Myśląc o koniu

Zapraszamy do dyskusji
Awatar użytkownika
Ola Wewiórska
Posty: 301
Rejestracja: wt sty 29, 2008 5:52 pm
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Ola Wewiórska » pn cze 06, 2011 4:15 pm

Kto był ten widział jak w niedzielę w czasie kliniki klasyk-natural, a elementy ujeżdżenia koń chodził za Chrisem i "parkował" np. pod ogrodzeniem roupenu na którym Chris siedział. Widok bezcenny
Mówisz masz :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Inne też :)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
No i Anka
Obrazek
Obrazek
Crisowi się w Polsce podobało więc miejmy nadzieję na kolejne odwiedziny
- jak się znajdzie sponsor.... A na razie wiem kto się wybiera do niego :) Mam nadzieję, że się uda wszystko dogadać
PS. Co do organizacji za rok- jeśli się uda to raczej w innym miejscu ale jak będzie czas pokaże

Awatar użytkownika
Marek Wiśniewski
Administrator
Posty: 258
Rejestracja: śr paź 10, 2007 12:16 pm

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Marek Wiśniewski » pn cze 06, 2011 11:14 pm

Ja protestuję! To jest jawne naruszenie praw autorskich :D
A teraz poważnie... Rozmawiałem z Chrisem i z Krzysiem Karpińskim. Są plany co do Polski, ale póki co frekwencja jest delikatnie mówiąc niezadowalająca. Z tego co wiem, trzecia edycja odbędzie się (pewnie już nie w Zbrosławicach) i po niej zapadnie decyzja co dalej- a może być naprawdę nieziemsko. Od nas zależy czy będzie się działo w Polsce- czy u sąsiadów. Obawiam się, że przy naszym podejściu zostaniemy wykluczeni przez Czechów. Skąd u nas Taka niechęć do korzystania z czyichś doświadczeń?? Gadamy, że coś się musi zmienić w podejściu do koni, psioczymy na wszystko dookoła- a jak stwarza nam się okazję do przywiezienia kilku niedowiarków- to nie robimy tego- co gorsza sami olewamy temat... Smutne toto...

Awatar użytkownika
Ailusia
Posty: 826
Rejestracja: czw paź 11, 2007 12:03 am
Kontakt:

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Ailusia » wt cze 07, 2011 6:28 am

No jak, przecież nie olewacie :) konferencja o dobrostanie koni przebiegła bez większego echa, przez co muszę jeszcze bardziej żałować że mnie tam nie było ;) a tu proszę - od razu zdjęcia, relacje i plany na następny raz.
"After all is said and done, more is said than done." Posadź drzewo!

Awatar użytkownika
Marek Wiśniewski
Administrator
Posty: 258
Rejestracja: śr paź 10, 2007 12:16 pm

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Marek Wiśniewski » wt cze 07, 2011 10:05 am

Kilka fotek spoza głównych wydarzeń imprezy:

Nowe pokolenie:

Obrazek

Nasza paczka z Chrisem- Aga i Ola (stajnia Zawada), Chris, Magda Szarszewska i Ola Wiewiórska z Hagim

Obrazek

Niespodzianka od Chrisa- pani w różowym jedzie na ranczo Chrisa- zakwaterowanie, wyżywienie, koń do wyłącznej dyspozycji i prywatne zajęcia z Chrisem... mówią, że zazdrość jest grzechem- wszyscy w tym momencie zgrzeszyli

Obrazek

Magda Szarszewska w pracy:

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
Ola Wewiórska
Posty: 301
Rejestracja: wt sty 29, 2008 5:52 pm
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Ola Wewiórska » wt cze 07, 2011 10:34 am

