Zebranie

Zapraszamy do dyskusji
Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Martha » wt maja 25, 2010 10:08 pm

Faktem jest, że dodane przeze mnie swego czasu zdjęcie siwka nie przedstawia żadnego zebrania, a jedynie zganaszowanie (jednak nie spowodowane siłą!). Jakieś 3 lata temu byłam u instruktorki popracować ze swoim koniem - "efekt" widać było na fatalnym zdjęciu. Tak właśnie uczyła mnie owa instruktorka... :? W moim pojęciu (mylnym wtedy) zebranie było odpowiednim ustawieniem głowy i szyi konia, więc takie działanie w pewnym stopniu wydawało mi się ok (slyszałam: "później się go podniesie"). Zaczynając samodzielny trening (w większości jestem samoukiem) stwierdziłam, że jednak coś jest nie tak i w związku z tym zwróciłam się do was o pomoc w tej sprawie.

Dzisiaj wiem, że zebranie nie jest żadnym ustawieniem głowy konia, ale jego mobilizacją, impulsem, gotowością i chęcią do pracy. W związku z tym zaczęliśmy od nowa (nie zbieramy się :wink: ). Zupełnie inaczej pracujemy. Lonżuję na cordeo (własnej inwencji twórczej) i o wiele lepiej nam idzie. Podobnie jazdy, początkowo zamieniliśmy z ogłowia na kantar, co by zapomnieć o panowaniu jedynie przez wędzidło. Mam nadzieję, że teraz juz będzie lepiej.

Oczywiście dziękuję za wszelkie rady i sugestie :D

Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Martha » wt maja 25, 2010 10:17 pm

Ktoś jeszcze pytał o konia...siwek ma 8 lat, a zajeżdżany był w wieku 2 lat (w tym wieku go dostałam zajeżdżonego). Początkowo to były marne jazdy, dopiero teraz (z racji też mojego wieku i większego doświadczenia) zaczęliśmy prowadzić porządniejsze treningi. Obecnie zaczynamy trenować pod okiem bardziej doświadczonej koleżanki, więc myślę, że będzie wszystko tak jak należy. :wink:
Jesli macie jeszcze jakieś pytania to czekam - nie wiem czy czegoś nie pominęłam z wcześniejszych wypowiedzi...
Jak tylko będę miała jakieś fotki czy filmy z naszej pracy to na pewno wrzucę - już bez ganaszowania...

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Zebranie

Post autor: branka » pt maja 28, 2010 12:23 am

A mnie naszła jedna mysl - jak mi sie poglądy i myślenie o pracy z koniem przez ostatnie 2-3 lata zmieniły :shock: :shock:

Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Martha » pt maja 28, 2010 6:56 pm

Aniu, nie tylko Tobie. Myślę, że to spotyka każdego kto "pracuje" z końmi. Wiedza, doświadczenie...z roku na rok jesteśmy inni pod tym względem. Ale to chyba dobrze, że się rozwijamy :D Inaczej pewnie dalej bym uważała, że zebranie to jedynie ustawienie konia...

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Cejloniara » czw lip 15, 2010 10:04 am

Oj Aniu chyba wiem, o czym piszesz :) Ja przez to forum przeszłam taką transformację świadomościową, że szok. I chyba odkryłam, co jest najważniejsze :)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Cejloniara » wt lip 20, 2010 10:28 pm

Proszę Was o ocenę, czy to jest mobilizacja?
Zagalopowanie ze stępa. Za udział wzięli:
Pan Koń - Cejlon
Pani Koniara - Cejloniara
i inni :)

Obrazek
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Martha » śr lip 21, 2010 11:19 am

Pełna mobilizacja:D

rozbrykany kucyk
początkujący
początkujący
Posty: 118
Rejestracja: ndz lip 18, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: śląsk

Re: Zebranie

Post autor: rozbrykany kucyk » pt lip 23, 2010 1:16 am

ciesze sie ze ktos mysli podobnie jak ja..osobiscie mialam dluuga przerwe w jezdzie z przyczyn osobistych i z przyczyny obrzydzenia do szkolek i ich metod, teraz znow powracam ale, mnie jako laiczce ciezko sprzeciwic sie trenerom lub logicznie im wytlumaczyc ze zle robia..ja to po prostu czuje. czuje dyskomfort i czuje ze cos jest nie tak..nie podoba mi sie ich metoda, stosunek -do mnei jak i do konia, dlatego zmienialam juz stajnie 3 razy.. nie chce chodzic na mocnym kontakcie i szlag mnie trafia jak instruktor wola "skroc wodze, mocniej!"albo"jak nie chce skrecic to przykroc jeszcze wodze wewn."a kon ma pysk na mojej lydce;( no cholera, przeciez widze ze to nie wina konia tylko moja-zly dosiad lub cos innego, wodze sa pomoca i powinny isc w ruch na koncu, symbolicznie dajac sygnal konikowi..poza tym zawsze slysze ze obchodze sie z koniem jak z porcelana..a jak mam sie obchodzic? jak z drewnem?? przeciez nie znam konia, jego reakcji, jak jest zajezdzony, na co reaguje, wiec dlaczego mam od razu palcatem go walic??? rozumie ze respekt musi byc, ze niestety kon musi wiedziec kto tu rzadzi ale uwazam ze to powinno byc wypracowane a nie wymuszone..
missing my unicorn....

