Zjazd z góry - problem

Zapraszamy do dyskusji
branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: branka » pt gru 19, 2008 10:40 pm

Jak sie zrobi bardziej sucho to pojade szukać lepszych górek i będe testować ;) Szczególnie na oklep musiałabym poćwiczyć zjazdy w półsiadzie. Wazne w tym wszystkim jest chyba też, żeby nawet jak sie robi półsiad, to byc blisko konia, wtedy łatwiej o równowagę.
W kazdym razie w siodle nauczyłam się przy zjazdach siedzieć w półsiadzie tak, by kon nie przyspieszał tylko schodził zrównoważony - więc na oklep tez sie powinno dać to zrobić jakoś.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Guli » sob gru 20, 2008 10:13 am

CRuda pisze:

. Czy uwaza Pan ze moja pozycja jest nieodpowiednia i zaburza ruch konia ?
Obrazek
Nie jest to do mnie pytanie, ale sporo jeździłam i jeżdżę po górach :)
Uważam, że pozycja ze zdjęcia jest zupełnie nieodpowiednia do zjazdu .
Oczywiście, jak już zuważł Trener, to zaledwie skarpa , więc koniowi to nie przeszkadza.

Ale przyjrzyj się sylwetce- przy mocnym zaparciu na grzbiecie, odchylonych plecach, głowa jest mocno wysunięta do przodu, żeby coś widzieć .

Czy jesteś w takiej pozycji zjechać spokojnie po zboczu o długości 100, 200 , 300 m długości ze znacznie większym nachyleniem?

Uważam, że nie , bo sprowokujesz konia do zbiegania.
Czy zjedziesz w takiej pozycji galopem, albo co gorsza kłusem???
Z takich skarp konie najchętniej zeskakują, po czym ruszają galopem ( jak po każdym skoku).
Nie widzę komfortu takiej pozycji , ani dla jeźdźca, ani dla konia.
Myślę, że dla większości jeżdżących w takiej pozycji półsiad kojarzy się z wysokim wyjściem ciałem.
Otóż nic podobnego.
W górach jeździ się półsiadem, ale niskim, z przesunięciem siedzenia do tyłu (w stronę zadu konia ) o tyle, o ile przenosimy górną część ciała do przodu , ku szyi konia.
To zwykły balans ciałem, żeby zachować konieczną równowagę i nie zakłócać jej koniowi.
Wysokie wyjście , które często ogląda się na parkurach, ze staniem w strzemionach jest niewygodne dla konia , bardzo zaburza mu równowagę - dla jeźdźca zresztą też.

Warto pamiętać, że górskie zbocza są przeważnie błotniste , zdarza się, że zjeżdża się razem z błotem.
Dociążenie zadu końskiego w takiej sytuacji może spowodować , że koń aż" przysiądzie" , a
w takim terenie i tak przeważnie zjeżdża ślizgiem na tylnych nogach.


Jeśli chodzi o jazdę na oklep.
Człowiek, o którym często wspominam, który od kilkudziesięciu lat jeździ po Bieszczadach , przeważnie na oklep , nie ma najmniejszego problemu z półsiadem.

Czy w siodle, czy bez niego jeździ tak samo po górach - w lekkim dosiadzie, lub półsiadzie.


I naprawdę warto pamiętać , że bezpieczeństwo konia, to po prostu nasze bezpieczeństwo.

Bo jak koń traci równowagę, to jeździec tym bardziej.
:)
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Wojciech Mickunas » sob gru 20, 2008 10:31 am

Nieporozumienia zaczynaja się od tego ,że nie wszyscy rozumieją to samo pod pojęciem "półsiad".
Widuję różne "rozwiązania" tematu półsiad ; bywa że spotykam coś co nie jest półsiadem lecz bardziej "półleżem" , "półsterczem", " półzwisem" , lub jak mawiał pewien czeski trener "wysterczoną du..." :wink: Przy okazji polecam książkę wydaną kilka dni temu przez Galaktykę : "Jak lepiej jeździć konno" Christoph Hess, Petra Schlemm , z płytką DVD ( i "klasycznym" półsiadem na okładce i w środku też)
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Guli » sob gru 20, 2008 11:26 am

Wojciech Mickunas pisze: jak mawiał pewien czeski trener "wysterczoną du..." :wink:
:lol:
Częsty widok na parkurach .