No! Wreszcie Pan Marek powstawiał kilka fotek i już nie będzie "batów" za łamanie praw autorskich ;)
Bardzo żałuję, nie od dziś zresztą, że nie dysponuję odpowiednim sprzetem...
Ja mam tylko pytanie czemu nie przyznajesz się, ze też masz ładne zdjęcie z Chrisem, może nie rozwodowe ( bo takie kilka pań wywiozło ze Zbrosławic ;p) no ale zawsze coś :)
A tak już bardziej na zimno- ciesze się, że byłam i zobaczyłam co zobaczyłam. Na pewno coś z tego "wezmę" dla siebie. Troszkę od tych najlepszych i troszkę od tych słabszych- dobrze wiedzieć jakich błędów nie warto popełniać. Na całe życie zapamietam jak nie nalezy uczyć konia spinów (pewnie nigdy nie będę miała takiej potrzeby ale może uda sie komuś innemu odradzić) Dla niewtajemniczonych : nie nalezy młodemu koniowi wkładać za kantar puszki po piwie wypełnionej kamykami - nawet jeśli wcześniej odczuliliśmy konia na ten dzwięk itp ( dobrze, że nic sie nikomu nie stało ).
Najważniejsza dla mnie rzecz, o której czasem każdy z nas zapomina, bo jesteśmy tylko ludźmi i czasem emocje ( i te pozytywne i te negatywne) biorą górę, a którą skutecznie mi przypomniano na imprezie - WIEDZIEĆ KIEDY ODPUŚCIĆ i ZAKOŃCZYĆ PRACĘ. Najlepszą nagrodą jest DAĆ LUZ. No i jeszcze jedno- pracując, zwłaszcza z młodym koniem prosimy go o SZYBKA I NATYCHMIASTOWĄ reakcję, bo to ma wpływ na to jak nasz koń będzie reagował później pracując z nami. No i jeszcze jedno- nie należy się bać wyzwalania w takim koniu "wysokiej energi", bo tylko ona pozwoli nam wystarczająco skupić jego uwagę na sobie i wyrobić szybkośc reakcji na nasze działanie.
Jeszcze zdanie wypowiedziane przez Chrisa w sobotę, zaraz po wejściu na roundpen- TO NIE JEST ZAJĘCIE DLA KAŻDEGO, a pewnym dokończenem myśli jest coś z końcówki niedzielnego pokazu TO CZY KOŃ BĘDZIE PODĄŻAŁ ZA NAMI ZALEŻY OD NASZYCH NATURALNYCH (wrodzonych) ZDOLNOŚCI PRZYWÓDCZYCH (tricki pomogą jedynie częściowo), bo on to robi dlatego że CHCE I UFA a nie dlatego że musi.
A jak już wspomniałeś o Magdzie przy pracy to wrzucę miniaturkę z moją ulubioną miną ; ) Obrazek

tomira
Posty: 168
Rejestracja: śr sty 13, 2010 12:01 am

Re: Myśląc o koniu

Post autor: tomira » wt cze 07, 2011 11:24 am

i ta wypowiedź Crisa, z końmi pracuję wcześnie rano albo wieczorem -ale tu organizatorzy .... :( Nieustający szacunek do koni widoczny w każdym ruchu. Hmmmm może Chris był w poprzednim wcieleniu koniem alfa i one to czują :mrgreen:
Po tych kilku godzinach w których koń zaufał człowiekowi, za ten numer z puszką zdyskwalifikowałabym trenera. czarna kartka.

Awatar użytkownika
Marek Wiśniewski
Administrator
Posty: 258
Rejestracja: śr paź 10, 2007 12:16 pm

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Marek Wiśniewski » śr cze 08, 2011 12:43 am

Uważam, że obsada trenerska była w zeszłym roku lepsza; początkowo podobała mi się praca Marcina Macha- miał chyba najtrudniejszego konia; bardzo szybko się z nim dogadał, ale chęć bycia najlepszym przysłoniła mu to co najważniejsze wg Chrisa- wiedzieć kiedy odpuścić. Pan od puszki przegrał u mnie na początku za gumę do żucia. Krzysiek Karpiński podszedł do tematu najspokojniej i zasłużenie wygrał zarówno u sędziów jak i u publiczności.
Bardzo mi się podobała praca z koniem Pawła Jachymka jak i sam Paweł- bardzo, ale to bardzo sympatyczny człowiek. Mody, spokojny, pokorny, grzeczny i stale uśmiechnięty. W pokazach "Pokaż co potrafi Twój koń układany metodami naturalnymi" wygrał już po raz drugi. Dodatkowo okazało się, że jego małopolanka ma w rodowodzie Szuana- Szeliksowego tatusia :D

Azbuka
Posty: 2
Rejestracja: wt cze 07, 2011 7:14 pm

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Azbuka » śr cze 08, 2011 8:54 am

Witajcie :-)
Mnie również bardzo podobała się praca Pawła. Mam pytanie czy ktoś ma zdjęcia może filmik z sobotniej pracy z trudnym koniem - siwą Emilką?

tomira
Posty: 168
Rejestracja: śr sty 13, 2010 12:01 am

Re: Myśląc o koniu

Post autor: tomira » śr cze 08, 2011 9:01 am

Marku mam podobne spostrzeżenia do Twoich, Marcin wywierał za duża presję, klacze są bardziej wyczulone i wrażliwe na bodźce, a ja miałam wrażenie, że on częściej pracuje z ogierami. Poza tym wyjęcie z kieszeni dzwoniącej komórki i luzacka rozmowa przez nią-dla mnie minus, żucie gumy to to samo co przeżuwanie przez konia co oznacza wiemy, i tak to odbierała to klacz. :twisted:
Paweł miał nie startować w konkursie ale w pokazie (program imprezy), zabrakło chętnych do tego konkursu więc wystartował. Jego praca z końmi świetna, ale mi najbardziej podobał sie pokaz konnej łuczniczki. Joanna dała dowód, że można stanowić jedność z nieswoim koniem, po kilku zaledwie godzinach pracy, z koniem który na codzień jest "klasykiem". Namawiałam ją żeby w przyszłym roku wystartowała w konkursie trenerów.
P.S. odebrałeś wiadomość 8)

