Konie z Prądzewa

Zapraszamy do dyskusji
tomira
Posty: 168
Rejestracja: śr sty 13, 2010 12:01 am

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: tomira » pn paź 03, 2011 1:30 pm

hmm, co ma do tego uśmiech, gdy konie cierpią, rozumię, że w innych kwestiach też swoje posty powinnam wzmacniać
Ja bardzo często mam inne zdanie niż Spahis, mało tego rzadko się zgadamy.
aż sama nie wierzę, że ja to piszę).
-bez sensu

Jacob Spahis
Posty: 2308
Rejestracja: ndz cze 15, 2008 7:09 pm
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Jacob Spahis » pn paź 03, 2011 2:14 pm

Tak, teraz jest bez sensu. Kończę OT.
"Naprzód z długą swobodnie opuszczoną szyją o rozluźnionych, lecz elastycznych mięśniach, z lekkim przodem, czułym pyskiem i sprężystym zadem!" (A. Królikiewicz)

http://www.bazakoni.pl/horse_86431.html

Awatar użytkownika
Julia z Orla
Posty: 1411
Rejestracja: czw wrz 25, 2008 5:02 am
Lokalizacja: Orle na Pojezierzu Wałeckim
Kontakt:

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Julia z Orla » śr paź 19, 2011 8:25 am

★Stajnia Equila
EQUIMECHANA - o biomechanice ruchu konia
"The horse already understands the human better than the human will ever understand the horse." D.Bennet

Awatar użytkownika
julia9933
Posty: 42
Rejestracja: czw mar 24, 2011 1:07 pm

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: julia9933 » ndz lut 12, 2012 9:38 pm

no cóż, 4 i największa władza- media.
Nie mogę jej potępiać bo sama z niej korzystam.
Może i faktycznie nie potrzebnie sie wypowiadam w tym temacie, wszak to nie ja tam byłam przez kilka lat i wszytsko widziałam...


Ps. ja nie bronie własciciela, tylko nie podoba mi się sposób ddziałania tych co mają pomagać.

Awatar użytkownika
Julia z Orla
Posty: 1411
Rejestracja: czw wrz 25, 2008 5:02 am
Lokalizacja: Orle na Pojezierzu Wałeckim
Kontakt:

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Julia z Orla » ndz lut 12, 2012 10:57 pm

A napiszesz co konkretnie Ci się nie podoba w ich sposobie działania?

Napisałaś:
"Jedyną winą właściciela był przerost ambicji nad treścia, chciał miec duzo koni, pięknych, drogich i prestizowych, zapominajac o tym ze konie trzeba układac, ze trzeba miec dla nich czas, dbac o nie, pielęgnować. Ale nie dopuścił się świadomego zaniedbania...."
Jeśli ktoś nie wie, że dla żywego stworzenia trzeba mieć czas i należy dbać o nie, to coś z tym kimś jest bardzo, ale to bardzo nie w porządku. I czy jeśli sprawa dotyczyłaby gromadki małych dzieci, dokarmianych z przerwami i chodzących przez okrągły rok w tych samych ciuszkach to też byłabyś taka pobłażliwa dla ich opiekuna? Czy napisałabyś wtedy, że "jedyną winą rodzica była chęć posiadania ślicznych dzieci, przy czym zapomniał on, że trzeba je myć, karmić, ubierać i wychowywać"? Trudno mi pojąć, że można w ogóle pomyśleć coś takiego! Abstrakcja! "Właściciel koni nie zrobił nic złego - zapomniał tylko o nie zadbać". Nie chce mi się wierzyć w to, że ktoś naprawdę może rozumować w ten sposób. Czy jesteś pewna, że to właśnie chciałaś powiedzieć przez to co napisałaś?
Cóż, ewentualne braki siana czy słomy, były chwilowe, ale zdażają sie one nawet w naszych ociekajacych lukusem stajniach , bo np dostawca słomy się opóźnia....
W mojej stajni nie jest luksusowo, ale coś takiego jak "chwilowy brak siana" jest nie do pomyślenia. Jak mogłabym nie nakarmić swoich zwierząt?
★Stajnia Equila
EQUIMECHANA - o biomechanice ruchu konia
"The horse already understands the human better than the human will ever understand the horse." D.Bennet

Awatar użytkownika
julia9933
Posty: 42
Rejestracja: czw mar 24, 2011 1:07 pm

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: julia9933 » ndz lut 12, 2012 11:16 pm

moze faktycznie źle sie wyraziłam, hmm, jakos tak dziwnie jak to teraz czytam, chodzi mi o to ze w mediach wyszlo na o ze gosciu zamknąl stajnie i mial gdzies ich karmienie itp, a konie zaniebdane chude itd, a to nie tak bylo
Byl tam pracownik przez kilka ostatnich lat który w koncu odszedl a włąsciciel koni nie znalazl nikogo innego. Przez to zostal tam tylko stajenny do karmienia.
przez czas w trakcie kiedy nie bylo tam pracownika tylko stary stajenny,
powrastaly sie kantary dwóm zrebakom na 55 koni, ale reszta koni miala sie dobrze.
Inną sprawą jest ze były dzikie, ale to chyba nie jest karalne.

