Nałogi .. narowy

Zapraszamy do dyskusji
Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Nałogi .. narowy

Post autor: Guli » wt sty 15, 2008 11:00 pm

Branka mnie natchnęła :)

Heblowanie zębami, łykanie, tkanie - to chyba wszystko objawy zaburzenia równowagi psychicznej , czy może innych przyczyn?

U mnie przed wieczornym posiłkiem (chodzi o cos lepszego niz siano, nawet może byc marchewka) okropnie konie podniecone.
Zanim przygotuję, to słyszę odgłosy przepychania się koni, kuc kopie w drzwiczki, a Kuba z całej siły grzebie kopytem po betonie :?

Są jakies sposoby przeciwdziałania takiemu zachowaniu?
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » wt sty 15, 2008 11:15 pm

Nie mam tutaj jakiegoś bardzo dużego doświadczenia. Nie miałam w swoim otoczeniu jakiś znarowionych koni. Jedyne, co mogę opisać to to :-)
Od kilku miesięcy mamy w stajni konika na emeryturze, który przyniósł swoje nowe zwyczaje. To dość mlody koń (7 lat) i dość emocjonalny. Zauważyłam, że przy pojeniu bardzo sie ekscytuje i kręci po boksie. Gdy się podchodzi to rzuca głową i kuli uszy, potem czasem grzebie nogą. Nasze konie nie wiem jak, ale bardzo grzecznie czekają na swoją kolej przy drzwiczkach. Są podekscytowane, ale grzeczne :-) Z tym Nowym robię tak, że podchodzę do boksu, on staje przed drzwiamu zaczyna pokazywać, jak bardzo mu się spieszy do spotkania ze mną. Wtedy ja stoje przed nim i czekam na choćby kilka sekund spokoju i postawionych do przodu uszek. Jak to wyłapie, to uśmiecham się, mówie coś ciepło i robie krok do przodu w stronę skobla. Jeśli koń znowu zaczyna się kręcić, to cofam się. Tak się bujam aż koń swoim spokojnym oczekiwaniem pozwoli mi otworzyc drzwi, wejść do srodka i poglaskac go. Gdy mam wiadro w reku to robie to samo. Generalnie pilnuje się tego idąc do każdwego konia, że nie otwieram drzwi i nie daje wody poki kon nie pokaze, że potrafi ładnie czekać. Jeśli koń się rzuca po boksie, to nie lece czym predzej z wiadrem ale wrecz przeciwnie. Wychodze i gasze swiatło. Wracam, jak sie uspokaja. Staram się nie dopuszczać do sytuacji, że walenie w drzwi, grzebanie nogą lub inne takie powodowały w rozumieniu konia natychmiastowe pojawienie się upragnionego jedzenia lub wody. W ten sposób konie łatwo mogą nas wytresować :-)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

SylwiaodMargot
Posty: 47
Rejestracja: śr paź 24, 2007 10:23 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: SylwiaodMargot » wt sty 15, 2008 11:27 pm

guli:

tego rodzaju zachowania przy karmieniu jakie przytoczyłaś powoduje "człowiek, udomowienie, warunki stajenne"

koń w naturalnych warunkach pobiera pokarm w sposób właściwie "ciągły" przez 16-19 godzin na dobę, do tego jest przystosowany...człowiek podaje specyficzną karmę 2-3 razy dziennie...piszę specyficzną, bo w naturze koń nie pobiera paszy "treściwej"...jedynie objętościową bez ograniczeń w dostępie

"Zachowania anormalne u koni utrzymywanych w chowie stajennym" to tytuł mojej pracy pomagisterskiej...jeśli ktoś jest chętny mogę przesłać na maila

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » wt sty 15, 2008 11:32 pm

Sylwia, konie guli są w stajni tylko okazyjnie. Więcej ich na polu :-) lub na tarasie, za furtką, na mostkach, na leżaczkachw ogródku. To nie są takie konie stajenne tylko normalni członkowie rodziny dosć swobodnie poruszający sie w pobliży swojej Pani :-)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » wt sty 15, 2008 11:36 pm

Ale i tak wytresowały mnie nieźle :twisted:

Rzeczywiście w sezonie trawiastym nie przejawiają takich zachowań, bo tylko dostają siano i to na noc.