ZIELONY LISTEK-jestem początkujaca ;p proszę o wyrozumiałość

Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Martha » pt lip 23, 2010 1:44 pm

Doskonale Cię rozumiem rozbrykany kucyku (ale fajny ten nick :D ). Przechodziłam to samo z pewną instruktorką... Rozumiem, że koń musi czuć respekt i wiedzieć kto jest "szefem", ale w granicach rozsądku! Wiadomo, że to tylko zwierzę, ale jeździectwo nie polega na niewolnictwie, ale współpracy i partnerstwie z koniem. Z moim Orfeuszem było podobnie: "skróć te wodze!" (nie ważne, że na siłę), "skręć mocniej", "walnij go batem" - bo nie rozumiał polecenia i nie chciał czegoś zrobić. Fakt, że ciężko było z moim wierzchowcem, bo to temperamentny konik i w pewnej chwili robił co mu się akurat chciało i miał mnie gdzieś. Ale to były błędy młodości (za mało doświadczenia) i stąd takie problemy. Teraz jest zupełnie inaczej. Dojrzeliśmy oboje, zrezygnowałam z usług tamtej pani i jest dużo lepiej. Jeszcze wiele pracy przed nami, ale jest juz inaczej :)
Super, że udało Ci się kucyku wrócić do koni (o czym pisałaś w "przedstawiamy się") :mrgreen: życzę sukcesów i samej radości w tym co robisz!

Awatar użytkownika
Joanna Dobrzyńska
Posty: 911
Rejestracja: czw mar 27, 2008 9:50 am
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Joanna Dobrzyńska » pt lip 23, 2010 2:16 pm

Rozbrykana, nie przejmuj się. Porcelana jest szkachetna. Zebrania nie ma bez wcześniejszego rozluźnienia. A zebranie to wg mnie efekt dobrego kontaktu. A kontakt jest zagadn wieloczlonowym i z pewnością nie polega na mocniejszym dzialaniu wodzami. ( w telefonie cięźko się pisze) .
"Zdobądź serce swojego konia, potem dotrzyj do jego umysłu, a wtedy będziesz mógł użyć siły jego według swego zamysłu"

www.stajniabartodziej.republika.pl

rozbrykany kucyk
początkujący
początkujący
Posty: 118
Rejestracja: ndz lip 18, 2010 7:48 pm
Lokalizacja: śląsk

Re: Zebranie

Post autor: rozbrykany kucyk » pt lip 23, 2010 2:26 pm

dziekuje!!! :D ja tez myslalam ze zganaszowanie = zebranie! cha cha ! no coz,nikt mi nie tlumaczyl tego...a faktycznie chodzi tu o mobilizacje!!!
asio-wlasnie tak myslalam!
Martha- najtrudniejsze w tym wszystkim jest walka o swoje racje..ostatnio uslyszlam ze nigdy nie bede dobrym jezdzcem i ze powinnam sobie dac z tym spokoj. dlaczego? bo nie umialam/nie chcialam ukarac konia za moje bledy??? bo nie chcialam stosowac przemocy wobec niego??? szczerze mowiac bardzo mnie to zabolalo :cry: ale poniewaz akurat moja intuicja w takich sprawach sie nie myli postanowilam opuscic ta stajnie i poszukac innej... :)
missing my unicorn....

ZIELONY LISTEK-jestem początkujaca ;p proszę o wyrozumiałość

Awatar użytkownika
Martha
Posty: 174
Rejestracja: pn cze 23, 2008 5:10 pm
Lokalizacja: Police zach.-pom.
Kontakt:

Re: Zebranie

Post autor: Martha » pt lip 23, 2010 3:45 pm

I bardzo dobrze zrobiłaś. W takich stajniach nie ma szans na zmianę czegokolwiek - niestety. Ludzie są zaślepieni własną "wiedzą" i nie pozwolą żeby jakiś laik ich zdemaskował i co gorsza zmienił ich sposob myślenia. Niektórym się wydaje, że są nieomylni, a tym samym wyrządzają koniom krzywdę.
Przez takich ludzi też długo myślałam, że zebranie=zganaszowanie, ale na szczęście ten wątek i pare innych czynników pozwoliły mi uzupełnić braki wiedzy.
rozbrykany kucyk pisze:ostatnio uslyszlam ze nigdy nie bede dobrym jezdzcem i ze powinnam sobie dac z tym spokoj
To przykre, że stajnie zamiast dobrze uczyć, wolą się pozbyć ucznia...

ODPOWIEDZ