Strona 3 z 3

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: pn gru 26, 2011 5:24 pm
autor: Anna Tomaszewska
[/quote] - mazzel

Jeszcze co do płodności, był piękny artykuł bodajże w KiR parę lat temu, niestety nie mogę go znaleźć, ale interesująca była krzywa spadku płodności- jest z roku na rok gorzej i niektóre prognozy przewidywały nawet, że za kilkadziesiąt lat urodzi się ostatni folblut- co zapewne nie nastąpi, natomiast jest to coraz bardziej rozród wspomagany, stymulowany, kontrolowany etc. Dużym problemem są tez ciąże bliźniacze. Tak pisze prof Zwoliński o ciążach mnogich:

"Ciąże takie występują przeciętnie u 2% źrebnych klaczy należących do różnych ras i typów uzytkowych. szczególnie jednak często pojawiają się u klaczy pełnej krwi angielskiej. Jest to o tyle zrozumiałe, że skłonnośc do ciąż mnogich nosi charakter dziedziczny, a mało jest ras, w których nastapiła tak silna konsolidacja krwi jak w tej. Analiza IX tomu Polskiej Księgi Stadnej Koni Pełnej Krwi Angielskiej pozwala stwierdzić, iz wśród zarejestrowanych klaczy 9,2% przebyło ciążę mnogą, a klacz Carolea była sześciokrotnie matka bliźniąt. Carolea z ogierem Aquino dała Carissimę (matkw bliźniąt), a z ogierem Pilade klacz Dorotea, której córka Dorabella juz w pierwszej ciąży poroniła bliźnięta. Równeiż półsiostra Carolei, klacz Cedra, dała bliźnięta.".[/quote]

Nie wiem, czy rzeczywiście u xx ciąże bliźniacze występują częściej niż u innych ras, ale z moich obserwacji nie ma to znaczenia, jest to raczej charakterystyczne dla danej rodziny z takimiż skłonnościami. Np. u mnie były 3 x ciąże bliźniacze,wszystkie u klaczy wlkp, gdzie xx pojawiały się w dalszych pokoleniach, w tym jedna klacz, miała cały czarny rodowód, do 6 generacji,i na nic nie była inbredowana, z tym ,że ona bliźnięta rodziła notorycznie . Po sąsiedzku ,znam przypadek klaczy zimnokrwistej, która co ciąża ,to bliźnięta. Badania ,które przytacza Zwoliński ,są moim zdaniem lekko przestarzałe, i ciut tendencyjnie, możliwe, że robione, na potrzeby ówczesnej władzy.

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: sob gru 31, 2011 2:55 pm
autor: Ailusia
Ciekawostka: koń Sea Cadet (Bolger - Hattab Girl), który urodził się prawie bez ogona:

Obrazek

Mimo braku ogona biegał całkiem dobrze i zarobił $1,807,150. Ciekawe, skąd taka mutacja... może jednak "przerasowiony"? Tak czy inaczej, nie zdążył zapoczątkować bezogoniej odmiany folbluta, bo został uśpiony po złamaniu nogi.

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: ndz sty 01, 2012 10:00 pm
autor: tomekpawwaw
Ale występowanie mutacji nie ma raczej nic wspólnego z przerasowaniem. Skrócony ogon jest typową zmianą mutacyjną a cechą przerasowania będzie zwiększona częstość występowania zmian warunkowanych normalnymi genami (recesywnymi). Na pewno u wszystkich starych ras hodowanych w czystości, a także innych, gdzie szeroko stosuje się inbred występują charakterystyczne cechy przerasowania , jednak u koni pełnej krwi dzięki bardzo ostrej selekcji na użytkowość negatywne cechy są w znacznej mierze eliminowane.