A nie oszukujmy się- siano nie jest tak ekscytujące :)
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

SylwiaodMargot
Posty: 47
Rejestracja: śr paź 24, 2007 10:23 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: SylwiaodMargot » wt sty 15, 2008 11:43 pm

cejloniara: nie pisałam o koniach guli, ale "ogólnie" o koniach udomowionych, nie pisałam także o guli ale o "człowieku"-ogólnie

temat nie brzmi "konie guli-narowy, nałogi" :roll: rozumiem, że dotyczy wszystkich koni...jeśli nie to proszę o wyprowadzenie z błędu :wink:

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » wt sty 15, 2008 11:49 pm

Cejloniara - u nas w stajni jest kilka nowych koni, które też grzebią i się kręcą. Włascicielka stajni robi podobnie jak ty: jak jakiś zaczyna walić w drzwi to omija jego boks i idzie do nastepnego. Robi wszystko spokojnie, ale wyraźnie czeka az koń przestanie walić - wtedy dostaje siano czy słomę czy co tam. Zaczęła tak postępowac w piątek - dziś byłam wieczorem w stajni i widziałam jak rozdawala siano i kopały sporadycznie i już tylko 2!! Konie są mądre i szybko się uczą:)

Co do narowów mojego konia to ona jeszcze kopie przy karmieniu w ściany.I to solidnie. Pomimo że dostaje pierwsza to zawsze musi pogonić sasiada i kopnąć i ugryśc krate. Poza tym jedząć wgryza sie w żłób straszliwie!W starej stajni złób był metalowy i gruby a w rok prawie go przebiła. tu sa mocniejsze złoby ale i tak widac, że jest porysowany na spodzie. Nie pomagało dawanie dużych kamieni na dno żłobu :?
Macie pomysł jak to wyeliminować?Bo ja regularnie lecze opuchlizny na nogach. Zresztą na jednej już ma pipaka. Teraz kupuje mate na sciane(taka gumowa), no ale to i tak przykre to walenie. Zaden kon w stajni tego nie robi :?
Ona niestety pierwsze 4 lata życia była głodzona, kupiłam ja w strasznym stanie - to chyba kwestia tego, wet mi mówił że koń który raz zaznał głodu, może pamiętac to całe zycie - on zalecił dawac jej pierwszej i załozyć gume na scianę i tyle. A co wy myślicie?(pomyśle o tym co pisala Cejloniara - tzn o takim 'bujaniu sie', gaszeniu swiatla i wychodzneiu i ogolnie o uspokajaniu konia - tylko w stajni pensjonatowej to troche ciezko kazac komus to powtarzac za kazdym razem)
(w sumie musze jednak zauwazyć, że przez ostatni rok jest troche lepiej - ta stajnia w której jest swietnie na nia działa - stoi w centrum, ma okienko na korytarz, po ktorym przewija sie pelno dziciakow i dzieje sie wiele rzeczy - poczatkowo reagowala stresem, ale od kilku miesięcy uwielbia byc centrum uwagi i zmienila się na plus. ale mimo wszyystko pogonienie sąsiada to konieczna czynnosc dla niej - pomimo ze poza karmieniami go uwielbia).

ps czemu ja zawsze mam jakies dziwne zwierzeta?mam psa bulteriera, mam drugiego psa z jakimś psim ADHD, kota którym można zmiatac podłoge a on i tak będzie spał i konia który hebluje, kopie ściany i pędzi dzikim galopem na wybiegiu przez pół h w ramach 'przebieżki' po wyjściu ze stajni - i który uwaza, że pędzenie jest w ogóle swietne także pod siodłem) aaaa!
Ostatnio zmieniony wt sty 15, 2008 11:53 pm przez branka, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » wt sty 15, 2008 11:51 pm

Sylwia, zwróciłaś sie bezpośrednio do guli mówiąc, że "zachowania takie, jak te" więc może opacznie zrozumiałam, iż może masz jakiś trop na źródło zachowania się właśnie jej koni :-) skąd mogłam wiedzieć, że dobrze znasz te dwie forumowe sławy... choc nie, trudno ich nie znać na tym forum hihihihi :-) brawo guli, Twoje konie to gwiazdy :-)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

SylwiaodMargot
Posty: 47
Rejestracja: śr paź 24, 2007 10:23 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: SylwiaodMargot » wt sty 15, 2008 11:55 pm

dla dociekliwych polecam:
"Horse Behavior Explained: Origins, Treatment, and Prevention of Problems"

http://www.amazon.com/Horse-Behavior-Ex ... 937&sr=8-1

bardzo ciekawa książka szczegółowo opisująca wszelkie problemy i co najważniejsze oferująca rozwiązania :D

cejloniara: chciałam jedynie delikatnie zasugerować, że na świecie są jeszcze inne konie oprócz koni guli...poza tym z opisu guli jasno wynika, że problem pojawia się gby konie są w "stajni" jeśli kopie w drzwiczki i grzebie nogą po betonie to rozumiem że nie dzieje się to na "leżaczkach w ogródku" :wink:
Ostatnio zmieniony wt sty 15, 2008 11:59 pm przez SylwiaodMargot, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Cejloniara
Posty: 1120
Rejestracja: śr paź 10, 2007 8:58 am
Lokalizacja: Mazury
Kontakt:

Post autor: Cejloniara » wt sty 15, 2008 11:58 pm

Jest coś o gryzieniu???? U nas jest młody ogier z ADHD. Generalnie każda metoda na niego działa tylko raz. Ciągle coś gryzie. Jak jest wiązany do czyszczenia to walczy z uwiązem. Nie można dotknąć jego glowy, bo zaraz probuje łapać. Jak tam coś jest o gryzieniu to bym podesłała właścicielce jego. Ona sobie z angielkim poradzi :-)
Mówimy o sobie „miłośnicy koni”. Warto postarać się o to, by choć trochę Twój koń był Twoim miłośnikiem. To jest fair.