Niektórzy zawodnicy -skoczkowie rzucają się ciałem do przodu przy odbiciu, chcąc chyba poderwać konia do skoku.

A jakie to głupie uczucie, kiedy zostaje się samemu w powietrzu , a koń stoi przed przeszkodą :lol:
Nie powiem, zdarzyło mi się, choć nie jestem skoczkiem.
Ale na szczęście wygrałam z grawitacją. :wink:

Stosowania takiego elementu zdecydowanie nie polecam w czasie zjazdu z góry , bo zjedzie się samemu i to pierwszym :wink:

Swoją drogą, dlaczego w większości szkółek nie uczą jeździć w półsiadzie?

Zwiedziłam takich przybytków sporo , ale z nauką tego nie spotkałam się.
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Klara Naszarkowska
Administrator
Posty: 689
Rejestracja: czw paź 11, 2007 11:12 am
Kontakt:

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Klara Naszarkowska » sob gru 20, 2008 1:10 pm

Trenerze, piękne te określenia półsiadu :lol:
CRuda pisze:Nie ma takiego przypadku zeby byla inna 'zasada' zachowania postawy na oklep czy w siodelku ;)
A ja o to jedno chciałam zapytać - czemu? W końcu pewne elementy się zmieniają, czemu nie miałoby to na nic absolutnie wpłynąć?
Teolinek (You'll never shine if you don't glow.)

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Wojciech Mickunas » sob gru 20, 2008 1:48 pm

Podczas egzaminu na brązową odznakę jeździecką zdający mają wykazać że opanowali podstawowe umiejętności związane z jazdą konną i zachowaniem się podczas gdy koń przeskakuje przez 4 "miniaturowe" przeszkody w tym przez jedną z kłusa poprzedzoną trzema drągami do przekłusowania.
W bardzo prostym "programie" jaki egzaminowani mają do wykonanie na czworoboku 20x 40m. jest zadanie : w A koło o śr. 20m.w lewo kłusem w półsiadzie. No i się zaczyna ; cała kolekcja "pół -cośtam" i "zakrętasy" z grubsza przypominające koło. Egzaminujący "przymykają oko" , bo gdyby nie , to byłby "PŁACZ I ZGRZYTANIE ZĘBÓW" i zdawałby co 10-ty. Niestety wychodzi na tych egzaminach bardzo wyraźnie mizerny poziom naszych instruktorów ! Nikt nie uczy jazdy w półsiadzie , co najwyżej pada polecenie typu: "nie anglezuj i stój w strzemionach" :wink: Tak jak można wybaczyć pewne "niedociągnięcia" podczas egzaminu na brązową odznakę , tak na srebrną i złotą już żadnej taryfy ulgowej być nie powinno. Brązowa z założenia ma być szeroko dostępną, więc ci , którzy nie mają zamiaru poprzestać na brązowej muszą się szkolić :!:
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: branka » sob gru 20, 2008 1:53 pm

U nas uczą półsiadu w stajni - i to zanim ktoś galopuje w pełnym siadzie uczy sie galopować w półsiadzie. Jest też stanie w strzemionach w kłusie, ale potem i półsiad. Niektóre dziewczyny na rekreacji mają dużo lepszy półsiad niż mój(ja byłam uczona wstawać w góre w strzemionach jak byłam młodsza i potem trudno było mi się oduczyć tego potem - troche mnie p. Mrugała na konsultacjach przestawił, ale za mało razy z nim jeździłam, by było to trwałe).
Za to mój dosiad na oklep się poprawia :wink: Szkoda, że w siodle sie lepiej rozkłada cięzar i koniowi wygodniej, bo wolałabym zawsze na oklep siadać.

