Hej hej Ułani!!

Zapraszamy do dyskusji
Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Hej hej Ułani!!

Post autor: Cejloniara » śr sty 30, 2008 12:34 pm

Pojawili się nam na forum Ułani! Parają sie wspaniała sprawą, bo dbają o poslkie tradycje. Może chcieliby się Panowie podzielić troszkę z forumowiczami swoimi ułańskimi doświadczeniami, pasjami, zainteresowaniami? :-)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

DuchowaPrzygoda

Post autor: DuchowaPrzygoda » śr sty 30, 2008 2:16 pm

i duuuużo piją..a potem chcą rąbać szablami przechodniów hahaha.

Oczywiście bez obrazy..to był żart nawiązujący do pewnych wydarzeń na Podlasiu....

Awatar użytkownika
Ułan z Sącza
Posty: 7
Rejestracja: wt sty 29, 2008 11:43 pm
Lokalizacja: Nowy Sącz
Kontakt:

Post autor: Ułan z Sącza » pt lut 01, 2008 1:55 pm

O prawdę nie należy sie obrażać. Fakt taki miał niestety miejsce. Zapraszam na http://www.ulani.pl gdzie mój macierzysty Szwadron Niepołomice można zobaczyć.
Życie pokazuje, że pomimo żeśmy ssaki przecież to nie wszyscy umieją pić......

Awatar użytkownika
sznurka
Posty: 280
Rejestracja: wt paź 09, 2007 8:47 am
Kontakt:

Post autor: sznurka » pt lut 01, 2008 2:01 pm

Takie sytuacje o jakich pisze Duchowa niestety maja duzy wpływ na postrzeganie ułanow. A w sumie szkoda bo mudnur powinien być chlubą a tradycja swietoscią.
Fajnie ze są jeszcze ludzie traktujący powaznie celebrowanie tradycji i oby na Podlasiu tez takich ludzi było więcej.
Bo niestety jak chociazby mozna było podziwiac na "Dniu Konia" w Turośni Kościelnej ułanom przede wszystkim brak dobrego wyszkolenia jezdzieckiego, bo na kindersztubę juz za pozno...
ruda z rudymi na sznurkach
http://www.konisiefajowe.blog.pl

DuchowaPrzygoda

Post autor: DuchowaPrzygoda » pt lut 01, 2008 2:12 pm

no cóż fantazja ułańska, zdarza się.
Chłopcy się upili /ten chłopiec miał ciut ponad 50 lat ponoć/ i pewnie wydawało im się, ze wojna może....Gdyby na mnie trafił to bym zastrzeliła....noszę przy sobie pistolet gazowy. A konia bym zabrała..chociaż na godzinkę pocieszyć się..!

No znowuż żartuję.

A co do umiejętności jeździeckich to chyba nie są one aż tak kiepskie...ułani maja po prostu swój styl. Znam takich, którzy w tym własnym stylu całkiem sensowne rzeczy robią na koniu i z koniem, bez krzywdzenia tego ostatniego.

Awatar użytkownika
sznurka
Posty: 280
Rejestracja: wt paź 09, 2007 8:47 am
Kontakt:

Post autor: sznurka » pt lut 01, 2008 2:16 pm

to co ja widzialam chociazby na pokazach to styl dramatyczno - rozpaczliwy, fakt faktem ze sprawnie władają lancą ale warto by nad podstawami popracowac - bo ja aukrat widzialam ruszanie z kopa i zatrzymywanie "na ryju", smutne ale prawdziwe
ruda z rudymi na sznurkach
http://www.konisiefajowe.blog.pl

Tania
Posty: 266
Rejestracja: pt lis 09, 2007 1:16 pm

Post autor: Tania » pt lut 01, 2008 2:19 pm

Z tego co w KP pisano i z plotek lokalnych-to wynika,że i szwadron z Niepołomic umie nawywijać. Gościnnie. W Klikowej.
Ale było minęło i nie ma co do tego wracać.

DuchowaPrzygoda

Post autor: DuchowaPrzygoda » pt lut 01, 2008 2:27 pm

sznurka to smutne co piszesz....chlip.

Awatar użytkownika
Gaga
Posty: 1127
Rejestracja: wt lis 06, 2007 8:58 am
Lokalizacja: NW

Post autor: Gaga » pt lut 01, 2008 2:37 pm

sznurko - taki "styl jazdy" jest w naszym kraju "ogólnie obowiązujący" bez względu na przynależność organizacyjną :-(
My też mamy swoich Ułanów (12 Pułk Ułanów Podolskich) i tam są i jeżdżący koniarze i "klepiący tyłki" ludzie traktujący konie jak samochody :-/ Są pijący z umiarem i nie umiejący pić...
jako ciekawostka
Kara w wersji kawaleryjskiej hihi
Obrazek
Niebo nie może być niebem, jeśli nie ma tam konia, który by mnie przywitał

morwa
Posty: 48
Rejestracja: pn paź 15, 2007 5:48 pm

Post autor: morwa » pt lut 01, 2008 2:46 pm

Podlascy "ułani" to chyba niestety jakiś oddzielny gatunek.
Miałam wątpliwą przyjemność zaczynać przygodę z końmi w miejscu, gdzie takowi "ułani" jeździli. Czasami dziwię się, że nie obrzydziło mi to całkowicie jeździectwa. Bo "ułanów" to i owszem.

Ale z drugiej strony - nie dalej jak dwa lata temu jeździłam w szkółce, gdzie działa ochotniczy szwadron kawalerii (czy jakoś tak) i mam ogromnie sympatyczne wspomnienia! Naprawdę świetni ludzie, z sercem do koni i do historii.

Awatar użytkownika
JoannaL
Posty: 22
Rejestracja: wt sty 29, 2008 2:29 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: JoannaL » pt lut 01, 2008 2:50 pm

Gaga :)
No ładnie! Znajomy kolega!
To jest akurat chłopak dla którego dobro konia jest na pierwszym miejscu :)

Awatar użytkownika
Gaga
Posty: 1127
Rejestracja: wt lis 06, 2007 8:58 am
Lokalizacja: NW

Post autor: Gaga » pt lut 01, 2008 2:57 pm

toć inaczej by Karej nie dostał... :lol:
dlatego uważam, że sama nazwa "ułan" jeszcze nikogo nie kwalifikuje do dobrych/złych ludzi/jeźdźców...
zdjęcie z Hubertusa... on połowę tej imprezy przeszedł na pieszo, aby się koń nie zmęczył :-) a w samej gonitwie udzialu nie brał...

a co jest z tyłu przeytroczone do siodła? Płaszcz, kocyk, druga para oficerek? Nie - to derka dla Karej na postój i stępowanie do domu, aby jej nie przewiało :-)
a co w sakwach? piwo, wino, kanapka? nie - szczotki dla Karej i cukierki :-)
Niebo nie może być niebem, jeśli nie ma tam konia, który by mnie przywitał

Awatar użytkownika
JoannaL
Posty: 22
Rejestracja: wt sty 29, 2008 2:29 pm
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: JoannaL » pt lut 01, 2008 3:13 pm

Pamiętam, że i poprzednie rajdy przechodził na pieszo :)
Prosze pozdrów Macieja ułana :)

DuchowaPrzygoda

Post autor: DuchowaPrzygoda » pt lut 01, 2008 4:10 pm

cukierki...jejkuuuu jaki dobry ułan! Wycałować go ode mnie!

DuchowaPrzygoda

Post autor: DuchowaPrzygoda » pt lut 01, 2008 4:16 pm

aha...a jakie cukierki?

ODPOWIEDZ