do oczu wcale nie jest przyjemna... już mineły te lata kiedy jeździłam nawet przy -20 w zawieje śnieżne hehe... chyba się starzeje :)

obecnie modlę się o wiosnę :wink: i optymistyczne słoneczko.. a Pat wszedł w nowe stado i po raz kolejny bez walki przyjął pozycję na szarym końcu.. nie wiem czy to taki temperament olewczy czy jakiś cichy cel w tym bo jak na araba to on w zasadzie spokojny jest :)

Re: "Zakład naprawczy"

: czw kwie 04, 2013 3:05 pm
autor: Karolina Jaskulska
Ja się zbuntowałam! Całą zime jeździłam, ale wiosną w śniegu nie będę i koniec.
Regularnie się lonżujemy i ćwiczymy gibkość z ziemi, a efekty są niesamowite.
Może nie tyle w muskulaturze, co w zachowaniu, a wiadomo, że luz psychiczny potem bardzo fajnie procentuje na jeździe :)

Re: "Zakład naprawczy"

: pt kwie 12, 2013 9:59 am
autor: Ania Czerwik
w ramach relaksu i dla zaspokojenia mojej wewnętrznej ciekawości bo mam chwilową przerwę w treningach a jako, że definitywnie zerwałam już z poprzednią stajnią :) i w związku z tym drążyłam temat pochodzenia mojego konia..i będę was zanudzać :D

internet jednak to fajna rzecz... posiadam paszport w którym nie ma pełnego rodowodu,tylko imiona rodziców i tyle
a więc mój koń Pat od matki Patrycji (o.Czyżyk, m.Petunia) miał za ojca niejakiego ogiera imieniem Daoud.. jedyna informacja w bazie koni była o takim urodzonym w 1899 roku, a więc to nie mógł być on. czyli akcja poszukiwawcza "kropla drąży skałę" rozpoczęta... i tu muszę podziękować hodowcy klaczy o udzielenie mi informacji...mimo że nie jest właścicielką. i okazało się że tatusiem był mało znany Daoud ur.1995r. z SK Janów Podlaski(o. Engar, m. Dulcynea)i oto tym sposobem mój mały gniady arabek wyszedł z skojarzenia skarogniadej klaczy z siwym ogierem... lubię genetykę ;)

u nas wreszcie wiosna.. a ja czekam aż pan z tartaku uszykuje mi ładne 20 szt okrągłych prościutkich drągów aby skończyć moje cavaletki :)

edit.. a wczoraj byliśmy na spacerku:
Obrazek
Obrazek

Re: "Zakład naprawczy"

: pt kwie 12, 2013 3:33 pm
autor: Krystyna Kukawska
Istnieje niepisane prawo, iż arabom nie wolno obcinać ani grzyw ani ogonów. Ogon ma być zakończony w szpic. Ale ponieważ Twój "arabek" nie jest od matki arabki, więc ... wybaczam Ci ten ogon :wink:
Jest jednak mocno arabowaty, więc dobrze by było, gdybyś pozostawiła Go w typie :)

Re: "Zakład naprawczy"

: pt kwie 12, 2013 11:07 pm
autor: Ania Czerwik
co masz na myśli że nie jest od matki arabki? z moich informacji wynika iż Patrycja to klacz czystej krwi: http://www.bazakoni.pl/horse_111468.html , jej drugi syn Prestish startował w konkurencjach hodowlanych w Białce :)

a co do ogona..taki już miał... ale odrośnie:D

Re: "Zakład naprawczy"

: sob kwie 13, 2013 9:48 am
autor: Krystyna Kukawska
Przepraszam, z rozpędu m. przed nazwą odczytałam jako m-małopolska.
Tym bardziej ogon powinien pozostać naturalny :wink:
Wcześniej jednak nie miał takiego https://lh4.googleusercontent.com/-jy9y ... at+009.jpg
Ale i tak jest fajny :)

Re: "Zakład naprawczy"