I ok zlikwidowali stajnie. Ukarali kogos kto ma to gdzieś, a mnie wkurza to ze nie ma sie kto zajac tymi stajniami gdzie jest wielka tragedia naprawdę w 100 %.

Że kontrola wysluchuje ściemy ze konie szczepione i daje im spokój.....

Mało tego, czemu nie robi sie kontroli prywatnym włascicelom koni którzy trzymają konia na pensjonacie, znam przypadek gdzie pani jeździ na kulawym koniu , nie zdiagnozowanym i pół województwa sie z niej smieje.
A co z koniem?

Znam wiele dziwnych przypadków np pana który nie daje koniom siana.
A kupując konie od handlarzy czesto mozna popatrzec jaki mamy oswiecony naród, kopyta nigdy nie robione, nogi popodcinane, konie bojace sie lekko uniesionej reki....

Prądzew to dla mnie żenada, tam mozna bylo przypilnowac albo zmusic wlascciela do ograniczenia stada, a ci co sie naprawde znecaja nad końmi robią to dalej.
a tak to co zrobil Toz? zabral 50 koni zdrowych i silnych i kazał miastu płacic za ich utrzymanie!
Nie zly sposob na zarobienie kasy nie?

Awatar użytkownika
Krystyna Kukawska
Administrator
Posty: 578
Rejestracja: czw lut 07, 2008 11:03 pm
Lokalizacja: woj.wielkopolskie

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Krystyna Kukawska » pn lut 13, 2012 12:13 pm

Oj Dziewczyno. Dobrze się zastanów zanim coś napiszesz.
julia9933 pisze:Byl tam pracownik przez kilka ostatnich lat który w koncu odszedl
Pomyślałaś dlaczego odszedł??? I dlaczego
julia9933 pisze:włąsciciel koni nie znalazl nikogo innego

Nic nie stało na przeszkodzie, żeby właściciel sam chwycił widły do ręki i zaczął się zajmować swoimi końmi. Miał jednak poważny problem, nie wyobrażał sobie, jak on, czysto ubrany w biały garnitur, mógłby rozmawiać z człowiekiem, który śmierdzi gnojem, a co dopiero samemu ten gnój wyrzucać.
julia9933 pisze:powrastaly sie kantary dwóm zrebakom na 55 koni

Nie dwóm tylko dziesięciu , w tym kilkumiesięcznym sysakom !!!
A te dwa, o których mówisz umierały już śmiercią głodową, bo wrośnięte kantary uniemożliwiały im pobieranie pokarmu.
Zastanawiam się, co Cię łączy z tym typem, wszak on twierdził, że "nic złego w jego stajni się nie dzieje !!! A te wrośnięte kantary to kwestia paru dni, bo źrebakom szybko głowy rosną".
julia9933 pisze:reszta koni miala sie dobrze.
Inną sprawą jest ze były dzikie
No masz rację, dobrze się miały. Zwłaszcza ogiery, które przez parę miesięcy nie wychodziły z boksu!!! I te wszystkie, które zamiast wody miały do picia zasyfioną ciecz, jeśli w ogóle taka w poidłach była.
julia9933 pisze:Prądzew to dla mnie żenada

a dla mnie wielka satysfakcja-51 koni szczęśliwych, najedzonych, napojonych, trzymanych w odpowiednich warunkach, wolnych od cierpienia.
julia9933 pisze:a tak to co zrobil Toz?

TOZ nie zrobił nic, pomimo, iż sygnały docierały do nich wielokrotnie.
julia9933 pisze:mnie wkurza to ze nie ma sie kto zajac tymi stajniami gdzie jest wielka tragedia naprawdę w 100 %.
Nie widzę problemu, żebyś się zapisała do jakiejś organizacji prozwierzęcej i ... możesz działać!!!
julia9933 pisze:znam przypadek gdzie pani jeździ na kulawym koniu
julia9933 pisze:Znam wiele dziwnych przypadków

A zgłosiłaś to komuś ???
julia9933 pisze:zabral 50 koni zdrowych i silnych i kazał miastu płacic za ich utrzymanie!
Nie zly sposob na zarobienie kasy nie?

Miasto nie zapłaciło do tej pory ani złotówki za utrzymanie ani leczenie koni z Prądzewa !!!