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » śr sty 16, 2008 12:00 am

żebym to ja miała czas ją teraz czytać :roll: ale po sjesji jade na 2 tyg. z koniem trenowac i sie edukowac - będa tam głównie młodsze dzieciaki, więc mam zamiar wziąć pełno książek i sie edukować. A ponieważ nie będę mogła tam puszczac konia(bo zimowy wybieg nie jest duzy, a stado by ja 'zjadło', a inne wybiegi choć sa dostępne dla koni przyjezdnych to mój koń sam nie chodzi na wybieg-przeskakuje ogrodzenie jak jest sama :? ), to będe ja brac na spacery w ręku do lasu i ćwiczyc z nią z ziemi na polu coś i w ogóle będe mieć cały dzień dla niej :D wykorzystam ferie dobrze :)

Awatar użytkownika
Anna Skalik
Posty: 219
Rejestracja: śr lis 28, 2007 12:44 pm
Lokalizacja: z Jury
Kontakt:

Post autor: Anna Skalik » śr sty 16, 2008 12:02 am

Branka , a czy Twoja klaczka zawsze dostawała jako pierwsza jedzenie?
Po Twoim opisie zastanawiałam się nad podobnym zachowaniem klaczki , sąsiadki mojego krówka.
Nie lubi obecności innych koni ... a dokładnie ma je słyszeć , ale nie widzieć.
Próby zagladania górą , to od razu kopanie po ścianach i rzucanie się z zębami na intruza - konia.
Gdy dostawała pierwsza krów zaglądał do jej boksu ... i oczywiście reakcja była taka jak powyższa.
Teraz krówek dostaje pierwszy i problem znikł.
Dodam , że klaczka też jest po przejściach.
Być może to podobny przypadek.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Post autor: Guli » śr sty 16, 2008 12:02 am

Jak juz podchodze z wiaderkami do boksu, to juz stoją spokojnie, bo mają pewnosc, że dostaną :)
Kuc bez problemu cofa, żeby mi zrobic miejsce.
Tylko w czasie przygotowania złoszczą się :?

Próbowałam je wypuszczać na ten czas.
To kuc zębami wyrwał z zawiasu drzwi od pomieszczenia, gdzie przygotowuję :twisted:

Nie bardzo mam na nie sposób- krzyczę przez ścianę, żeby uspokoiły się, bo nie dostaną- czasem pomaga.. na chwilę :roll:
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

SylwiaodMargot
Posty: 47
Rejestracja: śr paź 24, 2007 10:23 pm
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: SylwiaodMargot » śr sty 16, 2008 12:09 am

cejloniara: napewno widziałaś konie (szczególnie samce) na padoku lub przez płot próbujące złapać się wzajemnie za kantary :D jeden próbuje "dotknąć" głowy drugiego a ten drugi to samo...prawdopodobnie w tę sama zabawę bawi sie koń o którym piszesz...jeśli jest ogierem to prawdopodobnie nie ma bezpośredniego towarzystwa i możliwości kontaktów socjalnych z innymi końmi...do tego jest młody...wybrał więc z braku innych możliwości swoją właścicielkę...

tego typu problemy rozwiązuje tzw "ustanowienie hierarchii" 8)

jednakże problemy z gryxieniem są różnorakie...moja propozycja jest jedną z wielu możliwych...młode konie obgryzają różne rzeczy także z powodu "wymiany uzębienia" ... mało prawdopodobne aby konik miał adhd :lol: to raczej nadmierne uczłowieczanie

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Post autor: branka » śr sty 16, 2008 12:12 am

Nie, kiedyś dostawała któras w kolejności. ale obojętnie która nei dostaje to jest to samo - tylko jak dostaje pierwsza, to mniej kopie - tzn krócej, bo jak juz zacznie jesc to przestaje - tak je niespokojnie i sie wgryza w złób, ale przestaje sie rzucać. W obecnej stajni jest trochę spokojniejsza i lepiej sie zachowuje(cos jest magicznego w tej stajni, że wszytskie konie sie tu z czasem uspokajają :) - za to ją cenie, pomimo wielu minusów).
Jest ogólnie patrząc troche spokojniesza jak wraca z jazdy i złób jest pełny, a reszta koni jest już nakarmiona - wtedy je spokojniej(bo ma specjalnie takiego sąsiada co jej nie denerwuje i nie zagląda do żłóbu jak ona je). Ale nie sposób jej wyprowadzac na kazde karmienie i przyprowadzac jak konie zjedząl
Chyba jej to kopanie już zostanie. Jak sie 4 lata nie oduczyła...
Ostatnio zmieniony śr sty 16, 2008 12:16 am przez branka, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