Strona 46 z 47

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: śr maja 15, 2013 12:45 pm
autor: Karolia
Jak zwykle zastanawiam się jakby tu polepszyć żywot rekreantów i chciałabym poprosić Pana Trenera o opinię :)
Ile jest prawdy w twierdzeniu, że wytok łagodzu błędy ręki?
W jednej ze starszych książek nt. nauki jazdy konnej znalazłam informację o rzemieniu zakładanym na szyję konia, aby przeniesiony z lonży adept miał się w razie czego przytrzymać bez wieszania na wodzy. Pomysł do mnie przemawia, dobry na pierwsze jazdy samodzielne czy wyjazdy w teren. Zwłasza w nowych czyli jednak stresujących sytuacjach zapomina się o delikatnej ręcę.
Zastanawiam się czy lepszy jest taki pasek jak na wyścigówce ze zdjęcia czy jednak lepszym rozwiązaniem jest wytok, który dodatko jest mocowany do popręgu?
Jeśli wytok to czy przekładać prze niego wodze czy zostawić tylko samą pętle na szyi mocowaną do popręgu?
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =3&theater

Ciekawe jak się ma jazda na cordeo do "awaryjnego" paska na szyję? Podejrzewam, że przy koniu pracującym na cordeo nie powinno się stosować paska w ten sposób.

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: śr maja 15, 2013 9:38 pm
autor: Magda Pawlowicz
Ja już dużo razy o tym pisałam, ale napiszę jeszcze raz-u mnie odbywa się to bez wędzidła. Większość koni szkolnych chodzi na sidepullu i w sytuacjach gdy błąd ręki jest mocno prawdopodobny (np nauka skoków) nie używam wedzidła po prostu. Ostatnio moja uczennica jechała parkur na sidepullu właśnie, zresztą na westernowym kucyku:-) i przejechała:-)

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: pt maja 17, 2013 8:15 am
autor: Wojciech Mickunas
Moje zdanie na temat wytoka :
Dobrze dopasowany może złagodzić koniowi przykre odczucia związane z działaniem wędzidła na pysk , a szczególnie "rozdzierania " kącików pyska . Wytok ma "poprowadzić" wodze tak by wędzidło jeśli już to wywierało nacisk na żuchwę , a nie na kąciki pyska .
Bruce Dawidson , złoty medalista Olimpijski w WKKW , podczas szkolenia w Polsce wiele lat temu dziwił się , że nasi nie używają w ogóle wytoków . Twierdził ,że on na młode koniach i na konie , których nie zna , a przychodzi mu na nich skakać , zakłada wytok , by w razie "W " nie "zawisnąć" na kącikach końskiego pyska , robiąc mu większą "przykrość" niż w wypadku "zawiśnięcia " na żuchwie .

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: pt maja 17, 2013 12:02 pm
autor: Dagmara Matuszak
Tylko czy "zawiśnięcie" na żuchwie nie jest przypadkiem bardziej bolesne? Proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, ale tak się per analogiam przyglądam własnej paszczy i z dwojga złego chyba wolałabym dostać po mięśniu niż po wąskiej kości. Druga rzecz która mnie zastanawia odnośnie wytoka - czy w momencie kiedy koń zadziera głowę - a w sytuacji gdy odczuwa ból w pysku to chyba odruchowa reakcja - to czy wytok nie potęguje jeszcze działania ręki?

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: pt maja 17, 2013 7:19 pm
autor: Karolia
Właśnie. Różne opinie słyszałam i nie wiem, którym wierzyć.
Tak samo z side-pull'em w niedoświadczonych rękach też ma niepożądane efekty :|
Wciąż myślę nad jakimś 'trzymadłem', żeby w awaryjnej sytuacji nie ratować się przed utratą równowagi wodzami niezależnie czy są przyczepione do wędzidła czy side-pull'a. Zauważyłam, że ludzie długo mają opory przed przytrzymaniem się grzywy i odruchowo zawisają na wodzach :(

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: pt maja 17, 2013 9:53 pm
autor: Magda Pawlowicz
no sidepull jest na pewno łagodniejszym kiełznem niż wędzidło. tzn mam na myśli taki zwykły, czyli zrobiony po prostu ze skóry, bez żadnych elementów "twardych" i znacznie mniej koń będzie odczuwał dyskomfort w momencie przypadkowego szarpnięcia. uwież mojemu doświadczeniu, jeżdżę na tych samych koniach na sidepullu i na wędzidle i wszystkie moje konie sa na tym "twardsze" a więc kiełzno jest łagodniejsze, równiez wtedy gdy koń je zna i akceptuje. Oczywiście sidepulle są różne, tak jak i wędzidła są różne.

