gra POLO

Zapraszamy do dyskusji
zydus
Posty: 11
Rejestracja: sob gru 04, 2010 1:42 pm

gra POLO

Post autor: zydus » sob sty 29, 2011 3:57 pm

Witam. Moje pytanie dotyczy koni używanych do gry w polo. Ostatnio bardzo zafascynowała mnie ta dyscyplina sportu. To co zrobiło w niej na mnie największe wrażenie to właśnie konie - sprawne, chętne do współpracy, doskonale zwrotne i świetnie wyszkolone. Wydaje się, że są całkowicie skupione na jeźdzcu i wręcz same odczytują jego intencje. Czy można stwierdzić, że konie grające w polo są dobrze ujeżdzone wg naturalnych metod? Jeśli tak to wydają się być wręcz ideałem konia wierzchowego, czy dobrze myślę? Intryguje mnie ta kwestia, proszę o wyjaśnienie rzeczy laikowi :-).

Awatar użytkownika
Dagmara Matuszak
Administrator
Posty: 726
Rejestracja: pt paź 12, 2007 12:52 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: gra POLO

Post autor: Dagmara Matuszak » sob sty 29, 2011 4:14 pm

Też jestem laikiem. Ale "dowody wizualne" nie świadczą o tym sporcie za dobrze.

http://www.toffi-images.de/index.php/fo ... full/14672
http://www.toffi-images.de/index.php/fo ... full/11770
http://www.toffi-images.de/index.php/fo ... full/11775
http://www.toffi-images.de/index.php/fo ... full/12911

Z tym, co te konie mają na głowie, to nic innego im nie pozostaje jak być "chętne do współpracy" i "zwrotne". :|
They're dangerous at both ends and crafty in the middle.

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: gra POLO

Post autor: Wojciech Mickunas » sob sty 29, 2011 4:28 pm

Dzięki Daga za te zdjęcia , które mówią same za siebie i nie wymagają komentarza :(
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

maku
Posty: 262
Rejestracja: sob lis 10, 2007 8:44 pm
Lokalizacja: Poznań

Re: gra POLO

Post autor: maku » sob sty 29, 2011 5:16 pm

Ciekawe, że pomimo pewnych podobieństw jakoś jakby lepiej wygląda to w przypadku Horseball.
Może to dla tego, że zawodnicy częściej mają zajęte obie ręce piłką nie mają jak tarmosić zwierzaka za paszczę.

zydus
Posty: 11
Rejestracja: sob gru 04, 2010 1:42 pm

Re: gra POLO

Post autor: zydus » ndz sty 30, 2011 1:37 pm

Dziekuję za odpowiedzi w temacie. Zdjęć takich jak te, zamieszczone powyżej, do tej pory nie widziałem. Też Wam coś pokaże: http://www.youtube.com/watch?v=hJIUj0HSeeo. Po obejrzeniu tego filmiku uważam, że nadesłane zdjęcia nie mówią "same za siebie". Myślę, że przypadki niewłaściwego traktowania koni zdarzają się w każdym sporcie konnym, w polo na pewno też. Mam mało wiedzy, to oczywiste, ale zdaje mi się że gdyby konie były zmuszane do pracy, to nie dawały by z siebie wszystkiego i nie reagowały by na sygnały jeźdzca tak, jak koń z przesłanego przez mnie filmiku. Co o tym myśliscie? I jeszcze coś, wypowiedzi zawodowych graczy z którymi spotkałem się do tej pory, są zgodne większość twierdzi, że pasja do polo narodziła się od pasji i miłośći do koni. Tutaj kolejny filmik, gdzie można zobaczyć trening zawodowego gracza: http://www.youtube.com/watch?v=qYyxfpNQguQ. Koń chodzi jak zegarek, bez takich scen jak na wielokrotnie już cytowanych zdjęciach.

Awatar użytkownika
Dagmara Matuszak
Administrator
Posty: 726
Rejestracja: pt paź 12, 2007 12:52 am
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: gra POLO

Post autor: Dagmara Matuszak » ndz sty 30, 2011 3:37 pm

Zdaje mi się, że sytuacji na treningu takim jak pokazany na obu filmach - kontrolowany galop "przez nóżkę" w spokojnym otoczeniu - nijak nie da się porównać z tym, co dzieje się na meczu, co widać choćby na migawkach wstawionych w pierwszym filmie. Gdyby w czasie gry zawodnicy stosowali się do tego, co mówi i demonstruje pani z pierwszego filmu (niewątpliwie doskonały jeździec), pewnie wyglądałoby to lepiej... ale zdaje się że sama natura tej gry na to nie pozwala.