: sob kwie 13, 2013 10:25 am
autor: Ania Czerwik
ale i tak miał na prosto- on ogólnie jak przyszedł był w średnim stanie, włosy z grzywy i ogona wypadały i ten ogon ogólnie jakiś taki rzadki, nawet jak na araba... sierść matowa... ech.. ale co tam ja tylko cierpliwie czekam aż mu te żeberka troche zginą... bo nie mogę patrzeć :D a co do obcinania- jako że ja człowiek przyzwyczajony do krótkich- zachciało mi się araba - obiecałam sobie że nie obetnę- kompromis z własnym ja=zapleciona grzywa :D tyle że wszyscy mi mówią ze w warkoczach wygląda jak panienka :)

Re: "Zakład naprawczy"

: sob kwie 13, 2013 3:08 pm
autor: Bartosz Marchwica
Ale rozpleciesz kiedy pojawią się owady?
Proszę w imieniu Twojego nieparzystokopytnego... :?

Re: "Zakład naprawczy"

: sob kwie 13, 2013 5:45 pm
autor: Ania Czerwik
to napewno!!! ;) na razie owadów brak "jeszcze" więc o to się nie martwie

Re: "Zakład naprawczy"

: pt kwie 19, 2013 8:30 am
autor: Ania Czerwik
post pod postem, ale co tam...

przedstawiam wam nowe towarzystwo Patyczka...

Obrazek

od lewej, Mirek(Miraklit) kuc feliński 15 letni- ale dalej ma power- świadczyć może fakt że skontuzjował mi konia tak że kulał opuchł i skończyło sie na lekach przeciwzapalno-przeciwbólowych, wcierkach... i kombinacjach jak leki przemycic w jedzeniu :)


od prawej Czester angloarab, pełnoletni 18 :) troszkę już po nim widać wiek.. grzbiet się zapadł, czasem pojawiają się niezidentyfikowane chwilowe kulawizny,

no i w środku moj Pat...

Obrazek

i... w związku ze zmianą naszła mnie refleksja... na temat relacji między-końskich i miejsca bytowania konia...

w starej stajni koń ciągnął do boksu, nie chciał spedzać czasu z innymi końmi na padoku- tylko stał przy wrotach do stajni czekajac aż zlituje się ktoś i go wpuści... jeżdżąc w tereny nie robiło mu różnicy czy jedziemy od czy do stajni... nie ciągnął w kierunku domu...

teraz konie idą na pastwisko a on do pracy- rozpacz rżenie i inne objawy niezadowolenia...odwrotnie tak samo... wyjazd w teren koń niechętnie oddala się do stajni.. a w drodze powrotnej najchętniej poszedł by szaleńczym cwałem gdyby mógł :)

i pytanie do was może się ktoś wypowie czy miał już do czynienia z taką sytuacją ?? :)

Re: "Zakład naprawczy"

: pt kwie 19, 2013 8:52 am
autor: Krystyna Kukawska
Tak jak wśród ludzi, tak i wśród zwierząt bywają sympatie i antypatie.
Widocznie nie miał w tamtym stadzie kumpla.

P.S. Zmniejszaj zdjęcia przed wstawieniem, bo za chwilę wyczerpiesz swój limit :wink:

Re: "Zakład naprawczy"

: pt kwie 19, 2013 9:36 am
autor: Ania Czerwik
jaki jest limit? bo chyba nie doczytałam na forum?? :? :roll: wstawiam zdjecia z linku zewnętrznego tak jak na większości forów czynię... ale będę wdzięczna za oświecenie mnie lub.. skierowanie do tematu gdzie jest to wyjaśnione :)

Re: "Zakład naprawczy"

: pt kwie 19, 2013 10:27 am
autor: Krystyna Kukawska
Na temat limitu wypowie się chyba Cezary.
Wiem, że kilka osób swój limit już wyczerpało :( (ja też :( )

Re: "Zakład naprawczy"

: pt kwie 19, 2013 10:32 am
autor: Ania Czerwik
no to pora sie przestawić na wstawianie samych linków do obrazków :mrgreen: :D