Awatar użytkownika
CRuda
Posty: 4
Rejestracja: pt gru 19, 2008 8:00 pm

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: CRuda » sob gru 20, 2008 4:01 pm

Wojciech Mickunas pisze: To nie jest moja teoria ! i to nie ja wymyśliłem tylko ludzie dużo mądrzejsi .
W takim razie przepraszam, nie doczytalam.
Wojciech Mickunas pisze: Ja natomiast sprawdziłem to wielokrotnie w praktyce i mogę jeszcze raz zapewnić że koń dużo lepiej radzi sobie z pokonywaniem stromych zjazdów z kimś na plecach zachowującym się tak jak pokazują to zdjęcia które wkleiłem w tym temacie i to bez względu na to czy ten ktoś siedzi w siodle czy na oklep. (jeźdźcowi w siodle trochę łatwiej).
Ale czy polsiad nie ciagnie konia w dol ? A jak kon sie lekko potknie ? to nasz ciezar nie sprawi mu klopotu ? wydaje mi sie ze moglby sie wtedy przewrocic
Wojciech Mickunas pisze: Przy takiej małej i krótkiej górce to wielkiej różnicy koniowi pozycja jeźdżca nie sprawia. "Schody " zaczynają się przy prawdziwych stromiznach i trochę dłuższych niż na Twoim zdjęciu.
ta gorka ciagla sie jeszcze troche w gore czego nie widac na zdjeciu ;) Tylko w takim razie jak mam nauczyc sie 'polsiadu' bez trenera zeby nie zjechac na oklep... W siodle dobrze mi sie zjezdzalo w tej pozycji ale na oklep to inna bajka...Wyadaje mi sie ze lekkie potkniecie i latwo zleciec...
Klara Naszarkowska pisze:
CRuda pisze:Nie ma takiego przypadku zeby byla inna 'zasada' zachowania postawy na oklep czy w siodelku ;)
A ja o to jedno chciałam zapytać - czemu? W końcu pewne elementy się zmieniają, czemu nie miałoby to na nic absolutnie wpłynąć?
no to poprosze o przyklad ;)
Magda Gulina pisze:Czy jesteś w takiej pozycji zjechać spokojnie po zboczu o długości 100, 200 , 300 m długości ze znacznie większym nachyleniem?

Uważam, że nie , bo sprowokujesz konia do zbiegania.
Czy zjedziesz w takiej pozycji galopem, albo co gorsza kłusem???
Masz racje ze byloby to bardzo trudne... Ale w polsiadzie tez nie latwe... I czy polsiadem tez nie sprowokuje konia do zbiegania ??
Magda Gulina pisze:Jeśli chodzi o jazdę na oklep.
Człowiek, o którym często wspominam, który od kilkudziesięciu lat jeździ po Bieszczadach , przeważnie na oklep , nie ma najmniejszego problemu z półsiadem.
No tak ale ja nie jestem Panem z doswiadczeniem :P I jako ze w terenach MUSZE jezdzic bo zboczach to jakos sobie musze radzic...



I pyatnie: czy znalazl ktos filmik na youtube z zjazdem na oklep w polsiadzie albo z odchyleniem ? A szczegolnie w polsiadzie zebym mogla zobaczyc jak to wyglada w ruchu...
łąki moje zielone, moje ukochane
Gdzieś za ścianą murowaną pochowane...