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: pn maja 20, 2013 8:45 am
autor: Ailusia
Karolia pisze:Zastanawiam się czy lepszy jest taki pasek jak na wyścigówce ze zdjęcia czy jednak lepszym rozwiązaniem jest wytok, który dodatko jest mocowany do popręgu?
Jeśli wytok to czy przekładać prze niego wodze czy zostawić tylko samą pętle na szyi mocowaną do popręgu?
https://www.facebook.com/photo.php?fbid ... =3&theater
Na wyścigach oni czasem używają tego żeby zatrzymać konia jeśli wędzidło nie działa. ;) Więc w pewnym sensie tak jak cordeo. Często na pokazach jazdy "freestylowej" możesz zobaczyć że ktoś podsuwa cordeo do góry, tam gdzie tchawica już nie jest osłonięta mięśniami, i dopiero nim działa - to jest mniej więcej taka strategia.
Jeżeli jednak potrzebujesz paska żeby się go czasem przytrzymać, to może przyczep ten pasek do siodła po prostu?

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: czw lip 11, 2013 8:00 am
autor: Katarzyna Suchecka
Mam pytanie.
Ostatnio coraz częściej spotykam się z pojęciem samoniesienie konia.
Co to jest, na czym polega i jak je zauważyć np na lonży czy pod siodłem (poczuć?)

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: ndz wrz 08, 2013 3:17 pm
autor: Juha
mam takie pytanie.. jutro będę dzwonić jeszcze do weterynarza ale może ktoś dzisiaj może podać mi odpowiedź. Moja klacz wskutek wypadku obecnie leczona jest z zapalenia kaletki maziowej przednadgastka. a więc czy to jest normalne że opuchlizna jak zaczęła schodzić to schodzi w dół na pęcine i stwardniała? z góry dzięki za odpowiedź;)

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: wt wrz 10, 2013 12:42 pm
autor: Wojciech Mickunas
Na poprzednie pytanie Kasi Sucheckiej odpowiedziałem osobiście popdczas naszego spotkania w Sierakowie . Na pytanie Juhy nie odpowiem bo nie jestem vetem :( Proszę pytać lekarza vet . :)

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: wt wrz 10, 2013 9:43 pm
autor: tootalna
Juha tak to możliwe, że opuchlizna tak schodzi jak i "twardnieje" to jest stan zapalny,musi "ujść"
Wcierasz kamforę?

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: wt wrz 10, 2013 10:44 pm
autor: Juha
pierw podawałam antybiotyk i leki przeciw zapalne, oraz smarowałam altacetem, robiłam również okłady z kapusty oraz lałam zimną wodą tą nogę. Następnie zaczęłam wcierać eclipse blue rozgrzewający. Ogólnie niepokoi mnie to że ona tą nogę stosunkowo mało zgina np. podczas czyszczenia kopystką. Zastanawiam się czy jej tej nogi nie prześwietlić bo uderzyła nią mocno. Spłoszona wywróciła się na betonie. Weterynarz jednak mówi, że gdyby była ruszona kość to noga by od razu spuchła i by się na niej nie opierała. Ona nie kuleje. PO tym upadku nic jej nie było. Dopiero na następny dzień...

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: wt wrz 10, 2013 11:08 pm
autor: tootalna
jak mi coś napuchnie to też niestety mam problemy ze zginaniem - konie tak samo. Opuchlizna może i być następnego dnia po "wypadku", raz koń mi się zaplątał i noga mu wisiała na uwiązie, niby nic, zero szarpania, wszystko ok, a następny dzień noga jak bańka.


Na zbicie opuchlizny, chłodzenie-grzanie chłodzenie-grzanie. 3-4 razy dziennie zawiń owijką nogę wsadź wąż z zimną wodą między owijkę a nogą i zostaw na 15-20min i w boksie owijki+podkładki. (robisz dopóki opuchlizna nie zejdzie)

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: śr wrz 11, 2013 11:38 am
autor: Katarzyna Suchecka
Wojciech Mickunas pisze:Na poprzednie pytanie Kasi Sucheckiej odpowiedziałem osobiście popdczas naszego spotkania w Sierakowie
Za co bardzo dziękuję, bo było łącznie z przykładem.

Re: Pytania do W.M. ("spis treści" na początku)

: pn wrz 16, 2013 4:35 pm
autor: Katarzyna Suchecka
Mam pewien spór merytoryczny. Siedzi się poprawnie na kości kulszowej czyli siedzeniowej. Dla mnie to są to dwie te same kości, różne książki i gazety różnie nazywają to miejsce.