Awatar użytkownika
julia9933
Posty: 42
Rejestracja: czw mar 24, 2011 1:07 pm

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: julia9933 » pn lut 13, 2012 1:08 pm

Po pierwsze to, podkreślam ze nie bronie gościa i nie o niego mi tu chodzi a o sytuacje.
Po drugie ciesze sie ze to sie tak skonczylo i problem z tą hodowlą zniknął.

Tylko nadal nie rozumiem dlaczego nikt nie skupia sie na tych pozostałych stajniach i pseudo hodowlach.

Cały czas informuje wszytskich do okola co sie dzieje w tych stajniach, i jak sa traktowane konie prywtane stojące na pensjonatach i tam ani wlascicel stajni ani inni penjonariusze nie reagują.

Może wiec zbawianie swiata to nie jest działka dla mnie bo jakos jej nie rozumiem.
Robi sie interwencje w stajni polityka, robiąc wielki rozglos. A reszta koni umiera na głod i wyziębienie.

W prądzewie staly ogiery w boksach po wiele lat a nie kilka miesiecy.
Dlatego uwazam ze dobrze ze to się skonczylo, nie wiem dlaczego jestem tak opacznie rozumiana.

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Wojciech Mickunas » pn lut 13, 2012 1:16 pm

Znam tę historię , widzałem te biedne konie z powrastanymi kantarami :!:
Apeluję , żeby nie pisać na forum rzeczy zasłyszanych na zasadzie " jedna pani drugiej pani " , bo to więcej szkody przynosi niż pożytku :(
Ja też ponawiam pytanie : Czy zglaszałaś komuś o zauważonych przypadkach złego trakowania koni ? , czy reagowałaś w jakiś sposób ? Pisanie na forum " zasłyszanych" informacji nie wiele zmieni , trzeba DZIAŁAĆ :!:
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

Awatar użytkownika
julia9933
Posty: 42
Rejestracja: czw mar 24, 2011 1:07 pm

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: julia9933 » pn lut 13, 2012 1:45 pm

[quote="julia9933"]Cały czas informuje wszytskich do okola co sie dzieje w tych stajniach, i jak sa traktowane konie prywtane stojące na pensjonatach i tam ani wlascicel stajni ani inni penjonariusze nie reagują.[quote]

No to pisze ze zglaszałam.
Informacje o których piszę na forum nie są zasłyszane.

Ponieważ jednak jest to forum na którym nie można sie wypowiadać zgodnie z włąsną wolą i uczuciami, a należy wypowiadac zgodnie z opinia publiczną to nie zawracam wam głowy.

Awatar użytkownika
Joanna Waś
Posty: 115
Rejestracja: pn wrz 05, 2011 7:53 pm
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Joanna Waś » pn lut 13, 2012 1:46 pm

Do kontroli potrzebna jest zgłoszenie. Nikt z żadnej fundacji czy inspekcji wet. nie przeskakuje płotów i nie zagląda każdemu gospodarzowi do stajni jak nie ma do tego podstaw !
Zarabianie kasy przez TOZ? :?


Mówienie ludziom w okolicy to nie zgłoszenie..

Awatar użytkownika
Ola Wewiórska
Posty: 301
Rejestracja: wt sty 29, 2008 5:52 pm
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Ola Wewiórska » pn lut 13, 2012 2:55 pm

Cały czas informuje wszytskich do okola co sie dzieje w tych stajniach
czyli kogo konkretnie?
Najprościej- idziesz na Policje i zgłaszasz podejrzenia popełnienia wykroczenia, tj znęcania się nad koniem, składasz zeznania na stosowny protokół i możesz za jakiś czas poprosić o udzielenie Ci informacji co zostało w sprawie zrobione. Podobnie jeśli zgłosisz takie znęcanie sie czy zaniedbanie do jakiejkolwiek organizacji zajmującej się prawami zwierząt i ich ochroną- składasz pisemną skargę/ zawiadomienie, najlepiej za potwierdzeniem odbioru i wtedy czy chcą czy nie musza się sprawą zainteresować, przeprowadzić kontrolę itd. Jak napisała Joanna- nikt bezpodstawnie nie wejdzie na czyjś teren "bo chce zobaczyć", musi mieć podstawe prawną.
Łatwo jest siedzieć w "kącie" i co najwyżej żalić się znajomym, że jakis konik jest źle traktowany i nikt nic z tym nie zrobi. Trudniej samemu zacząć działać, bo to pociaga za sobą pewne konsekwencje.
Ponieważ jednak jest to forum na którym nie można sie wypowiadać zgodnie z włąsną wolą i uczuciami, a należy wypowiadac zgodnie z opinia publiczną to nie zawracam wam głowy.
- nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc, że nie można się wypowiadać zgodnie z własną wolą itd... Możesz jaśniej? Jakieś konkretnie przykłady? Bo jak jestem tu już jakiś czas to nie zauważyłam by ktoś komus narzucał poglądy. Są dyskusje dotyczące róznych problemów, czasem dość intensywne, ale nikt nie broni nikomu wyrażać swoich myśli i poglądów. Zresztą - tutaj pisza ci którzy chcą i to co mają do przekazania innym lub chxcą rozwiać jakies swoje wątpliwości. Jeśli ktoś nie chce to nie zabiera głosu- np ja, nie odzywam sie jeśli nie mam nic konkretnego do wniesienia, co nie znaczy, że nie czytam ( i czasem nie wytrzymuję...)
A wracając jeszce do tego co napisałaś wcześniej, że 2 źrebaki spośród ponad 50 koni miały wrośnięte kantary- dla mnie nie ważne czy jeden czy 2 czy 40! Liczy się fakt, że ktoś dopuścił do takiej sytuacji. Moim zdaniem to przykład skrajnego zaniedbania i braku jakiegokolwiek zainteresowania zwierzętami za które wzięło sie pełna odpowiedzialność w chwili gdy sie je kupiło a następnie przywiozło do tej stajni. Kantary nie wrastają w ciągu tygodnia..... a nawet gdyby zaistniałą jakaś skrajnie "niekomfortowa" sytuacja odszedł by 1 czy wszyscy zatrudnieni pracownicy to tydzień wystarczyłby chyba na znalezienie zastępstwa, prawda????