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: pn sty 02, 2012 5:36 pm
autor: Magda Pawlowicz
Patrzcie do czego prowadzi jednostronna selekcja :lol: :lol:

http://www.youtube.com/watch?v=XpNHXfct ... re=related

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: pn lut 13, 2012 11:37 am
autor: Ailusia
Podczas nagrań do serialu "Luck", o wyścigach konnych, dwa konie doznały poważnych kontuzji i zostały uśpione. Stało się to podczas kręcenia scen wyścigu. W tych odcinkach usunięto z napisów adnotację "no animals were harmed". American Humane Society zaostrzyło przepisy dotyczące bezpieczeństwa koni biorących udział w tej produkcji.

http://www.bbc.co.uk/news/entertainment-arts-16979834

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: pn maja 21, 2012 9:39 pm
autor: Ailusia
Tymczasem w folblucim świecie poruszenie, bo pojawiła się nadzieja na zdobywcę amerykańskiej Potrójnej Korony. Byłby to 12 koń w historii i pierwszy od 1978 roku. Niektórzy twierdzą, że dotychczasowy sukces zawdzięcza przede wszystkim intensywnemu treningowi 8)
Kasztanek I'll Have Another (co można przetłumaczyć jako "poproszę jeszcze jedno"... na przykład końskie ciasteczko ;) ) tak wyglądał na aukcji roczniaków w roku 2010:

I'll Have Another-Auction

Tak wygrał Kentucky Derby:

2012 Kentucky Derby

Tak trenował przed Preakness Stakes:

I'll Have Another Gallops At Pimlico

Tak wygrał Preakness Stakes:

2012 Preakness Stakes

A tak wygląda po dwóch morderczych wyścigach:

Triple Crown hopeful I'll Have Another heads to Belmont Park

Na pewno trzeba docenić, że koń przechodzi to wszystko bez uszczerbku na zdrowiu. Jak dotąd.

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: śr cze 06, 2012 3:22 pm
autor: Czarna Perła
A co sądzicie o płochliwości koni? Jest to bardziej cecha rasy,czy wynik zaniedbań ze strony człowieka? Ja myślę,że każdy koń rodzi się z instynktem ucieczki,później uczy się zachowań w udomowionym stadzie i świecie ludzi. I to jednak od człowieka wiele zależy,czy wychowa konia płochliwego w większym,czy mniejszym stopniu. Konie przeważnie boją się rzeczy nieznanych i to zadaniem opiekuna jest zapoznanie ich z otaczającym je światem i pokazanie,że są w nim bezpieczne. Inna sprawa,że jednego konia nauczenie spokoju i zrównoważenia przyjdzie łatwiej,a innego trudniej. A więc z jednej strony mamy indywidualne skłonności konia,a z drugiej to,czego koń się przez życie nauczył i czego doświadczył. Na pewno trzymanie koni w zamkniętych stajniach zwiększa ich nadpobudliwość. A poświęcenie im uwagi,czasu i zapewnienie warunków codziennego bytu jak najbardziej zbliżonych do naturalnych,na pewno sprawi,że będą spokojniejsze i szczęśliwsze.

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: sob cze 09, 2012 1:53 am
autor: Joanna Dębina
Sam fakt tego z jakich koni zrodziła się ta rasa już o czymś świadczy, miałam do czynienia z niewieloma folblutami ale z dużą ilością koni mająca dolew tej krwi, to bardzo dobrze wyselekcjonowana droga do rozwoju.
Uważam je, za bardzo wartościowe konie ale nie dla każdego jeźdźca, zdecydowanie.

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: sob cze 09, 2012 8:57 pm
autor: Czarna Perła
Mi się też folbluty kojarzą z wymagającymi końmi. Ale pewnie jak wszędzie zdarzają się wyjątki. :)

Re: Folbluty, jakie naprawdę są?

: sob paź 19, 2013 1:38 pm
autor: Ailusia
Pierwszy jeździec na grzbiecie w wieku rok i siedem miesięcy - oto Cozmic One, pierwszy syn słynnej Zenyatty (amerykańskiej folblutki która wygrała 19 na 20 startów, raz była druga):

Obrazek