Awatar użytkownika
Emila
Posty: 135
Rejestracja: śr lis 19, 2008 1:46 pm
Lokalizacja: Dolnośląskie, stajnia Piskorzów
Kontakt:

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Emila » sob gru 20, 2008 5:02 pm

Jezdem zdziwiona tym, że przy schodzeniu z górki powinno się stosować półsiad, zawsze mówiono mi, że trzeba odchylić się do tyłu aby nogi jeźdzca były równolegle ułożone do nóg konia ponieważ ułatwia to koniowi schodzenie. Ale, po zagłebieniu się w problem, stwierdzam, że może faktycznie półsiad jest lepsiejszym rozwiązaniem. Mieszkam w górach sowich, często jeżdżę w góry (indiana je kocha) i po takim godzinnym zjeździe po zboczu boli zadek, kolana, kręgosłup itp.
Koń jest zwierzęciem przestrzeni, jego piękno, to czysty symbol wolności

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Guli » sob gru 20, 2008 8:47 pm

Emila pisze:Jezdem zdziwiona tym, że przy schodzeniu z górki powinno się stosować półsiad, zawsze mówiono mi, że trzeba odchylić się do tyłu aby nogi jeźdzca były równolegle ułożone do nóg konia ponieważ ułatwia to koniowi schodzenie

A kto właściwie tak mówił? :)

Książki znanych jeźdźców , poradniki mówią o połsiadzie.

Widzę, że zdjęcia moje z tego wątku zniknęły, jak padł serwer mfoto, postaram się więc wkleic rysunek W.Museler z " Nauki jazdy konnej"
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Awatar użytkownika
Dagmara Matuszak
Administrator
Posty: 726
Rejestracja: pt paź 12, 2007 12:52 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re:

Post autor: Dagmara Matuszak » sob gru 20, 2008 9:43 pm

To ja tymczasem może przypomnę zdjęcia zamieszczone przez Trenera:
Wojciech Mickunas pisze:Branka ! Twoja "prywatna " koncepcja jest całkowicie słuszna!!
Przy małej pomocy Cezara wklejam kilka zdjęć dosiadu podczas zjazdu z góry ( nawet całkiem stromej).
Obrazek

Obrazek


Obrazek


Obrazek



Jedno tylko zdjęcie przedstawia zjazd pokonywany w XIX -to wiecznym stylu.

Obrazek
A tu w wersji light:
http://www.orientierungsreiten.info/ima ... rs-036.jpg
They're dangerous at both ends and crafty in the middle.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Guli » sob gru 20, 2008 11:04 pm

To moje oczywiście tez w łagodnej wersji :)

Obrazek

a to córcia na oklep, na kucu.

Dla jego półmetrowych nożek to dosyc stromo

Obrazek
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

Guli
początkujący
początkujący
Posty: 1705
Rejestracja: śr lis 14, 2007 10:16 am
Lokalizacja: urokliwe świętokrzyskie :)

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Guli » ndz gru 21, 2008 12:48 pm

CRuda pisze:
Ale czy polsiad nie ciagnie konia w dol ? A jak kon sie lekko potknie ? to nasz ciezar nie sprawi mu klopotu ? wydaje mi sie ze moglby sie wtedy przewrocic

Obróciłam pokazane zdjęcia z ektremalnych zjazdów ,żeby lepiej było widac pozycje konia i jeźdźca

Obrazek

dosyć zaskakujące, prawda? :)


Obrazek

Czy mozna powiedziec, że jeździec przeniósł swój ciężar do przodu?
Według mnie- absolutnir nie.
Srodek cięzkości konia i jeźdźca pokrywa się.

Gdyby jeździec połozył się na szyję konia, to oczywiście mógły spowodować nawet przewrócenie się konia, a juz napewno swój własny upadek.

Półsiad pokazany nie sprowokuje konia do przyspieszenia , bo koń nie musi podążyć za jeźdźcem ( wspólny środek ciężkości).

Na oklep jest oczywiście trudniej jeźdźcowi, bo nie ma oparcia w strzemionach , za to nie ma się tendencji do "sterczenia" siedzeniem.

Trener juz pisał, ze utrzymuje się konia w poządanym ruchu łydkami, ja dodam, że kolanami też zwalnia się konia.