Być może pasja do polo rodzi się z miłości do koni, ale jak można godzić tę miłość choćby ze stosowaniem wędzidła przelotowego (które jest bardzo silnie, by nie rzec brutalnie działającym kiełznem), nie potrafię pojąć. Chyba raczej miłość własna (szczególnie u panów, którzy stanowią przecież zdecydowaną większość zawodników polo) odgrywa tu rolę. A konie, niestety, to zwierzęta, które jest bardzo łatwo podporządkować sobie tak, że będą wykonywały bez szemrania to, czego żąda jeździec. Odsetek tych, których nie da się złamać, jest naprawdę niewielki.
They're dangerous at both ends and crafty in the middle.

zydus
Posty: 11
Rejestracja: sob gru 04, 2010 1:42 pm

Re: gra POLO

Post autor: zydus » ndz sty 30, 2011 6:11 pm

Rozumiem. Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia. Polo jest Waszym zdaniem głęboko sprzeczne z metodami naturalnego jeździectwa. A dlaczego reining jest uważany za styl zgodny z jeździectwem przyjaznym koniowi? Oglądając tę konkurencję zauważam podobieństwa do polo. Na przykład roll back, w polo też występują szybkie zmiany kierunku jazdy. Albo inne figury z reiningu jak sliding stop czy spin. Nie wydają mi się one "przjazne" koniowi. Dlaczego konie używane do tej konkurencji uważa się za jeżdżone naturalnie, a konie grające w polo są Waszym zdaniem dręczone?

Jerzy Leon
Posty: 57
Rejestracja: pt gru 10, 2010 10:22 am

Re: gra POLO

Post autor: Jerzy Leon » ndz sty 30, 2011 7:10 pm

Wystarczy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jakikolwiek sport jest naturalny dla jakichkolwiek zwierząt i mamy jasność dotyczącą tematu "zwierzęta w sporcie" :)

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Magda Pawlowicz
Posty: 916
Rejestracja: ndz sty 04, 2009 6:02 pm

Re: gra POLO

Post autor: Magda Pawlowicz » ndz sty 30, 2011 8:00 pm

Muszę przyznać ze mi się też nasunęły pewne podobieństwa z jazdą west. Choćby wynikające z jazdy na jedną rękę. Ale widzę też bardzo zdecydowane różnice. Otóż w west, w szczególności w reiningu o którym zydus wspomniał przejazd idealny to taki gdzie ręka praktycznie nie działa, koń idzie na luźnej wodzy kierowany dolnymi pomocami, zatrzymuje się na cofnięcie ciężaru i głos. Czyli ogólnie:im mniej korekty tym lepiej. Wiadomo, że są dobrzy i źli zawodnicy w każdej dziedzinie sportu, są ludzie szanujący konia i ..."taborety". NAtomiast w polo w czasie meczu musi być czasami konieczne mocne korygowanie bo mamy do czynienia ze sportem "kontaktowym", wiadomo, że w tłoku dzieją się różne rzeczy. To jest jak dla mnie główna różnica: westowy koń ma swoje zadanie do wykonania i jest na arenie sam (no ewentualnie z krowami :) A tu mamy mecz!
A wędzidło jest faktycznie raczej brutalne, ale znowu o niektórych patentach westowych też można spokojnie powiedzieć że mogą być brutalne PRZY ZŁYM STOSOWANIU.
Zresztą nawet na tym filmie ze szkolenia konia widać, że koń często "odbija się" od kiełzna do góry. No i po coś jest tam martwy wytok prawda?

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: gra POLO

Post autor: Wojciech Mickunas » ndz sty 30, 2011 8:01 pm

To nie jest sprawa konkurencji czy stylów jazdy , to jest wyłącznie sprawa zachowań ludzi wobec koni i ich stosunku do metod jakimi osiągają swój cel. Reining w dobrym wykonaniu może być bardziej przyjazny koniowi , a w złym wręcz przeciwnie . Pozostałe konkurencje wymyślone przez ludzi też.
Polo z założenia jest mało przyjazne koniom. Reguły gry to determinują . Gra odbywa się w większości na maksymalnych obrotach ( podobnie jak w hokeju na lodzie ) dla tego zawodnik ma kilka koni do dyspozycji w ciągu meczu bo jeden by nie podołał. Nagłe zwroty w pogoni za piłką konia prowadzonego jedna ręką( bo w drugiej jest młotek) wymagają użycia specjalnych kiełznań mało przyjaznych końskim pyskom.
Inne konkurencje wymyślone przez ludzi też bywają mało przyjazne koniom łącznie z WKKW . Dla tego mimo iż uprawiałem tę konkurencje przez przeszło 15 lat i przeszło 30 byłem trenerem do poziomu Olimpijskiego włącznie , coraz mniej mi się ten sport podoba . ( skoki i ujeżdżenie też z całym tym arsenałem "nowoczesnych " metod treningowych).
Jeśli chodzi o tzw metody naturalne to moim zdaniem we wszystkich metodach treningu czy ogólniej postępowania z końmi bywa tak, że ludzie bardziej liczą się z naturą koni albo mniej , a często niestety postępują wbrew tej naturze . Metody stosowane przez Caprilliego też nazywane były naturalnymi . Anthony Paalman w swojej książce bardzo często używa określenia : '"naturalne metody treningu" .Obaj ci panowie uważani są za świetnych koniarzy. Tak więc przyjazne koniom metody to te które uwzględniają ich naturę , metody eliminujące przemoc i zadawanie koniom cierpienia .
W stanach coraz bardziej popularne są zawody freestyle riding - jazda na oklep i bez ogłowia :) .
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