Awatar użytkownika
julia9933
Posty: 42
Rejestracja: czw mar 24, 2011 1:07 pm

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: julia9933 » pn lut 13, 2012 3:16 pm

No i nadal widze ze nikt mnie tu nie moze zrozumiec, przeciez pisze ze uwazam ze ejst ok z tym prądzewem, tzn dobrze ze to zostalo zakonczone, i nie podchodzę do tego w sposob indywidualny a ogólny, tzn podaje za przyklad zabranie 50 zdrowych koni ze stajni juz nie wazne jakiej, gdy w stajni obok konie padają jeden po drugim z głodu.

Zgłaszane te stajnie były a o przebiegu jednej z kontroli juz napisałam wyzej.

Poza tym podobno w naszym wojewdztwie działa taki organ kontrolujący który ma prawo wejsc do stajni i skontrolowac nawet bez zgłoszenia to jedno, ten organ byl informowany o jednej z wymienianych przeze mnie stajni ale tam nie dotarł.
Ponad to, spotkałam sie z sytuacją gdzie do stajni z wieloletnim stazem wchodzi kontrola która grozi zabraniem konie bo w boksach jest 50 cm gnoju gdy na dworze panuje temp -20 stopni....to wg mnie absurd, a kobiecine zmusza sie do narazania zdrowia koni tudziez na ogromne wydatki zwiazane z leczeniem przeziebionych koni, wiec pytam gdzie jest ta Tozowa logika?

Awatar użytkownika
Joanna Waś
Posty: 115
Rejestracja: pn wrz 05, 2011 7:53 pm
Lokalizacja: dolnośląskie
Kontakt:

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Joanna Waś » pn lut 13, 2012 3:25 pm

Julio również należę do Tozu i nie podobają mi się Twoje oskarżenia o chęć zarobienia. :?
W związku z tym nie odczuwam głębszej potrzeby tłumaczenia Tobie jak działamy.

Do wszystkich takich organizacji non profit należą wolontariusze, a co za tym idzie nikt nie sprawdza poziomu ich wiedzy, nie ma egzaminów na członka tozu , bo liczy się chęć pomocy - bezinteresownej.

Krytykować jest łatwo z wygodnego fotela. Najwięcej do powiedzenia mają zawsze Ci, którzy sami nie robią nic.

Toz jak i inne organizacje popełniają błędy w swoich działaniach - owszem.

Ale błędów nie popełnia wyłącznie ten co nic nie robi. Amen

Awatar użytkownika
Julia z Orla
Posty: 1411
Rejestracja: czw wrz 25, 2008 5:02 am
Lokalizacja: Orle na Pojezierzu Wałeckim
Kontakt:

Re: Konie z Prądzewa

Post autor: Julia z Orla » pn lut 13, 2012 3:31 pm

Julko, Krysia już Ci napisała, że TOZ z Prądzewem nie miał nic wspólnego. Prądzewskie araby uratowało Pogotowie i Straż dla Zwierząt. Jeśli chcesz im zarzucić zarobienie kasy na zdrowych koniach odebranych szanownemu panu Krzysztofowi K., to masz okazję, bo Krystyna Kukawska, która pisze w tym wątku należy do Pogotowia i brała udział w tej akcji. Możesz ją zapytać ile zarobiła na tych koniach, na pewno chętnie Ci odpowie.
★Stajnia Equila
EQUIMECHANA - o biomechanice ruchu konia
"The horse already understands the human better than the human will ever understand the horse." D.Bennet

ODPOWIEDZ