I doświadczenie w jeździe na oklep zdobywa się jazdą, jazdą, jazdą - tego akurat nie da się zdobyc przez internet :)

A to obrócone zdjęcie z odchyleniem z jazdy z XIX w



Obrazek

Szokujące teraz.

Można porównac pracę tylnych nóg konia przy takiej pozycji jexdźca i sylwetkę konia w przeciążeniu zadu.
Ciężko mu- prawda?
Mając na uwadze zachowanie dobrego klimatu i poziomu dyskusji „Guli” została usunięta z grona użytkowników forum hipologia.pl.

branka
Posty: 2099
Rejestracja: pt gru 28, 2007 2:01 pm

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: branka » ndz gru 21, 2008 11:49 pm

Ja dzisiaj próbowałam siodło, więc pojechałam na górkę także i zjeżdżałam półsiadem i było ok - rzeczywiście nie jest tak, ze przenosi sie ciężar na przód - to w ogóle taki dziwny półsiad by sie zdawało, ale chyba właśnie dobrze na górkach go w ogóle ćwiczyć. Bo uczy, zeby nie wisieć koniowi nad szyją, tylko balansować elegancko nad środkiem ciężkości konia.
W górę podjeżdżałyśmy za to galopem, koni się spodobało, aż machała głową jak dobiegała na szczyt i robiła bryk 'kwiik' i chyba zapomniała o mojej obecności - w każdym razie ma jakiś nadmiar energii, na górce go potem zużyła ładnie schodząc a potem wbiegając :)

Awatar użytkownika
Klara Naszarkowska
Administrator
Posty: 689
Rejestracja: czw paź 11, 2007 11:12 am
Kontakt:

Re: Zjazd z góry - problem

Post autor: Klara Naszarkowska » wt sty 27, 2009 5:16 pm

Były zdjęcia, ja podrzucę filmik:
http://www.youtube.com/watch?v=B_CSgSw4oWo
(Szkolenie kawaleryjskie CWK Grudziądz - 1938)


---

A wracając do wcześniejszej rozmowy:
CRuda pisze:
Klara Naszarkowska pisze:
CRuda pisze:Nie ma takiego przypadku zeby byla inna 'zasada' zachowania postawy na oklep czy w siodelku ;)
A ja o to jedno chciałam zapytać - czemu? W końcu pewne elementy się zmieniają, czemu nie miałoby to na nic absolutnie wpłynąć?
no to poprosze o przyklad ;)
Ogólne zasady (np. że środek ciężkości konia i jeźdźca w obu przypadkach (z siodłem i bez) powinny pozostawać blisko siebie) zawsze pewnie będą obowiązywać. Ale szczegóły IMHO bywają różne. Myślę na przykład o "głębokości dosiadu" - na oklep naprawdę głęboki dosiad (i rozluźnione duże mięśnie pośladków) to kości kulszowe dźgające grzbiet konia. Czyli coś, co się sprawdza w siodle, przy jeździe na oklep zaczyna mieć wady.
Albo samo chronienie swoich wrażliwych części ciała - na większości koni, gdyby chcieć usiąść na oklep z linią biodro-pięta, zrobi się sobie "ała". Zwłaszcza przy głębszym dosiadzie, rozluźnieniu ludzkiego "podwozia". Wtedy zwykle albo uda wędrują do przodu, albo człowiek robi z mięśni "poduszeczki". Zwłaszcza pierwsza reakcja obronna zmienia rozłożenie ludzkiego ciężaru na koniu (większość będzie na siedzeniu). W ogóle właśnie ten rozkład ciężaru człowieka na koniu zmienia się moim zdaniem całkiem znacząco, w zależności od tego, czy jest siodło (i strzemiona), czy nie.
W półsiadzie w siodle ciężar człowieka rozkłada się między uda/kolana i stopy. Przy półsiadzie bez strzemion, stopy (jako punkt oparcia) z układanki wypadają. I jest inaczej.

Coś takiego miałam na myśli.
Teolinek (You'll never shine if you don't glow.)

ODPOWIEDZ