zydus
Posty: 11
Rejestracja: sob gru 04, 2010 1:42 pm

Re: gra POLO

Post autor: zydus » ndz sty 30, 2011 8:30 pm

Serdecznie dziekuję za odpowiedzi :-). Chyba rozumiem co macie Państwo na myśli rozróżniając metody reiningowe od tych posługujących się twardym kiełzaniem. Może teraz abstahując od samego meczu polo. Chciałbym prosić o odniesienie się do wcześniej sugerowanego filmu szkoleniowego, "Improving Your Polo Game - Video 3 of 3" (http://www.youtube.com/watch?v=hJIUj0HSeeo). Co myślą Państwo na temat oddziaływania na konia metodami sugerowanymi przez Panią z filmu? Chodzi mi szczególnie o moment zagalopowania. Do tej pory uczono mnie (niestety z miernym skutkiem), że żeby zagalopować z kłusa należy usiąć w siodło (najlepiej na łuku), dać łydkę i popuścić wodze. Metoda pokazana na filmie, posługująca się przenoszeniem cieżaru ciała bardzo mi się spodobała. Wydaje się być prosta i "naturalna ;)" - przenosisz ciężar ciała bliżej przednich nóg - koń przyspiesza. Mam wrażenie, że "przyspieszanie" w ten sposób nie jest zbyt popularne wśród naszych szkoleniowców. Z czego to wynika?

Awatar użytkownika
Wojciech Mickunas
Administrator
Posty: 1147
Rejestracja: czw paź 04, 2007 10:44 am
Lokalizacja: Baczyna
Kontakt:

Re: gra POLO

Post autor: Wojciech Mickunas » ndz sty 30, 2011 9:53 pm

Zagalopowanie , czyli zmiana chodu , wykonana przez konia w odpowiedzi na nasz sygnał to kwestia "umowy" między jeźdźcem a koniem . Na upartego można doprowadzić do tego , że koń zagalopuje z lewej nogi na ugryzienie go w lewe ucho :) Z pewnością można konia tego nauczyć , ale po co ? kiedy są prostsze rozwiązania :)
W polo cel jest taki : błyskawiczne podjęcie przez konia galopu . Wykorzystuje się więc odruchową reakcję konia na zachwianie równowagi związane z przemieszczeniem środka ciężkości w przód . Nie ważne ,że przy tym koń przyspieszy "ratując" tym zachwiana równowagę , czy że bardziej obciąży przód .
W ujeżdżeniu klasycznym jest nieco inaczej . Nie jest celem szybka reakcja i szybkie rozpoczęcie galopu , ale równowaga z przeniesionym bardziej w tył środkiem ciężkości , a w konsekwencji łatwe przyjmowanie pozycji zebranej z podstawionym zadem . W związku z tym uczy się konia , by rozpoczynał galop od akcji tylna zewnętrzną nogą rozpoczynającą pierwszy takt galopu , bez przyspieszania . Sygnałem do zagalopowania nie jest pochylenie tułowia ( choć na początku nauki wykorzystuje się ten manewr , by ułatwić koniowi zrozumienie o co nam chodzi ) , a w uproszczeniu sygnał "dosiadu" i łydek.
Nie mogę zrozumieć, dlaczego ludzie, zamiast próbować zapanować nad kilkudziesięcioma dekagramami końskiego mózgu, koncentrują się wyłącznie na tym, żeby okiełznać 500kg jego mięsni!

zydus
Posty: 11
Rejestracja: sob gru 04, 2010 1:42 pm

Re: gra POLO

Post autor: zydus » pn sty 31, 2011 12:58 am

Rozumiem. Bardzo dziękuję Trenerowi i innym użytkownikom za odpowiedzi na moje pytania! Ogromnie mi pomogły!

Ania Dobrowolska
Posty: 76
Rejestracja: ndz lis 25, 2007 9:35 pm
Lokalizacja: pomorskie - Szczerbięcin
Kontakt:

Re: gra POLO

Post autor: Ania Dobrowolska » pn sty 31, 2011 10:07 pm

Moja druga połowa miała okazje przez pewien czas pracować z końmi przygotowywanymi do gry w polo, więc mieliśmy możliwość zobaczenia jak to wygląda.
Z tego względu, iż jest to gra, gdzie jeden zawodnik musi mieć na jeden mecz kilka koni, jeden koń "starcza" na 2 max 5 sezonów i dodatkowo urazowość jest najwyższa ze wszystkich dyscyplin - jest to gra głównie dla panów finansowo bardzo dobrze ustawionych. Konie przygotowują i trenują do gry niejednokrotnie bardzo dobrzy jeźdźcy, jednakże gdy przychodzi weekend meczowy, pan biznesmen wsiada na konia przed meczem kilka razy (albo i nie) a po weekendowej grze musi minąć jakiś czas zanim konie dojdą do siebie.
Tak więc szkolenie konia, a sama gra to niestety dwie różne rzeczy. Takie były nasze doświadczenia z tą dyscypliną.

ODPOWIEDZ