Awatar użytkownika
Marek Wiśniewski
Administrator
Posty: 258
Rejestracja: śr paź 10, 2007 12:16 pm

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Marek Wiśniewski » czw cze 09, 2011 12:43 am

Odebrałem :wink: Siądę do tego w przyszłym tygodniu- mam zaległe egzaminy (przesunąłem ze względu na Zbro).
Joasia jest fajna- ale z łuku strzela tak sobie :wink: Z pozakonkursowych atrakcji największe wrażenie zrobiła na mnie Policja konna z Częstochowy :shock:
Co do Pawła- chciał startować w konkursie trenerów- ale spośród chętnych wybrano ośmiu, a z tej ósemki losowano- Paweł się nie załapał... szkoda, bo chętnie zobaczyłbym go przy pracy... ale może w przyszłym roku??

Azbuka- kilka fotek Pawła mam- ale bez rewelacji i tylko z roundpenu- w namiocie już zabrakło światła- jeśli coś chcesz- wrzuć adres na priva- będziesz następna w kolejce po Tomirze.
Może Ola Wiewiórska ma mniej odległe terminy- na swoim lapku ma więcej niż ja- bo ja nie mam pani z tyczką i fantastycznej amazonki na Grecji :evil: - a u Oli jest absolutnie wszystko ( prawda, że cudownie Cię wkopałem Olu?)

Awatar użytkownika
Ola Wewiórska
Posty: 301
Rejestracja: wt sty 29, 2008 5:52 pm
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Ola Wewiórska » czw cze 09, 2011 9:40 am

Fakt przecudownie, zgrabnie i w niezwykle wyrafinowany sposób ;)
Uciekam zaraz do stajni, po południu cos pogrzebie w tych zdjęciach. Dajcie tylko znac co ewentualnie chcecie jeszcze zobaczyć
PS zdjęcia Grecji są "poza imprezowe" więc po co wrzucać? Jedno starczy :P

Awatar użytkownika
Bartosz Marchwica
Posty: 478
Rejestracja: wt gru 08, 2009 12:41 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Bartosz Marchwica » czw cze 09, 2011 11:36 am

Ja tak zupełnie poza tematem, ale mnie to gnębi (purysta językowy wyłazi he he...).
Olu - wyjaśnij kwestię Twojego nazwiska. Ma być tak, jak w awatarze? Wszyscy bowiem zmiękczają początek, zgodnie z "brzmieniową intuicją".
Im więcej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.

Awatar użytkownika
Krystyna Kukawska
Administrator
Posty: 578
Rejestracja: czw lut 07, 2008 11:03 pm
Lokalizacja: woj.wielkopolskie

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Krystyna Kukawska » czw cze 09, 2011 1:58 pm

Mam takie same wątpliwości :wink:

Katarzyna Kulikowska
Posty: 32
Rejestracja: śr mar 19, 2008 6:41 pm
Lokalizacja: Kraków

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Katarzyna Kulikowska » czw cze 09, 2011 3:25 pm

Dzięki za relacje i za zdjęcia.
niektórych nie było nie z braku zainteresowania, tylko dlatego, że w tym czasie ciężko pracowali nad rozgryzaniem gdzie koń ma który mięsień i co z nim można zrobić ;)

Awatar użytkownika
Ola Wewiórska
Posty: 301
Rejestracja: wt sty 29, 2008 5:52 pm
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: Myśląc o koniu

Post autor: Ola Wewiórska » czw cze 09, 2011 3:40 pm

Co do mojego nazwiska - powinno być WEwiórska ale że większość osób i tak mówi i pisze WIE... to już od dawna nawet na to nie reaguję :) Jedynie w ważnych dokumentach musze przypilnować, bo jak sami wiecie mogą być potem kłopoty ;p
No a odnośnie mięśni i ich "ugniatania" - pewnie warsztaty z Lee? Fajnie, chętnie bym się kiedyś wybrała, bo warto z tego co słyszałam. MYśmy też trochę pomasowały z Magdą konie- w sumie dziennie było po 8-10 zwierzaków, w różnych stajniach więc miałyśmy co robić i gdzie jeździć.
Wróciłam przed chwilką ze stajni, zrobie jakieś jedzonko i postaram się wrzucić jeszcze jakieś fotki.

ODPOWIEDZ